Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Pozwolcie , ze zrobie rozliczenie pieniazkow. Lidzia wplacila 16.11 - [B]300 zl[/B] za hotelik. 28.11 - 120 zl ( tego nie biore pod uwage, bo to bylo za badanie krwi i przepisane leki ). [B]300 zl[/B] - 240 zl za pobyt - 40 zl ( 5.12 kroplowka + leki ) - 10 zl ( Nurofen w czopkach ) - 60 zl ( kroplowka i USG ) - 50 zl ( ostatnia wizyta u lekarza *) = [B][U]minus 100 zl[/U][/B]
  2. Pozwolcie, ze zrobie rozliczenie finansow Dagmarki. Magdzia wplacila za hotelik 24.11 - 250 zl Potem doplacila jeszcze 100 zl za badanie krwi i przepisane leki ( tego wiec nie wezme juz pod uwage, bo zostalo uregulowane osobno ). 250 zl - 100 zl za pobyt - 20 zl za puszki karmy Renal - 80 zl ostatnia wizyta u pani doktor ( w poniedzialek o 4 rano ) = [B]50 zl[/B] [B]Zostalo z wplaconych pieniedzy 50 zl.[/B] [B]Prosze o dyspozycje, co z nimi mam zrobic.[/B]
  3. Dzisiaj Mikusia zrobila znow kupke na poslanku. Niestety nie widac najmniejszej zmiany. Wczoraj mialam wrazenie, ze jednak kiedy dotykalam jej udek, to minimalnie drgal jej ogonek. Moze wiec jednak leki odniosa skutek. Wczoraj bylam u pani doktor ... z Derunia (*) .... pani doktor pytala o Mikunie. No i dala mi od razu recepte na NIVALIN. Nie wiem tylko, czy on nie ma jakiegos wiekszego wplywu na nerki czy watrobe ..... Dzisiaj rozmawialam z dogomaniaczka, ktora mi powiedziala, ze wynikiem podwyzszonego macznika jest rowniez chora watroba. Toksyny, ktorych watroba nie przefiltruje, powoduja wlasnie podwyzszony poziom mocznika. Na jego regulacje w organizmie jest lek ..... nazwe dostane sms em, ale oczywiscie trzeba by zapytac tez lekarza. [B]Pani doktor polecila mi tez na wspomozenie pracy nerek srodek o nazwie [U]RUBENAL[/U][/B]. Czy ktos o nim slyszal, zna jego skutecznosc i ewentualnie moze go kupic i nam przyslac ??? Na zdjecie pojedziemy wiec do Jeleniej Gory. Bede mogla pojechac w poniedzialek lub wtorek najszybciej. Nikus, moge zadzwonic oczywiscie do pana doktora, ale moze najpierw poczekac na wynik RTG ? Jak myslisz ? A Mikunia jest spokojna. Oczywiscie troche sie boi, bo kiedy ja odwracam na drugi boczek co jakis czas, to musze ja brac na rece ( to kawal baby ... wazy 17 kg ). Wtedy sie zapiera lapkami i szybciej oddycha, ale nie ma niczego w rodzaju siusiania pod siebie czy kupkania. Czesto do niej chodze , siadam kolo niej i ja glaszcze. Za kazdym razem tez zanosze jej cos do przegryzienia. Nie wiem tylko, czy pije wode, bo sama z poslania nie wychodzi, a zostawiam jej wode w legowisku na chwilke tylko i sie oddalam, zabieram po chwili zeby jej nie rozlala. Jedzonko tez wstawiam jej do legowiska i zjada je zaraz.
  4. Derusia odeszla cichutko i spokojnie..... Swoja ostatnia podroz przebyla kolo mnie w samochodzie .... cala droge glaskalam ja po glowce. Byla bardzo dzielna i ani razu nie uslyszalam nawet najcichszej skargi ..... to niesamowite, ze ta niunia nie plakala, a bol z pewnoscia czula, pomimo ze dostawala kroplowke z tramalem i na koniec dalam jej jeszcze kropelki doustnie, aby ten bol usmierzyc maksymalnie ..... Zasnela bardzo cichutko i spokojnie .... Niuniu ... Derciuniu kochana ...... spij spokojnie, a swiatelko na Twoim grobku niech Cie zawsze doprowadzi do nas ... do Twojego domku .... (*) (*) (*) (*) ............
