-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Macia
-
Vega - labradorka w koszmarnym stanie potrzebuje pomocy!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Vega czuje się świetnie i niczym się nie przejmuje jak zawsze. Biega, bawi się. Zobaczymy za jakiś czas jakie będą wyniki i zdecydujemy co dalej. -
[quote name='sleepingbyday']Macia, które to schronisko? pełna zgoda z tym, co piszesz.[/QUOTE] Schronisko w Lesznie, a dokładnie w Henrykowie. [url]http://schronisko.leszno.pl/[/url]
-
[quote name='sleepingbyday'] [B]bdt nie bierze za sam fakt "mania" psa w domu, ewentualne, jak potrzeba, wsparcie na koszty utrzymania, weta czy co tam potrzeba - to nie jest opłata za "miejsce noclegowe". płatne dt oprócz kosztów utrzymania pobiera opłatę za, że tak powiem, usługę. to róznica. [/B][/QUOTE] Ależ ja doskonale o tym wiem. Jednak ja zrozumiałam post [B]magdabroy[/B] w ten sposób, że BDT które nie jest w stanie zapłacić samodzielnie za wszystko (leczenie, karmę) nie powinno brać psów. I to jest nierealne. I również zgadzam się z [B]waldi481[/B]. W tej chwili nie ma czegoś takiego jak zarejestrowane domowe schroniska i nie wiem jak miałoby to być regulowane. Nie ma jednego dobrego rozwiązania na zajęcie się problemem bezdomności i to jest fakt. Są złe schroniska, ale są też te dobre, z których nie trzeba "wyciągać" zwierząt. U nas się przyjęło, że jak jest schronisko musi być złe i koniec. Nie zawsze tak jest. I zmienia się powoli na lepsze. Wolontariat w "schronisku" zaczęłam 5 lat temu gdy funkcjonował jako punkt zatrzymań. Po kilku latach udało się wywalczyć schronisko. Jest ono bardzo dobre. Trwało to długo lecz w końcu się udało. Staramy się "ogarniać" okoliczne punkty zatrzymań i działać lokalnie. Jednak nie ma jednego ogólnego rozwiązania. I nie zamierzam zostawić wszystkiego i patrzeć co się będzie działo. A usypiania psów po jakimś czasie w schronisku nie rozumiem i nigdy się nie zgodzę na to. Mamy w schronisku psy, które dopiero po dłuższym czasie znajdowały dom i nie wyobrażam sobie uśpienia dorosłego, zdrowego i przyjaznego psa, bo zajmuje boks za długo.
-
[quote name='magdabroy'] Co do DT, to sorrki, ale to jest jakieś nieporozumienie, żeby zapewniać psu DT i prosić o kasę :roll: Skoro ktoś chce być DT, to musi się liczyć z kosztami. A jak nie mam na to kasy, to nie biorę psa/kota. Dla mnie to jest oczywista oczywistość. Dlatego właśnie wiem, że DT nigdy nie będę, bo moje zwierzęta mnie wystarczająco kosztują i nie mam kasy na kolejne zwierzę :shake:[/QUOTE] Serio? Mówimy o jednym zwierzaku ok. Chociaż koszty leczenia Rafa, który trafił do mnie rok temu wyniosły po zniżkach to 1800 zł. Kto może od ręki sobie zapłacić za coś takiego? Aktualnie mamy pod opieką 12 psów. W większości radzimy sobie same mimo gigantycznych kwot, ale jakim kosztem? Ciągłe zastanawianie się jak dać radę w kolejnym miesiącu, długi itp. Gdyby psy brały tylko osoby, które mogą w całości opłacić wszystko to nie wiem ile psów by trafiło do tymczasów. Kilka? Sama byłam przez lata BDT. Przede wszystkim dla szczeniaków. W ciągu 4 lat było u mnie ok. 60 psów. I dom był po prostu zdemolowany. Zdarzało się, że miałam na raz 4 szczeniaki, całkiem spore. Plus swoje psy. To była masakra. I wychodziłam z założenia, że to moja odpowiedzialność i tyle. Ale ile można? Ja aktualnie nie mam tymczasu. Jeden pies został u mnie na stałe, a rodzina miała po prostu dość. W dodatku studiuję daleko od domu. Jednak uważam, że BDT należy pomagać. Bo zostało ich zdecydowanie zbyt mało. I nie wiem jakim cudem mieliby opłacać wszystko samodzielnie.
