Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='from_wonderland']Taka cisza, jak tam dziewczynki? ;)[/QUOTE] Duża Ruda bardzo dobrze. Oswaja się, otwiera na człowieka. Bardzo lubi być wśród innych psów i do domu z innym psem powinna trafić. Jutro ma sterylkę i zaczynamy na poważnie szukać domu.
  2. [quote name='Nikaragua']Czy dotarły?[/QUOTE] Tak, dotarły już potwierdzam. Przepraszam w piątek mam bardzo ważny egzamin i wpadam na dogo tylko na chwilkę. Dziękuję bardzo jeszcze raz.
  3. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Wybaczcie, ale uważam zupełnie bezcelowe wrzucanie tu szczegółowych badań z dokładną nazwą (najlepiej po łacinie zapewne) nużeńca (dokładnie Macia, to zupełnie co innego niż świerzbowiec :) ) z podpisem weterynarza. Ufamy naszej Pani wet, wszelkie fakturki będą udokumentowane w pierwszym poście i wchodzenie w fachowe dyskusje z weterynarzem uważam nie na miejscu. Wykryto nużeńca i przeciwko niemu stosujemy w tej chwili walkę. Niestety nie pamiętam dokładnej nazwy leku, może Lili pamięta. Podawany doustnie ze strzykawki, póki co terapię mamy na najbliższe 7 dni, a później wizyta u weta. Wiemy o wszelkich możliwych skutkach ubocznych, także Rambo jest pod ciągłą obserwacją.[/QUOTE] I tego się należy trzymać. Weci wiedzą co robią, a sposób leczenia nużecy też jest więcej. Oby przyniosło oczekiwany efekt i chłopak szybko doszedł do zdrowia. Żałuję, że nie mogę pomóc, ale będę zaglądać co u chłopaka.
  4. Ale przecież przy nużycy są nużeńce, a przy świerzbie świerzbowce? Nużeńce: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Nu%C5%BCe%C5%84ce[/url] i świerzbowce: [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awierzbowce[/url] Wiem, że strony niezbyt "na poziomie", ale takie dorwałam.
  5. [quote name='madziorek86_']Zadzwonię jutro do weta i popytam dokładniej, ale może ktoś tutaj mi wyjaśni różnicę pomiędzy sterylką aborcyjną a cesarką sterylizującą? Bo na mój chłopski rozum w obu przypadkach tnie się już ukrwioną macicę, więc ryzyko wykrwawienia w sumie wg mnie takie samo...[/QUOTE] Według mnie to jest dokładnie to samo. Nie spotkałam się z tym żeby rozróżniać takie dwa zabiegi. U nas ostatnio była suka, która musiała mieć bardzo późną aborcję i jak się okazało całe szczęście ponieważ szczeniaki (dwa) były tak wielkie, że by ich nie urodziła. Często też mamy wysokie aborcje u kotek. Dotychczas (odpukać) nie zdarzyło nam się nigdy powikłanie w trakcie i po zabiegu.
  6. [quote name='amacariel']Mała została ogolona? a co do pytania o sterylizację aborcyjną: uważam, poparta zdaniem kilku osób, że już za późno na sterylkę aborcyjną... Czy mogłaby u Ciebie zostać gdyby urodziła te szczenięta? Inna opcja to uśpienie miotu zaraz po porodzie np poprzez cesarkę sterylizacyjna.[/QUOTE] Sterylkę aborcyjną można zrobić praktycznie do ostatnich dni. Uważam, że to lepsze dla suki niż poród, a potem zabieranie jej szczeniaków i usypianie. Robiłam obie rzeczy i zdecydowanie skłaniam się ku sterylce. Każde uśpienie ślepego miotu jest straszne, a zwiększanie liczby bezdomniaków jeszcze gorsze. Jeżeli weterynarz jest sensowny i podejmie się tak późnej sterylki to tym bardziej nie ma co się zastanawiać.
