-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ta cwaniara wychodzi rano od siebie i czeka pod garazem, zeby otworzyc brame. Caly dzien wlasciwie w nim lezy, wychodzac na siusiu i kupke. Bo wode i jedzonko dostaje pod nosek. Z chodzeniem tak sobie ..... raz lepiej raz gorzej. Czasmi potrzebuje troche pomocy. -
Nie moge sie otrzasnac .... Tyle psiakow starych i chorych ... a Bubcia , nic , zupelnie nic nie wskazywalo na to, ze cos zlego moze sie stac..... I wlasnie ona, odeszla.... Misio, mimo ze ma otwarty kojec, woli byc u siebie. Nie jest goraco w srodku, bo maja przewiew powietrza i cien pod daszkiem. Wode wymieniam kilka razy dziennie na zimna. Misiak nawet spacerowac juz nie chce.... zrobi, co trzeba i drepcze pod furtke. Czasem sie zamysle i nawet nie zauwaze, ze nie idzie kolo mnie, ale zawrocil i czeka na mnie pod furtka. Madrala z Misiaka ...
-
Ja nie wiem .... spodziewalam sie, ze to dom normalny z ogrodem i kojcem, albo budami wolnostajacymi. I taki dom dla Buni bylby najodpowiedniejszy. Bunia to typ uciekinierki i ogrodzenie 120 cm, to za malo zeby nie probowala zwiac. U mnie jest 160 cm, ale nad budami mam jeszcze siatke, zeby z budek nie mogly wyskakiwac i nad budami jest zadaszenie. Bar i ruchliwa ulica to przy bojazliwosci Bunci za duzo ..... Kiedy spacerujemy i jedzie cos nasza szutrowa doga, Bunia bardzo sie boi, nawet roweru. Musze ja wtedy trzymac, glaskac i mowic do niej. Dzisiaj byla pani doktor i zaszczepila Bunie p. wsciekliznie. 25 zl szczepienie + 5 zl dojazd ( szczepila 5 psiakow ).
-
Dzisiaj byla pani doktor i zaszczepila Skubisia p. wsciekliznie. 25 zl szczepienie + 5 zl dojazd ( szczepila 5 psiakow ). A tu sliczny Skubinio [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/20d1994cf4a9141d.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/303/20d1994cf4a9141dmed.jpg[/IMG][/URL] Wyczesalam go po raz kolejny. Juz prawie nie wychodzi siersc [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/99b6b2a80f71687d.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/303/99b6b2a80f71687dmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Igunia juz sie zadomowila na dobre. Nie boi sie jak na poczatku, kiedy po kazdym szczeknieciu, stuknieciu czy innym niepokojacym dzwieku, wiala do swojego kojczyka. Mimo, ze byl stale otwrty, to wolala w nim zostac. Dzisiaj juz razem z moimi suniami ganiala po ogrodzie, a w koncu dorwala pluszaka, ktorych wszedzie pelno i z nim wariowala. Co jakis czas podbiega do mnie, potuli sie chwilke i goni dalej. W dzisiejszy upalny dzien wolala pod domem w cieniu sobie lezec [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/70a16aad253b3df7.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/299/70a16aad253b3df7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ac1d4bd9a0bc1743.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/215/ac1d4bd9a0bc1743med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1b8970caa76f16d8.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/303/1b8970caa76f16d8med.jpg[/IMG][/URL] -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
zuziaM replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Mam juz dwie sunie z amputowanymi lapkami. Jedna mieszkala w kojcu i radzila sobie swietnie. Teraz jest stale na dworze, ale spi w domu, dopoki nie zbudujemy nowych budek. Druga, to pinczerek, wiec jest oczywiscie w domu. Ja nie mam mozliwosci brania psiakow do domu, niestety. -
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
