-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
Tibor - doberman - uniknął śmierci - ma już DOM
joaaa replied to kama210's topic in Już w nowym domu
Tibuś mieszka u mnie od poprzedniego piątku. Z tym jego szczekaniem w boksie była na początku masakra, myślałam, że zwariuję, bo boksy są w domu, więc cały czas słyszę psy (takie było założenie, teraz widzę, ze może niekoniecznie dobre ;) ). Ale, tfu, tfu, od soboty wieczorem jest prawie dobrze. To znaczy prawie nie szczeka, czasami trochę zaczyna, ale zaraz się uspokaja. Mam nadzieję, że już tak mu zostanie. :) Poza tym, to fajny pies, chociaż bardzo pobudliwy (ale to nic dziwnego u dobka). Potrzebuje bardzo dużo ruchu i uwago człowieka, pięknie reaguje na nagrody. Jak go wołam, to dosłownie hamuje w miejscu i natychmiast zawraca do mnie po nagrodę. Siada tez ładnie, ładnie chodzi na smyczy. Największy problem to na razie skakanie na człowieka. Strasznie się nakręca, szczególnie jak ma wyjść na dwór i wtedy bardzo trudno wyegzekwować od niego siad. Już i tak skacze mniej niż na początku (jedna bluzkę musiałam wyrzucić, bo ja podarł łapami), ale jeszcze dużo pracy przed nami. Poza tym to bardzo fajny pies, świetnie dogaduje się z innymi psami, jest bardzo przyjazny do ludzi, na kota jeszcze nie sprawdzałam. -
Mamy nowego hotelowicza. :) To ok.4-5-letni doberman z Fundacji "Ocalmy od zapomnienia" Wszystko jest fajnie, poza tym, że strasznie szczeka w boksie, czym czasami zaraża pozostałe psy. Jeżeli potrwa to dłużej, to ja zwariuję. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/4403/tibo.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6404/tibo2.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7497/tibo3.jpg[/IMG] [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/5303/tibo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/6728/tiboaluseni.jpg[/IMG] Coś mi net strasznie kiepsko chodzi i zdjęcia nie chcą się wyświetlać, więc jutro wstawię więcej. A jest na co czekać! ;) Bo będzie mój naturalny ogród i jabłka, i wisnie. :)
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
joaaa replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
No, niestety, odkąd trafiła do fundacji to były okresy spoczynku i częstych ataków. Jak trafiła do mnie na początku, to przez pół roku nie miała żadnego, a potem zaczęło się co kilka dni, albo codziennie. Tylko wtedy miała bardzo lekkie ataki, tak jakby zawieszała się na chwilę, przewracała. Potem znowu okres ciszy itd. Mira, a może warto byłoby zrobić Laili poziom amoniaku i elektrolitów, teraz, jak miewa ataki. -
[quote name='kasumi']no właśnie, jak go "naprawić" w azylu pośród innych psów....on powinien mieć spokój i ciszę..... do hotelu go raczej nie wyślemy, bo nie mamy odpowiednio dużo deklaracji[/QUOTE] Naprawienie zachowania do innych psów można wypracować w schronisku. Raczej, bo nie widzę jak on się zachowuje. Może warto, żeby zobaczył go specjalista. Tylko czy znajdzie się jakiś wolontariusz, który będzie chciał z nim popracować?...
-
Kasumi, przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam, ale musiałam sobie poczytać jego wątek. Chyba nie dam rady go wziąć, mam boksy tak ustawione, że najczęściej psy się mogą widzieć, a mam już dwoje takich, którzy nakręcają się nawzajem, więc jakby doszedł jeszcze trzeci, to nie byłoby dobrze dla wszystkich. Poza tym, prawdę mówiąc, myślę tak jak Jamor, że to bardzo trudna adopcja, a jakby miał wrócić do schroniska, to jeszcze gorzej dla niego. Może zamiast zbierać na hotel, to spróbować skontaktować się z beawiorystą, szkoleniowcem, żeby doradził jak z nim ćwiczyć. W razie czego mam namiary w Warszawie na bardzo dobrego behawiorystę po COAPE i szkoleniowca pozytywnego. Pewnie najtrudniej będzie z tym lękiem separacyjnym. Rzeczywiście świetnie sprawdza się klatka, tylko jak to zrobić w warunkach schroniskowych?...
