Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Odrobaczane byly dziewczyny u nas zaraz po przyjezdzie i potem obie profilaktycznie , kiedy Magi zaczela wychodzic sama z kojca. Wszystkie psy mam odrobaczone i bacznie obserwuje ich kupy kiedy sprzatam ogrod, wiec jesli tylko jest jakas podejrzana, to zaraz sa odrobaczane. Kupy byly badane zaraz po ich przyjezdzie, bo zawsze to robie. Tym bardziej, ze zdarzalo sie , ze wlasnie u kilku tyszakow byla włosogłówka, a to jest zarazliwe i trudne do wytepienia. Ale akurat ani Abra ani Magi nie mialy robali w kupach. Gdyby cos bylo, to bym napisala na watku. Mozna siegnac zreszta do poczatku i poszukac. Na pewno cos powinno byc o badaniu kup. Szczepienia rzeczywiscie nie bylo ze wzgledu na to, ze dziewczyny obie uciekly do bud i nie mozna bylo ich wywabic. Robilo sie juz ciemno i pani doktor nie dala rady juz czekac. Trzeba by bylo podawac im sedalin. Pamietam tez, ze pani doktor powiedziala, ze normalnie szczepienie p. wsciekliznie dziala do 2 lat i nie rozumie dlaczego w Polsce jest koniecznosc szczepienia co roku, mimo ze nie jet to obojetne dla organizmu psow, a w szczegolnosci psow starszych. W wielu krajach szczepi sie co 2 lata , np w Niemczech. Zaszczepie Abre, jak szybko sie da.
  2. [INDENT][SIZE=3]ZAPRASZAM na licytacje dla KARMELKA i PICO[/SIZE] : [SIZE=3][COLOR=red]super buty narciarskie !!!!! [/COLOR][/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/threads/221233-Jak-nowe-buty-narciarskie-dla-Karmelka-i-Pico-do-23-stycznia?p=18410467#post18410467"][SIZE=3]http://www.dogomania.pl/threads/2212...7#post18410467[/SIZE][/URL][SIZE=3] [/SIZE][/INDENT]
  3. [quote name='zuziaM']A z Rokusia juz wylazl diabelek ....... [/QUOTE] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7eee96654fa1c3b7.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1276/7eee96654fa1c3b7gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a92453c118da9212.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1303/a92453c118da9212gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b5a81f6132139a47.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1304/b5a81f6132139a47gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/baf361baf84182b9.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1314/baf361baf84182b9gen.jpg[/IMG][/URL]
  4. Pora pokazac Atoska po kilku miesiacach u nas. Niuniek nie chce pozowac, wiec wsyastkie prawie poruszone, bo ucieka przed aparatem... No, do Emusi to mu jeszcze kilku miesiecy brakuje ........ ale idzie w bardzo dobrym kierunku, a to najwazniejsze. Niuniek nam sie skaleczyl na pysiu pod oczkiem. Nie wiem o co, bo nie moglam znalezc nic takiego. Pryskam mu to Octeniseptem i mam nadzieje, ze szybciutko sie zagoi.
  5. Obiadek, mimo ze byl pyszny, to Mikunia nie chciala zjesc .... musialam znow ja nakarmic. Musi cos jesc ..... Pewnie samego kurczaczka by zjadla chetniej, ale z ryzem i makaronem to juz nie za bardzo smakowalo. ale sam kurczak to by bylo za malo ..... Jakos sobie radzimy. Najwazniejsze, ze siusia i nie ma sladu odlezyn. Ale i tak pryskam jej codziennie brzuszek, wewnetrzna czesc udek i pod ogonkiem Octeniseptem. Zauwazylam, ze miala tam kiedys takie jakby lekko zaczerwienione. Lepiej chuchac na zimne. Sporo wody pije, ale musze jej ja dozowac, bo jak zostawilam na dluzej miseczke i wypila wszystko, to za kilkanascie minut zwrocila cala ta wypita wode. Schudla dziewczynka i juz zeberka mozna wyczuc pod palcami, a nie jak kiedys ..... Ciekawa jestem, czy Grazynka pokazala zdjecia i jakie spostrzerzenia. Pamietam, ze pan doktor, ktory robil Mikusi RTG powiedzial, ze to raczej nie nowotwor, bo przy nowotworze kosci organizm jest bardzo szybko wyniszczany i pies jest strasznie chudy. Moja pani doktor mowila to samo. Mikusia teraz chudnie, ale to moze byc tez wynik tego, ze przeciez ma scisla diete w postaci tej nerkowej karmy ... a ona jest chudziutka.