  7. Ja polecam weterynarzy z ulicy Lubuskiej 22 (wcześniej Święciechowska 150). Tutaj strona: [url]https://www.facebook.com/lekwet?fref=ts[/url] Leczę u nich zwierzaki od ponad 7 lat. Moje stwory weterynarzy odwiedzają często i nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Dodatkowo miałyśmy już pod naszą opieką myślę, że ponad 100 psów i jeszcze więcej kotów. Wszystkie były i są leczone w tej przychodni. Wiem, że gryzoniami też się zajmują (z powodzeniem np. wykastrowali mysz). Ja osobiście mam do nich 100 % zaufania. Dodam, że "przerobiłyśmy" chyba wszystkie lecznice w Lesznie.
  8. My też za bardzo nie mamy jak pomóc, ale będę zaglądać do chłopaka i podnosić wątek.
  9. [quote name='Ellig']Ania do wszystkich "zapomniala" telefonu, dziewczyna zajeta po uszy;)[/QUOTE] Dokładnie ;). Do Ani chyba lepiej listy pisać. Poczta dojdzie szybciej zanim ona znajdzie telefon.
  10. Wspaniałe wieści! Bardzo mnie to cieszy.
  11. Psiaki nie potrzebują czasem witamin? Mamy sporo (na sierść, stawy i ogólne). Możemy też podesłać odpchlenie (spot-on) jeśli jest potrzebne. Nie wiem co jeszcze byłoby ewentualnie potrzebne.
  12. [quote name='Nikaragua']Z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/243556[/URL][B] przelałam na konto Maci 115zł[/B] na utrzymanie psiaków u Maci i Laci. Proszę o potwierdzenia jak dotrą .[/QUOTE] Bardzo dziękuję! Nie spodziewałam się. Jak tylko pieniądze dotrą to oczywiście potwierdzę. [B]Ziutka [/B]bardzo dziękuję za ogłoszenia! Wczoraj miałyśmy już 3 sensowne telefony o Bru! Jestem w szoku. Mam nadzieję, że uda się chłopaka w końcu wysłać do domu. Dziękuję wszystkim za obecność i wsparcie. Więcej napiszę jutro, teraz chyba muszę się przespać.
  13. Ja tylko melduję, że dotarłam przed chwilą (21 godzin od wyjścia z mieszkania rano ;)). Były opóźnienia (szokujące :mad:), ale dotarłam i wszystko jest ok. Zdjęcia piękne i filmiki też cudne. Trzymam kciuki żeby jej socjalizacja i oswajanie z wielkim światem przebiegły sprawnie. Ale tak naprawdę jestem tego pewna, w końcu jest pod wspaniałą opieką. Teraz idę spać, o 9 muszę być na uczelni. Dobranoc wszystkim!
  14. Sunia już dostarczona. Została bardzo sprawnie przejęta przez Anię i Ewę. Wszystko było zgrane co do ostatniego szczegółu (łącznie z dodatkowym biletem jakbym się zgubiła jadąc metrem ;)). Sunia była bardzo grzeczna w podróży i cały czas spała. Teraz Oli się zapoznaje z nowym miejscem, a ja się "wczasuję" u Ellig :lol:. Zostałam wspaniale przyjęta i chętnie bym została :eviltong:. Ponieważ się bałam, że jak zwykle się zgubię (nie mogę się dogadać z gps-em w telefonie) to miałam przygotowane przywitanie: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/4330/871f7d391a7ad00e.jpg[/IMG][/URL] Widzicie jak to się robi :evil_lol:. Zaraz jadę z powrotem, ale jeszcze raz dziękuję Ellig, Ewie Marcie i oczywiście Ani!
  15. Zastój ostatnio straszny w adopcjach...
  16. [quote name='Ellig']Wszyscy trzymamy kciuki za przyjazd Olimpii do Warszawy, watek oczywiscie zalozymy jak tylko sunia dotrze do DT u Ani.[/QUOTE] Ojj zdecydowanie trzeba trzymać kciuki ;). Z moim szczęściem może być różnie.
  17. [quote name='Ziutka']Staram się pomóc jak mogę ;) I nie ma za co dziękować...największym podziękowaniem będą domki dla psiaków ([B]których nadal nie mam na mailu [/B]:eviltong: :diabloti: )[/QUOTE] Część już jest, muszę poczekać na jakieś opisy Ani o kotach albo zaraz sama coś wymyślę.
