Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='paula_t']Właśnie od około 2-óch tygodni się czuł źle. Normalnie tylko w głowie spacery, zabawa i jedzenie (;)), a tutaj nagle 20 godzin na dobę śpi. Byliśmy kilkukrotnie u weterynarza, dostawał leki, ale nic nie pomagało, więc w końcu zrobiliśmy badanie krwi i USG, no i wyszło :([/QUOTE] Moja sunia miała to samo 3 miesiące temu. Wyszła z tego i czuje się już bardzo dobrze. Trzymam kciuki żeby i tutaj tak się stało!
  2. [quote name='Ellig']W zwiazku z powyzszym na wniosek Igiełki przeslany do Sylwji mysle ,ze trzeba wesprzec leczenie Nesi kwota 100 zl.[/QUOTE] Zgadzam się i zaraz robię przelew. [quote name='sleepingbyday']co zrobić z 3,5 miesięcznym szkieletem z ;parwo i tęgoryjciem? prosimy o wpsarcie, sunia siedzi w łazience znajomej do poniedziałku, sznase na przeżycie ma tylko w warunkach domowych, a na dt nie mamy pomysłu. nie mamy na razie kasy na opłacenie dotychczasowego leczenia, będziemy kombinować. pomocy, plis... podnieście nas choć na duchu....[/QUOTE] Dostał surowicę? Ma wątek?
  3. Dziękuję bardzo, można wrócić na wątek. Dziękuję za wstawienie naszych jamników na stronę. Z tego co wiem ktoś jest zainteresowany Dziunią, ale jeszcze nie mam pewności. Postaramy się podjechać i zrobić nowe zdjęcia Bilkowi.
  4. [quote name='Nikaragua']Czy doszły już pieniądze?[/QUOTE] Na pewno już doszły. Wszystko potwierdzę najpóźniej jutro. Mam mały sajgon (kiepski internet, sporo zwierzęcych spraw i pobyt siostrzenicy :loveu:) więc trochę brakuje czasu. [quote name='Ellig']Mam pytanie : Czy Igielka przyslala fakturę , paragon do Maci za leczenie Nesi? Igielka za posrednictwem Sylwiji prosila o pomoc w wysokosci 300 zl, dostala 200 zl, prosze o wypowiedzenie sie na temat pomocy dla psa Igielki.[/QUOTE] Dostałam kartę leczenia od weterynarza. Brak paragonu/faktury. Podesłałam Ci ten dokument.
  5. Spróbuj się zalogować. Ja też czekałam, a okazało się, że jestem już zarejestrowana tylko nie dostałam potwierdzenia ;).
  6. [quote name='Ewa Marta']Te dwie sunie warto szybko ałapać i wysterylizować. Mogą być szczenne:-([/QUOTE] Na razie nie ma szansy. Jeśli nauczą się wchodzić i jeść w opuszczonych budynkach to w końcu się uda, bo jest tylko jedno wyjście. Aktualnie jest to nierealne. Psy nie podchodzą nawet na 20 metrów, a teren ogromny. Pomijając, że nie ma dla nich nawet pół miejsca. Będziemy na bieżąco obserwować sytuację.
  7. Słodka dziewczynka. Wspaniale, że jej się udało. Będę oczywiście zaglądać.
  8. Stadko już jest dokarmiane. Na razie zostawiłyśmy 40 kg karmy (Ellig - bardzo dziękujemy za 20 kg!). Dziewczyna będzie je dokarmiać w jednym miejscu, które pozwoli nam ew. je wyłapać. Psy wróciły i raczej trzymają się miejsca. Jest ich 5 w tym na pewno 2 suki. Reszta nie wiadomo. Chcemy je przyzwyczaić do jednego miejsca, jak nie będą chodzić i polować to i ludzie będą się mniej irytować. Kotek też dobrze. Jest słodki, cały czas chce się tulić. Ma jeszcze trochę problemów trawiennych (no i ma śrut w wielu miejscach). Szczeniak zwany Piąteczka, siedzi koło mnie na kanapie i ogląda telewizję. Cały ranek męczyła moje psy i w końcu padła.
  9. Nie jest. Po prostu zle uslyszalam. Najstarsza jest czarna suka, a Gabi jest z kolejnego miotu. Dziewczyna zna ja odkad byla szczeniakiem, dogladala maluchy jak mialy kilka dni. Nie ma tu mowy o pomylce.