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Mysia, zapraszam :) -
Trzymam kciuki! Za kota też, mój niestety, po 5 dniach nie wygrzebał się. :( Ale jak je i normalnie się zachowuje, to będzie dobrze!
-
Rufik - prawie szpic wilczy poszukuje swojego człowieka!
joaaa replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Rufik, pokaż się wszystkim..... -
Enia - młoda suczka w typie ON szuka najlepszego domu!
joaaa replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Enia, pokaż się wszystkim.... -
I podniosę Bajerka...
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
No właśnie, Rambuś wszędzie wychodzi tak samo, bo nie chce się patrzeć w obiektyw. Dzisiaj próbowałam zrobić mu jakieś inne zdjęcia, ale aparat jest za wolny i wychodziły mi tylko kawałki rambusia, bo nudziło mu się i odchodził. Rambuś zrobił się dużo bardziej kontaktowy, często podchodzi do mnie i nadstawia się do głaskania. I warczy jak jakiś inny pies podchodzi w tym czasie. ;) Zapraszamy w odwiedziny, niedługo będą wiśnie i jabłka. Kasia, może uda Ci się wybrać. -
Kastor nadal jest cudownym misiaczkiem-przytulaczkiem, całuśnikiem i myśliwym-kopaczem. Niestety, tak jak już pisałam, nie lubi kotów, a raczej lubi na nie polować. Wczoraj byliśmy na spacerze i niespodziewanie wyskoczył kot. Ledwo go utrzymałam, wszystkie nauki wzięły w łeb, w głowie miał tylko jedno-GONIĆ!!!!! Na szczęście kot się schował i Kastor się opamiętał i łaskawie wykonał siad. Do niektórych psów też nie jest zbyt przyjazny, nie wiem od czego to zależy, bo niektóre suczki tez mu nie pasują, a niektóre psy pasują. Nowy hotelowicz-dobermana Kastorowi na początku bardzo się nie podobał, teraz, po dwóch dniach jest nieco lepiej, mam nadzieję, że przyzwyczai się do jego widoku i nie będzie próbował go zjeść przez kraty. ;) Do ludzi mijanych na drodze jest zupełnie obojętny. Wczoraj byłam z nim u sąsiadów, obwąchał sąsiadkę przez płot(bo trochę się go bała :) ) i łaskawie wziął od niej smakołyki, ale nie garnął się do jakiegoś bliższego kontaktu. Na spacerze oczywiście najbardziej interesowało go polowanko na drobną zwierzynę. Zrobiliśmy też inspekcję czereśni sąsiadów i stwierdziliśmy, że są pyszne, aczkolwiek jeszcze parę dni powinny dochodzić. ;) Kastor jednak lubi czereśnie, domagał się, żeby mu dawać, a potem sam zbierał sobie pod drzewami. [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/8184/kastorlipiec6.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/999/kastorlipiec5.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/797/kastorlipiec3.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/8940/kastorlipiec2.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/3949/kastorlipiec1.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/5646/kastor.jpg[/IMG] Reszta stada też w porządku, tylko Feniks teraz nie bardzo ma się z kim bawić. I pusto bez Myszki... :(
-
