-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciocia figa33 :calus: dziękujemy za pomoc :multi: Mordzian chwilowo bez kubraczka, ponieważ utytłała w błocie, ale za to stwierdziłam że w ramach rekompensaty uszyję jej posłanko ze starej pierzyny z prawdziwego pierza. Chyba się jej podoba, z upodobaniem sie w nim tarza , kopie, a potem zasypia. Dobrze ze obszylam podwójnym kocem....:razz: -
ratunku.... :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9069989#post9069989[/URL]
-
ratunku.... :-( [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9069989#post9069989[/url]
-
Malutki Kropek - już nie szkielecik, szczęśliwy w nowym domu !!
Dorothy replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
czy to jakiś urodzaj na szkieleciki??? :placz::placz::placz: ja tez jeden znalazlam...:-( [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9069989#post9069989[/url] -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
Dorothy replied to Hala's topic in Już w nowym domu
wiem Malgoś ze nie wahałabyś się przyjechać :calus: szukamy domu dla młodej suni maleńkiej i wesołej jak iskierka, proszę pomóżcie... :modla: -
Staruszek Misiu już w DT u Czarodziejki, uff... JUZ ZA TM
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie ma sprawy, ja to chyba zaczne wyć , a nie śpiewać, nie mam już sił...:shake: DZIEWCZYNY BLAGAM O POMOC, NIE DAJE RADY... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9068731#post9068731 -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
Dorothy replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[B]DZIEWCZYNY BLAGAM O POMOC, NIE DAJE RADY...:shake: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9068731#post9068731[/url][/B] -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
eeee tam. Do koni przyjezdzali chlopcy dwa razy dziennie. a Babcia juz tak ma. Cale zycie byla nauczycielka....:shake: DZIEWCZYNY BLAGAM O POMOC, NIE DAJE RADY... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9068731#post9068731 -
Staruszek Misiu już w DT u Czarodziejki, uff... JUZ ZA TM
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ooo tak, nie odkryty dotąd (dzięki Bogu) i nie doceniony huehue najlepiej wychodzi mi w aucie jak puszczam radio i nikogo nie ma ze mna. Ale czasem sie zapomne i na skrzyzowaniu stoje spiewajac najpiekniej jak umiem z calego serca, az nagle sie reflektuje, ze kierowcy w autach obok maja takie.. eee... dziwne miny?? Czarodziejko pokaz sie bo jak nie to Ci zaspiewam :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no bylam na zawodach w Poznaniu. troche sie oderwalam, ale za to odebralam z dziesiec telefonow z domu;] kazdy wykonany w napadzie paniki....:shake: uciekly konie, uciekla Morgana, uciekl Boss, Julka tez mowila jakby chciala uciec, i ja tez w sumie bym uciekla na jej miejscu. Babcia ma niezdrowy obyczaj zalatwiania wszystkiego krzykiem:-( ale tylko babcia zechciala przyjechac i mnie zastapic ;] -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mordzian nie ruszala sie prawie spod mojego krzesła pod moją nieobecność. Tam Jula dawala jej jeść. Spała koło pustego łóżka. Wybiegała z domu poszukując auta i nawęszając. Tęskniła, i ja też... bardzo. Niestety nie bylo szans zabrac jej ze soba bo siedziala by sama 9 godzin w pokoiku obcym, hotelowym....:shake: ale juz jestesmy razem! -
Staruszek Misiu już w DT u Czarodziejki, uff... JUZ ZA TM
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czarodziejki niet?? taka piosenka byla za mej mlodosci, moze zaspiewamy?? O WROZKO CZARODZIEEEEEEEEEEEEJKOOOOOOOOOOOOOO jak sie tam macie z Misiem...:loveu: -
Malutki Kropek - już nie szkielecik, szczęśliwy w nowym domu !!
Dorothy replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
a moze jeszcze ciagle pamieta DOM?? i cos go gna zeby isc, szukac.... -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
Dorothy replied to Hala's topic in Już w nowym domu
wiecie co? ręce opadają....:shake: po raz kolejny. Dogomania stała się miejscem gdzie rozmaite kółka wzajemnej adoracji dokopują sobie wzajemnie, albo dokopują innym, a szczególnie tym, którzy się wybijają, robią coś szczególnego, a często- szczególnie dobrego. Typowe polskie piekiełko.:angryy: smutne to, a nawet tragiczne. Odechciewa się coraz bardziej tu zaglądać, odechciewa się pisać, niedobrze się robi. Niektórzy chyba za parawanem anonimowości i schowani bezpiecznie za monitor trenują sposoby rozprawiania się z bliźnimi i ranienia ich na wszelakie wyrafinowane sposoby. Ohyda i włos się jeży. Małgosi życzę spokoju i pancernej skorupy, a na resztę spuśćmy zasłonę milczenia....:shake: -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
Dorothy replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiecie co? rzygać sie chce. I prędko opuścić towarzystwo :shake: Małgoś współczuję. :calus: -
Staruszek Misiu już w DT u Czarodziejki, uff... JUZ ZA TM
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Twoj mąż wykazuje i tak cierpliwośc nieziemską na te srające koty....:shake: a halbina ze swoim stadem w mieszkaniu po prostu zwaliła mnie z nóg, my to jeszcze mamy podwórka, ewentualnie garaże albo szopy, a ona???:crazyeye: jeeezu.... pomiziaj tam gromade na zapas, nie bedzie mnie do poniedziałku.... :calus: -
to prawda, to widać po psie. Gdybym miała jej adres mogłabym jej wysyłać zdjęcia czasem i jakiś liścik. Nie dałoby się odszukać? W książeczce Bossa jest adres tego syna, w Manchester....:shake: umowe i druki chipowe dzis wyslalam do schroniska :-) dzieki jeszcze raz za tego małego potrzeszcza, kofamy go tu okrutnie :loveu:
-
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
Dorothy replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']MałgośMałgoś Hut ab - po prostu SZACUNECZEK :loveu: I tylko jedno maleńkie pytanko jeśli można? Nie przeszkadzają Ci te skrzydła w codziennym życiu?:multi:[/quote] wpycha je sobie pracowicie pod sweterek codzien rano :evil_lol: ale i tak widać :cool3: -
ja tez mialam taka sytuacje z ryciem, tylko ze nie mam posadzek ani nawet kostki, zwykly tluczen przed domem. Bianko oni mi ROK przywracali podworko do ladu, i nie zrobili tego jak nalezy, bo posypali z wierzchu tluczniem i wszedzie tam gdzie ryli tluczen utonal i mam teraz bloto :-( Inspektor byl owszem, ze sto razy. Inwestycja miala sie skonczyc wiosna 2007 i byc odebrana, a ostatnie poprawki robili mi w listopadzie, Z WYMIENIANIEM STUDZIENEK KANALIZACYJNYCH (nieuzywanych jescze) wlacznie, bo costam komustam sie nie podobalo. Ogrod przekopany, podworko przekopane, ja myslalam ze oszaleje. :shake: Zapowiedzialam im ze jak jeszcze raz przyjda cokolwiek ruszyc do mnie to zabije, poszczuje psami, wyskocze z widlami, i po prostu wbije im je w tylki. Narazie sie nie pokazali... za to pokazalo sie bloto spod cienkiej warstwy tlucznia....:shake: