-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
czy na tym Paluchu bedzie musiala przejsc kwarantanne zanim bedzie mozna ja zabrac?
-
Wrocław.Maleńka, kudłata kuleczka miłości czyli cudna Gina ! MA DOM !
Dorothy replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Jessooo jakie cudo:loveu: -
bedziemy podrzucac bazarki, kasa sie przyda kazda, okazalo sie ze Equitop Myoplast dla Dolara to prawie 200 zl :-( Gracja i jej grzybek 250 a we wtorek bedzie kowal- struganie calej bandy 250 zl (50 od lebka) takze potrzeby konie maja ze hoho, zebym tak ja miala na swoje potrzeby te 650 zl to :loveu:.... ech, to pewnie wydalabym na zwierzaki :evil_lol:
-
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
Dorothy replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
czy mozna sie dowiedziec jak sie miewa Lora? -
nadzwyczaj piekna jest. Moze juz ma nowy dom?
-
ludzie to sa debile, ja nie wiem, rozumiem ze troszcza sie o dziecko, ale gdzie byli jak owo dziecko pchalo lapy do psa? ech...:angryy:
-
no Gracja jest niezwykle ładna, ale mocno szpeci ją ten grzyb na głowie z którym nie możemy się uporac :-( teraz jak zimowe futro złazi całymi kłebami, wychodza w tych miejscach po prostu łysiny, i ten łeb to dramat, w połowie łysy... myję to imaverolem ale marne rezultaty, a coraz wiecej siersci odpada a tam nic nowego nie rośnie, załamka. Ale musimy być cierpliwe. A Dolarowi dzis okno wyjęłam w boksie (tam jest fix nie daje sie otworzyć, więc wydłubaliśmy je z pianki całkiem) Dolar reszte wieczoru spędził wywieszony za okno i przeszczęliwy, nawęszał, obserwował, wyraźnie mu się spodobało :-) Troszkę byl poszkodowany przedtem bo pozostałe konie maja otwierane okna. Teraz i on ma okno na świat :-) Powsinoga Sonia dostała w poniedziałek pare zastrzyków na boląca doopkę, okazało się że ma zapalenie gruczołów okołoodbytowych i czerwone dupsko ze stanem zapalnym, nie mniej jednak lekarz ostrzegł że jak bolesnośc nie przejdzie trzeba zrobić rtg, bo normalnie takie zapalenie nie daje az takiego bólu przy robieniu koo. Nic, zobaczymy, dziś jeszcze piszczała niestety. Basia sezon narciarski sie skonczyl wiec chyba sobie poczekam na widok tej wielkiej czapy co? Do zimy? :shake: wielce żałuję...
-
Lady już w nowym domu!wszystkiego dobrego księżniczko!!!
Dorothy replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
które to schronisko jest? -
KRAKÓW - Piękna Montana idealny OWCZAREK MA DOM!!!
Dorothy replied to Asior's topic in Już w nowym domu
piekna. Tez jestem ciekawa jak z kotami :-) -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioletka'] Ja tez dostalam leki (od weterynarza). .[/quote] ładne kwiatki...:shake: weterynarz wie ze piszesz takie rzeczy na forum? A wiesz o tym ze weterynarzowi nie wolno leczyc ludzi? -
Przylepuś niewiele sie zmienił, no może stał się dużo bardziej otwarty, choć on od początku lubił ludzi. Teraz daje sobie robić wszystko prawie (chyba że boli to tupie groźnie nogą) jest przytulasty, cierpliwy przy czyszczeniu, jedynie denerwuje sie bardzo, ale to bardzo mocno, gdy wychodzą inne konie, a on nie. Nawet jak wychodzą dwa a pozostałe zostaja z nim to on strasznie lamentuje, rży i woła za nimi. Myślę że całę życie stał sam, a to dla konia straszna krzywda. Teraz ma towarzystwo, własne stado, w ktorym widać że się odnalazł i jest szczęśliwy, i bardzo się denerwuje jak stado znika. Niestety nogi eliminują go narazie z jakiejkolwiek jazdy, nawet nie sadzam na niego dzieci, jak konie biegną na łąkę widzę że drepci za nimi, nawet galopuje, ale to jest bardzo kulawy galop. Maść wcieram znów codziennie (trzeba było zrobić przerwę), natomiast jeśli ktoś chce uszczęśliwić Dolara to zamast maści można się dorzucić do specjalnej odżywki z mielonymi muszlami morsskimi i algami, któa podobno dobrze wpływa na regenerację ścięgien. Dziś się dowiem kto to sprzedaje gdzie i za ile, bo nic nie wiem. :-)
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mordzian na wiosne:-) Morgana ma sie calkiem dobrze, nie liczac tego ze wcale już nie widzi, i przebytej niedawno brzydkiej infekcji (ropień sutka). Dostaj leki na serce, (wada pogłębia się i Morgana dostaje Lontensin i diuretyki), niestety z powodu tej wady Morgana nadal nie jest wysterylizowana i chyba juz się na o nie zdecydujemy. Ulubione zajęcia- tarzanie się w trawie. A potem wstaje i zastanawia się skąd przyszła i w ktorą strone jest dom:cool3: -
no to zapraszam w odwiedziny do moich koni. Na poczatek zdjecie sezonu :-D to co leży do góry kołami to Gracja, ona się tarza :-) zwróćcie uwagę na to jak totalnie olewa ją reszta :-D tu niedoszłe KONIE RZEŹNE (Gracja juz ma tak wbite w paszport...) sobie spokojnie trawke skubia Dolar , sprawia wrazenie jakby usmiechal mu sie pysk:-) troszke mi sie udalo utuczyć Gracje, ale niestety ma grzybice na głowie i bokach, z ktora to grzybicą walczymy bezskutecznie imaverolem. Chyba bede musiala zakupic szczepionke, bardzo droga, 250 zl, ale skutecznie leczy a takze uodparnia. cale stadko z Julą. Ta gorka na samym srodku w tle z platami sniegu to Skrzyczne.