-
[SIZE=3][FONT=times new roman]W naszym schronisku przebywa sunia goldena. Trafiła 25.07.2013r. Szybko znalazł się chętny dom jednak sunia nie nadaje się aktualnie do mieszkania w bloku. Po zdemolowaniu mieszkania Klara wróciła do schroniska. Sunia zachowuje się jak pies z ADHD po podaniu kawy i energetyków. Jest ciągle nakręcona: skacze, szczeka, piszczy. Nie wiem na ile jest to jej "normalne" zachowanie, a na ile wpływ schroniska. Nie wiem czy ona ogólnie nie potrafi się wyciszyć czy też tak działa na nią atmosfera schroniska: szczekanie, zapachy, inne psy przechodzące obok. Gdy się ją głaszcze przez chwilę się uspokaja, ale po chwili zaczyna od nowa. Ogólnie w stosunku do ludzi jest całkowicie nieagresywna. Taki głupol straszny. Sunia ma ok. 2 lat. Jest zaszczepiona i wysterylizowana. Muszę dopytać jak się zachowuje do innych psów. Siedzi sama w boksie (tak jak większość psów) i nie wiem jak reaguje. Klara przebywa w Lesznie (woj. wielkopolskie). Kontakt: 668045313. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/199/72c726e55f183f39med.jpg[/IMG][/URL] [/FONT][/SIZE]
-
Niestety to jest i będzie trudny temat. Finansowanie DT, ratowanie psów mało rokujących. Jedni twierdzą, że ze schronisk należy wyciągać psy "rokujące" (młode, zdrowe), inni że powinno się zabierać psy stare i bardziej potrzebujące. Każdy pomaga ile może i jak mu każe sumienie. Uważam jednak za mocno niesprawiedliwe stwierdzenie o DT żebrzących o pieniądze. Wszędzie, w każdej "społeczności" zdarzają się jednostki gorsze, działające dla własnej korzyści. Nie można jednak reszty przyrównywać do tego poziomu. I owszem mamy (ja i Lacia) też pozakładane wątki dla naszych zwierzaków. Co prawda dla niewielkiej części i czasami brakuje czasu żeby choćby je ogarnąć. Jednak wsparcie od użytkowników dogo naprawdę pomaga. I ja nie mam nic przeciwko rzeczowej pomocy. Nie raz ktoś nam kupował karmę, transportery czy DryBed. I jak najbardziej podoba mi się ta forma wsparcia, wszystko jest jasne i tyle. My aktualnie mamy kilkanaście psów pod opieką, z czego 10 jest w hotelikach. Kosztuje nas to miesięcznie ok. 2000 zł. Ceny w hotelikach mamy niskie, ale przez dużą liczbę zwierząt i tak płacimy sporo. Do tego dochodzą koszty weterynaryjne, plus są psy w tymczasach. Do tego koty. Z tych psów aktualnie do adopcji nadają się...cztery. Więc jakby nie patrzeć mamy psy, które wymagają nakładów finansowych, ale do adopcji pójść nie mogą. Tylko my od czasu do czasu dzięki b_b mamy bazarki i aż jeden z naszych psów ma jakiekolwiek deklaracje. Z resztą musimy sobie radzić same. I ucieszyłabym się z każdego wsparcia, nieważne czy finansowego czy rzeczowego. Więc ciężko mi ocenić akcję zabierania psów z Rumuni. Staram się dostrzegać argumenty obu stron, a czy bym chciała czy nie i tak nie mogę pomóc. Co do gmin to niedawno chciałyśmy zabrać pod opiekę sukę z okolicznego "punktu zatrzymań". Suka była w ciąży. Zresztą dowiedziałyśmy się o tym z wątku na dogo gdzie wolontariuszka się cieszyła, bo będzie mieć od niej szczeniaczka. Stwierdzili, że problemem jest brak warunków do sterylki. Jak zdecydowałyśmy, że