  6. A z Rokusia juz wylazl diabelek ....... Od wczorajszego wieczornego spacerku Rokus tak mna poniewiera, tak tarmosi, tak przeciaga .... ze po spacerze z nim jestem, jak przebita dętka ..... On skacze, szarpie za smycz, praktycznie juz od samego wyjscia z kojca az do prawie konca drogi . Przez jakies 5 minut robi przerwe na siusiu, kupke i wachanie , a potem juz do konca drogi powrotnej do domu, znow to samo ..... ciaganie, skakanie i tarmoszenie... zrobilam kilka zdjec, to same zobaczycie tego "aniolka" .... Chcialoby mi sie zawolac teraz : ... oddajcie mi moja Magi !!!!!!
  7. Amorek wychodzi z budki, ale na szczescie o swicie dopiero .... Od kilku dni nam pobudki robi, jak tylko nieco jasniej sie robi ..... bo sie nam chlopak znow zakochal !!! Serenady wyspiewuje ...... Kto mu takie imie wybral ???? Przyznac sie !!! Kochliwy przez to ten chlopak, ze az strach !!! Sunia jedna cieczke ma .... na szczescie wczoraj ja do domku odwiozlam !!! I ciesze sie z tego straszecznie !!!!! Amcio sie powinien wiec juz uspokoic ....
  8. Bingulek nadal wstydliwy i od aparatu ucieka .... Kochany i sliczny chlopczyk ma naprawde wspaniala rodzine !!! widuje go czasami na spacerkach ze swoja pania, kiedy jade samochodem kolo nich, wracajac z zakupow. A ze swoim paniem Bingus biega na stadionie .... bo pan dba o linie, a i Bingusiowi to dobrze robi .... Niunius jest kochany, a moze nawet jeszcze kochanszy ... chociaz nie wiem, czy mozna byc jeszcze kochanszym psiakiem niz Bingus !!! Bylam ich odwiedzic przed Swietami. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2c7e9149c0ba911d.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1311/2c7e9149c0ba911dgen.jpg[/IMG][/URL] Ze swoja pania [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0ddcc599e4639ab6.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1264/0ddcc599e4639ab6gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2e6a51f42f9be77d.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1268/2e6a51f42f9be77dgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e6f8930acb0a40b6.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1302/e6f8930acb0a40b6gen.jpg[/IMG][/URL]
  9. Oj ! Jeszcze jedno zdjecie znalazlam .... Sliczna jest, prawda ?????
  10. Wyczesalam z niuni niezlej wielkosci kartonik siersciuchy. Byla bardzo grzeczna podczas czesania. Dopiero pod koniec Rozalcia probowala zwiac do szafy. Ale udalo sie dokonczyc. Jest naprawde sliczna. Bardzo nie lubi sie fotografowac dlatego zdjec nie za duzo.
  11. Tak dawno sie nie pokazywalysmy ..... Nasza slicznotka ROZALIA [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bec6ac9f2c7cf0ec.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1311/bec6ac9f2c7cf0ecgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1548ea8ea69bf9a8.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1274/1548ea8ea69bf9a8gen.jpg[/IMG][/URL]
  12. Najwieksza z naszych podopiecznych EMKA z najmniejsza ROZALKĄ I w zimowej nieco scenerii .... kilka dni troszke poproszylo nsniezkiem
  13. Dzisiaj Mikuni dla odmiany, zeby jej sie nie znudzilo, gotujemy na obiadek piersi z kurczaka z marchewka. I do tego dostanie ryz albo makaron. Zobacze, co bedzie wolala. Ona nie chce juz jesc tych puszek nerkowych. Musze ja karmic caly czas. Potem po jedzeniu robimy zawsze siusiu. Mikunia juz sie przyzwyczaila chyba do tych codziennych czynnosci i nie przeciwstawia sie temu, co musi i tak zroic. Nie chce siusiac na lezaco i musze ja brac na rece i trzymac, a wtedy siusia od razu. Na szczescie, bo na poczatku nie chciala w ogole ....
