Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Mikusia byla zaszczepiona p. wsciekliznie. Jedynie Abra i Magi nie byly. Pani doktor przyjedzie dopiero kiedy bedzie wiecej psiakow do przejrzenia. Wtedy zaszczepmy i Abre. Ja nie uwazam zeby Magi byla ciezka ... wrecz przeciwnie. Jak na swoj wiek i wage byla bardzo zwinna i zywiolowa. U nas caly czas biegala za swoja przyjaciolka Emką. Nie odstepowala jej na krok i razem z nia calymi dniami przemierzaly caly wielki ogrod. A kiedy nioslam jedzenie, to Magi skakala na mnie i biegala wokol mnie z innymi psiakami po czym wpadala z impetem do swojego kojca czekajac na swoja kolejke, kiedy dostanie jedzenia.
  2. Atoniu pozdrawia cioteczki. Emusia chyba zaczyna cieczke i Atosik juz sie znow zakochuje. Pedzi do Emki zaraz po wyjsciu z kojca ... niestety wiec tylko spacerki znowu. Nie za bardzo chce chodzic daleko, cwaniak, bo zaraz po spacerze dostawal sniadanie. Teraz wiec daje mu jesc od razu i potem dopiero spacer. Niuniek kupki robi juz bardzo ladne, zadnej ciapy .... normalne. Teraz tylko czekam z niecierpliwoscia, kiedy zacznie juz tyc na tyle, zeby bylo to zauwazalne. Na razie szczuplizxna jeszcze, ale gnatki juz nie kłuja tak jak kiedys. Pisalam kiedys o jakiejs narosli, ktora byla kolo kregoslupa. Najpierw urosla, a teraz juz prawie jej nie ma. Nie mam pojecia , co to bylo.
  3. [quote name='mari23']pytałyście może ZuzięM ? jest u niej "nasza" Rozi, z kojca "awansowała" na domową i aż poznać trudno, że to ta sama sunia[/QUOTE] Kasia77 do mnie napisala .... Marysiu, bardzo zaluje, ale do domu nie moge wziac niestety .... Moj mąż sie nie zgodzi na kolejne psiaki w domu. Jest ich juz 7 + dwie kociczki ..... i ciagle slucham narzekania, niestety. Gdyby to zalezalo ode mnie tylko, to natychmiast ..... Szkoda, ze to akurat zima, bo wlasnie kojczyk Rozalki i jej mamusi Szili (*) jest wolny. To budka - blizniak , ocieplona i oslonieta od wiatrow. Kiedy do niej przyjechaly Szilcia ( 15 lat ) i jej corcia Rozalka ( ok. 6 lat ), to tez byla zima, a sunie tez takie male przeciez i poradzily sobie doskonale. Gdyby to byl chociaz koniec lutego, czy poczatek marca, to mialyby tu wspaniale .... ale zima ma jeszcze podobno nadejsc ....
  4. Rokus pierwsza noc spedzil spokojnie. Ma za sasiada mlodego 8 miesiecznego chlopczyka, ktory na niego troche poszczekiwal, ale Roki to oaza spokoju i nie dawal sie sprowokowac. Jest naprawde towarzyski, spokojny i grzeczny, wiec bedzie mogl z pewnoscia wychodzic sobie do ogrodu luzem zeby sobie pobiegac na wolnosci. Oczywiscie do momentu, kiedy zacznie podchodzic do zamknietych w kojcach psiakow i przez siatke sie z nimi klocic .... wtedy swoboda sie bedzie musiala skonczyc i beda jedynie spacerki na smyczy. Ale moze Rokus bedzie madrym psiakiem i doceni te swoje przywileje i bedzie wolnosc wykorzystywal wlasciwie, bez awanturek z innymi psiakami. Wczoraj jeszcze wzielam go na spacerek jedynie po ogrodzie, a potem dostal jesc. Nie chcial nic jesc, ale rano miseczka byla juz pusta. Wieczorem mial rozwolnienie po schroniskowym jeszcze jedzeniu, ale rano juz zrobil kupke ladna i mysle, ze karma mu podpasowala i sie unormuje wszystko szybko. Na porannym spacerze najchetniej chodzil po trawie i zjadl jej naprawde duza ilosc .... potrzebowal widac porzadnie przeczyscic zoladek. W ogole to bardzo przyjazny psiak i wital sie ze mna machaniem ogonka jak bysmy sie znali od dawna. Jest bardzo fajny. Jest u nas mokro i poczekam z czesaniem psiaka az futerko bedzie suche. A wyczesywac bedzie co. No i na udkach ma sporo posklejanych brudkow. To wszystko bedzie trzeba usunac. Zrobimy to na dniach najlepiej na spacerach. Pozdrawiamy.