weźmiemy ją pod opiekę, wysterylizujemy i znajdziemy dom to okazało się, że nie. Bo będę szczeniaczki, a oni mają doświadczenie, bo to nie pierwszy raz. Mi ręce opadły. W dodatku urząd stwierdził, że jak wolontariuszka chce to szczeniaki będą. Weterynarz podobnie. I jak z nimi walczyć? Skoro wolontariat, wydawałoby się uświadomiony nie widzi w tym nic złego? Tak samo urzędnicy i weterynarz? Ale z nimi jeszcze nie skończyłyśmy. Dodam, że jeździmy i staramy się "kontrolować" okoliczne punkty zatrzymań. I bywa naprawdę różnie. Na tą chwilę mamy "na oku" pięć takich miejsc i jeszcze kilka musimy odwiedzić. I naprawdę bywa różnie, a działanie musi być naprawdę ostrożne. Ile jest w Polsce takich zapomnianych przez wszystkich "przytulisk"? Uważam, że tym też by trzeba się zająć. To jest poważny problem, przez wielu zapomniany. A często ludzie nawet nie wiedzą, że coś takiego w ich miejscu istnieje. Mamy jeszcze w Polsce dużo do zrobienia. Przepraszam za taki esej, ale mnie natchnęło po przeczytaniu ostatnich postów ;).
-
Pompon okazał się być Filipkiem. Po ROKU wrócił do swoich właścicieli!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']O mój Boże, śrut :( :( :( :( :placz::placz::placz:[/QUOTE] Niestety... Wszystkich to przeraziło. I coraz bardziej nas zastanawia czy i oka nie stracił właśnie przez postrzał. Wszystko by pasowało. Da się też zauważyć, że co jakiś czas zakuleje przez chwilę na przednią łapę. Możliwe, że chodzi o śrut, jest bardzo blisko kości. Z tym się jednak nic nie zrobi. Odłamek jest głęboko i nie ma co ryzykować "grzebania" w łapie. -
Pompon okazał się być Filipkiem. Po ROKU wrócił do swoich właścicieli!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='b-b']Życzę Wam zdrówka!:) Mnie moje dzieciaki zaraziły. Kaszel i katar i pękająca głowa:( Chciałam bazarek zrobić szybciej ale nie dało się bo oczy tak łzawiły, że nie mogłam patrzeć w monitor :/ Bazarek dla malucha [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247245-Ciuszki-42-44-46-48-50-52-dla-Pompona-do-30-09-20-00?p=21328454#post21328454[/URL] Cioteczki jak zawsze pomoc w podnoszeniu mile widziana :)[/QUOTE] Niestety teraz jest taki czas, że wszyscy chorują. Ja się nafaszerowałam gripexem i jest lepiej ;). Zaraz jedziemy na pole łapać dzikie psy. Bardzo dziękujemy za bazarek! Jesteś niezastąpiona, ale pewnie o tym wiesz :loveu:. Wsparcie bardzo się przyda, mamy pod opieką 12 psów, z czego 10 jest w hotelikach. Kosztuje to skromne mniej więcej 2 tysiące miesięcznie i bywa ciężko ;). A co tu dopiero mówić o weterynarzu. Ale jakoś trzeba sobie radzić. -
[quote name='Macia']Pod naszą opiekę trafił zjawiskowy pies w typie haszczaka. Przebywał on w okolicznym "przytulisku" gdzie trafił w tak kiepskim stanie, że praktycznie nie mógł ustać. Nadal jest mocno wygłodzony i musi nabrać kondycji (miał spore zaniki mięśni). Został przez nas zabrany ponieważ nie wychodził z kojca i z nudów oraz chęci rozładowania energii zaczął się kręcić w kółko. Ma ok. 3 lat. Jest zaszczepiony i odrobaczony. Na dniach zostanie wykastrowany. Bardzo przyjazny do ludzi, pozwolił nam się (mimo, że