  10. Frodo [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/641/0f0d18fff7a474bfmed.jpg[/IMG][/URL] Bilbo [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/2037/fde93177546e4d51med.jpg[/IMG][/URL] Czacza [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/2045/f0f90a6188dc0d89med.jpg[/IMG][/URL]
  11. Maluchy były z mamuśką na odrobaczeniu. Są po prostu przesłodkie. Takie małe, puchate kluski. Ważą ok. 1,5 kg. Ładnie już chodzą i zaczynają się bawić w zagryzanie ;). Czacza jest cudna, wesoła, macha ogonkiem. Ładnie już chodzi na smyczy. Oto stadko: Elza [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/2045/4b6fbc89575604edmed.jpg[/IMG][/URL] Tusia [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/641/6dc50c72aebd18c3med.jpg[/IMG][/URL] Kari [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1817/5e1269319ee4d5bdmed.jpg[/IMG][/URL] Gimli [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/849/80eb8fee1fca07a8med.jpg[/IMG][/URL]
  12. Koty są i zawsze będą na ulicach. Nie mówię tu o kotach wyłącznie domowych, trzeba brać też pod uwagę też wolnożyjące. Z tego powodu cały czas przecież powtarzamy, że nad swoim zwierzęciem po prostu trzeba panować. Jeśli twierdzisz, że twój pies zareagował by tak samo i nie jesteś w stanie nad nim zapanować (czyli od razu go zmusić do puszczenia kota) to powinien chodzić w kagańcu i tyle. Jest dużo firm, również robiących kagańce na zamówienie. To, że ciężko dobrać to nie jest wytłumaczenie. Jeden z moich psów na spacerach był nieobliczalny, nakręcał się na inne psy, koty. Dopóki nie udało się wypracować bezpiecznego chodzenia i ignorowania takich sytuacji chodził w kagańcu. Nic mu od tego nie stało i teraz już jest dobrze, ale trochę pracy to wymagało.
  13. [quote name='czi_czi'] Zresztą nawet hipotetycznie- może ta chwila była właśnie pierwszą w życiu tego psa, w której zaatakował kota? Może właśnie wtedy jego własciciel się dowiedział, że jego pupil ma mordercze zapędy względem tych zwierząt i przez myśl mu wcześniej nie przeszło zaopatrywanie psa w kaganiec?[/QUOTE] Nie zmieniłoby to faktu, że nad własnych psem trzeba panować i jeśli jest inaczej nie wychodzi się z nim na ulicę. Jeśli ktoś w takiej sytuacji wychodzi z założenia, że własnego psa nie dotknie, a lepiej jest "odkopnąć" kota to znaczy, że nie wie co robi. Albo tak jak pisałam boi się własnego zwierzęcia. W takiej sytuacji ja bym własnego psa chwyciła za szmaty i usadziła na tyłku (a też maleństwem nie jest). Kota by puścił od razu. I jestem tego pewna. Ale facet z filmiku nie dość, że zareagował tak, a nie inaczej to jeszcze oskarżył właściciela kota, że niby jego zwierzak rzucił się na psa.
  14. To ogólnie wygląda jakby facet się bał własnego psa i dlatego próbował "odkopnąć" kota. Nie próbował nawet chwycić niżej za smycz, obroże. Mam dwa psy, które nie tolerują kotów. Gdy na spacerze koło jakiegoś przechodzimy (a jeden z mojej ulicy zawsze nas śledzi) psy idą przy nodze i mają nawet nie patrzeć w kierunku kota. Tylko ja się własnych zwierząt nie boję i wiem, że gdyby jakimś cudem doszło do takiej sytuacji to nie miałabym najmniejszych problemów z rozdzieleniem. A to już jest szczytem bezczelności: "Paradoksalnie, nieprzyjemności spotkały właściciela kota. - (Opiekun pit bulla) nasłał na mnie służby weterynaryjne. Twierdził, że mój kot go zaatakował i pogryzł - przyznaje pan Józef." [url]http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pies-rzucil-sie-na-kotke-czlowiek-jeszcze-ja-skopal,319917.html[/url]
  15. Trochę się u nas ostatnio działo. Do nowego domu trafiła czarna, starsza mopsiczka oraz Niunia - buldog angielski. Z adopcji wróciła Śnieżka. Mamy pod opieką 19 psów w tym 8 szczeniaków, reszta dorosłych. Brakuje nam czasu żeby chociaż porobić zdjęcia. Może w ten weekend w końcu się uda. Najmniej adopcyjna jest w tej chwili starsza mopsiczka: Ma ok. 12 lat, nie widzi i chyba nie słyszy, co sprawia,że wydaje się, jakby żyła we własnym świecie. Wpada na ściany, płoty, inne zwierzęta przez co nie mogła trafić do chętnego DS (jej zachowanie denerwowało ich psa). Dodatkowo jak się ją postawi to idzie tak długo aż się przewróci lub na coś wpadnie. Kuleje na łapkę i na razie dostaje leki. Jest wysterylizowana. Mała szansa żeby znalazł się ktoś gotowy żeby zaadoptować takiego psa. Sunia ogólnie jest cudna, ale wymaga specjalnej opieki.