  5. Tak sie zestresowala biedna dziewczynka, ze dostala mi wieczorem wysokiej temperatury ... 40 stopni. Nie moglam jej podac juz wiecej antybiotyku, bo dostala wczesniej pol tabletki ( bierzemy znowu po pol tabl. 1 x dziennie, bo stan zapalny nadal jest ), czopka Nurofenu tez nie podalam jeszcze ( przy watrobie i nerkach na takie srodki bardzo trzeba uwazac ). Podawalam duzo wody i wysadzilam niunie do siusiania ( ona nie chce siusiac na lezaco na podklad, musze ja przytrzymywac w pozycji prawie stojacej i wtedy robi siusiu na podklad na podlodze ). A o 1 w nocy znow zmierzylam temperature i bylo juz 39 stopni, wiec w normie. Trudno wiec powiedziec, skad ten wzrost temperatury wieczorem sie wzial. Grazynka wziela zdjecia Mikuni i ma je skonsultowac jeszcze z jakims lekarzem u siebie.
  6. Mojemu sasiadowi ktos wypuscil kilka dni temu owczarka dlugowlosego i suczke ONke krotkowlosa. Juz do niego dzwonie, niech jada jutro do schroniska.
  7. Cudenko kochane !!!! Jest przepiekny !!! A na dodatek to przekochany pieszczoch .... Bardzo bym chciala, zeby ci wszyscy weci sie mylili w ocenach wieku Anusia i zeby rzeczywiscie mial tyle na ile go wszyscy, ktorzy go poznali, oceniaja ... max 7 latek. Niech wiec nam zyje jeszcze dluuuuuugie, dluuuuuugie lata ! Sciskam najmocniej cala Anusiowa Rodzine !
  8. Na moje konto wplynelo dla Mikuni - 50 zl od pani Wioletty z Czeladzi. Dziekujemy !!!!!
  9. Poczytalam troche, co piszecie. Wlasciwie nic sie nie zmienilo. Oczywiscie prowadzam Mike na przednich lapkach, ale sa slabe i ona zaraz woli sie klasc. Mialam juz taka duza sunie Gabi, ktora nie chodzila w ogole na tyl, ale uwielbiala chodzic na przednich, kiedy ja prowadzalam za tyl. Nie chciala nigdy wracac na poslanie, ale chodzic i chodzic bez konca, a wazyla ok 30 kg i byla duza. Ale jej przednie lapki byly niezmiernie silne. Mikuni to zwyrodnienie na srodku pleckow promieniuje na przednie i lapki jej sztywnieja, a stopki sa podwiniete stad niechetnie chce chodzic.
  10. Mam chwilke. Dawno juz nie wchodzilam na dogo. Niunius nasz jest slodziutki jak zawsze. On tak rozbrajajaco podskakuje i w ogole sie zachowuje, kiedy sie ze mna wita ... jest taki nieporadny, rozczulajacy ... no kochany dziadziusiek ! Pisalam, ze zmienilam mu kojec na przytulny i maly, z fajna byudka, gdzie mieszkal kiedys podobny do Amorka psiaczek ? Ma tam lepiej, cieplej i przytulniej. polubil go. Ale oczywiscie wiekszosc dnia dziarsko przemierza nadal ogrod w towarzystwie suczek i jednego kolegi ... tez staruszka - Tuśka. Dziekujemy za paczuszke !!!! Doszly leki na stareńkie kosteczki Amorcia. Na razie jeszcze dostaje glukozaminke, ale juz sie konczy. Wielkie dzieki !!!!! I pozdrawiamy.