zuziaM replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Poczytalam, co zaplanowane w sprawie Tofika. Gdyby trzeba bylo, to oczywiscie moze do mnie przyjechac po miesiacu w DT. Jesli u kikou sie zdecydujecie go umiescic, a bedzie rozrabial, to mamy od siebie okolo 20 km, wiec bedzie zawsze mogl przyjechac do mnie. U mnie sa kojce, ale psiak z takim kalectwem bedzie mogl biegac z suczkami po ogrodzie, bo na dluzsze spacery, jakie maja u mnie psiaki, nie bedzie sie nadawal. -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie moglam tu zajrzec ...... to co sie stalo mnie rozbilo zupelnie. I ja nie spodziewalam sie, ze to wlasnie Bubcia pierwsa mnie opusci .... przeciez sa starsze psiaki i chore, naprawde chore .... A to wlasnie Buba ..... Wczoraj bylo bardzo goraco, ale i tak nawet nie podejrzewalam, ze cos takiego moze sie wydarzyc. Buba jak zwykle od samego rana byla w ogrodzie. Zachowywala sie normalnie ... spokojna, opanowana, dystyngowana prawdziwa dama ..... Nie szalala jak inne psiaki po wypuszczaniu z kojcow ... po prostu wiedziala, ze tak ma byc .... normalka .... Okolo 10 tej zjadla sniadanie, a okolo 12 tej przywiozlam grzbiery kurczakow, ktore psiaki uwielbiaja. Bubcia tez dostala swoj kawalek i zjadla chetnie. Potem jej prawie juz nie widzialam, bo lubila sie zaszywac w ogrodzie pod drzewkami ... raczej zawsze na uboczu sie trzymala. Przed obiadem byla pod domem na wilgotnym piasku. Byla spokojna, ale jakby slabsza ... ziala szybko i mocno. Zanioslam jej wode, zmoczylam pyszczek , brzuszek i lapki. Pila wode sama. Obiadu nie chciala zjesc juz ..... Caly czas lezala w cieniu, zmieniajac miejsca. Wieczorem nadal byla niemrawa i osowiala ...... Nie reagowala na zawolanie ..... zaniepokoilo mnie to i zadzwonilam do pani doktor. Kazala przyjechac. Najprawdopodobniej to udar ....... serduszko tez moglo tego nie wytrzymac. Miala 40 stopni goraczki. Dostala kroplowki dozylnie i podskornie. Steryd na wzmocnienie organizmu. Po kroplowkach temperatura spadla do 39,5 .... Wydawalo mi sie, ze jest lepiej. O 7 ej, kiedy moj maz jechal do pracy, Bubcia lezala przed kojcem. Ja znalazlam ja zaraz po 8 ej ...... lezala pod zywoplotem i juz nie zyla ...... Byc moze, ze Bubcia lezala troche w sloncu, bo to lubila ...... Czesto sie wlasnie wygrzewala. I moze to przesądzilo ..... Jest mi strasznie przykro ...... Bubcia to naprawde najwspanialszy psiak, jakiego mozna bylo sobie wymarzyc ... kochana, mila, wesola, slodka ..... cudowna suncia .... Kochana panienko ...... nigdy nie zapomne, ze moglas cieszyc moje oczy i radowac moje serce ... (*) (*) (*) ...... -
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Nie ma powodu do niepokoju. Kazde zlamanie jest opuchniete. Lapinki juz Igunia nie dotyka tak czesto, jak wczoraj. Wlasciwie to wcale juz sie nia nie interesuje. Ale dzisiaj rano wyszlysmy sobie do ogrodu i Igusia polozyla sie na trawce w cieniu. Obejrzalam wiec jeszcze raz dokladnie opatrunek. Zauwazylam, ze to usztywnienie ( a jest zrobione z kolnierza pooperacyjnego ) jest za nisko i nieco uciska w opuszek lapki. Wzielam wiec nozyczki i wycielam kawaleczek. Byc moze to wlasnie to Igusi preszkadzalo, bo juz nic tam nie dotyka. Jesli chodzi o uzywanie tej lapki, to wyglada to tak, ze kiedy niunia idzie szybko, to skacze na 3 lapciach.... ale kiedy izie wolno, to idzie normalnie na wszystkich 4 lapkach. Jak zacznie juz wiecej czasu spedzac luzem w ogrodzie, to na pewno lapinke rozchodzi. Ale to za kilka dni. Na razie cieszy sie juz na moj widok, macha ogoneczkiem i podchodzi do mnie chetnie. Ale kiedy podchodza do niej inne psiaki, to podkula ogonek i chce wracac do kojczyka. Musi je lepiej poznac, bo one jej nic nie