jesteśmy dla niego obce) spokojnie uczesać. Miał tyle sierści, że spokojnie starczyłoby na drugiego psa ;). Jedynie ogon nam został do ogarnięcia, bo jest w takim stanie, że nożyczki pójdą w ruch. To typowy husky. Interesowało go wszystko, zapachy, bieganie i znowu zapachy ;). Był bardzo rozproszony więc ciężko mówić o jego charakterze. Nie ma problemów z dziećmi. Nie akceptuje innych psów!! Może by się w końcu dogadał, ale nie ma co ryzykować. Jak na to ile siedział w kojcu nieźle chodzi na smyczy. Nie było szarpania, ciągnięcia. Sam wskoczył do samochodu i jechał grzecznie. Może był psem domowym? Szuka na pewno aktywnego domu, ale to nic dziwnego przy haszczaku :lol:. Przebywa w Lesznie (woj. wielkopolskie). Numer kontaktowy: 668045313 [/QUOTE] Mam w końcu nowe zdjęcia. Bestia jest cudowny. Bardzo przyjazny dla ludzi, nie ma w nim cienia agresji. Jednak nie toleruje innych psów i musi zamieszkać sam. Całe dnie spędza w ogrodzie, nie wykazuje zapędów do ucieczki. Jest cudowny i czeka na dom. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/150/6ce589c36a6f1eb1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/150/d7da1c0da062d8c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/155/ef3ca77da8450c74med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/154/52e032a7177ab1e2med.jpg[/IMG][/URL]
-
Pompon okazał się być Filipkiem. Po ROKU wrócił do swoich właścicieli!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Macia']Pompon jest w okolicy Leszna (woj. wielkopolskie) w hoteliku. Mam wieści o chłopaku. Dzisiaj byłyśmy u weterynarzy. Pompon miał RTG. Dobra wiadomość jest taka, że z tchawicą jest wszystko dobrze. Przy okazji wiem, że i serce jest w porządku. Minimalne zmiany były widoczne w oskrzelach (?) i może to było przyczyną kaszlu. Na razie wiemy, że kaszle już o wiele mniej więc zobaczymy co będzie dalej. Natomiast wyszło coś innego. Pompon został...postrzelony. Okazało się, że ma śrut w przedniej łapie i brzuchu. Tyle było widać, bo więcej nie objęło zdjęcie. Możliwe, że są i inne. Może i oko stracił w ten sposób? To by wiele wyjaśniało. Pompon zachowywał się wspaniale, ogólnie jest bardzo grzeczny. Pozwolił się prześwietlić bez usypiania. Jednak przeżył więcej niż ktokolwiek mógł przypuszczać.[/QUOTE] Wstawiam, bo trochę umknęło ;). Na razie obserwujemy jak z jego kaszlem i weterynarz ustali co dalej. Nie jest tak źle jak na początku no i na pewno problemem nie jest tchawica. -
Pompon okazał się być Filipkiem. Po ROKU wrócił do swoich właścicieli!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale ten tydzień jest koszmarny. Jeśli dotychczas myślałam, że nie mam za dużo czasu to teraz to odwołałam. W dodatku pochorowałam się i ja i dziecko. Pompon jest powoli ogłaszany, ale na razie bez zainteresowania. Jednak nie pali się ponieważ najpierw musi przejść kastrację. Dzisiaj będziemy ustalać z weterynarzami kiedy się odbędzie. Pompon czuje się dobrze, chodzi już w ubranku, bo nie odrasta zbyt szybko, a pogoda jest straszna. Poproszę o nowe zdjęcia. -
