Jump to content
Dogomania

ziele77

Members
  • Posts

    514
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ziele77

  1. Dla mnie nadawanie psu ludzkiego imienia równa się uczłowieczanie psa, a to moim zdaniem jest błąd. Nie znoszę naprawdę jak ludzie uczłowieczają swoje psy, kupują im ubranka i setki niepotrzebnych akcesoriów i uważają że są najszczęśliwsze gdy mogą spać z nimi w łóżeczku. No właśnie nie znoszę też zdrobnień, powiedzeń Pańcio i Pańcia i "gęgolenia" do psa jak do małego dziecka. Może trudno w to uwierzyć ale ja naprawdę lubię psy a moją Neskę to kochałam do szaleństwa choć nie robiłam powyższych rzeczy. Tęsknię do czasów gdy pies był po prostu psem - przyjacielem człowieka. Zaraz mi ktoś dorobi ideologię, że mam kompleksy itd.. ale ja po prostu wyrażam swoje zdanie. To, że ktoś nazwie psa po ludzku jest dla mnie jednoznaczne, gdy ktoś woła na swojego psa Laura (tak mam na imię) powoduje to u mnie może nie wkurzenie jak to wcześniej określiłam, ale czuję się z tym po prostu źle i nie "wisi mi to ani trochę":eviltong:
  2. Mi to przeszkadza. Ludzkie imiona dla ludzi, psie dla psów. Nie rozumiem dlaczego psy nazywać ludzkimi imionami jak można tyle fajnych i fantazyjnych nazw wymyślić. Spotykałam psy z ludzkimi imionami i było to dla mnie dziwne, sama nigdy żadnego swojego psa nie nazwałam ludzkim imieniem. Ja mam rzadkie imię Laura, no i niestety coraz częściej na tym forum spotykam się z tym, że tak są nazywane suczki i choć nie wiem jak fajne by były po prostu wkurza mnie to :(
  3. [COLOR=white]Mogę dać maluchowi tymczas jeżeli jest taka potrzeba! Na pewno do końca kwietnia, a może i dłużej jak będzie potrzeba :)[/COLOR]
  4. Trzeba jednak wierzyć w cuda i dobry los. Bardzo się cieszę :D
  5. Obroża ładna i Mona ładna ale obroża plus Mona kompletna porażka. Za masywna dla niej i za szeroka, nie wygląda Monka na szczęśliwą :(
  6. [quote name='Marta_Ares']mam jakies zdjecia :D [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC07963-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC07956-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC07667.jpg[/IMG] [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC07654.jpg[/IMG] [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/allegro/DSC07659.jpg[/IMG][/QUOTE] Strasznie mi się podoba ta obroża reggae ona ma 3 cm tak? i jest normana nie zaciskowa? Chętnie bym się zamieniła! Mam nowiutkiego raz założonego fioletowego rogza z odblaskową nitką o łańcuszkiem (na mojej suni słabo widać tę obrożę więc bardzo chciałabym grubszą 3 cm lub 4 cm)
  7. Barf mnie zupełnie nie przekonuje! Przychylam się do zdania wetki z pierwszego postu. Przede wszystkim uważam, że nie ma jednego idealnego systemu żywienia. Pies tak jak i człowiek powinien dostawać urozmaicone pożywienie. Intuicyjnie uważam że skarmianie psa samym mięsem nie jest dobre, psy przez te wszystkie lata u boku człowieka zmieniły i swoje nawyki żywieniowe i ich układ pokarmowy przystosował się do węglowodanów typu makarony, ryż i umie z nich czerpać wartości odżywcze. Nie jestem za skarmianiem psa chrupkami i puszkami tylko i wyłącznie. Myślę, że psy najlepiej się czują gdy dą skarmiane naturalnym jedzeniem przygotowanym przez nas z dodatkiem suplementów. Najlepiej rosołek z warzywami plus mięsko-najlepiej surowe. Raz lub dwa razy w tygodniu kości, jajko, biały ser. Za to podczas wyjazdów lub okazyjnie świetnie sprawdzają się puszki i suche. Tak karmiłam moją poprzednią sukę i przez całe życie miała się świetnie, dożyła 15 lat mimo iż miała wrodzoną spondylozę i mówiono że nie dożyje 8 lat. Do tego prawie do samego końca była w świetnej kondycji a na pysku posiwiała w wieku około 12 lat. Za to z moją obecną suką nic się nie sprawdza, nie chce jeść nic, ale to już inna sprawa...