zrobia zlego z pewnoscia. Musi sie tylko o tym przekonac. Woel na razie nie ryzykowac , zeby uciekala mi po ogrodzie ze strachu przed innymi psiakami. Bedzie to na pewno szybko, bo juz dzisiaj po poludniu obwaciwala sie z kolezankami juz bez takiego leku. Pamietajcie, ze pierwszy miesiac pobytu Iguni jest juz oplacony przez kochana cioteczke-sponsorke. leni, chyba sie nie gniewasz, ze przeznaczylam te 50 zl od Panstwa Tibunia na Igunie ? Pan doktor powiedzial, ze jesli on bedzie musial operowac mala i wyjmowac sruby, to najpierw bedzie potrzebowal RTG, zeby wiedziec dokladnie, gdzie one sa. A w ogole to dziwil sie, ze ma zalozone usztywnienie tylko do lokcia. Jak on operuje, to usztywnia caly bark psiaka, zeby zupelnie nie mozna bylo lapka ruszac. Ale sa rozne szkoly, widac. Wazne, zeby bylo skuteczne. -
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Doszly dzisiaj. Dziekuje bardzo. czerda cos pisla o witaminkach, ale pewnie zapomniala. Poszukam tego postu i kupie te witaminy ... kto wie ? moze cos pomoga ???? -
[quote name='Mantis']Zuziu, wpłaciłam za hotelikowanie Yogusia 300zł.[/QUOTE] Dzieki, wlasnie wplynely. Zapisze wiec 270 zl za pierwszy miesiac, a 30 zl zostanie jako zapas na badania Yogusia, dobrze ? W sobote mam operacje mojej Isiuni. Z Yoguniem wybiore sie, jak tylko sie ze wszystkim poukladam.
-
PILNIE NOWY DT !!! Malenka sunia-ogromne przerazenie-JULCIA z Dobrocina
zuziaM replied to zuziaM's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']no trochę trochę to trwa, biedactwo[/QUOTE] Pewnie potrwalo by szybciej, gdyby Julcia nie rzucala sie tak do gryzienia do wszystkiego, co sie do niej zbliza. Moje kocice goni potwornie. Hotelikowe sunie, ktore mialam w domu kilka dni ... to samo... rzucala sie z rozpedem od razu do nich, jak tylko zajrzaly do lazienki. Agresorka potworna. Mysle, ze mnie nie ugryzie juz, jak bede ja brala. A mam taki zamiar juz niedlugo. I bede ja wynosila na rekach na dwor i zaraz wracala do domu. Tak kilka dni zrobie, a potem sprobuje na smyczy ( Julcia tego zupelnie nie zna ). To potworny dzikusek. -
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Bylam dzisiaj. Sunia dostala srodek nasenny. Lapka wyglada biedniutko. Jest jakas taka jakby opuchnieta ... tzn to miejsce zlamania jest takie zgrubiale bardzo. Zadnego stanu niepokojacego w rance nie ma. Igunia ma zalozony nowy opatrunek z tym samym usztywniaczem. Ranka zarosla sie bardzo dobrze. Pan doktor byl nawet zdiwiony, ze po 10 dniach az zylka wrosla w skorke juz. Mam teraz obserwowac, czy opatrunek nie uwiera lapki, czy nie puchnie. Dzisiaj Iguni to przeszkadzalo, ale moze dlatego, ze w ogole bylo ruszane. Mam nadzieje, ze nic zlego nie bedzie sie dzialao. Zabieg kosztowal 50 zl. Ale przeznaczylam na to 50 zl , ktore zostawila dla psiakow nowa pani Tibbusia. -
A takie madrosci znalazlam o tej rasie. Szczerze powiedziawszy to wszystko pasuje idealnie do Skubinia. Ja mysle, ze warto cos z tego w ogloszeniach umiescic. [FONT=Arial][SIZE=2]Nazwę zawdzięcza niewielkiej angielskiej rzeczce Aire, leżącej w regionie Leeds i słynącej z obfitości wydr. Rasa ta powstała z krzyżowania otterhounda z terierami. Następnie w wyniku dalszych krzyżówek – także z collie i konsekwentnej selekcji ukształtowano airedale`a.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Na dzień dzisiejszy jest to jedna z nielicznych znanych ras, która nie uległa jeszcze wypaczeniom związanym z cechami charakteru. Ubolewam, że tak mało psów tej rasy jest kupowanych przez Polaków. Ale ma to też i dobre strony, bo jak wiadomo każda moda na poszczególne rasy psów niestety niszczy ich cechy użytkowe i charakter, a i nie rzadko zdrowie psa i odporność na wiele chorób.