  14. To pierwsze zdjecie Karmelka bylo zrobione zaraz po jego znalezieniu ... taka sierotka z niego byla .... ponad 40 kleszczy z niego wyciagnelam wtedy. Teraz to sliczny chlopczyk .... i uwielbia czesanie !!!!! Ile moze wazyc ????? Ja mysle, ze max 13-15 kg. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c097bde644f49b4d.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/977/c097bde644f49b4dgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/351f0d2d04fb0d4d.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/986/351f0d2d04fb0d4d.jpg[/IMG][/URL] A Pico .... jest maly. On siega ciut powyzej polowy lydki. Mialam je od maluszkow oba, mialy po 2,5 miesiaca. Dostawaly dobre karmy dla szczeniaczkow, witaminy na prawidlowy rozwoj , glownie kosci. Zostaly zaszczepione i odrobaczone. I Pico i Bello ( jego braciszek, ktoremu juz znalazlam domek ) sa zdrowe i pelne energii. Link do albumu ze zdjeciami chlopaczkow : [URL="http://www.fotosik.pl/u/zuziam/album/909924"]www.fotosik.pl/u/zuziam/album/909924[/URL] Takie byly z nich maluchy [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/493e774eb1809337.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/943/493e774eb1809337gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2e2af459dca283be.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/968/2e2af459dca283begen.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='Poker']Jak duży jest Karmelek? ile waży? Pewnie z czystością nie wiadomo , bo był w kojcu.[/QUOTE] Karmelek jest tak do kolana grzbiecikiem, ale to jest bardzo drobniutki i szczuply psiaczek. Ma dlugie nozki i stad moze ta jego wysokosc. Czystosc w kojcu trudno sprawdzic. Trudno nawet powiedziec, czy on w ogole kiedys mieszkal w domu, bo to co mial na szyi jako obroze, moze swiadczyc, ze mogl nawet byc zawsze uwiazany do budy. Chociaz bardzo ladnie chodzi na smyczy, nie ciagnie zupelnie, jest spokojny i grzeczny. Ale mowie Wam, ze to piesio ktory uczy sie tak szybko wszystkiego, jak jeszcze nigdy u zadnego nie widzialam. Jest niesamowicie inteligentny, karny i jakby samodzielnie myslacy. Normalnie u mnie psiaki-chlopaki siedza w kojcach i sa wyprowadzane na spacery, bo kiedy probuje ktoregos wypuszczac, zeby nawet pojedynczo sobie mogly same po ogrodzie polatac, to zaraz swoje pierwsze kroki na wolnosci kieruja pod kojce i przez siatke tluka sie z siedzacymi w srodku chlopakami. Karmelek zrobil to jedynie dwa razy !!!! Zaraz go oczywiscie skarcilkam i zamknelam w kojcu .... za drugim razem to sie powtorzylo, a za trzecim juz nawet nie probowal podejsc do zadnego kojca ! Nigdy sie to juz nie powtorzylo i Karmelek jako jeden z trzech chlopaczkow moze u nas sam sobie biegac z suczkami. To jest strasznie slodki pieszczoch. wzasadzie caly czas szuka kontaktu z czlowiekiem. Staje na tylnych lapkach i prosi o pieszczoty. Kiedy cos robilam w ogrodzie, to przytulal sie do mnie pchajac mi sie pod pache, zeby go tylko tulic ..... Jest naprawde cudowny. Kilka dni temu napadl na niego jeden z psiakow, bo mi sie wydostal z kojca. Zaraz rzucil sie na Karmelka, ja zaczelam wrzeszczec, to Karmel nawet sie przestal bronic ..... poddal sie tamtemu i czekal az go wyswobodze od tego rudego drania. Na szczescie ten drugi tez takie chuchro i nic zlego Karmelkowi nie zrobil, a jedynie trzymal go za siersc na szyi zebami.
  16. Z ta trawa to prawda rzeczywiscie .... Dlatego, jak jeszcze Abra i Magi siedzialy razem w kojcu i nie wychodzily, to zaczelam im ze spacerow codziennie przynosic narecza traw, ktore ze smakiem zjadaly oprzeczyszczajac sobie jelitka. Nawet proponowalam Grazynie zeby w schronisku to robic skoro psiaki nie maja dostepu do trawy zupelnie. Ja wiem, ze od poczatku wiosny, kiedy tylko trawki sie pokazuja malutkie, to psiaki od razu je wyjadaja . Widac to dkla nich bardzo wazne. Juz teraz Roki nie zjada jej w takiej ilosci jak na poczatku. Dzisiaj moze ze dwa razy skubnal jakies zdziebelka male ....