  8. To nie jest padaczka moim zdaniem. Myślę, że to znowu coś z gardłem, drogami oddechowymi. Niestety z antybiotykiem u psów jest tak jak u ludzi, bardzo osłabia system odpornościowy i czasem tworzy się takie zamknięte koło. Dlatego bardzo ważne jest żeby podczas antybiotykoterapii podawać dobre probiotyki. Dicoflor ludzki bądź jakieś psie odpowiedniki.. Dobrze karmić, dbać aby się nie forsował prze tydzień, dwa po leczeniu.
  9. [quote name='Kasia Masia']wkurza mnie ten cyrk wokół Nikiego, ale ponieważ nie chce mi się pisać od nowa, więc wklejam z niebieskiego: "kurde, usiłowałam to przemilczeć, ale nie wytrzymam! Niki gryzie buty, piloty, poduszki, itp., czasem sika na podłogę albo na swoje legowisko... ale czy to jest demolowanie domu??? bez przesady. ja też wynajmuję mieszkanie a on jak na moje oko czuje się tu doskonale! przeważnie nie psoci, zdarzyło mu się parę razy z nudów pewnie. jest bardzo grzecznym i raczej posłusznym psem, pewnie bardziej niż mój Foksio... tylko że chlopak ma swoje gabaryty i potencjał! ale jest miły dla wszystkich ludzi i wszystkich psów, przynajmniej na spacerach ze mną... uwielbia spacery bardziej niż siedzenie w domu w towarzystwie rzeczy, które kuszą jego zmysły! no ale do pracy muszę chodzić, chociażby po to, żeby zarobić na to by móc go rozpieszczać wszyscy zalogowani na tym forum są tu chyba dlatego, że kochają psy i chcą im pomagać? nie róbcie więc scen ludzie i się nie kłóćcie, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona! póki co Nikuś jest w dobrych rękach! fakt, że Niki nie może u mnie zostać zbyt długo, bo przeszkadza moim współlokatorkom, ale jak nie znajdzie sensownego domu, to na pewno nie wyląduje na ulicy! ja go bardzo lubię i się bardzo przyzwyczaiłam, więc też nie pozwolę by stała mu się krzywda! PEACE - Mamusia Nikusia" Kasia Masia Posty: 6 Rejestracja: 25 Paź 2010, 20:14[/QUOTE] No a co Cię wkurza spytam tak z ciekawości, bo ja już nie wiem.. dziwne manewry Koki czy moje (i nie tylko) próby sprostowania sytuacji?
  10. a ja jestem mocno zniesmaczona tym wszystkim... dlaczego tu wszystko musi być takie pokątne, nikt nie mówi wprost i otwarcie co myśli, tylko wszystko odbywa się za plecami..przecież tu chodzi o dobro psa, naprawdę tego nie rozumiem. Pozdrówko murakami :b
  11. ..ponieważ właścicielka Nero (Nerkowa) nadal ma nieaktywne konto na dogo, przeklejam jej wypowiedz z forum niebieskiego (za przyzwoleniem).. "Dziwne:) Na prośbę fundacji AST... Śmieszy mnie Koki Twoja odpowiedź. Po 1) gdybym się ,, nie nadawała", fundacja AST nie dałaby mi Nero.Miałam wizytę przedadopccyjną,2 wizyty poadopcyjne i wszyscy byli zadowoleni. Po 2) Koki trzeba było mi to szczerze powiedzieć,a nie oszukiwać, że miał sprzeczkę z psem"
  12. No tak, zapadła martwa cisza..mam nadzieję Koki, że się odezwiesz, osobiście wszystko sprostujesz i zaczniesz się wreszcie zachowywać jak dorosła osoba..