  18. [quote name='mestudio']cała przyjemność po mojej stronie. Ten był zrobiony na chwilę przed snem... Jak znajdę chwilę to zrobię do wyboru.... TZmestudio PS ale widzę że już niektórzy się poczęstowali :-) Przed premierą??? :-D[/QUOTE] Takie jest dogo. Wszyscy wszystko widzą i wiedzą ;). Nic się nie ukryje. Ja już rano miałam telefon, że jest dla nas banerek. Jego treść mi poprawiła humor na cały dzień :lol:. Tym bardziej biorąc pod uwagę co się ostatnio u nas dzieje. [quote name='Ziutka']Czekam w takim razie na psiaki i kociaki do ogłoszeń :) P.S. Przelałam kolejny grosik ;) :)[/QUOTE] Już się biorę za przesyłanie zwierzaków do ogłoszeń. I dziękuje bardzo za wpłaty. Szalejesz po prostu! Dziękuję. Mamy też ogromne podziękowania dla Ellig i Ewy Marty, które zgodziły się przyjąć pod swoją opiekę jedną z naszych suń - Olimpię. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/506/8c74884eccd48439med.jpg[/IMG][/URL] Mimo, że sunia przebywa już długo pod naszą opieką jej postępy są zdecydowanie zbyt małe, by mogła trafić do nowego domu. Aktualnie mamy bardzo ciężką sytuację jeśli chodzi o miejsca dla naszych psiaków i właśnie największy problem jest z Olimpią. Niby czuje się dobrze w hoteliku, ale ona potrzebuje pracy i indywidualnej opieki. Konieczna jest socjalizacja i stopniowe oswajanie ze światem. Dodatkowo pojawiły się pewne problemy w tym miejscu i sytuacja zrobiła się dość dramatyczna. Jesteśmy bardzo wdzięczne Ellig i Ewie za chęć przejęcia opieki nad sunią. Wiem, że pod ich opieką Olimpia poczyni ogromne postępy tak jak Gabi i Bianka. Ratuje nam to życie ponieważ wyjazd suni pozwoli nam na spokojne "ogarnięcie" reszty. O ile wszystko się dobrze potoczy już niedługo Olimpia zmieni miejsce.
  19. Ponieważ nie każdy zagląda na nasz wątek pokażę jeszcze nowe dwie kocie rodzinki. Kocia rodzinka nr 1 Szary kocurek (na górze), reszta to kotki: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/502/30496ac54f07ba96med.jpg[/IMG][/URL] Mamuśka okazała się nie być ich matką więc maluchy są dokarmiane. I kocia rodzinka nr 2 Wszystkie maluchy to kocurki: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/2066/b2d34a2798a7721dmed.jpg[/IMG][/URL] Będzie więc do adopcji 8 kociaków i mamuśka rodzinki nr 2. Patrząc ile kotów czeka na domy wcale nas to nie zachwyca, ale cóż zrobić.
