-
Posts
886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aggie
-
Michał ty nawet nie wiesz jaką potwornie wielką radość mi sprawileś tym swoim opisem!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Właśnie twoje słowa udowadniają że ZAWSZE warto dać dom psu w potrzebie :lol: Ta twoja sucz to piękna baaardzo, a jaką parę by stanowiła z moim Zorankiem :evil_lol: :razz: ... No chociaż w sumie wolę coby się za bardzo nie interesował kobietami... Raffi jest małym burakiem (co wybaczalne przy jego dotychczasowych życiowych i schroniskowych doswiadczeniach) i nie lubi innych stworzeń - płeć obojętna. Heros pokochałby ją od pierwszego wejrzenia .... Ach ale by była walka jakby taka dama pojawiła się na horyzoncie :diabloti: A tak serio - jak czytałam co napisałeś to tak jakbym siebie czytała - moje 2 mają dysplazję, jeden już ciachniętą kość biodrową (nie uwierzyłbys jaki jest sprawny i jak szaleje..), drugi oprócz dysplazji - nacieki kostne na kręgosłupie z powodu braku ruchu wcześniej itd itp.... I co - ano nie wyobrażam sobie życia bez nich ... Cudownie że są ludzie tacy jak Ty . Raz kolejny życzę Wam wielu radosnych chwil razem . I jeszcze raz musze powiedzieć - twoja Aria jest prześliczna!!!
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
[quote name='wredne_słonko']Super Aggie :) Teraz tylko zebrać pieniążki na robocizne, znaleść kogoś kto potrafi to robić no i upchać gdzieś te kilka ton :evil_lol:[/quote] ech... bez strachu - to tylko taka pojemność ciężarówki :diabloti: produkty tyle nie ważą.. byle tylko się przydały, byle dało się coś z tym pożytecznego zrobić.... -
>Śliczności!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Raffi tez biega za ogonem jak sie zdenerwuje(pomijajac mały fakt że kawałek ma odcięty :diabloti: )... to zawsze jest jakis niedobry objaw ale bez paniki.. trzymam za Was kciuki!)
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
a ja powiem tak (bo do Agi się nie dodzwonilam) - dodzwoniłam się do Ewy ze schroniska w Ostrodzie. Wysylam małą (7 ton :evil_lol: ) pólciężarówkę drewnianych rzeczy - do przebrania. Powinna być w Ostródzie w poniedziałek do południa. Mam szczerą nadzieję że te rzeczy sie przydadzą w jakiś sposób. Dorzucam 2 worki karmy od siebie. A potem rzucę sie jeszcze do walki o styropian..... -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
[B]Aga[/B] wysłałam ci maila ze zdjeciami towaru do przekazania - koniecznie go obejrzyj. Mam niewiele czasu żeby się pozbyć tego co zalega. Skomentuj please! -
dysplazja to nie koniec świata, moej 2 mają i nic im to nie przeszkadza w radosnej egzystencji. Dobry wlaściel pokocha psa w każdej kondycji....:cool3:
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
a ja dopiero dziś znalazlam ten watek ....:oops: :oops: :oops: :oops: hm oprócz innej pomocy która mi przyszla do głowy, wpłacam jutro na AFN dla Ostródy 250 zł. Przy najbliższej okazji postaram się zrobić też zakupy. Podajcie co najbardziej potrzebne. -
sluchajcie chcialam zaoferować wsparcie dla Ernesta bo to taki bidak jak mój Raffi, ale pomyślałam o czym innym.:crazyeye: Ja pracuję w firmie z branży drewnianej. Może jakbyście znalazły jakąs złotą rączkę to ja moglabym dostarczyć surowca, nie wiem na ile dalby się przeropbić na budy. Jak nie - to może ja spróbuję. Mam na magazynie sporo towaru do zezłomowania - nie wszystko się nada bo to są przetworzone produkty ale pogadajmy o tym . A najlepsze jest to że mam magazyn w Suszu koło Iławy a więc niedaleko. Aga - skontaktuj się ze mną na priv - może coś uradzimy..