Pompon okazał się być Filipkiem. Po ROKU wrócił do swoich właścicieli!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Cudo to jest straszne :) Zajrzyjcie do psinki z naszego schronu - w schronie już 7 rok :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238938-Szon-skazany-za-niewinność-już-7-rok-w-schronisku?p=20308410#post20308410[/URL][/QUOTE] Też zajrzę oczywiście. U Pompona wszystko dobrze. Czuje się panem na włościach i chodzi za swoją dziewczyną. Ma już też swój kubraczek więc nie ma problemów z wychodzeniem nawet w taką pogodę. Niestety kubraczek się trochę przesuwa, ale chłopak daje rade i jest mu cieplej. Szkoda tylko, że nadal żadnego zainteresowania chłopakiem. On naprawdę zasługuje na własny dom. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/172/385eeede58703be6med.jpg[/IMG][/URL] -
Rudi czuje się bardzo dobrze. Co prawda dzisiaj miał spięcie z innym psem, ale wszystko na spokojnie. Było dużo emocji, psy się nakręcały i Rudiemu puściły nerwy ;). Ale później już było dobrze. Chłopak ma apetyt i jest w porządku ogólnie. Wydaje nam się, że nie jest aż tak stary. Zębów (a dokładnie siekaczy) nie ma za dużo, ale on ma wadę zgryzu i widać, że sobie je ścierał po prostu. Mam dwa zdjęcia. Niestety pogoda była straszna, ciągle padało więc Rudi po wyjściu na deszczy był od razu mokry ;): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/172/4ebf0045e4ed9f9cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/172/72ca06c0ed62d2b9med.jpg[/IMG][/URL]
-
Vega - labradorka w koszmarnym stanie potrzebuje pomocy!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Niestety sterylka się odsunie w czasie. W badaniu krwi wyszły podwyższone próby wątrobowe. Nie ma tragedii, ale trzeba ją podleczyć. Na razie będzie dostawać leki na wątrobę, a na wszelki wypadek weźmiemy ją na USG. Potem kontrola i zobaczymy co będzie dalej. -
Rudi już bezpieczny u nas. Podróż trwała od 4 rano do 17 więc na razie mam dość i napiszę krótko. Chłopak jest bardzo śmieszny, cudak straszny. Jest grzeczny, spokojny. Podróż przespał. W hoteliku zapoznał się z psami, dwa które przeginały z powitaniem "ustawił". Oczywiście wszystko na spokojnie, bez agresji. Zjadł smaczaki i poszedł zwiedzać. Trochę nisko ma zadek przy chodzeniu, na pewno przyda mu się suplementacja na stawy. Sierść ma w złym stanie, ale to się na spokojnie ogarnie. Jak na razie to tyle.
-
Wspaniale!! Trzymam kciuki żeby wszystko poszło dobrze. Byłoby cudownie gdyby dziewczynka znalazła dom.
-
[quote name='mestudio']sharka, pięknie dziękujemy :loveu: Rozmawiałam przed chwilą z Macią i dziewczyny zdecydowały, że same przyjadą w piątek, tak będzie najtaniej. Teraz szukam możliwości dowiezienia Rudiego z Kozienic do Warszawy w piątek rano.[/QUOTE] Nie ma wielkiego wyboru. Nie ma na co czekać, a trzeba też brać pod uwagę koszt. Nasz transport nie powinien przekroczyć 300 zł. Jest różnica między 300 a 500. W jedną stronę zawieziemy rottkę, a w drugą weźmiemy Rudiego do nas i Iskierkę do nowego domu. Wolałybyśmy nie wjeżdżać do samej Warszawy zbyt daleko. Specjalnie wyjeżdżamy o 4 rano żeby w miarę się czasowo wyrobić. Ania to robi "po tajniacku" i musimy się w miarę ogarnąć.