  11. paulinken ..... mam wolny duzy kojec z duza buda po owczarku belgijskim. Zadaszony i osloniety od wiatru. Za psiaka bedzie ok. 430 zl za miesiac z moim wyzywieniem oczywiscie. Gotuje makaron, dodaje puszki , marchewke i 2-3 x w miesiacu maja duze porcje rosolowe na surowo. Chlopaki u mnie niestety siedza w kojcach, ale maja 2 x dziennie dlugie spacery. Jakby co, prosze dzwonic ... 695 555 221
  12. paulinken ..... mam wolne 2 kojce w tej chwili. Cieple budki, zadaszone i osloniete od wiatru kojce. Nie mialam jeszcze amstafa u siebie, ale jesli jest spokojny, to kojec jest dobrze zabezpieczony i nie bedzie problemow. Za psiaka bedzie 360 zl za miesiac z moim wyzywieniem oczywiscie. Jakby co, prosze dzwonic ... 695 555 221
  13. paulinken ..... mam wolne 2 kojce w tej chwili. Cieple budki, zadaszone i osloniete od wiatru kojce. Za sunie bedzie 330 zl za miesiac z moim wyzywieniem oczywiscie. Suczki u mnie sa praktycznie caly czas wolne, zamykam je tylko na czas karmienia i potem dopiero na noc. Jakby co, prosze dzwonic ... 695 555 221
  14. paulinken ..... mam wolne 2 kojce w tej chwili. Cieple budki, zadaszone i osloniete od wiatru kojce. Za malucha bedzie 320 zl za miesiac z moim wyzywieniem oczywiscie. Jakby co, prosze dzwonic ... 695 555 221
  15. [quote name='giselle4']Amorku czego sobie zyczyłes w Wigilie ciekawe co powiedział Zuzi?:_)[/QUOTE] zuzie tak te swieta i te male futrzane aniolki wymeczyly, ze poszla spac juz po 22 ej i nie pogadala z niunkami. Ale gadamy sobie codziennie, a rozumiem je doskonale i wcale ludzkim glosem do mnie nie musza gadac .... Amcio jest slodziutki i taki wrazliwy, delikatny ... Kiedy go chce naprowadzic na odpowiedni tor ... do kojca ... to musze bardzo uwazac, zeby za energicznie i za mocno go nie dotknac, bo zaraz odskakuje albo sie kladzie i piszczy .... takie biedactwo. Nie wiem, czemu on tak wrazliwy na takie dotykanie. A juz nie do pomyslenia zeby go klepnac .... dopiero wrzask wszczyna. Nawet pieszczotliwe klepniecie odpada .... Co ten psiak musial przezyc .......
  16. Rozmawialam z Ania. Denisek w Swieta byl grzeczny i kaganiec mial jedynie na poczatku, kiedy przywital warczeniem tate i mame Ani. Pozniej juz sie oswoil z wieksza iloscia ludzi i byl spokojny. Jedynie za Ania chodzil stale i na chwile jej nie spuszczal z oka. Kiedy sie zdrzemnal i potem po obudzeniu jej n ie widzial, to zaraz zaczynal szukac. Ten psiak po prostu strasznie pokochal swoja pania i nie chce sie nia dzielic .... jest zazdrosny. Trmin kastracji ustalimy. Ania dopasuje swoj kalendarz. Nie ma pospiechu, bo jak nadejda mrozy, to tez nie za dobrze, bo rany sie gorzej goja. W kazdym razie kastracja w najblizszych planach.
