-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
sluchajcie z tym czasem u mnie kiepsko, ja mam wielkiego samca ktory przebywa glownie w domu, wiec mam pewne obawy ze Misio, choc mily i towarzyski, bylby powodem zazdrosci mojego psa. Trudno mi przewidziec jakie bylyby reakcje, na jedne psy moj reaguje spokojnie, inne wrecz go do szalu doprowadzaja, nie umiem wiec zareczyc jak to by wygladalo. Mam tez w domu dwie male suczki, ktore nie sa problemem, a na dworze w garazu mieszkaja dwie duze suki ktore napewno tez zaakceptowalyby Misia, ale ... Misio bylby na zewnatrz, a tego pewnie nie chcecie, zreszta z opatrunkiem to kiepski pomysl, jest mokro. W sytuacji awaryjnej, na pare dni, jestem w stanie izolowac jakos psy, ale to oromnie klopotliwe. "Moj" jest nauczony mieszkac w domu, psychicznie nie wytrzymuje trzymania na dworze, drapie w drzwi placze, nie je. Pozostaje ew.izolowanie w osobnych pokojach co tez nie stanowi idealu, skoro Mis ma byc z ludzmi. U weta niestety jak to hotelik, malo zajmuja sie psem, choc o niego dbaja. Tak wiec jesli w Kielcach moglby zostac w tym hoteliku, gdzie ma tak dobrze, jest w domu i ma kontakt z ludzmi. Tylko pytanie jak dlugo hotelik jest aktualny? Po wizycie u weta w poniedzialek okaze sie tez, jaki jest stan nogi i byc moze mozna by go juz aktywnie oglaszac i szukac mu domu. mam tu niezle zoo, wykupilam dwa nastepne konie, kulawe a jeden polslepy, choruja mi psy, ale dziewczyny pomagaja mi z bazarkami na moje zwierzeta, takze posle Wam poki co 100 zl na hotelikowanie Misia. Czy to troszke poratuje sprawe? -
anetek100 wez prosze opisz porzadnie i w jednym kawalku co sie dzieje, raz czytam ze miednica polamana i ma lezec, potem ma wrocic do schronu, teraz ze operacja za 700 zl, a ponadto kazdy dzien 30, a co oni mu tam robia ze kazdy dzien 30 zl?? Co to jest, Mariott?? Napisz dokladnie jaka jest sytuacja psa, co mowia lekarze itd.
-
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
taaa, slysze, a ja mam ciche podejrzenia ze nie tylko on panisko, ale tez one (wiesz ktore :cool3: ) go rozpieszczaja :evil_lol: a przede wszystkim jestem szczesliwa ze zdrowieje i ze humor mu dopisuje :loveu: -
Matko jedyna wlasnie obejrzalam Dore na zdjeciach Marek CZYM TY JA KARMISZ przeciez to niedawno byl malutki szczeniaczek :shake: ona bedzie wielka!:crazyeye: Poza tym z tego co pisales to Dora i Dzeki poza ogrodem na gospodarstwie a Aramis w ogrodzie mial byc? Wiec moze nie ma co sie na zapas martwic o to jak sie dogadaja, bedzie plot, beda sie przyzwyczajac do siebie. Ciekawa jestem bardzo pierwszych dni misia w nowym domu. Czekam na nowiny. :multi:
-
matko jaka PIEKNA:crazyeye: szok
-
Jamnisiowaty, starszy Maksik ZNALAZŁ KOCHAJĄCĄ PANIĄ - Olsztyn
Dorothy replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
przejrzalam watek, Jagoda1 nie ma nic o jego charakterze. Mozecie cos napisac? Usciski dla nieduzego smutnego psiaka.:calus: -
Piękny Sajgon pies o wielkim sercu czeka na dom. MA SWÓJ DOM!!