  17. Emeczka zrobila sie wielka szczekaczka. Wlasciwie to pysio jej sie prawie nie zamyka . Uwielbia szczekac, a najbardziej wyklocac sie z moja Kasia. Kasie lezy sobie np na ganku, a Emusia pod schodami stanie i ujada na nia .... I obszczekuje wszystkie psiaki, z ktorymi wracamy ze spacerow .... zaraz za furtka sie zaczaja, wita nas i szczeka .... I spryciula jest ... lapie w powietrzu rzucane jej smakolyczki ! Artystka ! To, ze jest sliczna, to chyba nie musze mowic ..... jest piekna !
  18. Te dwa cudne psiatka znalazly sie u nas zupelnie nie planowane .... [B][U]KARMELEK[/U][/B] ....[B]4 latka[/B] Zostal znaleziony przez mojego męża podczas wycieczki rowerowej. Droga bez zabudowan ... jedynie pola i droga ... dluga droga, a przy niej drzewa .... Pod jednym z takich drzew siedzial wlasnie on .... siedzial i czekal ... czekal na swojego pana. Ponizej w rowie stara kapota i plastykowe wiaderko ... juz puste, ale pewnie bylo w nim troche jedzenia, ktore kochany pan zostawil psiaczkowi .... Karmelek wyladowal u nas i szukamy dla niego domu juz od lata ... Jest przekochany, slodziutki, bardzo posluszny .... uczy sie szybko wszystkiego .... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9928bea8e4786f43.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/889/9928bea8e4786f43gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c097bde644f49b4d.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/977/c097bde644f49b4dmc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/351f0d2d04fb0d4d.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/986/351f0d2d04fb0d4dmc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe87588310839f1c.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/925/fe87588310839f1cmc.jpg[/IMG][/URL] [B][U]PICO[/U][/B] [B]To jeszcze psie dziecko. Ma 8 miesiecy[/B] ... [B]Wyglada jak ONek, ale nie jest taki duzy .... [I][U]siega ciut ponad polowe lydki.[/U][/I][/B] [B]To bedzie maly psiaczek.[/B] Trafil do nas w lipcu ub roku jako 2,5 miesieczny szczeniaczek. Mial zostac na 2 miesiace. Pobyt przedluzono o kolejne dwa, a potem jeszcze o miesiac .... Pod koniec listopada pani zadzwonila i powiedziala : " nie wracam juz, wiec prosze psy zawiezc od 1 grudnia do schroniska..... " Psy .... bo Pico byl z braciszkiem. ale jemu udalo sie znalezc juz domek. Ma swoja rodzine od 31 grudnia. Pico czeka nadal ..... To biedne dzieciatko ... biedne, bo cale swoje dziecinstwo musial mieszkac w kojcu, z dala od swojej pani ..... Tak sie cieszylam, kiedy zblizal sie termin, kiedy pani miala je zabrac ..... ale moja radosc minela szybko .... A na psiaki zapadl wyrok : schronisko !!!!! Nie moglam tego zrobic .... Szukamy domu dla Pica [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7aeb34d729421e10.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1231/7aeb34d729421e10gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9b58a6effc4ea6b7.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1240/9b58a6effc4ea6b7gen.jpg[/IMG][/URL]
  19. Dziekujemy za cieple slowa. Poniewaz mi trudno napisac, jak Mikunia teraz wyglada i jak wyglada to schorzenie na jej kregoslupie, to zrobilam jej zdjecia .... na nich widac wyraznie ten "namiocik", ktory sie zrobil ... A to zrobilam ostatnie, kiedy Mikunia jeszcze byla w pelni sil ... z kolezankami Bunią i Sonią 3 grudnia 2011 roku.