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
Aggie replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
ech, niedobrze mi jak po raz kolejny trafiam na tego typu animozje , na koljenym wątku.. odpycha to większość ludzi od pomocy. Ja wpłacam co miesiąc na różne konta (w tym AFN ) i naprawdę czasami mam dosyć tego typu przepychanek bo w ich wyniku mam wrażenie że coś robię źle.../ Robcie tak dalej a ludzie tacy jak ja naprawdę będą mieli szczerze dosyć tego typu środowiska, chociaż kocham zwierzaki bardzo i mam możliwości pomagania finansowo. A moze niech admin założy osobny wątek wojenny - i tam wszyscy mając sobie coś do udowodnienia bedą się szarpać i kąsać?? A tak na marginesie informuję, że na Wigilii pracowniczej w mojej firmie (którą ja organizowałam) w czasie loterii (do której było wybranych kilka organizacji OPP - tez przeze mnie) został wylosowany m.in Emir. W związku z tym otrzyma część kwoty zebranej w czasie losowania fantów - ok 400 zł. Cieszyłam się ze akurat ta org została wylosowana, cieszyłabym się z każdej innej zwierzęcej którą tam wrzuciłam - a Wy mi tymi tekstami tę radość i przyjemność odbieracie... ech... idę spać... i trzymam kciuki za Dragonka - baardzo mocno!!! -
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Aggie replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ech, cudownie się czyta taki watek.. Bardzo serdeczne życzenia na świeta składam Calej twojej dwu- i czteroznożnej rodzinie Pitty :loveu: Miałam już pisać co to znaczy jak dużo pije, jak łazi za kimś innym itp ale dziewczyny tu już tyle ci napisały że obejdzie się :lol: Jak ja bym się cieszyła gdyby mój schroniskowiec tak się cieszył jak Bandi..:roll: a\le on inny, on z tych co schronisko na zawsze w nich zostaje... no nic , ja go i tak kocham a Wam raz jeszcze życzę wszystkiego co najlepsze. -
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Aggie replied to Marka's topic in Już w nowym domu
oj nie... :-( :-( :-( :-( kolejny taaaaki pies... kolejny taaaaki wzrok... ja tu już nie wyrabiam na dogo... gdzie jesteś ktosiu od Huzara???? Co to jest 8 lat? toż to połowa wieku mojego poprzedniego quasi -wilka Barusia no i od poniedziałku smutno mi się zaczął tydzień... :( goń na górę Huzarku... -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
Aggie replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dajcie adres i mnie!!!! przed swietami nie dojdzie (chociaz moze z firmy kurierem wysle ) to podesle cos dla pani i Maksa!! PS. jakie jedzenie wysyłacie w paczce, bo ja nie nigdy tak nie robiłam i boje sie co by w dobrym stanie dotarło :oops: :oops: -
REX- już nikt go nie skrzywdzi...za TM [*]
Aggie replied to San_(jagodowa:)'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
och, tyle tu nieszczescia, ze nie ma jak zajrzec wszedzie i wszedzie pomóc... ale jestem Reksiu - i ciotka nie zapomni o tobie....:shake: -
~''~Batman vel. JAZZ~''~ od 3.11.06 grzeje juz dupke w swoim domu
Aggie replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
no to ja się dołączę do życzeń :))) dawno tu nie byłam ale nie oznacza to że zapomniałam o Batmisiu!!! Ale pięknie!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: niermiernie sie cieszę i gratuluję Kostkowi udanej adopcji!!!!!! cudnie, cudnie...:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: -
Okrucieństwo do kwadratu a może i do sześcianu!!!!!!!
Aggie replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
a ja przez Internet wysłalam ci Biafra wspomozenie na Nurię - 80 zł.. popatrze za preparatami.. histori nie mam siły już komentować :angryy: -
wysłałam wam dzisiaj na Finka - 60 zł , jak wygrzebie sie z doła finansowego po chorobie konia to wyślę więcej....