  16. Przecież to łatwej do policzenia ;): Była mamuśka - Czacza (1), która urodziła pięć szczeniaków (2 zostały zabrane, 1 przepadł jako szczeniak, 1 zniknął już jako podrostek) została tylko Gabi (1 + 1). Czacza urodziła kolejny raz sześć szczeniaków (1 znalazł dom), zostało pięć (1 + 1 + 5). Kolejny miot Czaczy i znowu sześć maluchów (1 + 1 + 5 + 6). Mamuśka i maluchy zabrane, a następnie Gabi też, zostało więc 5 dorosłych psów. Liczba ta może być trochę inna, bo mógł się ponownie pojawić jeden z tych pierwszych. Przy ostatniej wizycie na 100 % było 5 czarnych więc wszystko się zgadza.
  17. Nie ja to pisałam, ale da się zrozumieć o co autorowi chodziło ;).
  18. [quote name='asiak_kasia'][URL]http://akita.bsafe.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=50&Itemid=69[/URL] proszę- wujek google nie gryzie, aczkolwiek prawda jest taka, że jeżeli pies nie zdradza widocznych oznak zaniebania, czy też znęcania się nad nim ,to niewiele zdziałacie bez dobrych chęci ze strony włascicieli. Przykre, ale ani policja, ani SM nie garną się do robienia czegokolwiek w tego typu kwestiach, a podstaw do interwencji TOZu czy innej organizacji tak naprawde nie macie. Szkoda psa...:shake:[/QUOTE] Rozporządzenie podane w tekście powyżej dotyczy niestety z tego co widzę: "w sprawie minimalnych warunków utrzymywania poszczególnych gatunków zwierzàt wykorzystywanych do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i specjalnych". Czyli nie dotyczy tego psa. Tutaj link: [url]http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20040160166[/url] Za to Ustawa o ochronie zwierząt określa: [B]Art. 9. [/B]1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.
  19. Widocznie to są bardzo inteligentne psy. Jej mamuśka też pięknie zachowuje czystość i jest bardzo grzeczna. Zresztą mam psa, który ponad pół roku żył dziko, nie nabrudził w domu ani razu i od początku był bardzo grzeczny (już nie jest :diabloti:). Tu dokładny cytat z facebooka, z którego dowiedziałyśmy się o psiakach: " Rok temu znalazlam w pewnej miejscowosci sunie byla juz w ciazy niestety nie moglam jej wziac do siebie..po kilku dniach urodzila 5 szczeniat, 2 szczeniaki znalazly dom ,1 gdzies przepadl,i 2 zostaly z matka stado wzroslo do 3 psiaków. w tym 1 pozniej przepadl w nieznanych okolicznosciach.w sierpniu tego samego roku sunia znowu sie oszczenila i miala 6 szczeniaków, tylko 1 znalazl dom reszta zostala z matka czyli razem bylo ich 7... wczoraj sunia znowu sie oszczenila i ma 6 szczeniat sa sliczne takie laciate brazowe w takie biale latki.."" Z pierwszego miotu jest Gabi, ostatnio miot i matkę mamy u siebie. Na pewno 5 czarnych jeszcze jest i biega dziko, bo ostatnio je widziałyśmy. Większość to suki. Możliwe, że jest ich jednak więcej.
