-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
[quote name='leni356'] to jest 180 km na północ od Warszawy[/QUOTE] Nie znam zupelnie tamtych stron .... ale to daleko !
-
...przerażone biedactwo, Bettinka z DOBROCINA ma super domek :O))))
zuziaM replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='papryka']Zuziu widzialam ze wchodzilas na watek Felci naszej:) i naprawde polecam wskazowki szkoleniowca p.Oli Zawadzkiej (nam pomogla:)))))[/QUOTE] Czy ja bym mogla poprosic o jakis kontakt do tej pani Oli ??? Musze jednak kogos poprosic o pomoc z Julcia. -
Kurcze, nie zapisal mi sie post ....... jeszcze raz ..... Dzisiaj Mikunie probowalam wypuscic z kojca. troche ciekawa, ale i wystraszona byla. Zrobilam kilka zdjec z tego wydarzenia. Pewnie z checia zobaczycie Mikunie bez siatki przed mordeczka. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/300bc4b02e73b47f.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/306/300bc4b02e73b47fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/82d3472d267160e7.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/306/82d3472d267160e7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6650ccc0e08c9d1f.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/311/6650ccc0e08c9d1fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/626acfa119f96f93.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/311/626acfa119f96f93med.jpg[/IMG][/URL] Przypielam Mikusi na wszelki wypadek linke do obrozki. Mam nadzieje, ze sama bedzie wracala do swojego kojzyka, ale gdyby jednak nie zechciala, to latwiej mi bedzie ja zlapac.
-
Nie wiem, gdzie jest Lomza, ale to moze blizej mnie ... zamiast ja do Warszawy wiezc ... Chyba, ze ja leni chcesz poznac osobiscie ????
-
Wyglada to bardzo smutno ...... Psiaki w schroniskach chociaz maja wieksze wybiegi. Rzeczywiscie, ze to jest jakies dziwne ....... przyjmowac psa do hotelu, gdzie siedzi on w kenelowej klatce ???? I to dorosle psy ..... Rozumiem, jesli chodzi o szczeniaki ... sa w nich bezpieczne. To jakas pomylka chyba...... To nie jest normalne ..... Gdyby to bylo takie oczywiste, ze psy moga egzystowac w takich warunkach, to pewnie kazdy niemal dogomaniak by sobie mogl pozwolic na trzymanie kilku psow. Wystarczyloby tylko na poczatek poniesc koszt na kupno klatek. Ale to chyba nie o to chodzi .... prawda ? Biedne psiaki .....
-
To nie wygryziona dziura ..... nie nie ... to po prostu czerwona obrozka.
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U mnie ma edukacje w pakiecie ...... hi hi hi ..... Dzisiaj juz dluuuuugi spacerek mielismy. Parys sobie radzi coraz lepiej. Nie potyka sie juz i tak mocno nie sapie..... To wazne, ze juz ma wiecej sily do chodzenia. Miesnie znow pracuja jak nalezy ... Ale !!!! Jak sie ma taki apetyt !!!! To normalnie omlocik, ze mamuniu moja ! Jak niose jedzenie, to normalnie glowe do wiaderka wpycha ! Zarlok przeokropny .... Psiak spokojny, na spacerkach zainteresowany bardzo. Dzisiaj mnie uraczyl dluzszym spojrzeniem wreszcie..... Generalnie sprawia wrazenie, jakby czlowiek potrzebny mu byl tylko do wychodzenia na spacery i do karmienia .... Moze sie to kiedys odmieni ... kto wie .... Moze zobacze kiedys merdajacy ogonek ... ???? -
No nie moze byc inaczej !!!!! Pewnie , ze beda i to zaraz po ostrzyzeniu !