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Terier ten już dawno uzyskał miano KRÓLA TERRIERÓW. Jest to absolutnie zasłużony tytuł dla tego psa. Cechy jego charakteru niestety nie znajdują zbytniej popularności wśród wielu właścicieli psów. Być może jest to spowodowane tym, że Airedale terrier często zaskakuje wielu ludzi swoim poziomem inteligencji. Jego ogromna wszechstronność i bystrość umysłu dla niektórych osób są barierą do tego, aby nabyć tak wspaniałego psa. Podczas obu wojen światowych ciężko pracował jako pies sanitarny i przenoszący meldunki. Jego spryt i inteligencja pozwoliły mu o wiele lepiej sprawdzić się w tym kierunku niż ludzie. W obu wojnach zyskał ogromną sławę i zawdzięczano mu bardzo dużo. Podczas działań wojennych współpracował razem z pudlami i obie rasy były niezastąpione w swojej pracy.[/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Arial][COLOR=#336667]Jaki jest Airedale terrier[/COLOR][/FONT][/CENTER] [LIST] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Król terierów – niezwykle wszechstronny pies użytkowy[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Doskonale nadaje się do: pracy jako przewodnik niewidomych, rewelacyjny stróż, obrońca, ratownik, pies lawinowy, myśliwski, pies rodzinny i towarzysz dla dzieci[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Wykorzystywany jako pies policyjny w Wielkiej Brytanii[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Odporny na choroby[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Pełen życia i radości, ale nie męczący nadmiernym temperamentem[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Bardzo cierpliwy i niezwykle sympatyczny[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Mądry – nie lubi bezczynności. Kocha pracę i współpracę z człowiekiem pod warunkiem, że człowiek wie, jakiego ma psa koło siebie i potrafi mądrze wykorzystać jego rozum i umiejętności[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Lubi się uczyć i daje się łatwo prowadzić pod kierunkiem mądrego przewodnika[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Nie gubi włosów, ale należy go strzyc lub trymować, lecz bez przesady[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]Czas, który płynie dla tego psa działa tylko NA KORZYŚĆ tej rasy. Jest to terier, który z wiekiem ma coraz bardziej sympatyczny charakter i usposobienie, co rzadko można powiedzieć o tak żywych psach jak teriery czy foksteriery[/SIZE][/FONT] [*][FONT=Arial][SIZE=2]W młodym wieku (około roku) przechodzi on fazę rozwoju zwaną „młody gniewny”. Wtedy powinna już być ustalona hierarchia w stadzie, gdzie przywódcą jest człowiek. W przeciwnym razie dość często ten młody terier wszczyna bójki z innymi psami, które naruszają jego terytorium.[/SIZE][/FONT] [/LIST]
-
Mantis, dziekuje za wplate. Skubik mial oplacony pobyt do 25 maja 2010. Ale ........ po wyjezdzie Tibbunia zostalo jeszcze 50,- zl !!!!! Przepisuje wiec je moze na Skubinia, co ????? No i jeszcze Panstwo ... nowi Panstwo Tibbunia zostawili na psiaki 50,- zl !!!!! Mowilam o tym leni ...... a Panstwu ogromnie dziekujemy !!!!! Musze w watku Tibbunia to napisac, przepraszam ... zapomnialam. To moze te 50 zl na razie zostawie, bo dzisiaj jade z Igunia na zdjecie szwow i co zotanie z tego po wizycie, to pojdzie tez na Skubinia. Pozniej wiec wylicze, do kiedy bedzie oplacony hotelik. Moze tak byc ??????? Bo Igunia pierwszy miesiac pobytu ma juz oplacony przez sponsorke, wiec poki co nie potrzebuje.