  20. Niestety u Karmelka jest gorzej. Okazuje się, że Karmelek jest dużo starszy nie sądziliśmy albo z powodu przeżyć wszystko postępuje u niego szybciej. Ma pewne problemy zdrowotne: ma zaćmę (ale jeszcze widzi), kiepsko słyszy, ma guzki przy odbycie (o podłożu zapewne hormonalnym), kamień w pęcherzyku żółciowym (jest na to leczony) i to chyba tyle. Niestety dostałam niepokojące informacje od jest tymczasowych opiekunów (chłopak jest we wspaniałym BDT). Karmelek zachowuje się jakby miał demencję. Potrafi siedzieć koło swojego opiekuna i nagle zaczyna na niego warczeć (opiekunka w tym czasie może go normalnie dotykać). Zachowuje się jakby nagle coś mu się przypominało z przeszłości i zaczyna traktować mężczyznę jako zagrożenie. Po chwili się "otrząsa" i zaczyna przymilać oraz cieszyć do opiekuna. Dodatkowo o ile w dzień zachowuje się w domu normalnie to w niektóre wieczory zaczyna chodzić po domu i zachowywać jakby się zgubił. Po chwili przestaje. Na szczęście oprócz tych epizodów czuje się świetnie. Wyleguje się na kanapie, bawi ze swoim towarzyszem Maksem, wychodzi na spacerki. Jednak informacje to bardzo nas zaniepokoiły więc Karmelek jutro jedzie do weterynarzy. Zbadamy mu krew i zobaczymy co dalej. Na szczęście dom tymczasowy jak na razie radzi sobie świetnie. To cudowni ludzie, którzy kilka miesięcy temu adoptowali z naszego schroniska starszego psa, który miał małe szanse na dom. Szkoda tylko, że szanse Karmelka na dom z kilku procent spadły do minus stu. Oto zdjęcia naszego psiaka z tymczasu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1926/e920827adf5d103amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/690/0796550783656e73med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/2083/9342a1118f823e99med.jpg[/IMG][/URL]
  21. Maczuga miała już wizytę chętnej osoby, ale na razie to nic pewnego. Trzeba to dokładnie przemyśleć. Na pewno byłby to dobry dom dla jakiegoś kota, ale nie wiemy czy na pewno dla Maczugi. Łapka się już bardzo ładnie goi, niewiele już zostało do końca. Niestety kotka nadal nie staje za bardzo na łapce gdy nie ma opatrunku. Konieczne będzie zapewne zrobienie RTG i sprawdzenie czy na pewno wszystkie kości są ok. Maczuga jak to ona ciągle szaleje. Najchętniej wychodzi jej obmyślanie planu ucieczki z domu i przypilnowanie jej nie jest łatwe ;). Na razie mam tylko takie zdjęcia od Ani: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1862/085cffc26d86cea3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1862/5b1411c12a41108cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1862/987cd92736a454f0med.jpg[/IMG][/URL]
  22. No i podsumowanie kocie. Zgodnie z naszymi przypuszczeniami szara kotka z kociej rodzinki nr 1 nie jest matką maluchów. Nie wiemy dlaczego jako jedyna się do nich "przyznała", ale wygląda na to że zrobiła błąd ;). Już drugiego dnia wydawało nam się, że nie ma mleka. Na początku chociaż myła je i się zajmowała, teraz się zachowuje jakby się ich brzydziła. Niestety nie da się tego zweryfikować, bo na miejscu jest kilka kotek, a do maluchów drugiego dnia "przyznawał się" nawet kocur. Maluchy jedzą samodzielnie mimo młodego wieku, a Ania dzielnie je dokarmia. Nie chcą siedzieć z "matką" i próbują się wydostać. Kotka z kolei jest strasznie zestresowana. Zapewne zostanie oddzielona i wysterylizowana. Po 10 dniach zostanie wypuszczona. Nie ma sensu jej męczyć. Jeśli się uda dwa maluchy na odchowanie weźmie chętna Pani, która to zaproponowała. Pozostałe dwa dostanie mamuśka z kociej rodzinki nr 2. Jak dało się zauważyć jest świetną matką i nie robi jej różnicy ilość kociaków. Chociaż ostatnio w trakcie mycia podrzutka coś ją tknęło i zaczęła się rozglądać i "liczyć" maluchy. Coś jej chyba nie pasowało :lol:. Ogólnie jest do adopcji 5 kocurków i 3 kotki. Oczywiście nie w tej chwili, muszą jeszcze podrosnąć. Są 3 czarne maluchy, 2 pręgowane i 3 białe