  13. Moja koleżanka, która adoptowała Nero ( na razie ma nieaktywne konto i nie może jeszcze tu napisać osobiście) miała wziąć na tymczas również Nikiego. Sprawa była już omawiana parę tygodni temu kiedy Niki był praktycznie świeżo po zabiegu usuwania skórzaka. Koki się bardzo ucieszyła, że Niki pójdzie do mojej koleżanki (dziewczyna od Nero jest sprawdzoną osobą i rekomendowaną przez fundację amstafów-stamtąd ma Nero), chciała go dać do niej jak najszybciej ale nie pisała o tym nic na forum. Potem Niki zaczął niszczyć i była mowa o tym, żeby to odłożyć w czasie, że do połowy listopada będzie z nim pracował szkoleniowiec. Po jakiś dwóch tygodniach Koki dzwoni, że nie ma co zrobić z Nikim i potrzebuje domu na już! Moja koleżanka się oczywiście zgadza, umawiają się, że w środę o godz. 10:30 przywiezie jej Nikiego. No i efekt jest taki, że na PÓŁ GODZINY przed umówionym spotkaniem właścicielka Nero dostaje smsa, że Niki się pogryzł na spacerze z jakimś psem i ona go jednak nie da bo boi się o niego itd..! Koleżanka próbowała się z nią skontaktować i wyjaśnić co się stało, ale Koki odrzucała jej telefony! Generalnie na potrzeby tej całej sytuacji poprzestawiała sobie wszystkie plany, zakupiła karmę, uprzedziła córeczkę, że będzie nowy pies.. ja w razie czego miałam wielką kenel klatkę, więc wszystko było przygotowane! No i co... tutaj Koki nic nie mówi tylko sieje panikę i oszukuje wszystkich to niewiarygodne!!!!
  14. Nie wytrzymałam i napisałam całą prawdę na forum amstaffów, w związku z tym tu również wklejam to co napisałam: "Rany Koki nie mogę już znieść tego jak ty kłamiesz i robisz ludzi w balona! Specjalnie się tu zarejestrowałam, bo nie mogłam już zdzierżyć tych bredni! Nie podobałaś mi się już od momentu kiedy w brzydki sposób próbowałaś spławić nadee, teraz KŁAMIESZ, że nie ma DT. Dziewczyno opanuj się! Najpierw cieszysz się, że jest DT i chcesz dawać Nikiego już zaraz jeszcze ze szwami na głowie. Potem Niki zostaje aby niby(?) popracować ze szkoleniowcem bo niszczy mieszkanie. Ni z gruszki ni z pietruszki odzywasz się po dwóch tygodniach, że nie masz co zrobić z Nikim i na gwałt potrzebujesz domu. DT jest gotowy, zgadza się, przygotowuje a ty co robisz... mam mówić dalej czy może sama powiesz jak postąpiłaś z DT! Jestem koleżanką i bliską sąsiadką dziewczyny, która miała wziąć Nikiego na DT i znam całą sprawę od podszewki. [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_evil.gif[/IMG]"
  15. Śledzę wątek Nikiego od dłuższego czasu choć się nie udzielam (generalnie rzadko się udzielam), obserwuję jego historię zarówno tu jak i na forum amstaffów i czegoś tu nie rozumiem. Dlaczego Koki wszczynasz niepotrzebny alarm i siejesz panikę przecież Niki miał szansę zarówno na dom stały jak i na tymczas! Najpierw w sposób bardzo nieelegancki spławiałaś nadee, której bardzo zależało na Nikim, nie fatygując się nawet o sprawdzenie domu - zrobiłaś to dopiero pod presją innych forumowiczów... a teraz znowu to! Przecież Niki miał zapewniony tymczas! na innym forum (też amstaffów) dziewczyna, która adoptowała Nero zaoferowała się, że go weźmie. Sama dopiero co przebąkiwałaś o fajnym domku tymczasowym a teraz co... widzę tu wiele niejasności i niedomówień!
  16. To są ewidentnie problemy z gardłem! Angina, zapalenie gardła lub jeżeli do tego bardzo obficie się ślini to zapalenie ślinianek. Trzeba iść do dobrego weta, pies powinien dostać antybiotyk i probiotyki osłonowo. Ważne! Pies nie może mieć posłania przy kaloryferze! Szczególnie w okresie grzewczym, pies w domu się nadmiernie nagrzewa, a potem wychodzi na zimno i przeziębienie gotowe!