  5. Niestety .... wyjezdzam zaraz z Derunia w jej ostatnia podroz ... do pani doktor ... Przykro mi, ale niunia juz cierpi .... zwraca krwia ... Jest bardzo dzielna , ale to juz sie nie wyleczy ... Guz ma wielkosc 7 na 6 cm ...... zajal niemal cala watrobe .....
  6. Niestety poprawy dzisiaj nie ma. Mikunia nadal lezy. W nocy zrobila pod siebie kupke. Moze byc kilka przyczyn ... neurologiczne, mechaniczne ... np. cos przeskoczylo w kregach lub wyskoczyl dysk. ale moze byc i guz na kregoslupie, ktory moze uciskac na nerwy. Ale przy raku kosci, jak powiedziala pani doktor, pies wygladal by potwornie ... chudy i slaby. A Mika jest grubiutka i jeszcze przedwczoraj biegala po ogrodzie. Wyniki sa , jak to u starego psiaka, nie ksiazkowe. Podwyzszony mocznik 106 ( norma do 54 ), ale po jedzeniu mocznik zwykle jest podwyzszony, wiec az tak wysoki nie jest, ale na pewno troche powyzej normy. Kreatynina jest w normie - 1.12 ( norma do 1,8 ). Podwyzszone tez sa wskazniki watrobowe ALP - 306 ( norma do 68 ). Trzustka jest w porzadku - 791 ( norma do 1289 ). Tak wiec Mika dostala witamine B12, ktora regeneruje uszkodzone nerwy, ma brac Esseliv Forte na watrobe oraz dostala leki p.zapalne i p. bolowe CIMALGEX. Po podaniu lekow przez 4 dni i braku poprawy zalecone zdjecie RTG, ktore moze pokazac wiecej. Jesli i to nic nie wykaze, moze poskutkuje seria NIVALINU - 10 zastrzykow. Niunia, pomimo duzej ilosci ruchu, ma juz zanik miesni w tylnych udkach. No ale to normalne u staruszkow. Na poslaniu bede ja kladla na podkladach higienicznych. Mam nadzieje, ze to jej przejdzie .....
  7. We wtorek Max pojechal do swojego domu !!!!!! Pani i wszyscy domownicy sa zachwyceni i .... mile zaskoczeni, bo po moich rtelacjach spodziewali sie jednak drania , ktory bedzie chcial gryzc .... Max okazal sie pieszczochem od pierwszych chwil z nowa rodzina .... Przywital sie ze wszystkimi tulac sie i napierajac calym cialem ... wyjadl pani ser i popil serwatka .... starszej pani wyjadl niedokonczona zupe z obiadu i najchetniej .... ulokowal sie w kuchni. A na deser zrobil kupke na srodku dywanu .... Pani pokazal troszke zabki, nie gryzac ale tylko marszczac nosek, kiedy za mocno go przytulila .... Ma w domu kilka legowisk do wyboru. Nie chce wchodzic na gore po kreconych schodach, ale moze sie powoli przekona. Poznal sie juz z kotem, z ktorym na siebie powarczaly, a potem kazde poszlo w swoja strone .... zapoznal sie tez z malutka stara sunia i znajomosc bedzie raczej spokojna. Na spacer poszedl ze swoja mloda pania, ale dal sie wyprowadzic tylko raz, bo potem juz nie chcial nigdzie isc ..... Ciekawa jestem, jak minely pierwsza noc i pierwszy dzien w domku ...... Pierwsze wrazenia Panstwa sa bardzo mile. Maxiu jest bardzo podobny do poprzedniego pieska ... ma ponoc w tym samym nawet miejscu pieprzyk. Miejmy nadzieje, ze szybko uloza sie odpowiednie relacje i psiak bedzie szczesliwy ....
