Jump to content
Dogomania

jotka

Members
  • Posts

    1496
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotka

  1. Kazda promocja jest cenna, im więcej nas będzie to robić, tym szybciej psiaki ze schronu beda uwalniane.Agnieszko, ja Cie przepraszam, ze nie odpisałam nic nt. Twojego psa, ale ja nie mam pojecia który to.
  2. Do ludzi to on jest jedyny. Ręke mu można do zołądka włożyć, jakby weszła. Nie wiem jak zachowuje sie wobec suk, ale psy atakuje. Nie znosi ich. W schronie est maksimum 4 tygodnie.Jest młody, znaleziony. Radosny, zabawowy. Miałam nadzieje, ze juz poszedł do domu, bo dałam namiar na niego ludziom którzy szukali duzego psa. Tylko, ze on bardzo duży nie jest. I wciaz wypatruje swojego człowieka. Jeszcze ma nadzieję.
  3. Nawet samochód na ta okolicznosc od męża pozyskałam:roll:
  4. Życzę psom i ich opiekunkom żeby ich nadzieje sie ziściły. Nie zmienia to faktu, że jak zawsze w takich sytuacjach na dogo byli krytyczni kibice, którzy nie robili dla psów niczego poza złą opinią, były osoby, które włozyły duzo wysiłku, zeby sytuację uporzadkowac i pomóc najlepiej jak to mozliwe na tamten moment sie wydawało. Kiedy okazało sie, ze Bari nie potrafi zaakceptowac zmiany sytuacji i uciekł, wiele osób poczuło się odpowiedzialnych za ta sytuacje i wprost lub przez aluzje zaczeło atakowac Amikat. Ale tak naprawde niech kazdy uderzy sie we własne piersi i przyzna, ze jest to jedyna osoba, ktora spróbowała zabezpieczyc te psy takimi sposobami jakie były dostepne. Wolontariusze z Azylu mają nowe, cenne doswiadczenie jak pytac o konieczne warunki i jak dać sobie prawo do niepowodzen mimo włożonego wysiłku. Psy tak zwane wolno żyjące mają poważne problemy z akceptacją ograniczeń jakie z natury rzeczy narzuca jakakolwiek forma adopcji. Przy utworzonym stadzie, a o takim należy mówic w przypadku tych psów rozdzielenie ich stwarza dodatkowe trudnosci adaptacyjne. Dlatego zadanie stojące przed opiekunami psów jest trudne i sama głęboka wiara nie wystarczy. Uważam, ze tylko wspólne starania wszystkich osób ktore mają jakiekolwiek mozliwości wsparcia dążeń do zapewnienia psom bezpiecznej stabilizacji moga dac pożądany skutek. I nie jest to wymadrzanie sie osoby postronnej, sama opiekuję sie 3takimi psami i tez nie wiem jak rozwiazac problem ich bezpieczenstwa.
  5. Myśle, ze pies uciekł na swoje ogródki. To nic, ze daleko. Jesli w okolicy, za tym bezludziem sa jakies ogródki działkowe, to moze warto tam poszukac? Ode mnie to bardzo daleko.
  6. Na wszelki wypadek zawiadomiłam schronisko, ze mam dla niej dom i we wtorek ją zabiore. Strzeżonego...
  7. Pies przebywa w boksie nr 11. Nr ew. 668. Został znaleziony, kastrat. No może kastrat, to nie całkiem pies, ale suka na pewno nie.
  8. [quote name='Mona4']Przykro mi to napisac ,ale musze odlozyc przygarniecie Diany conajmniej o 2 tygodnie!! dzis wnocy zmarl moj tesc i niebede miala mozliwosci i czasu zajac sie Dina. Zrozumnie mnie dziewczyny, musze to odlozyc,chociaz bardzo mi suni zal:-([/quote] Dobrze , ze rano weszłam na watek, bo nic nie wiedziałam i zostałabym z suka w domu, ale za to na pewno z wyprowadzonym mężem. Jak Mona będzie mogła wziac Diane, to ja zawiozę.
  9. To sie wypowiadam. Nie wiem o Dianie wiecej, bo niby skad? Diane wezme we wtorek i zawioze do Mony4
  10. Sunia ma na imię Diana. Napisałam to w pierwszym poście. We wtorek będe w schronie, to dopytam o tą książeczke zdrowia, spróbuję zajrzeć.
  11. Zaglądam, ale czuję sie juz bezsilna. Tyle tych bied, a nas tak mało i na dodatek, nie jestesmy z górnej półki finansjery, niestety.
  12. Ja juz wysłałam ją do tanitki. W taki deszcz jak dzisiaj akurat padał, nic nie jest w schronisku urokliwe.:shake:
  13. Od ponad 2 tygodni w schronisku w Sosnowcu przebywa wyżlica. [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/6250/wy380e322milo2da2.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/3895/wy380e322milo3wy9.jpg[/IMG] Oddana przez włascicieli"z powodu wyjazdu za granicę":shake: Kiedyś zapewne hołubiona Dianusia, teraz zawadzajaca Diana, 7 letnia znalazła "dom" w betonowym boksie schroniska. Jest bardzo wychudzona, nie wykluczone, ze chora. Może zarobaczona, może z chora trzustką? W schronisku jej szanse maleją z dnia na dzień. Sunia sterylizowana, łagodna, zrezygnowana. Kto jej pomoże znaleźć dom?
  14. Na wielkość to jasko jest jak co? Bo na zdjeciach to on bardzo duzy nie wyglada.
  15. Ludzie! Moze ten Azor jest zwyczajny, ale zeby zaraz miał byc bez domu docelowego?
  16. cóż, też podniose. W schronisku w Sosnowcu zatrzesienie szczeniaków róznej docelowej wielkości. Taki czas...
  17. Wandziu! A czy u tej nowej Pani nie załapałby sie mój Jantar? Pies wyraźnie nie ma szczęscia Pies młody, zadbany, tylko pani ma za dużo lat. Dowioze.Pokaż go pani, prosze. To jego wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26297
  18. Czy naprawdę nie da sie zjednoczyc wokół tematu, a nie dowodzić swoich racji. Jesli Sabina opiekuje sie psami i ma z nimi sensowny kontakt, to może jednak pozostałe osoby skupią sie na znalezieniu sensownego miejsca, w którym psy będa bezpieczne, a Sabina pomoże w przeprowadzce. Te psy tak naprawde sa niczyje, bezdomne. Psy "czyjeś" sa szczepione, mają nie tylko jezenie, ale tez opieke stała, nawet jak nie mieszkaja w domu. Musza jednak miec ograniczona mozliwosć przemieszczania się.
  19. Podnosze, zeby nie zginęła w gąszczu psich cierpień.
  20. chyba jednak zawzięłas sie na niego i chcesz wystraszyć:mad:
  21. Nagłosnienie w Gazecie Wyborczej, Dzienniku Zachodnim, w SE, może dac efekt nie tylko w postaci znalezienia miejsca dla psow, ale takze w postaci pregierza na schronisko i władze Katowic.
  22. [quote name='pixie']nie wiem u kogo jest moj transporterek, prawdopodobnie z napisem Babel...jesli nie napis Klopsia to Babel / tj fonetycznie Bombel/- jeden jest juz u Gackn w Katowicach a drugi... prosze bardzo o pilne dostarczenie do Gackn, stamtad juz dotra do mnie[/quote] ten, który już jest, to ja oddałam, drugi jest u amikat.
  23. Ja juz przezyłam 2 azylantów powyzej 3 mcy- Heban i Szorstek. Może Azor niebawem pójdzie w ich slady?
×
×
  • Create New...