  17. [quote name='sachma']ziele, a ty jak często się kąpiesz? też uważasz że częste mycie skraca życie ? ;) to może jeszcze czesać co tydzień? ;) Nawet nie chce mi się komentować twojej wypowiedzi, jednakże utwierdziła mnie ona w przekonaniu, że uczłowieczasz psa! Nie porównuj psa do człowieka na litość boską, to co dobre dla ciebie nie musi być dobre dla niego. To ty potrzebujesz wypachnionego i ufryzowanego pupilka, bo tobie to sprawia przyjemność i satysfakcję nie jemu. Nie uwierzę że jakikolwiek pies lubi być bez przerwy kąpany, strzyżony itd... wystarczy spojrzeć na miny tych psiaków, które stoją godzinami na stołach groomerskich bez ruchu. Uwierz mi, że twój pies nie jest jedynym czystym psem na świecie-o moim już pisałam wcześniej. Twój pies jest traktowany jak żywa zabaweczka spełniająca twoje zachcianki. Nie cierpię jak ludzie robią sobie dobrze kosztem psów i jeszcze próbują wmawiać, że te psy to LUBIĄ.
  18. Dla psa w takim razie lepiej byłoby nie spać z Tobą w łóżku i nie być tak często kąpanym. Kurcze czasami mam wrażenie że ludzie chcą sobie zrobić z żywych istot pluszaki do łóżka :(
  19. Moja suczka ma półtora roku i nigdy w całym swoim życiu nie była jeszcze kąpana. Sierść ma krótką ale gęstą typu labrador. Nie kąpię jej bo nie widzę powodu, sierść jest piękna lśniąca, pies absolutnie nie śmierdzi-zero psiego zapachu. Zdarzyło jej się parę razy zabrudzić kupą czy wytrzeć o coś ale kąpanie było miejscowe czyli głowa nad wannę, zmoczyłam brudną szyję przemyłam odrobiną najtańszego psiego szamponu i spłukałam. Uważam że psy (oprócz psów wystawowych, ozdobnych i z długą szatą) powinny być kąpane jak najrzadziej i tylko wtedy kiedy tego wymagają naprawdę! Kąpiele mogą zaszkodzić, bo zmywają naturalną warstwę ochronną z sierści. Uważam że psy które się utytłają w błocie czy w piachu lepiej jest wyczesać niż od razu kąpać.
  20. Tak, tymczasowałam suńkę od ciebie Roxi. Ze szczęką i zębami na pewno jest okej bo bardzo lubi gryźć i obgryzać wszelkie rzeczy, uwielbia prasowane kości, uszy penisy bycze. Teraz generalnie na to też już mniej ma chęć, ale potrafi to zjeść. Była już jakaś nieśmiała sugestia jednego weta, że właśnie może się coś dzieje w mózgu z ośrodkiem odpowiedzialnym za łaknienie. W rej chwili mam propozycję pomocy od lekarza z krakvetu. Ma do mnie dzwonić w piątek i obiecał, że postara się pomóc. Na bardzo specjalistyczne badania mnie w tej chwili niestety nie stać i to też jest problem. Zobaczymy może lekarz z forum krakvetu coś poradzi.
  21. Suka ma rok i 5 miesięcy. Problemy z jedzeniem są od samego początku jak się u mnie pojawiła, czyli jak miała 3 miesiące. Pies miał sprawdzane zęby wielokrotnie, są w idealnym stanie...
  22. ktoś jeszcze ma pomysł co robić...
  23. Odpowiedzieć i tak mogę. Odrobaczam ją co trzy miesiące i właśnie dziś była odrobaczona po raz kolejny. USG nie miała a wet odradził (jako zbędne) bo wszystkie wyniki były dobre i układ pokarmowy funkcjonuje prawidłowo. Kupy normalne tylko rzadko bo mało je. Dziwne tylko, że one wcale nie są małe, wygląda to tak jakby więcej wydalała niż zjadała?! Robiłam test kliszowy na trzustkę i to trzykrotnie dla pewności. Wymiotów zero odkąd nie karmię ją łyżką.
  24. Do góry.......................
  25. Podnoszę!...............
×
×
  • Create New...