-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chlopczyk sie szybko uczy. Juz bezblednie wraca ze spacerku prosto pod brame. Na spacerach jeszcze troche sie meczy, ale kondycji nabierze szybko. Troche szczeka w kojcu. -
Prawie caly dzien lata sobie luzem. Chociaz przewaznie sama sobie wraca do siebie i lezy na budce.
-
Tak, to prawda .... kochalam tego lobuza potwornie !!!! Ale jego nie mozna nie kochac. Wystarczy w te cudne slepiska spojrzec .... I juz po ludziu ! Mloda, sympatyczna osoba. Przyjechala z bratem ( chyba rekord predkosci pobili, bo byli blyskawicznie ). Od furtki polaly sie lzy ...... i te wspaniale slowa ... " to on... to moj Trampik ...." No nie mozna bylo nie plakac. Semirek jakby nieco mniej wylewny, ale i jednoczesnie dajacy sie tulic i glaskac. Normalnie , mimo swojej lagodnosci do ludzi, nie daje sie tak tarmosic i sciskac kazdemu. Sonia rozpoznala swojego zaginionego kochanego psiaka. Najprawdopodobniej zostal wywieziony przez sasiada, ktory go po prostu nie lubil. Zostal wypatrzony na stronie internetowej szkoly tresury As, gdzie w zakladce sa psy do adopcji. Dla mnie ta historia jest nieprawdopodobna ... to ponad trzy lata !!! Semirek z pewnoscia musi na nowo nauczyc sie wszystkiego, ale to madry i inteligentny psiaczek i z pewnoscia wszystko sobie szybko przypomni. Na szczescie zostal wykastrowany, wiec ucieczki nie beda juz mu w glowie. A oprocz tego jego pani ma teraz wakacje i bedzie z nim 3 miesiace. Beda spacery i poznawanie sie na nowo. Semirek bedzie mial tez kolege. Niedawno Sonia dostala szczeniaczka labradorka, ma teraz 2 miesiace. Z pewnoscia uda sie Semirka z tym maluszkiem zapoznac i w przyszlosci bedie mial super kumpla do zabaw. Semirek przeciez uwielbia szalenstwa ... przede wszystkim z moja Kasia. To byly dopiero zabawy !!! Ja juz oczywiscie tesknie ..... A juz sobie wyobrazam, jak moje dziewczyny, ktore przez ponad rok byly stale z tym przeuroczym, wspanialym, cudownym chlopakiem. No i moja mama .... lubila z nim spacerowac ... to byl jej ulubieniec.... Semirku, aniolku kochany, badz juz zawsze szczesliwy i nie uciekaj wiecej.. twoja pani Cie naprawde kocha. Sonia ma pisac i dzwonic. Mozemy Semcia odwiedzac oczywiscie, a on jest bardzo mile widziany zawsze u nas. Boziu ... po roku i miesiacu mojego Semcia nie ma w jego kojczyku .....
