Jump to content
Dogomania

Aggie

Members
  • Posts

    886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aggie

  1. [B]Milla, [/B]chcialam tylko powiedzieć że przeczytałam wszystkie Twoje posty i w zasadzie zgadzam sie z tobą w 100%. Brzmisz jak trzeźwo myśląca osoba , kochająca zwierzaki - i patrząca na to wszystko na dogo troche z zewnątrz - dziękuję Ci, dobrze takie opinie czasem przeczytać. OZZY - je czekam cierpliwie na prawdę o twojej śmierci... i oby ,, i chciałam tu napisać : nie okazała sie tak zła... ale z drugiej strony jakby nie była zła - to zlo w dowolności uśmiercania zwierząt znowu okaże się bezkarne. Który to już raz??:-(
  2. jakie szczęście, jakie szczęście..oby ich więcej tutaj,,, :lol: goniu - pisz o Gasparku - on też ma szanse....
  3. jak cudnie.... tak sie niezmiernie cieszę.. że nawet nie wiecie jak :eviltong: liczymy na relację z nowego domku..:multi: :multi: :multi: :multi:
  4. smiem jednak wątpić nt tej sprawiedliwości. Pożyjemy zobaczymy. A tak w ogóel wszystko nagle poznikało, informacje miały być wczoraj - nie było , tak wiec nic dziwnego że ludzie się pytają - po takim nagłośnieniu wszędzie gdzie się da mają chyba prawo. ja tam po prostu czekam w takim razie. Swoje emocje -, a przynajmniej ich część wyraziłam wcześniej.
  5. oktawio - dziękuje Ci za ten wątek. To jest jak ze snu - aż sie wierzyc nie chce.... Serdeczne wyrazy uznania, podziwu oraz słowa wsparcia dla pana Harlacza - niech sie dowie jak bardzo go podziwiamy!!!!
  6. a i jeszcze jedno - piszę to tutaj, bo od lutego płacę co miesiac jakąs kwotę na Kadusia ale nikt mi nigdy niczego nie potwierdził więc podaję tu dla porządku - Kado dzisiaj przelew - 120 zł od cioci Aggie na konto fundacji Sfora
  7. cześć słoneczko - to znowu ta uparta ciotka... i dzisiaj płaci pieniązki na ciebie. Lavinia - jakby co - daj mi adres gdzie on jest na priv - podsylałam wczesniej obroże przeciwkleszczowe, może podeslę jakąś zabawkę czy cuś...:lol:
  8. strasznie mi przykro, a jeszcze niedawno wspomogłam jego fundusz :-( :-( :-( :-( ......
  9. a o "mojego" Gasparka nikt się nie pyta???:-( :-( :-( przeciez on taki śliczny jest... i wcale nie taki staruszek jak ciotka gonia go nazwała - 7 lat to jeszcze nie wiek...:lol: PS ja tez o nowe zdjecia poprosze
  10. dzięki Lavinio, to mnie nieco uspokaja, :multi: co nie zmienia postaci rzeczy że domku nie widać... :-( no nic, wiara czyni cuda.
  11. hallo - tu jestesmy... może jakieś nowe zdjęcia by się przydały .. juz sama nie wiem
  12. dodajmy że Puszek to taki mały bąbelek - i słodki jest strasznie.. Potwierdzam bo widizialam.. Ritunia jak rozumiem z jej wątku domek już zaklepany ma??
  13. wiem .. mi też, ale wiesz jak to jest czasami. Czasami psiak nie daje sobie pomóc :p Nie byłby na ulicy, tylko u mnie - to byłabym spokojniejsza... a tak.... ech zadzwonie jak wyjdę z pracy, dzisiaj jeszcze na Bródno jechałam. Niedługo przez dogo z pracy mnie wywalą.. i wtedy będę miała czas, ale nie będę miała pieniędzy żeby pomagać.. :roll: :roll:
  14. ktoś jeszcze zauważy Kadusia? To historia smutna jak wiele tutaj ale psiak pomimo swoich nieszczęść przeuroczy. Doddy pisała o nim same dobre rzeczy .. (sam początek się nie liczy..:cool3: bo musial się przyzwyczaic)
  15. no i to się nie skończy dobrze. Temat mi znany - Raffi miał/ma objawy tej samej choroby. Chociaż czesciowo mu przeszła - ma nadal napady (zwlaszcza jak sie czuje niepewny w jakiejś sytuacji) Historia miala swój ciag taki że półtora tygodnia temu została mu amputowana końcówka ogona (jakies 10-15 cm) bo wdała sie zgorzel , martwica i bóg wie co jeszcze... :( Na szczęście nie miał agresji do ludzi, do psów i owszem ale jakoś sie z Zoranem i Herosem pogodzili Ogromnie mi szkoda Monga, to musi być straszny dramat także dla niego... niestety nie widze happy-endu dla tej historii :-( :-( :-(