  8. Derunia jest nadal w domu z nami. Jest slabiutka i od wczoraj nie chce jesc. Na szczescie sama pije wode z miseczki. Ostatnio zjadla w poniedzialaek garsc chrupeczek intestinala. Wczoraj wieczorem dostala wysokiej temperatury 40,2 st. Po telefonie do pani doktor popedzilam do apteki po Nurofen dla dzieci w czopkach. Temperartura zaraz spadla do 38,5 st. Dzisiaj Dercia nie chciala jesc, wiec kupilam jej zupki dla niemowlakow - rosolek z jagnieciny z ryzem. Niestety jakies 2 godziny po jedzeniu wszystko zwraca. Ponadto zaparzylam siemie lniane i podaje jej do mordki. Temperatura utrzymuje sie na 39 st. Ale pojechalam z nia dzisiaj wieczorem, mimo wszystko, do lekarza na badanie USG......... Diagnoza zwalila mnie z nog..... Dercia ma niestety nowotwor watroby.......... Pan doktor kazal oswoic sie z ta mysla i, jak sie wyrazil, nie zwlekac zbyt dlugo, bo w przypadku watroby, choroba postepuje szybko ..... Niunia dostala kroplowke z glukoza i srodkiem przeciwbolowym. Dostalam tez jedna buteleczke do podania jutro. Jest mi bardzo przykro, ze mam takie zle wiesci ....... bardzo .... Dercia jest przekochana psinka ..... tak bardzo dobrze sie u nas czula, byla otwarta, wesola, pewna siebie ..... dlaczego tak krotko ????
  9. Moja kochana dumna, dostojna i piekna "cesarzowa" odeszla ..... Moj maz nazywal ja "foka", bo byla taka grubiutka, okraglutka jak wlasnie foczka .... Juz od kilku miesiecy dalo sie zauwazyc zmiane i w wygladzie i zachowaniu Dagmarki. Byla niby taka sama, ale duzo spala, jakby gorzej widziala i slyszala, nie jadla juz w tak ekspresowym tempie, ale wybierala tylko co lepsze kaski, a makaronik zwykle zostawiala w miseczce .... Miala bardzo silny organizm i gdyby nie ten wiek, ktory naszybciej odczuly nereczki, to pewnie dlugo jeszcze by mogla nas cieszyc .... To wszystko tak bardzo szybko poszlo ...... Od piatku, kiedy pojechalismy z nia na badanie ... tylko do niedzieli. Juz w nocy ok. 23 zaczelo sie dziac zle. Niunia zaczynala byc bardzo niespokojna i wodzila za mna oczkami i piszczala, kiedy tylko sie od niej oddalalam. Schodzila wtedy z poslanka i podazala za mna ..... Musialam caly czas byc kolo niej i ja glaskac, dotykac .... Widzialam, ze cos ja zaczyna bolec. Podalam jej kropelki p.bolowe. Po nich za ok. pol godziny zasnela. Spala bardzo spokojnie do ok. 2 w nocy. Kiedy zaczela poplakiwac podalam jej kolejne kropelki. Tym razem nie zadzialaly juz jednak ..... niunia plakala. Zadzwonilam do pani doktor i umowilysmy sie u niej w gabinecie ...... Dagmarka juz naprawde potrzebowala pomocy .... nie mozna bylo czekac dluzej .... nic juz nie chcialo dzialac .... Przed 4 rano nasza Dagunia zasnela (*) (*) (*) ....... Bardzo mi jej brakuje .... byla ciekawska i wszedobylska panienka obecna zwykle tam, gdzie akurat nie powinna byc .... Dlaczego tak predko, Dagmarko ..... ????????