-
Jasne, ze moze byc. Dzisiaj przyjechal do nas nowy psiaczek i zamieszkal po sasiedzku z Bunia. Przyjela go bardzo ladnie. Ale do gosci za nic nie chcial podejsc ten dzikusek. Latala jak oszalala wokolo i tylko sie przygladala wszystkim. Jak juz sobie poszlismy spod kojcow, to weszla do siebie, ulozyla sie na budce i tam juz zostala. To zreszta robi dosc czesto ... jak nozki od chodzenia zabola, to wraca sama do siebie. Czuje sie tam widac dobrze i bezpiecznie.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapytam wiec, czy pani doktor je ma i co o nich sadzi. Jesli nie bedzie miala, to wezme Caniviton, bo ma na pewno, dzwonilam juz i prosilam o zostawienie na poniedzialek dla Gabi. Gabci tablety juz sie skonczyly i nie chce robic jej takiej dlugiej przerwy w podawaniu. Trudno powiedziec, jak by sie Gabi czula bez Canivitonu, ale kiedy go bierze, to jakos sie porusza. Dzisiaj mielismy gosci, bo przyjechal do nas nowy psiaczek. I Nikus i Livka, ktorzy go przywiezli porobili troche zdjec Gabuni. Akurat niunia podnosila sie z garazu, zeby na dwor wyjsc. Ciezko jej bylo, ale przy malej pomocy, dala rade i pospacerowala sobie troszke. Kochana dziewczynka przygladala sie ciekawie gosciom, zostala wyglaskana i wydawala sie byc zadowolona..... trudno to jednak stwierdzic, bo Gabuni ogonek jest zupelnie nieruchomy ..... -
Mikunia nie sprawila dzisiaj zawodu cioci zuzi i pieknie pozowala do zdjec nawet z bardzo bliska. Dziewczynka juz naprawde ie jest tak bardzo lekliwa, a jeszcze jesli jest w swoim bezpiecznym kojzyku, to juz w ogole ozwala sie podziwiac z naprawde bliska. Mysle, ze jest juz gotowa na kolejny krok, czyli wychodzenie z kojca .... na razie na smyczy i troszke pewnie wbrew jej woli, ale to tylko kilka razy ... a potem, mam nadzieje, juz sama chetnie bedzie chciala wychodzic poza kojec.
-
W poniedzialek jade do pani doktor, bo musze kupic leki na stawy dla staruni Gabi. Zabiore Anika ze soba. Zdjecia porobie dzisiaj lub jutro, jesli potrzebujecie. Ale musze o to poprosic meza. Pojdzie ze mna na spacer z Anikiem i bedzie mu mozna porobi. Samej mi ciezko, jak psiak caly czas idzie pzede mna ... a jego pupki ... chociaz z pieknym ogonkiem .... to pewnie w ogloszeniu nie dacie ?
-
Sliczne chlopaki !!!! OK, bede u pani doktor w poniedzialek, to zostawie je dla Ciebie w kopercie. Pozdrawiam i buziak dla Chojraczka..... najcudniejszego pa na swiecie !
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i pojechali .... A Parys odsypia podroz podczas ktorej, jak mowil Nikus, rozgladal sie ciekawie przez okna. Zjadl ze smakiem chrupy ( na szczescie je lubi, bo nie wszystkie tyszaki niestety ... Mika i Poster w ogole ich nie jedza, a i Rumek czasami tylko ma na nie ochote ). A lubie, jak psiaki zjadaja chrupy, bo sobie wycieraja zabki z kamienia. Na spacerek wyjdzie dopiero po obiadku. Poki co niech porzadnie sie zaznajamia ze swoim nowym lokum i wypoczywa. Musi nabrac energii na spacerowanie, bo bedzie teraz to mial regularnie. Psiulek generalnie bardzo spokojniutki. Cierpliwie znosil tracanie co najmniej 9 nosow, ktore koniecznie chcialy sie z nim od razu zapoznac. Jest nieco chudziutki i na grzbieciku ma spora lysine. Ale pewnie nie wiadomo, co to jest ? Bedziemy pisac regularnie. Koszt pobytu na umowie hotelowania spisanej z Nikusiem, ustalilam na 340 zl. Moze byc ??? -
Nie czytalam watku od poczatku dlatego zapytam ... skad wiadomosc o tym, ze Anik siedzial w ciemnej komorce ? Pytam, bo odnosze wrazenie, ze psiulek wychodzil niegdys na spacerki. Robi to bardzo ladnie, ale dodatkowo podczas spaceru potrafi sie swietnie bawic. Podskakuje, podbiega ... Jak sie tak czasem rozbryka, to potrafi zlapac zabkami za linke, na ktorej idzie i trzymajac ja w zabkach maszeruje dziarsko.