-
[quote name='Tigress']To ja jeszcze dodam , ze dostaje cos na siersc w tabletkach, ale jeszcze dodatkowo wyczytałam na forum ze gotowane siemie też jest bardzo dobre. wiec je tez dostaje. Zdjątka będa , nie mam cyfrowki wiec to troche potrwa, ale obcykany bedzie z kazdej strony;)[/quote] taa - siemię fajna rzecz - tylko z umiarem i ostroznie - Raffi mi zafundowal pół mieszkania w rozwolnieniu ( nie wspomnę o zapachu jak wróciłam z pracy!!!!) bo teściowa dodawala im siemionko,... żołądki naszych domowych jakoś to przeżyły ale te delikatne schroniskowce.... Życzę wam zdrowia z całego serca - jak to już ktoś napisal - jak maja lepiej to jedno choróbsko za drugim.... niestety, też coś o tym wiem...
-
[quote name='Tigress']Już się zaczełam martwić. Może dla Was te pytania i problemy są błache ,ale dla mnie wyrataja na miare gigantycznych. Nigdy nie miałam takich kłopotów mimo wielu znajd jakie przygarnialam, może to kwestia tego że w domu było zawsze kilka psow i nowemu łatwiej było sie pprzyzwyczaic , a teraz jest jedynak i wszystko jest trudniejsze. Chce dla niego jak najlepiej i trzęse się jak nad dzieckiem. Jest taki kochany, niby wielki bochater ,niczego sie nie boi tylko ten smutny wzrok mnie dobija........ Widać że kogoś ciągle szuka.......wstaje jak wryty i podbiega do starszych pań które maja siwiusieńkie wołosy.....jak go jakos odciagne, czymś zajme na chwile to potem i tak nici ze spaceru bo wariuje i cignie sam nie wie gdzie aby w tamtą strone gdzie tę postac widział[/quote] morisowa ma całkowitą racje - wszystko nowe, nieznane, niespodziewane. Jak już pisałam - ja Raffiego nazywalam małym autyzmem bo tak wlasnie na mnie patrzył że nie wiedzialam o co chodzi.. Zabawy z patykiem uczył się przez 7 miesięcy... jest u nas 11 mcy i dopiero widać jakieś postępy.. celowo pisze jakieś bo nadal nie zawsze jestem w stanie pojąc jego reakcje.. A ze goni i szuka innych ludzi - nigdy nie wiesz kogo miał za pana i kto byl dla niego dobry w niewesołym życiu jakie miał, a kto był katem... Raffi dostawał szału niepokoju przy starszych facetach - nie odstepował np mojego ojca na krok - ale to nie z miłości, to ze strachu że tak trzeba (chyba miał takiego pana), piszczal jak się rękę uniosło... załatwiał potrzeby w 3 minuty i już stał pod brama... nie bardzo chciał wychodzić na dwór bo co tam robić? w ogrodzie zwijał się w kłebek i gryzł się w ogon itd itp - moglabym długo. To co piszesz to zupełnie normalne dla psa z nieciekwaym życiorysem... Musisz go kochać i mieć duużo cierpliwości i w sumie niewielkie oczekiwania .. POtem każdy mały postęp to radocha... ja mojemu pokazywałam nawet jak się biega bo on nie potrafił, nie chciał... chociaż miał 2 psy latajace wokól niego jak szalone.... ech, te schroniskowe i życiowe bidy... pewnych rzeczy latwo się nie zapomina - życzę Wam dużo powodzenia i zdrowia...