-
[quote name='Lacia']Drogi transport. 0,5 zł za kilometr to wychodzi ok 9l/100km, a 0,7zł to aż prawie 13l/100km. Kurcze :( najlepiej by było samemu pojechać..[/QUOTE] Tym bardziej, że jak my raz jechałyśmy to kosztowało to niecałe 300 zł. Wiem, że jazda tylko za zwrot kosztów się średnio opłaca, ale wątpię żeby nas było stać na transport pati-c.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Macia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]W końcu mam chwilę więc dodaję informacje o Hektorze. Okazało się, że dostałyśmy nie jego książeczkę. Hektor ma więc nie 8 a 11 lat. Dodatkowo jest zdrowy ponieważ wpisy o tarczycy nie były jego. Ogólnie czuje się bardzo dobrze, ale fajnie jakby w końcu trafił do swojego domu. [/SIZE] [/FONT][B][FONT=Verdana][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][SIZE=4][B][SIZE=3][SIZE=2] Imię: Hektor[/SIZE][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][SIZE=2] Płeć: samiec Wiek: 11 lat Miejsce: Leszno (hotelik) Kontakt: 668045313, [email]marcelina.drozda@op.pl[/email][/SIZE][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][SIZE=2]Sterylizacja: tak[SIZE=2] Opis: Hektor trafił pod naszą opiekę ponieważ właściciele postanowili go uśpić. Podobno z powodu ugryzienia członka rodziny. Jest u nas ponad 3 tygodnie i nie jednak wykazał najmniejszych oznak agresji. Dodatkowo ma kontakt z dziećmi i wszystko jest w porządku. Toleruje inne psy, ale czasami lubi je pozaczepiać dla własnej rozrywki [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/B][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/FONT][/B][/SIZE]:diabloti:[B]. Chodzi na smyczy. Zauważyłyśmy, że bardzo źle kojarzy mu się jazda samochodem. Całą drogę popiskiwał, uspokoił się dopiero po powrocie do hoteliku. Lubi sobie czasem poszczekać. Nie ma człowieka, po prostu biegnie i sobie poszczekuje. Jest ogólnie miziakiem. Lubi być blisko człowieka. Zawsze mieszkał w domu i potrafi się zachować. U weterynarza też był bardzo grzeczny, gdy się stresował po prostu tulił się do człowieka. Jest zaszczepiony i odrobaczony. [/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/97/ca18bc827bbfaebamed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/96/74861ae1ef233319med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/97/b2a022cbe57883e4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/97/02d10b8ec84a2eddmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/96/30014e89a99d87d0med.jpg[/IMG][/URL] -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Macia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']ja bardzo się cieszę i bardzo się wzruszyłam.... "problem".... no finansowy, przecież na Kubusia zbieraliśmy fundusze..... to fakt, że u mnie ciężko i potrzeb zbyt wiele, ale ja źle się bardzo czuję w takich sytuacjach :([/QUOTE] Ja co prawda nie wpłacałam na Kubusia więc nie mi decydować, ale myślę, że nikt nie powinien mieć nic przeciwko. W końcu zrobiłaś dużo dla niego i innych psów, a przecież przy takim stadku i to niekoniecznie zdrowym potrzeby zawsze są ogromne. -
Vega - labradorka w koszmarnym stanie potrzebuje pomocy!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
I prawdziwy charakter Vegi :diabloti:: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/159/509d179471ed1e97med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/159/574fbb4614aaf77fmed.jpg[/IMG][/URL] -
Vega - labradorka w koszmarnym stanie potrzebuje pomocy!
Macia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Wczoraj jak zwykle zabrakło czasu. Mam zdjęcia, ale trzeba będzie jeszcze zrobić porównawcze. Jak było i jest. Ale nawet na tych nie widać wyłysień. No i Vega wyszła na nich strasznie poważnie. Na żywo to straszny głupot. Podskakuje, nadstawia się do miziania, całą sobą stara się zwrócić uwagę. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/159/e6738ca2a618a757med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/159/069bc131597136b6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/159/7983167f45d8e867med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/159/17167d054a6fdd45med.jpg[/IMG][/URL]