  20. Dziękujemy wszystkim za udział w bazarku! Dzięki temu wszystkie psiaki mają już imiona. Po powrocie z zajęć dopiszę. Sunia czyli Czacza czuje się świetnie. Mieszka w domku i może swobodnie wychodzić na ogródek (smycz to dla niej ciągle trauma). Tymczas ją chwali ponieważ jest bardzo grzeczna, kochana i przesłodka. Dodam, że ten tymczas tak naprawdę bierze do siebie koty. Pani obawia się nowych psów więc tym bardziej jesteśmy wdzięczne, że podjęła się zabrać do siebie Czaczę i maluchy. Na szczęście sunia ma taki charakter, że nikt się nie musi jej bać. Kluchy rosną i zaczynają pełzać. W tym tygodniu czeka je pierwsza wizyta u weterynarzy i odrobaczenie rodzinki. Pewnie wtedy będą dopiero nowe zdjęcia, niestety nie mamy ostatnio za dużo czasu.
  21. U mojej suki przez długi czas pojawiało się popuszczanie moczu, najczęściej nieregularne. Potrafiła raz nasikać, a potem spokój lub odwrotnie szło po prostu ciągiem. Dostawała propalin (sądziliśmy, że to nietrzymanie po sterylce), ale po pewnym czasie przestał dobrze działać. Weterynarze zasugerowali RTG kręgosłupa i to było to. Suka ma spondyloze, zespół końskiego ogona i inne problemy. Na razie na bardzo wczesnym etapie, ale zaostrzenie problemów z kręgosłupem (np. przez długie leżenie na twardym, zimnym podłożu) powoduje posikiwanie. W tej chwili sytuacja się pogarsza, ale leki przeciwzapalne pomagają. Druga suka to kaleka od 6 lat. Od początku wysikiwana ręcznie. Na początku miała przejściowe problemy z pęcherzem, z wiekiem stan się pogarszał. W tej chwili po długiej kuracji sterydem (z powodu zapalenia mięśni) pęcherz jest w kiepskim stanie. Steryd powodował wzmożone pragnienie, pęcherz sam się opróżniał tylko rozciągał do dużych rozmiarów. Sytuacja została opanowana, ale pęcherz już jej o wiele słabszy. W tej chwili praktycznie co chwile mamy problemy z zapaleniami. Działa u niej dobrze amoksycylina, ale konieczne jest niestety stosowanie antybiotyku w seriach. Praktycznie co tydzień przez 3 dni dostaje leki. Dzięki temu nie popuszcza, nie dochodzi do powtórnego zapalenia pęcherza. Przez całe życie miała już stosowane praktycznie wszystkie antybiotyki więc dobrze, że jeszcze jakieś działają. Oprócz tego suka czuje się bardzo dobrze, ale perspektywy są niestety średnie.
  22. Śnieżka trafiła ponownie pod naszą opiekę. Nowy dom się całkowicie nie sprawdził, zignorowano nasze zalecenia. Nie ma w tym ani trochę winy Śnieżki. Kosztowało nas to trochę nerwów, ale sunia już jest u nas. Damy jej chwilę na dojście do siebie i zaczniemy szukać nowego domku, który jej nigdy nie zawiedzie.
  23. Sunia na 100 % całe życie mieszkała dziko. Jest to córka naszej suni i urodziła się w lutym zeszłego roku. Jako szczeniak bawiono się z nią i oswajano (psy przebywały bardzo blisko domów) dlatego też zachowuje się w ten sposób. Reszta psów z innych miotów nie była już tak łaskawie traktowana i dlatego są dzikusami.
  24. [quote name='Isadora7']Jakbym mogła w czymkolwiek pomóc to niech Macia woła.[/QUOTE] Maluda miała jeszcze 5 kleszczy. Została już wykąpana i dostała tabletkę na odrobaczenie. Jest wystraszona i siedzi raczej pod łóżkiem. Ogólnie jest słodziak. Jest mocno odwodniona, ale już się porządnie napiła, będę tego pilnować. Zjadła też trochę. Jutro jedzie ze mną do Wrocławia gdzie trafi do DT. Gabi jest naprawdę cudowna, dzisiaj już chodziła na smyczy. Może nie idealnie, ale jednak. Kochana stworzenie.
×
×
  • Create New...