Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. Filip nie wstaje:-(. Nie chce tez chodzic na dworze mimo mojej pomocy. Puszczony-kladzie sie. Trzymany-stoi i ani rusz. Jest bardzo zle, jest tak, jak bylo jak przyjechal, jestem zalamana...:-(:-(:-(
  2. bonharen jest, posylam go jutro do romenki. poprosimy o wplaty zeby za niego zaplacic....:-(
  3. ile jest tych szczeniat? Trzeba by zabrac je razem z mama, malutkie sa, oddzielenie nie wchodzi w gre chyba...
  4. ratujmy szczeniaki, one maja cale zycie przed soba!!!!:-( w ogole czekamy na nowe informacje, dziewczyny mialy tam dzis byc....
  5. moja dla Filipa tez raczyli wywalic. Nie przepadaja za aukcjami charytatywnymi i szukaja haka na kazda z nich... najmniejszej niezgodnosci z regulaminem.:shake: D
  6. staruszku kochany... taki los zgotowal Ci czlowiek.. po latach sluzby - przytulek....:-( prosze niech ktos znajdzie dla niego odrobine miejsca....:-(
  7. Tak Nivalin Filip dostaje w zastrzykach!! Ja juz nie wiem co robic!! Jestem zalamana... Co mu podac??? :-(:-( Boze , gdzie Ty jestes???? Wozek narazie nie wchodzi w gre bo Filip cierpi, dzis nie chcial isc nawet podtrzymywany pod brzuchem, z recznikiem, itd, To nie kwestia niewladnych lap w tej chwili, jego boli... a moja Jula taka chora, nie moge pojechac do weta, wszystko naraz, chyba sie zaplacze, BOZE gdzie jestes......
  8. Bedzie Bonharen dla Diany, potrzebne 200 zl. Czy ktos sie dorzuci? Bardzo prosze, bo widze ze na koncie Diany niewesolo z pieniedzmi. Kazdy grosik bedzie wazny!! Prosimy :modla: [SIZE=3]Romenko poslij mi Twoj adres na ktory trzeba przeslac lek. D PROSIMY O POMOC!!! Diana powinna dostac zastrzyki jak najszybciej... Nie dopuscmy do takiego stanu w jakim jest Filip blagam...:-( [SIZE=3]
  9. mam zdjecie rtg Filipa. Wszyscy ktorzy je ogladali kreca glowami.:-( Nie mam jak zeskanowac poniewaz mam chora Julie (bardzo, dzis ma prawie 40 stopni goraczki, wymiotowala cala noc:-() nie moge wyjsc z domu. Nie mam w domu takich urzadzen jak skaner. Z Filipem jest zle, dzis nie wstaje... na dworze nie chcial w ogole chodzic z recznikiem pod brzuchem. Koo zrobil na lezaco... Jest bardzo smutny. Wchodzi w siebie i nie ma go....:-( Czarodziejko pociesz mnie, prosze... Ciezko mi...:-( Co do Bonharenu romenko za chwile napisze pw. D
  10. sliczny....:loveu: pokaze Juli jutro. dziekuje... Filip gromko chrapie na dole, ale tak, jak w bajkach Mikołaje....:lol:
  11. to prawda. Ale w miescie jest dzis duzo bardziej obrzydliwie wizualnie. Bylam widzialam. Brudno, szaro, wodniste bloto, bryzgajace ohydna mazia samochody... to ja juz wole moje zadupie.
  12. Ta suczka jest u kogos w domu w Ligocie, lecza ja i opiekuja sie nia jacys ludzie. Juz sie wywiedzialam... bo oczywiscie malo mi serce nie peklo. W kazdym razie jest bezpieczna. A Filip ma klopoty z chodzeniem... musialam podwoic dawke rimadylu... :-( a Jula chora... rzyga jak kot. A Hosia ukradla mi chalke ktora sobie na pocieszenie kupilam..:-( takie zycie....
  13. czarodziejka ja nie moge, te szpilki i swinskie lby, ty zacznij pisac i drukowac zrobisz konkurencje Chmielewskiej:evil_lol: smialam sie dlugo i serdecznie, chyba pierwszy raz od wielu dni....