-
[quote name='magda222']ZuziuM a jest możliwość żeby pani Ania ostrzygła też Rumka?[/QUOTE] No jasne, ze jest mozliwe. W ogole to planuje wlasnie Rumcia wykapac. Kilka razy musialam go wypryskac Fiprexem na kleszcze, bo sie go czepialy chyba najbardziej ze wszystkich psiakow. I jakies mam wrazenie, ze od tego jego siersc taka sie zrobila szorstka. Jutro zadzwonie do pani Ani i umowie Rumeczka. Przed strzyzeniem i tak lepiej go wykapac.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Mysia_']biedna ta Gabulka :-( starość jest straszna... Jedyne pocieszenie jest takie, że spędza ją u zuziM....[/QUOTE] To jest cudowna dziewczynka. Naprawde i ja bardzo zaluje, ze jest jej coraz trudniej. Sporo teraz spi. Kontaktuje na szczescie nadal i wie, czego chce. Rano zawsze ja zastaje na piasku pod domem. Czeka na mnie i na sniadanie. Wedruje sobie raz w miejsce sloneczne, raz w cien. Czesto podaje jej wode do picia, chociaz i sama podchodzi do wiaderka z zawsze swieza chlodna woda. Pocieszajace jest wlasnie to, ze dokladnie wie wszystko, trafia wszedzie gdzie chce. Jedynie te tylne lapki sa takie biedne ..... nie chca Gabusi sluchac..... Ma apetyt i to tez pocieszajace. Nawet chyba na zegarku sie zna .... zawsze po 16 tej przychodzi pod garaz i czeka na obiadek. Cwana kochana panienka. -
Misio pozdrawia cioteczki. U nas cieplutko, nocki tez, wiec Misiak nawet noca spi sobie na kocyku przed budka. Wczoraj, iedy zanosilam Dylanke przed polnoca do jej kojczyka, to Misio tak chrapal, ze naprawde nie dziwie sie Dylance, ze nie chce chodzic tam spac ..... a potem cale dnie odsypia !!! To Misio nie daje jej sie wyspac ! Magdziu ... te 95 zl jeszcze nie doszly. Ja kilka dni temu - 11.06 wyslalam rachunek za kolejny okres rozliczeniowy - od 10 czerwca do 09 lipca 2010. Napisalam prosbe o dokonanie wplaty jeszcze w czerwcu. Mam nadzieje, ze pani Agata wplaci. Chodzi po prostu o to, ze moja ksiegowosc juz wystawiony rachunek zalicza w poczet przychodow i to sie liczy do naliczenia podatku i naliczenia skladek ZUS owskich. A de facto tych pieniedzy na koncie dluzszy czas jeszcze nie mam. I stad moja prosba o wplacanie zaraz po otrzymaniu rachunku. Bede wdzieczna.
-
Tak ... ja tez mysle, ze Chojrak naprawde w odpowiednim momencie zostal zabrany. Ciesze sie, ze u kikou jest taki szczesliwy. Ten pies najbardziej na swiecie na to zasluguje. Jest wspanialy ... innymi slowami trudno to nawet wyrazic. Ciesze sie, ze moglam go poznac osobiscie. Ten psiak jest wrecz niewiarygodny ! Jego inteligencja i zachowanie .... jest porazajace ! Gdybym wierzyla w czarna magie, to bylabym sklonna dac sobie uciac reke, ze to czlowiek zaklety w psa ! A Bubcia ..... ja nie moge przestac plakac, kiedy ja wspominam ... a wspominam stale ... widze ja ciagle lezaca na trawce albo na gorce piasku, gdzie sobie wykopala wygodne legowisko ... Byla ze mna za krotko .... to tez wspaniala suczka ! Takiego spokoju, zdystansowania trudno doszukiwac sie w innych psiakach. Trudno nawet powiedziec na co odeszla ..... to jak zachowywalo sie jej cialko zaraz po usnieciu (*) moze wskazywac na zmiany w mozgu .... Byc moze, ze to nawet nowotwor, ktory mogl go zaatakowac...... Po Bubci pozostalo 50 zl, ktore APSA zaproponowala przeznaczyc dla Chojraczka. kikou, czy mozesz mi powiedziec, jak moge Ci je przekazac ? Wplata na konto, zostawic u pani doktor, zawiezc do Ciebie ???? Jak sobie wolisz. Chojraczku kochany , pewnie juz nie wyzdrowiejesz, ale .... trzymaj sie dzielnie kochany chlopaku i oby to serducho stukalo jak najdluzej !!!!