-
Miejsce juz mam wolne. I mam juz dwa slepaczki. Jeden calkowicie ... Yogi vel Ania .... drugi to Bąbelek slepy wg mnie w 99 % ... z bardzo bliska nagle staje przed przeszkoda. Babelek biega stale luzem, bo malusi jest. Pozostale psiaki w kojcach 2 x 4 m. Zadaszone , polowa kojca z trawka w srodku i polowa pod budkami z drewnianymi podlogami. Spacery 3 x dziennie. Dlugie miedzy polami, pod las. Jedzenie 2 x dziennie. Rano suche, ok. 17 tej makaron z miesem i warzywami. Musze juz leciec. Kontakt na telefon, jesli bedzie potrzeba : 0695 555 221
-
Widze, ze juz znalazlo sie miejsce dla slicznego chlopczyka. Swietnie ! Gdyby cos nie wyszlo, to u mnie moze rowniez pomieszkac. Mam miejsce w tej chwili. Co prawda wole przyjac suczke, bo suczki u mnie od rana do wieczora sa luzem wypuszczone i pewnie przez to duzo szczesliwsze , a chlopaki maja tylko dlugie spacery, ale jak jest wielka potrzeba, to chlopaka ( sredniego do 15 kg ) przyjac rowniez moge. Psiaczku , znajdz najlepszy domek ... jestes sliczny ! A ten hotel .... jesli maja rzeczywiscie tyle wolnoci, co pisze pan doktor, to chociaz tyle maja z zycia .... ale siedzenie w klatkach .... to juz zakrawa na okrucienstwo. a z tego, co zauwazylam na dogo, to ogromna ilosc psiakow pojechala wlasnie tam. Co watek szukajacy hotelu, to zakonczenie poszukiwan, bo w Obornikach juz sie znalazlo miejsce. Ile tam maja psow ??????? To juz male schronisko .... tylko, ze platne co miesiac......
-
Acha ... na koncie Fundacji jest [B]394 zl[/B] z zeznan rocznych 1% podatku. [B]Czy mam wystawic rachunek na calosc, czy tylko 270 zl za miesiac hotelowania ???? Badanie krwi takie podstawowe dla starszego psiaka ( anemia, watroba, trzustka, nerki ) bedzie kosztowalo ok. 60 zl[/B] Zadecydujcie i dajcie jak najszybciej znac przez sms ( chce juz wypisac rachunek, a na necie juz moge nie byc ) 0695 555 221.
-
[quote name='Mantis']Nie wpłaciłam jeszcze za hotelik, także można prosić fundację o opłacenie hoteliku, badań, a wpłaty ze skarbonki zostaną na kolejne miesiące. [/QUOTE] OK. Wiec zaraz wystawiam rachunek i wysylam do Fundacji. Prosze tylko o powiadomienie ich, ze przyjdzie cos takiego, zeby nie byl nikt zaskoczony. Anik juz sie bardzo oswoil z cala sytuacja. Zna juz rozklad dnia, pieknie spaceruje i nawet juz tak nie szaleje podczas przypinania linki, ale spokojniej czeka. Apetyt nadal dopisuje, siersc odrasta coraz ladniejsza. Lupiez juz prawie zniknal.
-
Dzisiaj jej zrobilam zdjecie z domu. Troche kaszkowate, bo na najwiekszym zblizeniu. Bunia lezy sobie na budce mimo otwartego kojca. Pobiegala troszke i woila o siebie. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/91205aec0bc06bf8.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/305/91205aec0bc06bf8med.jpg[/IMG][/URL]
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kupilam Caniviton jednak za 95 zl ( wystarczy na 45 dni ). Powod jest taki, ze Arthrofos nie zawiera jednego z waznych skladnikow ziolowych. Mianowicie ziolka, ktore dziala przeciwzapalnie. W przypadku Gabi akurat, u ktorej choroba jest juz mocno zaawansowana, wlasnie to ziele spelnia wazna role. Z tych upalow Gabi sie w uchu rozwinal jakis grzyb. Musze jej zakrapiac SUROLANEM. Mialam w domu, ale juz koncowke i musialam dokupic. Ale pewnie cale nie pojdzie dla Gabi. 8 dni mam 2 x dzienie zakrapiac i smarowac malzowinke, bo jest szorstka i zgrubiala. Gabi oczywiscie nie daje sobie za nic tego robic, a przy zakrapianiu placze biedna.... boli ja z pewnoscia, bo ma stan zapalny. I przez te niesprawne lapiny nawet nie mogla sie podrapac po uzku. Gdyby sie drapala, to pewnie bym mogla to wczesniej zauwazyc. Dzisiaj znow upal, ale Gabcia czuje sie dobrze. Przydreptala do garazu i sobie drzemie. Co godzine podaje jej swieza wode do picia. Na sniadania dostaje teraz parowki, bo zauwazylam, ze jakos sie po nich naprawde lepiej czuje. Jest silniejsza i taka trzezwiejsza. Poza tym .... ogromnie je lubi ...... wie co dobre panienka..... -