-
dopiero zajrzałam, tyle tu wątków... na pewno szczęśliwy, już szczęśliwy i szczęsliwy byl bo ty i Twoi rodzice daliście mu na koniec poczucie tego kim może być człowiek jesli tylko chce,. Daliście mu serce i miłość której nie miał wiele w swoim zyciu... ech.... ten oddech jak się budzisz nos w nos .. wiem o czym mówisz, te moje owczarki tez tak mają ,.. nie można nawet uciec bo po drugiej stronie łózka czyha drugi.. Tak bardzo Ci współczuję :-(:-( trzymaj sie i dziekujemy za to co zrobiliście dla Bossika..:-(
-
EEE tam, ciesz sie że tak na początek to tylko drobne warczenie.. :cool3: nasze przypadki kazały jednak dać klapsa głucho charkoczącemu. rzucajacenu sie wsciekle (niedożywionemu , chudemu) Raffiemu z Palucha - chwilka i żyje pod jednym dachem z dwoma samcami (a jest najstarszy) więc to drobiazg ( psy w schronisku walczą o wszystko - o jedzenie, uwagę itd nie dziw się zachowaniom tego typu - będzie cię bronił i bedzie o ciebie zazdrosny do bólu - nawet mój koń tak ma!! goni wszystko żywe jak tylko podejdę, poza tym chodzi w stadzie innych 5ciu bez problemu..) a jeśli chodzi o jedzenie - ryżyk i kurczak ok, ale bywają biegunki Raffi urył jak baryłka w 2 miesiace na Royalu dla owczarków ALE nigdy sucym - zawsze z domieszką - polecam : a) puszki tuńczyk w oleju (w marketach potrafi być zadziwiajaco tani) b) mięsko gotowane - kurczak - dodatek polany rosołkiem w którym się gotował (koniecznie jakas kostak rosołowa przy gotowaniu dla smaku :diabloti:) c) pasztet - w niedużej ilości ale drobiowy, oblepiający kostki karmy d) raz na jakis czas surowe mięsko - mielone i jak wyżej - wymieszane, oblepiające kostki karmy Za powyższe zaręczam - ja po jakims czasie musiałam "śmierdzielka" odstawić na dietę tak się upasł że powoli chodził...:evil_lol: Co prawda fakt - on akurat wybredny nie był - rąbał jak leci...:razz: Są różne psy - Zoran je np ryż i kasze jakby go gryzły w zęby (nieważne ile mięsa w nich), a moj Śp Baruś - przeżył 15 lat rąbiąc ziemniaki z sosikiem i mięskiem itp jak nawiedzony (nie to, że je dostawał jako normę - po prostu jak dostal to szalał - uwielbiał je!) Powodzenia z całego serca !
-
[quote name='supergoga']Nerus ma wiuelbicieli nawet w Anglii - na jedno z moich ogłoszeń dostała takiego emaila: naprawde nero jest slicznym pieskiem z cheziom bym go wziela do anglii do tam mieszkam ale nie stety nie przeszedl by badan z powodu blizn i lapki:( mailto:baster12@buziaczek.pl Szkoda tylko, że te zainteresowania psiakiem nie przeradzają sie w domki. Ale musi sie trafic ten jedyny. no tak, w pięknych "cywilisowanych" krajach psy które miały jakąkolwiek styczność z walkami psów zostają usypianie na pniu.. Polecam programy Animal Planet i dopowiedzenie sobie pewnych szczegółow, co potrafi każdy człowiek posiadający odrobinę inteligencji... Oni nie maja przepełnionych schronisk - u nich psy nie dostają drugiej czy kolejnej szansy... taki off topic dla tych co się zachwycają tamtejszymi organizacjami.. Lepiej zabrać 5 psów panu który się nimi zajmuje i jednego z nich oddać do adopcji a resztę uśpić niż pozwolić im żyć co prawda z pełnym brzuchem I KOCHANYCH ale na zbyt małej przestrzeni.... :angryy: ech, taki Neruś choć przymilak niedługo by przeżył.. m- dzięki Bpgu u nas ciągle istnieją tacy ludzie jak tutaj ratujący najbardziej nieprawdopodobne przypadki i dlatego tu jestem, i dlatego podnoszę takiego psiaka jak Neruś - BO ON ZASŁUGUJE NA DRUGĄ SZANSĘ!!!
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
Aggie replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ech, szkoda słów... sama już ich nie mam.. przeczytałam trochę postów. nie wiem czy bym zdzierżyła przy tym nastolatku co robił zdjęcia!!!:angryy::angryy: ja takiego owczarka jak on tam zostawił mam w domu!!!! prawie rok mi zajęło przywrócenie mu sensu życia, przy czym operację amputacji ogona który przez rok w schronisku sobie odgryzał ze stresu!!!:angryy: K***a!!! ROK był w schronisku... Nie kwalifikuję się żeby oceniać 9 lat!! Biedna Musia... och żeby tak ktoś zechcial... biedna sunia.. ja niestety mam za młode psy... zajechałyby takiego biedaka.... ale moze KTOŚ... KTOŚ wielki sercem?