  10. Dopiero dzisiaj mam chwilke, zeby usiasc przed komputerem ... Dagmarka nam sie niestety rozchorowala. Wczoraj rano cos popiskiwala i byla taka usztywniona ... ewidentnie cos ja bolalo. Pojechalysmy do lekarza od razu. Oczywiscie podstawa to badanie krwi. No i niestety wiadomosci nie sa dobre .... Dagmarka ma chore nerki. To oczywiscie najgorsza wiadomosc, jaka mozna uslyszec o wynikach badan. Na nerki lekarstwa nie ma..... Niezbyt dobre sa tez wyniki trzustki, ale na to dostala minimalna daweczke sterydu ( zastrzyk ) , leki i powinno sie poprawic. Mam jeszcze stare zapasy lekow , ktore brala moja kocica - VENTER ( lek oslonowy na owrzodzenia przewodu pokarmowego, ktore w chorobie nerek towarzysza zawsze ). Dodatkowo rowniez oslonowe ( bede podawala od jutra, bo mam na tyle Ventera ) - HELICID. Kiedy sie skonczy, mozna podawac RANIGAST. Noc Dagusia przespala spokojnie. Wstawalam do niej kilka razy w nocy i przykrywalam, bo wychodzila z legowiska , zrobila siusiu i kupke i pila wode i to sporo, bo z wiaderka widocznie wody ubylo. Pani doktor powiedziala, ze powinna duzo pic i duzo siusiac. Jesli bedzie potrzeba bede w nia wlewala wode. Tylko dziwne jest to, ze normalnie przy chorobie nerek pies zaczyna wlasnie bardzo duzo pis, a u Dagusi nigdy tego nie widzialam. Ona pila zawsze bardzo malo wody. Od wczoraj dostala juz na obiadek puszke RC Renal. Zjadla polowe na raz. Na szczescie jej bardzo smakowala. Niestety suchego pokarmu RC Renal nie chce jesc. Dzisiaj od rana wyszla juz na dwor i pochodzila troszke. Jest oslabiona i chodzila chwiejnym kroczkiem, przystawajac co jakis czas. Teraz wzielam ja do domu. Lezy sobie na materacyku. Jest spokojna. Bardzo mi przykro, ze pisze takie smutne wiesci ...... Dagmarka ma juz 16 lat .....
  11. Wczoraj do wieczora niunia nie miala apetytu na nic. Wieczorem pomoglam jej wejsc do budki. W nocy poszlam do niej, lezala w budce, ale slyszalam , ze nie spi i zieje ... chyba bylo jej za cieplo, wiec odslonilam wejscia do budki. Noc byla rzeczywiscie bardzo ciepla. Rano zastalam ja przed budka na kocyku i na kamyczkach mokry slad ... pewnie po porannym siusianiu. Dercia dzisiaj rano zjadla garsteczke chrupeczek intestinala. Pospacerowala troszeczke, zrobila siusiu i kupke. Lezy teraz sobie na kocyku przed budka, swieci slonko i jest cieplutko. Zaraz zaniose jej tabletke. Malymi kroczkami jakos chyba sie polepsza .... oby tylko znow sie nie zaczelo cofac.
  12. U mojej mamy zachowywala sie zupelnie tak samo. Tez pol nocy przetuptala i dopiero kiedy dostala podusie pod samym lozkiem, to polozyla sie grzecznie spac. wczesniej mama jej kilka razy kazala isc na swoje poslanko ... Sabcia jest bardzo madra i posluszna, ale jak stwierdzila mama ... ma krotka pamiec ... i za kilka minut znow byla pod lozkiem ... Mimo, ze poznym bardzo wieczorem jeszcze wychodzila, to niestety tez wysiusiala ogromna kaluze, ale kupki nie zrobila. Ona strasznie duzo pije i pewnie zawsze bedzie siusiala .... I tez bylysmy pod wielkim wrazeniem, jak momentalnie po wejsciu do domu znalazla kuchnie i juz sie nie chciala ruszyc, kiedy wyczula, ze na lodowce lezy woreczej z jej chrupeczkami. Oczywiscie posilkow mamie tez nie dawala zjesc ..... Zaaklimatyzowala sie w nowym miejscu doslownie od momentu wejscia. To naprawde przedziwne. Ona zupelnie nie teskni za swoim domem .... Mam nadzieje, ze jest zdrowa i jedynie nieodpowiednie zywienie ... w nadmiernych ilosciach, spowodowalo, ze jest taka zarloczna ..... moze rozciagniety zoladeczek ....
  13. Dziekuje Lidziu jeszcze raz za relacje. Przekazalam dalej pani z TOZu. Decyzja bedzie niebawem. Transport bedzie jakis podobno za ok 2 tygodnie, wiec trzeba sie bedzie zdecydowac. Ja trzymam kciuki zeby decyzja byla wlasciwa, a Maxiu zeby mial najwspanialszy dpmek, bo naprawde jest biednym, nieszczesliwym i mocno skrzywdzonym psiaczkiem ....