-
W kojcu sie nie zalatwia. Zawsze tylko na spacerku. To slodki cudowny psiaczek. Lubi sie przytulac, znosi cierpliwie zabiegi kosmetyczne, chociaz ich nie za bardzo lubi. Bawi sie swietnie zabawkami, pilkami, piszczacymi zabawkami i pluszakami.
-
PILNIE NOWY DT !!! Malenka sunia-ogromne przerazenie-JULCIA z Dobrocina
zuziaM replied to zuziaM's topic in Już w nowym domu
U Julci ..... kolejna ... juz czwarta ... ofiara z krwawiacym palcem ( dogomaniak, ktory przywizl do mnie hotelikowa sunie i koniecznie chcial Julcie wziac na rece ). Ale i kolejne postepy. Juli juz nudno sie zrobilo w lazience, wiec teraz pod nasza nieobecnosc i w nocy, spedza czas na fotelu w pokoju. I mimo, ze ja siedze niedaleko, to ona wlasnie potuptala sobie do pokoju i spi na foteliku. Jak tylko wstane, to zaraz ucieknie znow do lazienki, ale wroci na fotelik. Powoli, ale sie osmiela dziewczynka. -
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Na szczescie to nie to co myslalam, czyli galopujacy guz ..... wdal sie stan zapalny i guzek zaczal rosnac i ropiec. Pekl rano dzisiaj. z pewnoscia bardzo Isiunie bolalo. Dostala antybiotyk, opuchlizna ma zejsc i najprawdopodobniej w sobote operacja. A z Igunia jutro jade do pana doktora. Moja pani doktor nie zna sie na ortopedii i wole pojechac do doktora, ktory robi takie same operacje, jaka miala Iga. Poza tym opatrunek z usztywnieniem ma jednak nosic az do zdjecia srub. Pan doktor ma pracownika jeszcze, wiec we dwoch latwiej im bedzie sobie z Igusia poradzic. -
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Nic nadzwyczajnego. Dostal po prostu antybiotyk, bo mial troszke sucha skorke i lupiez straszny ... jakis stan zapalny. A leki zadzialaly tez na oczka ( pani doktor to zreszta powiedziala ). I naprawde dzisiaj sie przekonalam, ze Babelek widzi. Dzisiaj, kiedy wypuscilam psiaki z kojcow, to gnalam do domu, bo postawilam wode na kawe i zaraz sie miala zagotowac .... .... a Babel gnal za mna, bo sie zawsze wita ze mna kilka minut, obskakujac mnie i drapiac pazurkami przy tym niemilosiernie .... I jak tak za mna biegl, to zapedzil sie prosto na moj stojacy samochod .... i nagle sie przed nim zatrzymal ! Stanal w miejscu przed samym autem doslownie kilka centymetrow !!!! Za jakis czas jeszcze raz zabiore malucha i zobaczymy... moze powtorzymy te leki, jesli mozna.