-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
tak się cieszę że psiak jest pod opieką... jest taki poczciwy, te oczka... ogromna radość że dostał szansę :calus:
-
przepraszam zatem wszelkie Babcie. Bo ja kocham Babcie, w kazdym wieku. Mnie Babcia wychowała od urodzenia. Babcie sa najlepsze. Baardzo sie ciesze na kompana dla Mordzian do zabawy, ja dzis odszalałam z nią swoje na czworakach przez pół godziny, ziajałyśmy obie, pozycja ta jest dla mnie wysoce nienaturalna, i chętnie oddam część tej przyjemności Bosikowi :-)
-
Perełka - ma domek dzięki Pajuni :)))))))))))
Dorothy replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
no, ciekawe jak sie miewa...czy ma juz dom? -
Boże jakie wspaniałe wieści!!!!!!!!!! :multi::multi::multi::multi:
-
nie no, i jeszcze na dodatek rozpija biedaka,.....:evil_lol: fajnie ze z nim niezle :-)
-
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
Dorothy replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Małgoś kocham Cie :loveu: zacznij pisac ksiazki szczegolnie podobalo mi sie to: A u mnie? -Dzieci mnie nie poznaja - Jajnik Fryc cieeezko obrazony -w chalupie jakby pierun w rabarbar -spac nie moge dalej :evil_lol: dziekuje za Tigerka :calus: -
tak, po prostu jestesmy zdegenerowani..:shake: jako gatunek, jako rodzaj, jako mieszkancy tej pieknej planety... nie dalam rady dzis pojechac do lecznicy akumulator mi sie roladowal, a Klusiek kuleje na tyl! Szczegolnie jak polezy, pospi, to potem wstac ma klopot no i utyka!!:placz::placz::placz: Jestem załamana, czy ten pies będzie kiedyś miał spokój?? pojade z nim w piątek, jutro nie ma mojego lekarza...:-( a co do koni to chyba założę im wątek, będą potrzebne naprawdę zapasy siana, one sa maksymalnie zagłodzone, a ja mam resztke siana....:shake: a wszystkie pieniądze jakie miałam daję na ich wykup. D
-
jak ten facet jeszcze z Tobą wytrzymuje?? :evil_lol: widze że robisz taki najazd na lecznice jak ja. Ja podjeżdżam, grzecznie siadam w poczekalni z pieskiem, potem jak moja kolej wchodze do gabinetu, siedze tam chwile,pies zostaje a ja wychodze po nastepnego, albo dwa, potem odprowadzam tamtego i niose czwartego... a czasem jeszcze kota. :evil_lol: Ludzie najpierw sa zdziwieni, potem zdumieni, a potem mnie nie lubia :diabloti:
-
Fusica lza sie w oku kreci naprawde, lapia za serce te wiersze... tu link do aukcji allegro naszej malej Pesteczki. [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=273187716[/url] Prosze zglaszac wszelkie uwagi, jesli cos jest nie tak. D
-
ale TY MASZ TALENT :crazyeye: zrobie allegro, wstawie potem link, dzieki :-)
-
ma pocieszną minkę, takie zatroskane oczka :-) ja mogę zrobić allegro, czy ktoś napisze ładny tekst? Bardzo prosze....
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gonić cztery to nic, ale przyprowadzić cztery do domu.... zazwyczaj robie to sama :pissed::pissed::pissed: prowadze wtedy dwa, wisząc między nimi czasem na kantarach, gdy zbierają się do biegu, :angryy: bo pozostałe dwa zachęcają tamte do ucieczki... to mordęga od tego pewnie też kłopoty z barkiem bo nieraz tak mnie szarpnęły że....:shake: dziś nie dałabym rady, jestem słabiutka na szczęście można liczyć na przedstawicieli władzy :loveu: -
poprosze Pauline zeby zajrzala :-) jestem z nią w kontakcie D