  14. Zapytam, albo poczytam w necie. Dziekuje. Dzisiaj Dercia jest znow slabsza .... rano jej pomoglam wyjsc z budki. Wyszla i napila sie wody. Potem dostala wode z weglem i Inhepax i nospe.... dzisiaj znow ja cos boli.... Teraz sie polozyla i drzemie. Jesc nie chciala, sprobuje pozniej.
  15. Wczoraj miusialam zadzwonic do pani doktor, bo bardzo sie niepokoilam ..... Niunia byla slabiutka stale, pila troszke wody, nie chciala nic jesc .... nawet samego gotowanego mieska z kurczaka .... Pani doktor stwierdzila, ze Dercia jest mocno podtruta, bo watroba nie jest wydolna i nie oczyszcza organizmu z toksyn, ktore zalegaja w organizmie .... Zalecila przeplukiwanie niuni takimi domowymi metodami .... wlawalam w nia co jakis czas wode z rozpuszczonymi tabletkami wegla. Wegiel bardzo dobry jest jako neutralizator w stanach zatrucia. No i skutek jest widoczny naprawde. W nocy wstawalam ok 3 i wyszlam sprawdzic, czy Dercia nie wyszla z budki, bo troche u nas wialo. Wieczorem poznym jeszcze ja musialam zagonic do srodka, bo lezala na kocu przed budka. Dzisiaj Derunia wyszla juz raniutko i dopominala sie otwarcia kojczyka. Wyszla, napila sie wody ( mimo, ze ma wiaderko i u siebie ) , zrobila siusiu, obszczekala mnie i inne suczki i przyszla pod dom, czego nie robila od kilku dni co najmniej .... jJst wyraznie silniejsza, ma pewniejszy krok i co najwazniejsze je .... daje jej nadal chrupeczki RC Intestinal, ktory polubila. Zjadla dzisiaj rano garstke. Potem dostanie go znowu i troche mieska z makaronikiem. ( ryz nie za bardzo lubi i marchewki tez nie ). Ufff ... mysle, ze najgorsze minelo. Jeszcze bede w nia wlewala wode z weglem jednak.
  16. Umowe wysle do schroniska. Bede teraz na poczcie, bo musze paczki wyslac i od razu przygotowalam umowe. Na wizyte nie mialysmy czasu na razie, ale jestesmy w stalym kontakcie z domkiem - Dagmara, Asia i ja.
  17. [quote name='bianka0']Jak już Cię zuziu ściągnęłam siłą woli na wątek,:evil_lol: to mam okazję podziękować za wspaniałą opiekę nad Sabą.[/QUOTE] Nie ma za co, bianko. Sabunia byla bardzo grzeczna i staralam sie jedynie, zeby to doswiadczenie z pobytu u nas nie pozostalo w niej jako koszmar. Mysle, ze nie bylo tak zle, zwazywszy, ze miala w budce wyscielone, jak ksiezniczka na ziarnku grochu ( taka bajeczka z dziecinstwa ). Miala cieplutko, mimo, ze na dworze bywalo na termometrze blisko zera. Prosilas o wyszczegolnienie transportu .....50,- zl , trasa Luban - gdzies na stacje benzynowa na A4 w kierunku na Olszyne ( 120 km ).
  18. Z suczkami jest zaprzyjazniony i zawsze sie chce witac. Co do psow, to jak to bywa zwykle u samcow .... kiedy jeden jest na smyczy, a drugi luzem albo ujada w kojcu, to trzeba sie z nim poklocic. Ale to u psow normalne.
  19. No wlasnie ... kiedy Sabe zobaczylam po raz pierwszy, to od razu wydawalo mi sie, ze ona nie jest wcale gruba, ale spuchnieta. Po kazdym jedzeniu jej brzuszek robil sie jak balonik, a po kilku godzinach wygladal normalnie. Dlatego zaczelam karmic Sabe 3 x dziennie i mniejszymi porcjami. Pila ogromne ilosci wody od samego poczatku.