-
W Lubaniu lepiej, bo z Lubania do mnie na wies jest 8 km ... a ze Zgorzelca 15. I oczywiscie moge osobiscie dowiezc i odwiezc na dworzec.
-
Ale ja sama dopiero wczoraj po poludniu sie o tym dowiedzialam. No coz ... moge tylko powiedziec, ze wielka szkoda ...... I jeszcze moze tyle, ze nie wiem skad jestes, ale i z Lubania tez odjezdzaja pociagi i autobusy , wiec pewnie bys mogla pojechac i z Lubania prosto do domu.
-
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Alez nie ma zdjetego. Ma go caly czas. Pytalam zreszta lekarza, czy musi go miec az do konca. I potwierdzil. Zmieniam go jednak, bo musze sprawdzac, czy nie ma odparzen, bo bylaby wtedy katastrofa. Poza tym 3 razy sobie Igunia sama zdjela. Wlasnie dzisiaj znow zalozylam nowy. Ale na szczescie tak grzeczniutko i cierpliwie lezy, kiedy jej go zakladam, ze nie ma z tym najmniejszego problemu. -
No dobra .... [B]ktora z cioteczek sie oferowala, ze moze przyjechac odwiedzic Bunieczke ??????[/B] Pokasowalam PW i nie pamietam juz, ale chyba [B]kizimizi[/B] , [B]Agata51[/B] czy [B]marta0731[/B] , tak ????? No bo ...... [B]w sobote ok. godz. 10 moze sie zabrac ze stacji benzynowej przy zjezdzie z autostrady ( w kierunku na Zgorzelec ) z wujkiem Nikusiem i jego zona, ktory przywozi do mnie psiaka.[/B] I bez obawy, Nikus bedzie u mnie krotko , nie caly dzien , odwiezie znow do domu. Wiec ??????? Czy cioteczka chce odwiedzic Bunieczke w sobote ? Pojsc z nia na spacerek, zobaczyja , jaka jest sliczna i jaka kochaniutka ???? I zobaczyc, jak sie zachowuje, kiedy jest z innymi psiakami w ogrodzie ?
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ach..... Gabcia posunela sie bardzo przez ten ostatni rok. Nie pisalam jeszcze, ze jej oczka juz bardzo zmetnialy .... biale sie juz prawie zrobily. Gabunia widzi, ale jak sie bliziutko podejdzie do niej. Ze sluchem tez juz duzo gorzej. Kiedys od razu reagowala, jak tylko sie do niej zblizalo, teraz czasem krzycze do niej, a nie reaguje. Kupilam chusteczki nasaczone aloesem i lawenda i czyszcze uszka psiakom. Gami zupelnie nic przy sobie nie daje zrobic. Rzuca sie jak ryba w sieci od razu. Ale musze chocby na sile. Najgorzej, ze ona pod siebie robi juz , bo nie ma sily sie podnosic ( jak juz wstanie, to wtedy tupta przed siebie ). I mam problem z jej umyciem. Okropnie tego nie lubi i strasznie sie rzuca. -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, a pamietacie o rozliczeniu 2.serii zastrzykow i o nowych tabletkach ( tych ziolowych na stawy CANIVITON ) ? Bo juz nie wie, czy mam je znow kupic. To opakowanie, ktore wlasnie wczoraj Gabusia skonczyla ( 90 tabl. ) kosztowalo 95 zl. Popytajcie u swoich wetow, moze beda mieli taniej. -
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Witaminki juz awno doszly, nastepnego dnia po naszej rozmowie. Juz je bierze i te drugie leki tez. To taki zarloczek, ze sam mi z reki bierze. -
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Zyjemy, zyjemy ... Babelek ma sie dobrze, nawet bardzo dobrze. Od dzisiaj ma znow kolege Pepo. Pepo juz byl u nas niedawno. Nie za bardzo sie lubili, ale teraz jest juz lepiej. -
Wyslalam komus nr telefonu do pani mecenas. Czy juz sie z nia ktos skontaktowal ????