-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
jesli znajdzie sie DT to przeciez i tak nie ma sensu wlec psa moze przez pol Polski tylko po to by za chwile jechal na operacje. Czy do czasu operacji nie moze zostac w lecznicy? Czy jesli Niemcy dostana gwarancje ze pies ma tu DT po operacji, to zrobia jakies ruchy?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z powodu ze jestem dociekliwa i jak mnie cos interesuje to do upadlego szukam informacji. Parelli, Monty Roberts i inni podobni chetnie dziela sie swoja wiedza na kursach, wydajac materialy itd. Ja skrupulatnie to sledze i staram sie uzupelniac wiedze. Natomiast to co robi Nevzorov jest ciekawe ale informacji jakto robi nie ma! I to wystarczylo zebym z zapalem kopala gdzie sie da szukajac czegokolwiek, z marnym, jak mowilam, skutkiem. czy jest lepszy? To zle pytanie. Skad moge wiedziec skoro nie wiem jak pracuje? :-) to co prezentuje jest ciekawe, podobne do PNH, ale zasady Nevzorowa (kon nie sluzy do jazdy,kon musi ci pozwolic wsiasc na siebie, i jesli mozesz jezdzic bez oglowia to znaczy ze dopiero wtedy pozwolil! a jak bez oglowia cie nie slucha znaczy ze nie pozwolil wiec... zlaz z niego! pracuj z koniem max 15 minut dziennie, kiedy kon nie chce pracowac- pusc go, to on ma racje) sa dla mnie dziwne i ciekawa jestem jak mimo postawienia konia w roli "majacego zawsze racje" osiaga to, co osiaga. PNH uczy konia mimo wszystko podporzadkowania. Nevzorov jest temu przeciwny i odcina sie od PNH. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oficjalna strona Pata Parelli, tworcy systemu PNH Parelli.com - HomePage strona polskich sympatykow PNH http://www.parelli-info.waw.pl tam jest bardzo wiele, ja sie nie bede madrzyc ;-) dla szukajacych sa fora, linki i odnosniki, oraz sporo materialow (artykułow Pata, jego zony Lindy i roznych innych osob) co do Nevzorova (ten z karym ogierem filmik) to od dawna usilnie szukalam informacji o kulisach jego pracy, zapisalam sie na jego forum, ale musze powiedziec, ze facet bardzo oszczednie dzieli sie wiedza, mozna przyjechac do niego do szkoly (jak sie dostanie, co jest ogromnie trudne) i wtedy uczyc, ale nauka na odleglosc nie wychodzi, nie ma materialow i w ogole, tajemnicaq i guma do zucia, jak to robic. tu jego strona, b.ciekawa Nevzorov Haute Ecole -
owszem, niech zyje!!! lapka jakos tam zyje, wlasnie wycielam sobie kawalek gipsu bo mnie niebotycznie denerwowal, ograniczal mi ruchy kciuka a ja mimo to usilowalam cos robic i w koncu ten kciuk mi obtarlo, zaczal cierpnac bolec i puchnac, i siem zdenerwowalam. Po wycieciu troche jest lepiej ale najchetniej wycielabym jeszcze :diabloti: tylko nikomu nie mowcie :eviltong:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
takiego konia mozna miec jak sie ma wystarczajaco duzo checi ;-) ja z moim czarnym doszlam do 2 poziomu PNH, do takiego Honzy jeszcze spooooro brakuje, ale kon jest nie do poznania, kiedys atakowal czlowieka stajac deba, teraz chodzi za mna jak pies i robi wiele z tych rzeczy pokazanych na filmie, niektore na wolnosci (bez liny) do innych potrzebujemy jeszcze linki, i moze nie jest to tak plynne, tak fajne jak na tym filmie, ale pracujemy nad tym :-) jezdzimy narazie na sznurkowym kantarku, bez niego jeszcze nie, moze kiedys? Wystarczy duzo serca, cierpliwosci, zrozumienia dla konia, checi i woli, no i tego czegos co nazywaja savy czyli sily wewnetrznej, dzieki ktorej kon szanuje nas, slucha i chce dla nas to wszystko robic. Bo on ma chciec, a nie musiec. Niestety w sporcie kon glownie musi, a ludzie nie przebieraja w srodkach, zeby musial jeszcze bardziej. I potem sa problemy i brak zrozumienia... -
1500euro? A w Polsce nie da sie tego operowac? Jakiego rodzaju to operacja? usuniecie glowek kosci udowych? co innego? Po takich operacjach rehabilitacja ciezkiego psa jest bardzo trudna. Co dokladnie mowia o tym lekarze?
-
poslalam, dziekuje :calus: upór cioci Zachary znam, szczegolnie w kontekscie uporczywego pomagania biedom roznym, Wy nie wiecie a ja wiem, ze ciocia Zachary, prawnik z wyksztalcenia, w garsonkach i czółenkach- w kucki i skradajac sie jak indianin cichcem buszuje wsrod zarosli otaczajacych macierzysta firme uzupelniajac tam zapasy pozywienia dla bezdomnych psow i kotow :-D
-
Czarna owieczka. Jaki ciąg dalszy ? Pobiegła za TM.
Dorothy replied to ElzaMilicz's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Halo?? jakie wiesci? -
huehuehue oczywiscie ze maja ranking, i mentalnymi kanalami posylaja sobie informacje w ktorym domu mieszka ten najmieksiejszy frajer :evil_lol: ja to znowu mam tak ze gdzie nie pojde to cos mi pod nogi wlezie, na oczy sie pcha, szczeka do ucha, miauczy na drzewie, i kazde jedno potrzebuje zeby je natentychmiast zabrac ze soba bo cierpi. To co, umawiaja sie, ustalaja ktoredy chodze i czatuja tam na mnie?? Drogi ten platny tymczas? Nie trzeba jakiejs zrzutki?