z szarym. Mamuśka z kociej rodzinki nr 2 zostanie wysterylizowana i będzie do adopcji. Jest zbyt oswojona żeby ją wypuszczać. Kocia rodzinka nr 2 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/2066/b2d34a2798a7721dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1845/b1963b6738417272med.jpg[/IMG][/URL] Kotka w ciąży, którą udało się złapać w tym samym miejscu została wczoraj wysterylizowana. Miała dwa kociaki, z czego jeden już był martwy. Były tak duże, że na pewno by nie dała rady urodzić. Kotka po 10 dniach zostanie wypuszczona. W tym samym miejscu została jeszcze kotka, która ma ruję więc w najbliższym czasie trzeba ją złapać oraz jeszcze jedna kotka, która albo jest matką naszych albo ma gdzieś swoje maluchy. Nie możemy ryzykować i zabierać ją w tej chwili. Do tego 3 kocury, ale nimi zajmiemy się później. Miejsce dla kotów może nie jest idealne, ale nikt im krzywdy nie zrobi. Każdy wie, że bez kotów byłoby tam duuużo szczurów. Koty stara się dokarmiać jedna osoba z "zewnątrz", a my się postaramy dawać karmę kobiecie, która tam mieszka i choć trochę stara się pomagać. Na jednym z osiedli została nam do złapania kotka, która już jest w ciąży więc trzeba to zrobić w miarę szybko. Dodatkowo w kolejnym miejscu są dwie kotki, które miały kociaki i trzeba będzie je również wysterylizować. Jak widać akcję sterylizacji wolnożyjących kotów staramy się przeprowadzać samodzielnie. Kilkadziesiąt zabiegów już za nami. Miasto się do tego nie poczuwa (już niedługo). Dodatkowo wczoraj został wykastrowany Koks - czarny kocurek, który ma ADHD. Najbliższe plany: - Wyłapanie kotów o których pisałam. - Rozmowa z gminą, w której znajduje się punkt zatrzymań opisany powyżej. Psy muszą zostać zaszczepione, każdy musi mieć dostęp do budy. Muszą zadbać żeby psy miały wodę! W zamian my pomożemy z adopcjami psów. Już z kilkoma gminami udało się to załatwić. - Stadko psów. Ania będzie dzwonić do stróża firmy i chcemy się dogadać. Damy dla psów karmę, którą będą wysypywać wieczorami. Dodatkowo gdy będziemy chciały łapać stwory to pozwolą nam na postawienie klatki-pułapki na terenie zakładu. Dzięki temu nie będą mieć problemu psów biegających w środku. Musimy też ustalić, które psy mają właścicieli. - W kolejnej gminie w kojcu znajduje się suka, która jest w ciąży. Z gminą tą współpracujemy od kilku lat. Tym razem nie jesteśmy w stanie zabrać suni więc gmina sama ją wysterylizuje czego trzeba przypilnować. Mają aktualnie 3 psy i postaramy się też coś z nimi zadziałać. - Sterylkę będzie mieć Duże Rude i Aisha oraz szara kotka. Kontrolę po zabiegu musi mieć Kurt i Busia. Zaszczepić trzeba Maksię i Tusię. Na razie to chyba tyle ;). Mamy już plan na ten tydzień. Jeszcze jedna sprawa! Gdyby ktoś potrzebował witamin dla psów to dajcie znać. Mamy ich sporo i nasze psy nie dadzą rady ich "przejeść". Mamy witaminy na sierść, stawy i jakieś tam ogólne.
  23. Na koniec pokażę zdjęcia naszych dwóch haszczaków, które są razem w hoteliku i mają z tego sporo frajdy. Zaczęłyśmy współpracować ze wspaniałym nowym miejscem i po zdjęciach widać jak zwierzaki świetnie się tam czują. Na żywo to widać jeszcze lepiej. Ogromny, dobrze ogrodzony teren, ciągła obecność domowników, spacery i dużo miłości do psów. Mimi już się tam czuje jak domownik i tak też jest traktowana. Saba ma radochę, bo może biegać do woli i ma towarzystwo innych psów. Mimi udało się nawet schudnąć co w jej przypadku łatwe nie jest. A my się cieszymy, bo dodatkowo dostajemy świetne zdjęcia. Oto nasze stwory: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/2074/783ef2ecddf6e73cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1926/46d7dd8665f8413bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/723/032ca9643ce41d5fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/2065/4ce57fecff867058med.jpg[/IMG][/URL]