  17. Jesli macie mozliwosc konsultacji ze specjalista, to moge wyslac oba zdjecia RTG do pokazania. W kazdym razie Mikunia jest bardzo sztywna. Jej tylne lapki sa calkowicie bezwladne. Kiedy ja wyjmuje z legowiska zeby chociaz tam przescielic, to siedzi z lapkami wyprostowanymi calkowicie w nienaturalnej pozycji. Jej przednie lapki czuja, dzwigaja przod cialka, ale kiedy lezy, jej stopy sa podkulone caly czas. I jak pisalam wczesniej, czasami podryguje nimi co kilka sekund, zupelnie nieswiadomie. Nie sprawia wrazenia jakby ja cokolwiek bolalo, przynajmniej do tej pory. Chociaz licze sie z tym, ze z czasem moze zaczac odczuwac bol. Kiedy przekrecam ja na drugi boczek, to przez jakis krotki czas potem zieje. Byc moze, ze wtedy odczuwa bol, ale to zaraz mija i juz jest spokojna. Byc moze ze jest to zdenerwowanie i troche strach. Pamietajmy, ze Mikunia jest bojuskiem.
  18. Bardzo dziekujemy za zyczenia !!!! Nie pamietam czy pisalam, ze kupilam Emci Glukozamine. Dostalam takie fajne male tableteczki, 90 szt w opakowaniu za 11,90 zl. Emusia biega, jak hart na wyscigach. SDzczegolnie, kiedy z kojca wypuszczam ja rano, a potem znow, kiedy wypuszczam Karmelka .... ona za nim sie zawsze puszcza w pogon tak szybko, ze az sie boje, zeby sobie czegos nie zrobila .... koniecznie chce go schwytac !!!!!
  19. W Wigilie jezdzilam po leki dla chorej na nerki suni i kupilam tez dla Atoska Amylan. Duzo lepiej jego kupki wygladaja, kiedy go zjada przed jedzeniem. Kosztowal 23 zl.Dzisiaj u nas sliczna pogoda i niuniek sie wygrzewa w sloneczku ..... ma sie wrazenie, jakby to byla wiosna !!!!
  20. Ja probowalam Mikuni dawac juz sucha karme, ale .... mam taka juz starawa, ktorej troche dostalam od znajomej po jej suni. To bylo jeszcze wczesna wiosna, a i u niej ta karma sporo czasu jeszcze byla. Ta karma na moj nos jakos tak juz staroscia troche pachnie, wiec Mikunia jej moze dlatego nie ruszyla. I juz wole jej nie dawac, bo moze zaszkodzic. Ale polana rosolkiem .... kto wie , moze jednak by jadla. Pisalam juz, ze moja pani doktor nie widzi nadziei zadnej, ze Mika bedzie mogla stanac na lapkach .... Ona na pleckach w tym miejscu, gdzie kregi sie zrastaja, ma juz taki zaokraglony mocno garb .... Mam tylko nadzieje, ze jej to nie bedzie bolalo, kiedy ja odwaracam z boku na bok .... trzeba pilnowac, zeby nie zaczely sie robic odlezyny ....
  21. Jestem i krociutko napisze. Ta puszkowa karma rzeczywiscie promocyjne dobrze wyglada, bo ja placilam po 11,50. Tak wiec, jak macie mozliwosc zamowic, to byloby super. Mikunia suchej karmy nigdy nie jadkla od samego poczatku pobytu u mnie. Ale takie najmniejsze opakowanie moglabym sprobowac jej dawac popryskane troszke rosolkiem i z kawaleczkami kurczaka, to moze by jednak jadla. Nawet to jedzonko, ktore jej przygotowuje sama, jej dietke .... tez musze do tego dodawac kurczaczka ociupinke, bo nie ruszy inaczej. Dzisiaj o 4 rano przewijalam dziewczynke, bo zrobila kupke .... wreszcie od kilku dni. Bylo z tym troche roboty, bo sie przy tym troche krecila i .... nie musze chyba pisac, jak to wygladalo..... Musze dokupic ze dwa opakowania tych chusteczek nawilzonych z aloesem albo rumiankiem do mycia Mikuni ( w Biedronce sa po ok. 4 zl ). I trzeba Mikuni pupke smarowac mascia z wit. A, bo miala po tym zaczerwieniona. Poza tym jest bez zmian ..... siusiamy, kupkamy ... na szczescie dla mnie nie codziennie .... tabletki zjadamy po zastosowaniu przeroznych forteli, ale zjadamy .... ... wode pijemy kilkanascie razy dziennie po troche ..... Jedyne, co nie jest fajne, to to, ze Mikunia nie chodzi i nie ma zadnych oznak poprawy ...... Pytalam pania doktor, co wtedy robic z tym Nivalinem .... powiedziala, ze jesli po 5-7 zastrzykach nie ma poprawy, to nie ma co psa kluc i meczyc ...... Widocznie to zwyrodnienie jest za duze i nic nie poskutkuje .... A samopoczucie Mikusi jest w porzadku. Jest ciekawa, odwazna, spokojna podczas wszelkich zabiegow, .... mam wrazenie, ze nawet sobie cichutenko popiskuje, kiedy od niej odchodze ..... aaaaa... i daje sie calowac w nochal !!! Patrzy wtedy na mnie z zaciekawieniem .... Jest kochaniutka ..... Wielka szkoda, ze dopiero teraz sie przekonuje, ze naprawde nic zlego jej nikt nie chce zrobic ....