Pewnie, ze ładnie, muszę zrobić zdjęcia, miałam dokumentować jak ogród rośnie, ale jakoś mi się zapomniało. ;) Niedługo będą jabłka i wiśnie, więc zapraszam, kto ma ochotę i możliwości. Iv, mam nadzieję, że wreszcie przyjedziesz. :) U nas wszystko ok. Mamy nowego hotelowicza, dobermana z Szydłowca. Jest od dwóch dni, na razie szczeka strasznie w boksie, mam nadzieję, że się przyzwyczai i przestanie, bo inaczej zwariuję. Białas Ozzy miał kastrację, a przy okazji zlikwidowano mu przepuklinę. Jest bardzo nieszczęśliwy, bo musiałam założyć mu kapelusz. ;) Cały czas się wylizywał, a potem zaczął dobierać się do szwu po przepuklinie. Najpierw założyłam mu koszulkę, ale szybko się jej pozbył, więc dostał kołnierz, w twarzowym, czerwonym kolorze. Jest z tego powodu bardzo niezadowolony, nie chce wychodzić na dwór. Muszę brać go na smycz, wtedy wychodzi - błyskawicznie robi siku i pędem wraca do domu. [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/2194/ozzybasia.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/8633/ozzy2y.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2461/ozzy1.jpg[/IMG] W koszulce też próbował się wylizywać: [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/4313/ozzyet.jpg[/IMG]
-
U Kastorka wszystko ok. Nadal jest cudownym misiaczkiem-przytulaczkiem, całuśnikiem i myśliwym-kopaczem. Niestety, tak jak już pisałam, nie lubi kotów, a raczej lubi na nie polować. Wczoraj byliśmy na spacerze i niespodziewanie wyskoczył kot. Ledwo go utrzymałam, wszystkie nauki wzięły w łeb, w głowie miał tylko jedno-GONIĆ!!!!! Na szczęście kot się schował i Kastor się opamiętał i łaskawie wykonał siad. Do niektórych psów też nie jest zbyt przyjazny, nie wiem od czego to zależy, bo niektóre suczki tez mu nie pasują, a niektóre psy pasują. W hotelu mamy nowego mieszkańca-dobermana. Kastorowi na początku bardzo się nie podobał, teraz, po dwóch dniach jest nieco lepiej, mam nadzieję, że przyzwyczai się do jego widoku i nie będzie próbował go zjeść przez kraty. ;) Do ludzi mijanych na drodze jest zupełnie obojętny. Wczoraj byłam z nim u sąsiadów, obwąchał sąsiadkę przez płot(bo trochę się go bała :) ) i łaskawie wziął od niej smakołyki, ale nie garnął się do jakiegoś bliższego kontaktu. Na spacerze oczywiście najbardziej interesowało go polowanko na drobną zwierzynę. Zrobiliśmy też inspekcję czereśni sąsiadów i stwierdziliśmy, że są pyszne, aczkolwiek jeszcze parę dni powinny dochodzić. ;) Kastor jednak lubi czereśnie, domagał się, żeby mu dawać, a potem sam zbierał sobie pod drzewami.
-
Ozini jest bardzo nieszczęśliwy, bo musiałam założyć mu kapelusz. ;) Cały czas się wylizywał, a potem zaczął dobierać się do szwu po przepuklinie. Najpierw założyłam mu koszulkę, ale szybko się jej pozbył, więc dostał kołnierz, w twarzowym, czerwonym kolorze. Jest z tego powodu bardzo niezadowolony, nie chce wychodzić na dwór. Muszę brać go na smycz, wtedy wychodzi - błyskawicznie robi siku i pędem wraca do domu. [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/2194/ozzybasia.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/8633/ozzy2y.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2461/ozzy1.jpg[/IMG] W koszulce też próbował się wylizywać: [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/4313/ozzyet.jpg[/IMG]
-
[quote name='Kapsel'] Joasiu, co to jest za boksio? :crazyeye: Nie kojarzę zupełnie :shake:[/QUOTE] No jak to kto, przecież to Piśka. ;)
-
tak, Bodzio :)
-
Na kocie też można siedzieć :) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/2160/ozikot.jpg[/IMG]