  24. Lepsze wieści mamy za to z BDT gdzie przebywa nasza Aisha. Niedawno trafiła do nowego tymczasu gdzie praktycznie w kilka dni zrobiła duże postępy. Wspaniale się zadomowiła, uwielbia swojego opiekuna mimo że ogólnie panicznie boi się mężczyzn. Jej stałe miejsce jest na kanapie gdzie leży kołami do góry. Dogaduje się też z dwoma pozostałymi psiakami. Nie załatwia się też w domu. Jestem zachwycona tym jak szybko zaczęła się zachowywać jak całkiem normalny pies. Przeszłość jednak daje jej się we znaki i sunia bardzo boi się obcych. Do kobiet szybko się przekonuje, ale mężczyzn traktuje jako zagrożenie. Mam nadzieję, że z czasem i to uda się wyeliminować. Oto i ona: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1848/625cef2136e1deb7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1848/a1219f9fb3aef3c1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/2067/dbcad01f87ad920dmed.jpg[/IMG][/URL] Dodatkowo mamy nową podopieczną i nie wiem czy już ją pokazywałyśmy. Sunia trafiła do nas z jednego ze schronisk z którego szybko musiała "zniknąć". Jest to młoda może 1,5 roczna sunia. Jest kochana i ogólnie cudowna. Jest jednak mocno przestraszona w nowych miejscach i na spacerach bardzo jej pomaga obecność naszej drugiej suni Maksi (która ma zerową szansę na dom). Maksia jest pewna siebie i Duże Rude szuka w niej oparcia. Oto Duże Rude: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1980/be9efb24ee55d0e4med.jpg[/IMG][/URL] Oraz Duże Rude i Maksia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/2074/b8af8e0f93eeca4dmed.jpg[/IMG][/URL]
  25. Mam chwilę i zrobię małe posumowanie co się u nas dzieje. Na początek gorsze wiadomości czyli stan Karmelka. Jest to starszy jamniczek, który trafił do nas zupełnym przypadkiem. Miała przyjechać do nas ciężarna sunia (Kiara). Przy rozmowie o transporcie okazało się, że kobieta która ją dokarmia ma w piwnicy jamniczka. Pies się błąkał w trakcie wielkich mrozów, ale nie mógł przebywać w jej mieszkaniu. Powiedziałam, że jego też bierzemy. Po chwili był kolejny telefon, że psiak jest starszy i czy nadal go chcemy. Stwierdziłyśmy, że tym bardziej bierzemy. Niestety teraz okazuje się, że Karmelek jest dużo starszy nie sądziliśmy albo z powodu przeżyć wszystko postępuje u niego szybciej. Ma pewne problemy zdrowotne: ma zaćmę (ale jeszcze widzi), kiepsko słyszy, ma guzki przy odbycie (o podłożu zapewne hormonalnym), kamień w pęcherzyku żółciowym (jest na to leczony) i to chyba tyle. Niestety dostałam niepokojące informacje od jest tymczasowych opiekunów (chłopak jest we wspaniałym BDT). Karmelek zachowuje się jakby miał demencję. Potrafi siedzieć koło swojego opiekuna i nagle zaczyna na niego warczeć (opiekunka w tym czasie może go normalnie dotykać). Zachowuje się jakby nagle coś mu się przypominało z przeszłości i zaczyna traktować mężczyznę jako zagrożenie. Po chwili się "otrząsa" i zaczyna przymilać oraz cieszyć do opiekuna. Dodatkowo o ile w dzień zachowuje się w domu normalnie to w niektóre wieczory zaczyna chodzić po domu i zachowywać jakby się zgubił. Po chwili przestaje. Na szczęście oprócz tych epizodów czuje się świetnie. Wyleguje się na kanapie, bawi ze swoim towarzyszem Maksem, wychodzi na spacerki. Jednak informacje to bardzo nas zaniepokoiły więc Karmelek jutro jedzie do weterynarzy. Zbadamy mu krew i zobaczymy co dalej. Na szczęście dom tymczasowy jak na razie radzi sobie świetnie. To cudowni ludzie, którzy kilka miesięcy temu adoptowali z naszego schroniska starszego psa, który miał małe szanse na dom. Szkoda tylko, że szanse Karmelka na dom z kilku procent spadły do minus stu. Oto zdjęcia naszego psiaka z tymczasu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1926/e920827adf5d103amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/690/0796550783656e73med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/2083/9342a1118f823e99med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...