  22. Zyczymy rowniez wszystkim wesolych Swiat i dziekujemy za zyczenia. Mikusi wynik odebralam w piatek. Niestety mocznik jest zly ...... wynosi 300. I przepraszam, ale podjelam sama decyzje zeby jak najszybciej kupic dla Mukusi kolejne leki. Sa to preparaty wspomagajace wlasnie nerki. Juz jakis czas temu mari23 polecila mi IPAKITINE, ktory dodawany do pozywienia redukuje w organizmie fosfor, ktory bardzo niekorzystnie wplywa na nerki. Pani doktor tez mi juz wczesniej o tym wspominala. Takze o RUBENALU, o ktorym juz tu byla mowa. Niestety ... ani moja pani doktor, ani lekarze w Lubaniu czy w Zgorzelcu tych srodkow nie mieli. W Zgorzelcu to w ogole nawet nie wiedzieli, o czym ja mowie ..... I nie czekajac az pani doktor sprowadzi to dla nas na srode po Swietach, pojechalam 24 grudnia rano jeszcze do Jeleniej Gory. W klinice mieli wszystko, co potrzebowalam. Tak wiec od soboty wieczorem Mikunia dostaje juz i IPAKITINE i RUBENAL i specjalistyczna karme RC RENAL, ktorej kupilam 2 puszki. Na wczoraj jeszcze mialam dla Miki przygotowane jedzonko, jej specjalna diete skladajaca sie z mieska wolowego, ryzu, bialego chleba i gotowanego na twardo jajka ( na szczescie zjadala to bez mrugniecia ), wiec zjadla to. Ale dzisiaj rano dostala juz jedzonko z puszki RENAL. I ufffff..... nawet jej smakowalo ! Dalam jej najpierw 1/3 puszeczki i na wszelki wypadek nie dosypalam Ipakitine. Ale kiedy zobaczylam, ze Mikusia z apetytem zaczela zajadac, to zabralam, dolozylam i dosypalam lek. Zjadla wszystko. O IPAKITINE juz troche napisalam. Natomiast RUBENAL to duze tabletki ziolowe, ktore wplywaja na czestsze siusianie i przez to toksyny, ktorych nerki nie przefiltrowuja w dostatecznej ilosci, sa czesciej wydalane. Rubenal jest dosc drogi, ale na szczescie moglam kupic tabletki na sztuki. Kupilam 12 szt na 6 dni, bo Mikusia powinna jesc 2 tabl. dziennie. Niezbyt jej smakuja, bo sa duze i ziolowe. Kiedy jej dalam w paroweczce, to paroweczki zjadla, a 4 kawaleczki lekarstwa zostawila grzeznie na talerzyku .... cwaniara jest ! Musze wiec jej na sile je wkladac do polkniecia. Ale i troche pocieszjace mam wiesci, bo kiedy rozmawialam z pania doktor w Jeleniej Gorze i powiedzialam o wysokim moczniku i chyba raczej nie najlepszych rokowaniach z tym zwiazanych ..... pani doktor zapytala mnie o wynik kreatyniny. Ona na szczescie jest doskonala - 0,581 ( norma - do 1,8 ) i pani doktor stwierdzila, ze w takim razie rokowania wcale nie sa złe. Od razu wpisze tu ostatnie wydatki. Dla jasnosci i zeby czegos nie poplatac, bo ostatnio naprawde duzo dla psiakow kupowalam i lekow i innych rzeczy, ze moge sie pogubic. Poprzednie wydatki zostaly