Dorothy replied to paros's topic in Już w nowym domu
alez jest przepiekny, umaszczony jak leon. Cudo! -
dziewczyny jestescie podporą mojego istnienia, na serio :calus: wczoraj nie moglam wejsc na dogo, serwer wychodzacy gdzies tu padl albo co, denerwowalam sie bardzo, ale dziekuje Wam za pamiec, jestescie niezawodne. Liber rzeczywiscie czuje sie troche lepiej, mimo ze apetyt slaby i duzo spi, dzis oszczekala groznie mojego tate pokazujac -"nono, ja tu jeszcze pilnuje,czego tu lazisz, zadne takie:mad: " wiec jest lepiej, tak mysle. Obmacalam jej brzuch, jest napiety, troche bolesny, to moze byc od antybiotyku, ale tez zawsze zamieram jak ja brzuch boli, ona miala przeciez guzy na calej listwie mlecznej , jeden wielkosci jajka, wycieto to podczas sterylizacji, byla przeciez bardzo dluga operacja, ale trzeba byc ostroznym...:shake: Dziekuje za ubranka Basiu no a konie uciesza sie z kazdego smakolyku, sa okropne lasuchy. :calus: Kosmyczku bizuteria jest piekna :crazyeye: coraz piekniejsze rzeczy!! Ja mam te dwa komplety od Ciebie z komunii Juli, to stale ktos pyta skad mam i jakie ladne, a to niby zwykle kuleczki. Ja bardzo jestem do nich przywiazana, sa eleganckie i takie cieple, i bardzo porzadnie zrobione. Dziekuje!! :calus:
-
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
hej juz moge wlezc na dogo blagam piszcie co u Miska tesknie za jego uroczym pycholem!!!! Zdjecia moze jakies? Jak goi sie rana? Czy stawia lapke??? Prosze... -
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
dogo zdechlo i nie wiemy co u Misia :comp26: -
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
odpisalam wyzej i moj post gdzies zginal na poprzedniej stronie.:-) warunki? warunki to maja byc idealne dla Miska. Powtorze sie, ale jesli w tych samych ramach cenowych mozna mu zapewnic godziwe mieszkanie tam plus dobra rzetelna opieke zdrowotna tam plus Wasze zaangazowanie, to calkiem mozliwe ze transportowanie go tu jest zbedne i przysporzy mu klopotu (i Wam) musicie same zdecydwac, ja wczoraj obiecalam kazda pomoc procz transportu bo iwop napisala ze jest calkiem sama i nie moze nic. Dzis duzo sie zmienilo, iwop nie jest sama a Misio jest pod opieka, ale moja deklaracja sie nie zmienia. Jesli uznacie ze nie dajecie rady, lub ze opieka medyczna szwankuje, lub costam, to Misio moze przyjechac, chyba ze decyzje podejmiecie w chwili gdy miejsca w hoteliku braknie bo zajmie je inny pacjent. Ale miejmy nadzieje ze wszystko sie pouklada. Na dzien dzisiejszy jelsi nie ma nic do zarzucenia hotelikowi lecznicy ani opiece nad Misiem to moze niech tam sobie chlopak zostanie ? -
nie wiem, widze duza zmiane w jej zachowaniu i byc moze chodzi o antybiotyk, bo jest bardzo silny, doczytalam ze leczy sie nim nawet rzezaczke, ale poniewaz miewam mysli katastroficzne, to zaraz widze sto czarnych scenariuszy:-( biedna Liber:shake: Mordzian w klacie tuz za lapkami ma 60 cm, a na szyjce luzno ponizej obrozki ok 40 cm
-
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
Dorothy replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote] [B]GoniaP[/B] Znów wywiązała się niepotrzebna, zła, nic nie wnosząca dyskusja, w której ja brać udziału dalej nie zamierzam. Na koniec powiem jedynie, że przykro mi niezmiernie, że miesza się Emir z błotem za dobre intencje. Że za nic ma się Jej wieloletnie doświadczenie, że się Ją lekceważy i znieważa. Można się nie zgadzać z Jej zdaniem, ale nie trzeba od razu atakować. Poziom niektórych wypowiedzi jest nie do zaakceptowania. Ufam, że Erniemu ta burza w szklance wody wyjdzie na dobre. Ze nikt nie zaprzepaści jego przyszłości w imię animozji. Bo już niejednokrotnie spotkałam się na dogomanii z tym, że w burzy bezproduktywnego obwiniania się nawzajem, traciły zwierzęta. Oby tak nie było w tym przypadku. I nie mam na myśli najbliższych dni, czy nawet miesięcy. Mam na myśli ŻYCIE Erniego. [/quote] nikt nie miesza z blotem Emir ani nie lekcewazy jej wieloletniego doswiadczenia itd. Gdzies Ty to wyczytala??? wlasnie powyzej odzegnujemy sie od tego. I to ja mam czytac zanim sie wypowiem?? nie podobaly sie konkretne wypowiedzi i postepowanie konkretnych osob w tym konkretnym wypadku wiec nie generalizuj moze, z watkiem dramatycznym na koncu pt "chodzi o zycie erniego" bo odczuwam to jako cos w rodzaju "on umrze, i to bedzie przez was" to dziecinne:shake: -
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