  20. Udalo mi sie zrobic jedno jedyne w miare nieporuszone zdjecie Rokiemu. On na spacerkach jest tak zywiolowy, jakby chcial wywachac na raz wszystkie zapachy, ktore napotyka. Biega , zawraca nagle, skreca ..... trudno za nim nadazyc. A jak poszlismy pod sam las .... to dopiero bylo wachania .... tam pelno saren ostatnio chodzi, wielkie stada. Ma apetyt i w ogole jest bardzo wesoly i wyglada, ze zadowolony. Mowilam Lidzi, ze jak go wyczesze, to zrobie nowe zdjecia. Szwy sie trzymaja, antybiotyk juz skonczylismy. Zastanawia mnie tylko, czemu tak pozno kaza jechac na zdjecie szwow ... dopiero ok. 20-21 stycznia..... zwykle po 10 dniach sie juz zdejmowalo. ROKI [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1a9e076ef29925a5.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1256/1a9e076ef29925a5gen.jpg[/IMG][/URL]
  21. Mikunia czuje sie dobrze. Poprawy nie ma, ale najwazniejsze, ze siusia ( ale tylko kiedy ja biore na rece, trzymam nad podkladem i do tego zmuszam ). Jesc za bardzo juz sama nie chce tej karmy, ktora powinna, ale karmie ja sama i musi niestety jesc. Najchetniej je paroweczki drobiowe, ale nie sluza jej i na dodatek ma po nich luzne kupki, a przy jej schorzeniu to niezbyt fajne. Dostaje stale leki na watrobe i dalam jej ostatnia tabletke chroniaca przewod pokarmowy - Helicid ( przy chorej watrobie wskazane podawanie, bo zolc moze powodowac nawet owrzodzenie jelit ). Bede musiala kupic kolejna buteleczke. Skonczyl sie tez Rubenal. Jutro kupuje : Rubenal i Helicid. Wydatki : podklady higieniczne - 2 opak. x 11 zl Rubenal - 50 zl ( 30 tabl. bedzie na 15 dni ) Helicid - 22 zl
  22. Zapisze watek ..... potwornosc, ktorej nie mozna zapomniec .... Bede go pokazywala wszystkim, ktorzy kupili ''[I]okazyjnie[/I]'' swoje rasowe pieski .....
  23. Jej nie mozna podawac zadnych wlasciwie srodkow..... zapominacie chyba, ze jej watroba i nerki sa w zlym stanie. Jedynie dieta i podawanie Ipakitine oraz tabletek ziolowych moczopednych moze ja dluzej trzymac przy zyciu w dobrej kondycji. Nawet kiedy podawalam antybiotyk, to Mikusia musi dostawac dawke leku na 24 godziny, a nie jak normalnie inny pies by bral co 12 godzin. Poprzez zla prace nerek ( to jest juz niewydolnosc ... nieuleczalna ) wszystko, co Mikusia dostaje , zatrzymuje sie w jej organizmie na dlugo, bo nerki tego nie wydalaja tak, jak w przypadku zdrowego organizmu. Nawet kiedy miala temperature, to zadzwonilam do pani doktor zapytac, czy moge jej pomoc przez podanie Nurofenu w czopkach dla dzieci .... pani doktor odradzila .... Podawalam wiec jej czesto wode do picia, zmusilam do wysiusiania sie i temperatura spadla ... Naprawde nie jest proste leczenie psiaka, kiedy inne organy nie sa w dobrej kondycji ..... Nie da rady pomoc na jedno, nie szkodzac jednoczesnie czemu innemu. Nie wydaje mi sie zeby Mikusia czula bol. Nie pokazuje tego w kazdym razie w zaden sposob. Jedynie, kiedy ja trzymam zeby zrobila siusiu, to chyba ja boli, bo dlugo sie opiera i dopiero kiedy juz sie wysiusia to odczuwa ulge ..... Wtedy juz jest spokojna i odprezona. Czytalam, co pisaliscie o wiezieniu Mikusi na badania ...... Ja jestem tego samego zdania, co wiekszosc z Was. Rozmawialismy o tym z Grazynka i Nikusiem. To dluga podroz, noszenie dziewczynki, nowe miejsca, stres ogromny. Sama podroz samochodem, kiedy Mikunia praktycznie nie moze sie wygodnie sama ulozyc, to bedzie dla niej moze i bolesna. Ona juz mi bardzo ufa i pozwala przy sobie robic wszystko. Nawet kiedy odchodze, to slysze, ze postekuje po ciuchu, czy moze popiskuje .... a kiedy wracam, to patrzy na mnie jakby z radoscia .... potrzebuje towarzystwa. Ma przy sobie caly czas kolezanki, ja jestem kolo niej kilkanascie razy chyba w ciagu godziny ... moja mama rowniez jej podstawia wciz miseczke z woda. No i zasadnicze pytanie ..... co to zmieni ???? Czy w gre wchodzi operacja ? Mnie sie wydaje, ze na pewno nie. Wozeczek tez odpada, bo Mikusia ma przednie lapki za slabe. Pamietajmy, ze to jest babunia ...... ile moze miec lat ???? Pewnie ok. 15 .....
×
×
  • Create New...