uregulowane. Dzieki Lidziu za wplate. ____________________________________________________ pieluchy - 29,- zl podklady ( 7 sztuk bylo ostatnich ) - 11,90 zl IPAKITINE 150 gr - 54,- zl RUBENAL ( 12 tabl. x 2,08 zl ) - 25,- zl IPAKIRTINE, ktora kupilam, wystarczyc ma dla Mikusi, wg ulotki, na ok. 20-25 dni. RUBENAL mam na 6 dni, ale zamowilam u swojej pani doktor i ma byc po swietach. Koszt to chyba ok. 100 zl bedzie. No i beda potrzebne puszki karmy RC RENAL. Mam tylko dwie, a Mikusia musi je jesc juz stale. Bede oczywiscie je urozmaicala i ta dieta, ktora stosowalam do tej pory. Takie puszki przez internet mozna zamowic po ok. 11 zl za sztuke. Musze zapytac po ile sa w lecznicach i bede mogla kupowac po 2-3 puszki, a nie od razu wieksza ilosc zamawiac. Tak wiec ..... przepraszam jeszcze raz, ze sama podjelam decyzje, ale mam nadzieje, ze mnie rozumiecie i moze wiekszosc z Was tak samo by postapila. Czekac az na po Swietach bylo stanowczo za dlugo .......
  23. Mikunia niestety nadal sie nie rusza ..... Jestesmy juz po 5 zastrzykach. Chociaz malutki efekcik powinien chyba juz byc widoczny .... To zwyrodnienie na kregoslupie jest u Mikusi na samym srodku pleckow i chyba zaczyna tez promieniowac na przednie lapki Mikusi. Co prawda nimi rusza, maja czucie i sa sprawne, ale czasami zauwazam, ze Mika nimi jakby bezwladnie delikatnie porusza ... Leki poskutkowaly natomiast i Mikunia juz siusia normalnie , a nie trzyma pelnego pecherza. Siusia albo na dworze, gdzie ja wynosze, albo na podklady. Sika dosc czesto , w nocy 2 razy. Kupilam jej pieluchy ...... Sa tansze od podkladow. Chociaz podklady tez jeszcze leza na poslanku gdyby poza pieluszke cos polecialo. Mikusia pije i ma apetyt ....... tylko chodzic nie moze. Wyniku mocznika jeszcze nie mam ... moze dzisiaj pani doktor zadzwoni.
  24. Ach, wole na biezaco pisac wszystkie rozliczenia, bo oststnio dla tylu psiakow kupowalam jakies leki albo wozilam do lekarza, ze potem sie moge pogubic. A tak ... czarno na bialym rozliczenia juz beda na biezaco i na wlasciwych watkach. A Mikunia dzisiaj po Nospie ( a dostala cala ampulke ) powinna spac, jak aniolek. Mam tylko nadzieje, ze najpierw zrobi siusiu. Jesli nie na dworze, to moze na podklad higieniczny ......
  25. Zagladam tu z nadzieja, ze juz wszystkie maja bezpieczne schronienia .... U nas dzisiaj bardzo zimno, leje zimny deszcz i strasznie zimny wiatr wieje i to prosto w kojce. Ja sie az boje myslec, jak one sobie beda radzily w kojcu....... To malenstwa ..... Dziewczyny, zmobilizujcie sie , prosze .... no czy dla takiego jedego szczeniaczka naprawde nie znajdzie sie jakis kacik ????
×
×
  • Create New...