  14. czy mlody ONek jest tam nadal? Czy ta chorujaca wymiotujaca Ruda to ta onkowata z dluzszym wlosem? A ta lysa ONka, to jest nuzyca, rozumiem. Siedzi tam nadal, tak? Czy w tym stanie nuzyca jest wyleczalna? Pytanie do Ewatr D
  15. Jezus Mario!!!!!!!!!!!!:angryy::angryy::angryy: I ona siedzi w schronie w takim stanie?????????
  16. wkladam mu recznik pod brzuch. Konce wyciagam po obu stronach i trzymam u gory. Najczesciej zostaje obsikany :lol: Filip nie jest zachwycony, ale lepsze to niz nic. czasem tez jak mam dobry dzien to po prostu trzymam go schylona i tak za nim ide. Ale to wyjatkowo meczace.
  17. Jest bonharen dla Rexa! Czarodziejko poprosze o adres na priv gdzie mam Ci to wyslac. Co robimy w zwiazku z tym na czesc Petera?? :multi::multi::multi: Pomnik? Poemat pochwalny? Laurke przynajmniej... sama nie wiem....:shake: To musza byc WIELKIE podziekowania..
  18. no niestety anouk92 sie nie pojawia juz dawno na watku, nie ma kto tytulu zmienic....:-(
  19. Benia napisze na pw, mam taka umowe z lekarzem ze nie pisze nazw lekow... on tez tu bywa na watku.;) D
  20. dziekuje, dziewczyny. Tak, czasem tez mysle, ze za duzo...:-( albo ja zmeczona jestem.... bycie matka i ojcem jednoczesnie bez chwili wytchnienia w momencie gdy dziecko ma okres gadulstwa niesamowitego "mama a to.. a mama a tamto.. a mama widzialas... a mama co to.. a mama sluchasz mnie???" marze zeby choc 15 minut dziennie posluchal kto inny...:shake: a ja mam migrene i leb mi peka...:shake: Benia-b rimadyl tylko dziala przeciwbolowo. U mlodych psow zastepuje sie go lekami ludzkimi, stare psy juz tego nie wytrzymuja. Rimadyl to jedyny wlasciwie tak silny niesterydowy lek przeciwbolowy, wiec trudno go zamienic na co innego, ale sa psy ktore na niego nie reaguja, i wtedy metoda prob i bledow lekarz dobiera inny lek. Rimadyl tez nie jest obojetny dla zdrowia, ukladu pokarmowego, nerek, itd jak wszystko w terapii tej choroby... Tak Ulv bylam na tej stronce... martwie sie tylko ostrzezeniami weta, ze moze byc trudno utrzymac Filipa bez bolu, Filip jest mocno wiekowy, leki przeciwbolowe rujnuja jego niemlody juz organizm, i sa przyjmowane z rozna tolerancja, a w koncu moze sie organizm zbuntowac albo leki przestac dzialac, a wtedy... Nie ma szans na wozek u psa, ktory kona z bolu przy najmniejszym ruchu w obrebie zrosnietych kregow. Nie wiem jak jest u Sabiny.. ale widze jak cierpi z bolu Filip gdy przestaja dzialac leki. Podaje mu je juz stale... Eechh.. nic nie mowcie, mam dzis dola... Filipa wynosilam na sioo i nioslam caly spacer za tyl, nie dal rady, nie wiem co sie stalo, caly czas wywracal sie na jedna strone...:-( Ja migrena, Filip klopoty, cala reszte omijam milczeniem...pieskie zycie...
  21. nie wiem czy to pomoze. Moze zapytac Zofii o zdanie?
  22. Filip tez chce zostawac na dworze. Zdecydowanie lepiej sie tam czuje. Kojcowe owczarki... A nie moze biedak... i ja sie czuje jak oprawca, jak mu to wytlumaczyc?? Jezu zeby juz wiosna byla, lato.... Loozerka ja tez zadam zwrotu Twojego postu :evil_lol:
  23. Czarodziejko, ja Cie wspieram z calej sily, biedulo, bo jak to czytam to jakbym czytala o sobie. :shake: Kropka w kropke... sniegi, huragany, zaspy, mieszkanie na wsi, siki i kupy na podlodze, gryzace sie psy i codzienny rytual co robie najpierw a co potem ... pasc mozna ze zmeczenia. Nie daj sie jestesmy z Toba. Biedny Rex i jeszcze bedniejszy Misiek. Nic nie rozumieja... :shake: Moze kojec? ja juz nie wiem. :-(
  24. a co, mala juz do wydania??
  25. shirrrapeira jakie Ty masz fajne kiecki, sama bym sobie kupila gdyby nie posucha pofilipowa. :-(
×
×
  • Create New...