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Nie.... Pepo ma kochajacy domek, ale musieli wyjechac pierwszy raz na wesele, a drugi raz na pogrzeb i Pepcio zostal wtedy u nas. A teraz ma juz zaklepany termin pod koniec lipca na 2 tygodnie, bo panstwo wyjezdzaja do Chorwacji na urlop. Wiec Babelek bedzie mial znow swojego kolege. -
Ja nie wiem nic o telefonach ....... Pewnie gdyby byly, to by leni kierowala do mnie rowniez.... ale nie ma .... Natomiast Skubinio ma sie niezle. Jest radosny, kochany, sliczny .... normalka ! Przez upaly troszke ten jego nochalek cierpi, bo wysycha mu szybciej i bardziej. Od niedzieli smaruje mu nosek i dziureczke chora, mascia z witamina A. Natluszcza mu skorke na nosie i daje maly poslizg. Latwiej mi wtedy glucika wyciagac. Nie przykleja sie do noska i szybciutko wychodzi. Reszte Skubinio sam wykichuje. Wczoraj rano bardzo mu krwawila ta jedna dziurka. Ale tylko raz i juz potem byl spokoj. Poza tym nadal szaleje, znosi do siebie kazdego napotkanego podczas spacerkow pluszaka .....
-
Ciesze sie, ze udalo sie znalezc miejsce dla psiaka. Dla niego lepszy teraz kojec w miejscu, gdzie jest zadbany i poswieca sie mu uwage ... niz mieszkanie, gdzie byc moze byl niekochany, niechciany, a moze i zamykany czy uwiazywany ...... Skoro go nie zdolali pokochac, to moglo tak byc, ze im przeszkadzal i izolowali psiaka ..... Biedactwo. Mam nadzieje, ze jednak szybko znajdzie domek, ktory go wreszcie pokocha.
-
Dziewczyny, nie bylam jeszcze z Anikiem na badaniach. Powod ...... uzarlo mnie cos w noge i tak mi spuchla, ze sama musialam jechac do lekarza. Biore teraz antybiotyki i ma odpuscic. Poki co boli jak diabli. No i wlasciwie to moze i dobrze, bo teraz sie zrobil taki ukrop, ze w aucie chyba mam z 60 stopni..... Anik by sie zagotowal, a klimy nie mam .... niestety. Pojedziemy za kilka dni. Obiecuje.
-
Wczoraj wyslalam Semirkowi paczke. W ferworze tych emocji, kiedy przyjechala jego kochana pancia, po prostu o wszystkim zapomnialam. A przeciez Semirek mial u mnie swoj sliczny kubraczek na zimowe chlodne dzionki. I mial swietny kaganiec, ktory przyjechal z nim z Krakowa. A Sonia i tak mowila o kupnie nowego, wiec po co, skoro Semir juz ma swoj wlasny. Wyslalam mu jego kocyk z budki, na ktorym spal caly ten rok u mnie. Niech ma swoj zapaszek, bedzie mu na poczatek troche milej. Mimo, ze jest juz u siebie, to jednak po 3 latach musi miec troszke czasu, zeby sie na nowo odnalezc. I wyslalam troszeczke pozostalych semirkowych ciasteczek i czekoladowych cukiereczkow, ktore Semirek uwielbial i podjadal zawsze na spacerkach. Zebral o nie co kilka krokow na spacerze. Zachodzil mi droge i gapil sie sliznymi oczyskami dopoki nie dostal ciastka albo czekoladki .... Przeslodkie to bylo !!!!! Dzisiaj powinna juz dojsc.
-
Mamy termin u pani Ani na poniedzialek 12,00
-
Juz dawno pisalam, ze puszczam Bunie. Na pozatku ja musialam poobserwowac, ale potem juz biegala coraz dluzej. Nie zaczepia innych suczek, wiec moze sobie z nimi biegac. Wlasciwie, to tak jak pisalam, ona i tak woli byc u siebie w kojcu, mimo ze jest otwarty, to tam sobie lezy na budce.