  20. Juz pisze wszystko o Rafciu ..... Jak chodzi na smyczy - super, chociaz po wyjsciu z kojca szaleje okrutnie, skacze i biega wokol mnie czy zachowuje czystość w boksie - nie zawsze, ale rzadko mu sie to zdarza czy ujada sam pozostawiony - szczeka zawsze z innymi psami, ale nigdy nie zaczyna sam, glownie dolacza sie do innych szczekaczy czy może jeździć w samochodzie - nie wiem, ale Karolinka chyba mowila, ze jechal grzecznie jaki jest jego stosunek do innych zwierząt, ludzi i dzieci - lagodny bardzo do ludzi, jest mlody, wiec i do dzieci z pewnoscia rowniez bedzie, pewnie by sie chcial bawic jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, warunkiem jest kastracja. jaki dom - na pewno niedo kojca, wylacznie do domu charakter - pieszczoch, przytulak, rozdaje calusy, uwielbia zabawy, uwielbia spacery
  21. [quote name='Ironiaaa']No to super! Bede trzymac kciuki! Miejmy nadzieje, ze Max znajdzie szybko dom, nie bardzo zeby taki maliniak sie marnowal![/QUOTE] Jest tez drugi domek chetny .... Pan byl mysliwym i pewnie by mial mozliwosc zrobienia z Maxa karnego, poslusznego psiaka. ale moze rodzina , ktora stracila niedawno belga bedzie dla Maxa cieplejsza .... To trudny wybor, ale to nie ja decyduje ......
  22. Caly czas stoi albo spaceruje sobie i sie rozglada. Co prawda ogonek opuszczony i czasami troszke chwiejnym kroczkiem, ale jest troszeczke wyglodniala i moze dlatego slaba ..... w zasadzie przy ostrym bolesnym stanie trzustki, to powinna byc raczej scisla glodowka tylko z woda, ale pani doktor tego nie zalecila ... mimo to, nie dawalam derci jedzenia tego, ktore jadla dotychczas ( psich puszek ) a gotowane chude miesko i w malutkich bardzo ilosciach a czesciej. Deri zreszta widac, sama tez sobie dozowala jedzenie .... wczoraj obiadku nie chciala jesc ..... zmartwilo mnie to oczywiscie, ale na szczescie za jakis czas zjadla samo miesko z piersi kurczaka .... Nabierze sil ... musi ! Juz zadzwonilam do meza zeby kupil Derusi kurczaka .... bierzemy sie za dziewuszke.
  23. Wyszlam na chwilke zeby wypuscic Karmelka i Dercia sie bardzo ozywila .... podbiegla z innymi psiakami z podniesionym ogonkiem i jak zwykle .... mnie obszczekala .... ... chyba jest lepiej ...
  24. Teraz sie napila wody z wiaderka .... sama, co bardzo mnie cieszy, bo nie bede musiala na sile w nia wlewac. Usiadla sobie obok wiaderka i sie zastanawia, co dalej robic ..... Na szczescie dzisiaj cieplo i slonko nawet mocno grzeje. Kojce sa w sloncu i wszystkie psiaki sie wylozyly w blogim lenistwie .... tylko pancia musi w domu siedziec i juz sie zabrac za szykowanie obiadu dla tych leniuchow..... Z tym szybkim powrotem do zdrowia przy trzustce i watrobie, to pewnie nie bedzie tak lekko..... jesli mi pani doktor kkazala podawac Nospe przez 5 dni, to to chyba tak szybko nie przechodzi jednak. Na szczescie Derunia juz silniejsza. zeby tylko chciala jesc to, co moze ..... ryzyk z chudym mieskiem i intestinal .... Wyprobuje go, bo pozyczymy troszke od psiaka, ktory go u nas je. Jesli Dercia bedzie go chetnie jadla, to na niego przejdziemy. Pojedziemy do pani doktor za jakis miesiac dopiero, wtedy znow zbadamy krew, ale juz tylko na trzustke i watrobe. Jesli bedzie duza poprawa, to trzeba bed\ie zrobic zabki. zdrowe zabki sa tez bardzo wazne, bo od nich sie mnostwo chorobsk paskudnych moze zaczac .... szczegolnie w starszym wieku, jak u Deruni .... Moja pani doktor powiedziala, ze na jej oko ( po zebach straszliwie zakamienionych to trudno stwierdzic ), Dercia jest znacznie starsza niz 8 lat .....
  25. Derciuia wlasnie wyszla sama z budki, ostala troszke i teraz wyszla z kojczyka, zrobila dwa razy siusiu i sobie spaceruje po ogrodzie.
×
×
  • Create New...