  16. deszczowa, wiedzialam tyle że to była wiedza na przedwczoraj , - przedwczoraj to ja myslałam, że Ciapek zostanie sobie kilka dni u mnie biegając po ogrodku :shake: akcja z płotem miała miejsce po 24ej.. bede dzwonic dzisiaj
  17. a my cioteczce życzymy zdrówka i czekamy na powrot :glaszcze: :calus: \ obysmy już byli w Już w domu..... taką mam niegasnacą nadzieję i tym akcentem żegnam się, dobranoc
  18. :p ja sie zastrzelę, przez te sprawę Ozziego serwer co chwila pada i ja piszę po raz kolejny dziewczyny - ja wiem, ja to wszystko wiem :shake: :shake: HOTELU SZUKAM rozpaczliwie, gdzie mam go jeszcze ogłosić..???? ode mnie z ogrodu uciekł - to sprawny, radosny psiak (a jak skacze...:cool1: :p ),uwielbai pogoń za patyczkami i kamykami.. musi się znaleźć dalej od Doroty niż mój dom bo zna doskonale drogę... może w domu się odnajdzie - trzeb tylko trochę cierpliwości mu okazać - jak to psu po przejściach..
  19. no wiem... dziewczyny ja to wszystko wiem :shake: próbowałam go wziąc do siebie i co - za blisko mieszkam, on pod Doroty dom ciągnie, a ja go zamykac nie będę. HOTELU SZUKAM ROZPACZLIWIE - jutro Ciapek jest znowu w ogłoszeniach w Super Ekspresie tym razem . Gdzie mam go ogłosić, Help!!!! to sprawny radosny psiak - skacze jak terier :cool1: :p tylko trzeba go zabrac i troche czasu poswiecic...:-( i koniecznie zabrac z ulicy - bo faktycznie może mu się stać krzywda!
  20. cześć słoneczko, ciocia wita.. i dziękuje cioteczkom za przytulanie :evil_lol: Piracik bez lapki ma mieć domek, może i do ciebie się szczęście uśmiechnie mordeczko kochana Przypominamy - miły , porzucony psiak, pieknie jeździ samochodem, szaleje na dworku na swoich trzech łapkach....:loveu: Kto mnie pokocha, no kto da mi szansę? Ktoś mnie przywiazał do tego płotu - może kto inny wynagrodzi mi krzywdy??? Dajcie mi szansę. Kado
  21. no wiecie co???? tego to ja się nie spodziewałam W OGÓLE a tu taki szok...RADOSNY... dla pana Janusza :loveu: :loveu: a juz dla osoby adoptującej.. to sama nie wiem.. CAŁE SETKI BUZIAKÓW (to nie molestowanie..:evil_lol: ) jak pięknie...
  22. bosze drogi - tak mu kibicowałam... taką mam straszną nadzieję ze się uda i Piracik trafi na prawdziwą ludzką miłość.. tak wielu się nie udaje...:shake: no ale oby.. dołączam swoje :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  23. pisze krótki update - pewnie Dabrowka masz rację - za mało był wdzieczny.. a co do tego że bedą mieli psa to jest pewne ... Pani już wczesniej się deklarowala że mieli jechać na giełdę do Słomczyna po szczeniaka...:angryy: :angryy: :angryy: moze jego też wystawia za furtke .. boo np bedzie sikał... A Ciapek - cóż sytuacja nie jest prosta - Dorota go od baby przywiozła no i słuchajcie moj TZ SIĘ ZGODZIŁ ŻEBYŚMY GO PRZECHOWALI przez kilka dni...:-o :-o :crazyeye: u nas na terenie ogrodu, jest wiata pod werandą , ogórdek jakieś 600 m no więc super - tyle że Ciapek jest strasznie do Doroty przywiązany no i nie bardzo chce zostawać... Piszczal za nią , szalał przy bramie, trochę sie uspokajał ale na chwilę (ja mieszkam ulicę obok więc teren jest mu doskonale znany..), siedziałam z nim na dworze i starałam się go zabawiać, ale udawało mi się tylko na moment i w końcu będąc 5 metrów ode mnie Ciapek płot 1,5 śmignął bez większego problemu :crazyeye: :crazyeye: - ten nieduży psiak (mówiłam że odbija się jak piłka...) i tyle go widzieli... to znaczy wrócił pod bramę Doroty... ustaliłysmy że czekamy juz tak do jutra (ja go w komórce zamykać nie b,ędę...).. i trzeba się poważnie zastanowić jak by go tu przyzwyczajać do innych warunków RADY PROSZĘ CIOTECZKI dogomaniaczki..:razz:
  24. och jak miło , dziekujemy w imieniu Kadusia cioteczko...:lol:
  25. pewnie tak... a sumie robila dobre wrażenie... ech i co my z nim poczniemy.. w hoteliku za Piasecznem nie ma miejsc... HELP!!!! do Konstancina nie możemy się dodzwonić - ja musze teraz uciekać.... JAKIEŚ NAMIARY NA SPRAWDZONE MIEJSCA??:-( :-(
×
×
  • Create New...