Dorothy replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote name='asika5'] [COLOR=red]I prosze pamiętać moja krytyka Emiru odnosi sie tylko to tej konretnej sytuacji, a nie do całokształtu działalności.[/COLOR][/quote] [B]podobnie jak moja, podkreslam to po raz kolejny![/B] -
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
POSTY SKACZA :-( moje zdanie gdzies tam wsrod postow ;) -
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
no jesli cena jest 15 zl a transport do lecznicy nie stanowi problemu, i opieka w hotelu I LECZNICY jest dobra, to moze lepiej dla Misia zeby tam zostal? Transportowanie go to tez stres i nerwy dla niego, a moze i ból. Jesli tam zapewnicie mu dobra opieke, i leczenie, i wszystko co najlepsze, za ta sama cene co tu, to po co go targac? andzia ale to musi byc pewne, nie zeby wylecial po paru dniach bo costam...:shake: wiec moze najpierw ustalic pewnosc hoteliku. Moze jednak znajda dla niego miejsce. -
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
nie wiem bo nie bylam w Kielcach. Trzba go wozic z hoteliku do lecznicy? Kto to bedzie robil, macie czas widze ze to duzo zajmuje. 25 zl za dobe to 10 zl wiecej niz tu. Tu hotel przy lecznicy.(bardzo porzadnej tez) Ale znow jest transport do mnie ktory tez kosztuje. Tudno mi wyrokowac skoro nie widzialam Misia...:shake: -
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
Dorothy replied to asika5's topic in Już w nowym domu
padaly bardzo konkretne pytania do Emir przez telefon od zachary, na przyklad w sprawie dalszych losow psa po leczeniu jesli nie znajdzie sie DS. Czy wroci do Emir? Czy bedzie mieszkal z ludzmi? czy w budzie wsrod setki psow? Czy na pewno posluzy mu i jego psychice siedzenie w klatce na SGGW? On potrzebuje bezposredniego kontaktu z czlowiekiem, glaskania, tulenia, spacerow. Zostala zbyta, jakby nie zauwazono, jak bardzo zalezy jej na losie Erniego, troche na zasadzie "przeciez pomozemy, zbedne pytania" -
Pogryziony Misio pojechał do domku do Wrocławia!
Dorothy replied to iwop's topic in Już w nowym domu
u mnie hotelik 15 zl przy lecznicy (odpadaja dojazdy) U was 25 zl decydujcie same, ja sie nie wycofuje. -
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
Dorothy replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Lubisz się czepiać.. Tylko dlaczego czepiasz się Emir??? Znasz Ją? Byłaś u Niej? Wiesz, co robi i jak to robi? Dlaczego siejesz zamęt?[/quote] nie sieje zametu. Po prostu nie lubie dupowlaztwa, lubie za to miec jasnosc:p stawianie kontrowersyjnych tez czesto powoduje dyskusje z ktorej mozna sie cos dowiedziec, cos wiecej poza zachwytem lub nienawiscia. -
Niewidomy owczarek niemiecki - już znalazł swoje miejsce na świecie
Dorothy replied to asika5's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bachnach']Dorota ja z kolei NIC nie rozumiem , zawsze w potrzebie z psami odsyłalas mnie do Emir od roku co najmniej , czy zmieniłas zdanie? kiedys nawet sama chcialas do przedszkola Emirowego przy okazji Juzakow?? cos sie diametralnie zmienilo , zdradz mi te tajemnice?;)[/quote] Po pierwsze nie podoba mi sie proba podzielenia nas na tych "za" i "przeciw" Emirowi, co jest bzdura, bo to ze nie podoba mi sie postepowanie paru konkretnych osob nie oznacza automatycznie, ze nie podoba mi sie fundacja Emir.Bardzo mi sie podoba, naprawde, ale niekoniecznie w temacie tego watku. Tlumaczylam Ci to zreszta, ze chodzi o konkretne telefony, konkretne rozmowy, konkretne rzeczy. Na przyklad byly prosby o wyjasnienie gdzie trafi Erni po zabiegu na SGGW, co sie stanie jak nie bedzie od razu DS, czy trafi do przytuliska gdzie jest 100 psow do budy, czy gdzie, ani zachary, ktorej naprawde zalezy na tym psie, ani nikt tu nie uzyskal informacji. Potraktowano to pytanie lekcewazaco. Moze dla ludzi z fundacji to pies jeden z wielu, ale dla zachary to ERNI. Czy to nie jest troche... lekcewazace? Naleganie na termin podjecia decyzji bez udzielenia odpowiedzi na pytania, ktore dla zachary sa decydujace przy podjeciu tejze? Rozumiem ze Emir zaklada ze jak bierze psa to wszyscy maja a/byc pewni ze bedzie super, b/moga usiasc i odpoczac bo zapewni mu wypas od A do Z ale zachary moze nie byc o tym przekonana i dlaczego nie probowano jej na zadne jej pytanie odpowiedziec? Bo ze mnie nie odpowiedziano to rozumiem, wtranzalam sie w nieswoje, juz dostalam opr. I nie zamierzam rozwijac tego wiecej tu na forum, podobnie jak milczy w tej sprawie zachary.