-
nie mam juz nic, narazie musze ja odpchlic bo ostatnie odpchlenie bylo w sierpniu, moze juz nie dziala? Musze w kazdym razie wykluczyc pchly. Moj wet ostatnio dal mi frontline super jakis najlepszy dla mojego najwiekszego psa , za jedyne 42 zl, niestety Librze musze kupic takie samo... Ona jest alergikiem, i te egzemy sa reakcja uczuleniowa na cos, ale nie wiemy na co. Moj pies tez regularnie ma klopoty ze skora i obawiam sie ze to moze byc woda ze strumyka na dzialce, nic innego nie przychodzi mi do glowy juz, bo szukamy przyczyny od poltora roku. Strumyk jest w jednym miejscu nieodgrodzony i w tej chwili nie jestem w stanie tego ogrodzenia zrobic. Bede sie starala ale moze sie nie udac do wiosny bo to wymaga prac ziemnych (umocnien brzegow, polozenia kregow). frontline mile widziany dla Libry ale nie od Ciebie ciocia Zachary, Wy budujecie dom i tam trzeba inwestowac. Juz widze oczami wyobrazni te liczne rozmaite bidy ktore z Wami zamieszkaja i serce sie mi raduje :loveu:
-
no coz, podobno Bóg nie daje nam na plecy nigdy więcej niż to, co damy radę udźwignąć, i patrzy, jak sobie z tym radzimy. Czy odpuszczamy, czy zwalamy na innych, czy też sami dążymy naprzód. Poddać się to jak oblać egzamin z życia, zwłaszcza że mnie tak naprawdę nic strasznego nie dotyka, ludzie nieuleczalnie chorują, tracą bliskich, dobytek, to dopiero sa nieszczęścia. Ja nie mogę narzekać :-) Mam moje zwierzaki, moja wrażliwość, przyjaciół takich jak Wy, trochę siły i przekonanie, że jestem tu po coś, więc nie mogę usiąść i płakać, bo Bóg byłby rozczarowany ;) Libra ma się dobrze, teraz sie ochłodziło więc przeniosła się do nowej rezydencji całorocznej, futro ma tak grube że trudno dokopać się do skóry, postaram się żeby ktoś zrobił nam jakies zdjęcie. Znów pojawiły się czerwone liszaje na skórze w paru miejscach gdzie sobie wygryzła, musimy pojechać do odpchlenia, może to to? A jak nie to nie wiem. Uszyska śmierdza na kilometr, tez konieczny wet, tylko kierowce namówić jakiegoś niełatwo na podróż z takim śmrodliwym ładunkiem :evil_lol:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
temblaka usilowalam ukryc dlatego tez weszlam w posiadanie tej szmaty malowniczej w stylu poncho za cale 50 zl :cool3: teraz prawie nie widac. Park w Pszczynie jest o tej porze roku absolutnie odjazdowy! Mordzian tonęła w powodzi lisci, a wokol skakaly wiewiorki, pierwszy raz widzialam tyle roznych kolorow wiewiorek- byly czarne, rude, szare, myszate, jasnobrazowe...:crazyeye: cale mnostwo. -
Wrocław.Mój psi świat . Balbinka już ma domek !
Dorothy replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
kolejne psie zycie w ludzkich rekach.... -
Jezu... brak słów:-(
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Dorothy replied to emilia2280's topic in Schroniska
O Jezu. Przeczytalam pamietnik pani od Figi, siostry hienowatyh, i prawie sikajac w majtki ze smiechu polecialam po chusteczki. Pies jest boski, ale to chyba nie jest niekonfliktowy, cichy i niewadzacy nikomu spokojny egzemplarz :evil_lol: polecam wszystkim ta lekture, mozna pasc ze smiechu, kobieta pisze genialnie i z wielim talentem :-) -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Dorothy replied to emilia2280's topic in Schroniska
hienowate mlodziaki-blizniaki. Ile w przyblizeniu maja (jaki wiek) potrzebne do okreslenia czy juz moga byc konfliktowe z psami. Czy obaj to chlopaki? -
Abi 15 letnia sunia porzucona w lesie!! ;( MA DOM! :)
Dorothy replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Abi??/ Co z Toba?? -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Dorothy replied to emilia2280's topic in Schroniska
ja z powodu posiadania 5 psow moge zaoferowac jedynie DT a i to dla zupelnie nieklopotliwego osobnika i jak sie maz zgodzi (mam powaznie zlamana reke, jestem troche nieporadna i nie jezdze nawet autem). Dlatego pytam o te psy ktore potrzebuja DT. Ew. szukam DT wsrod znajomych ale musze wiedziec co im pokazac. (jakie psy) -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Dorothy replied to emilia2280's topic in Schroniska
[B][SIZE=4]jak sie nie uspokoicie to sama na Was doniose do moda!!!! kloccie sie na PW!! prosze o odpowiedz na moje pytanie!!!![/SIZE][/B] -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Dorothy replied to emilia2280's topic in Schroniska
Jezu zamknijcie sie bo was mod wywali w kosmos! czy to jest rozmowa o psach i Krezla? [SIZE=5]mam pytanie![/SIZE] [B][SIZE=4][COLOR=black]czy psy ze stronyhttp://www.rumbo.forall.pl/ sa wszystkie aktualnie poszukujace domu? czy ktos moze odpowiedziec ktore z nich sa bezwarunkowo przyjazne dla innych psow? To wazne.[/COLOR][/SIZE][/B] -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Dorothy replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje Wam najserdeczniej :oops: ja kocham taka jesien, odplywam w kolorach. Morgana chyba juz ich nie widzi...malo widzi w ogole, ale nos dostarcza jej z pewnoscia licznych wrazen.