Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. tłuke dniami i nocami:cool3: tłuczkiem do mięsa i wystawiam za okno żeby skruszała (IV piętro!):diabloti: Su lata na prawie każdej zabawce;D
  2. Su w sumie bez koncertów, troszkę w nocy ale pomagało jej spanie na moim brzuchu szybciutko się wyciszała, zwijała w uroczą kuleczkę i spała. Po za tym mały, odważny odkrywca z niej był:loveu:
  3. dla Su jest idealny - dobrze jej się trzyma, wisi itd :cool3: jak prawdziwy pitbull na walki:diabloti:
  4. WŁADCZYNI

    bzik

    [quote name='Czarna_Owieczka']Życzymy zdrówka :calus: Co to są te elektrolity? :oops:[/QUOTE] paskudztwo na uzupełnienie płynów makro i mikroelementów. Okropne. Ja nie umiem tego łyknąć.
  5. ja nie miałam takich problemów- Su mi nic nie zniszczyła, a zostawała sama od poczatku. Najpierw zapakowana w klateczkę dla własnego bezpieczenstwa. konga używam takiego dla szczeniąt bo taka Mka była w sklepie - ciągle cały, Su zainteresowana, ale zajmuje ją na krótko bo szybciutko go patroszy. Zwykle ciacha plus serek topiony/żółty itd. Su realizuje się na takiej zabaweczce :diabloti: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/SE64Faa82-I/AAAAAAAAAXc/UokrbyEBdCY/s800/Obraz%20073.jpg[/IMG]
  6. do weta w te pędy - jak dla mnie ciągle śpiący szczeniak to coś niespotykanego. :shake:
  7. ja polecam jeszcze nowsze pozycje ot tak żeby pogłębiać swoją wiedzę - Corena, panią Mrzewińską, Pryor i książki przez nią polecane (co prawda większość po angielsku). Szkoleniowca moim zdaniem ominąć się nie da z takim problemem.
  8. Zmień lektury na półce na trochę nowsze. Gdybyś mnie glebnął na podłogę też bym walczyła, sygnał 'zabiję cię' jest słabą podstawą do budowania związku z psem. Jeżeli nie oddaje zabawek na razie je wyeliminuj - lepiej przez jakiś czas nie używać niż stracić rękę. I jak najszybciej skonsultuj się dobrym szkoleniowcem, zanim komuś coś się stanie.
  9. [quote name='MickeyM']Też tak uważam. Każde [B][COLOR=black][U]umyślne[/U] [/COLOR][/B][COLOR=black]skrzywdzenie drugiej istoty, czy zwierzęcia, czy też człowieka uważam za grzech.[/COLOR][/QUOTE] czyli zabijanie dla mięsa/futra też?:cool3:
  10. [QUOTE]Na dwóch wetów nikt nie zlecał badań. Co do tabletek odrabaczających... wydaje mi się, że raz na rok, czy dwa razy w roku nie wpływa aż tak tragicznie na zdrowie psa, jak same robaki[/QUOTE] chyba się nie zrozumieliśmy;) zamiast podawać w ciemno taletki na robale najpierw sprawdzasz czy faktycznie jest taka potrzeba, jak jest podajesz jak nie to za jakiś czas powtarzasz badania. Wtedy truciznę podajesz tylko jeśli robale są, a nie na wszelki wypadek. Ja bym zrobiła badania - raz że zwierz ciągle chudy, dwa nerwowy i pobudzony. Jak ze zdrowiem wszystko ok to zajełabym się wyciszaniem czyli rozładowanie energii plus dużo szkolenia żeby zmęczyć psa psychicznie, plus nauka pozostawania w miejscu - więc po szkoleniu i odpoczynku kong/kula smakula/cube'a/kość ze szpikiem do wyssania itd Nikt nie obiecywał że będzie łatwo - moja suka na początku wyciszała się tylko na moich kolanach;) teraz umie robić nic również obok mnie, ale i tak w każdej chwili i zawsze jest gotowa do podjęcia aktywności - po prostu pies z duracelami;)
  11. hehe ja mam sukę a mogę się podpisać wszystkimi łapkami pod tym - NIE wymuszaniu kontaktu!
  12. Nikki ja staram się nie skreślać żadnej metody, jednak użycie pewnych narzędzi ograniczyłabym do 'TYLKO pod okiem szkoleniowca'. I wrzuciłabym tam wszelkie dławiki (te do korekt, nie materiałowe), kolczatki,oe,kantary, smycze behawioralne itd
  13. tu nie chodzi o obchodzenie się z psem jak z jajkiem, ale przewidywanie że nasze zachowanie tu i teraz może nam się czkawką odbić za jakiś czas. Daj jej czas, łatwiej popsuć stosunki z psem niż je naprawić.
  14. Ja uskuteczniałam mniej więcej taką samą aktywność - patrzyłam tylko na to jak znosi to Su. Jak jej się nie chciało to nie, a jak chciała to szłyśmy poszaleć. Wyskoków po za y kryciem yorka nie miała, ale obydwie strony były na smyczach:roll: Nie ma takiej opcji żebym ja przez miesiąc ograniczała sucza, dlatego że ktoś nie umie/nie chce upilnować psa. Kopnąć mi się zdarzyło nie raz - nie wytrzymuję tego że obcy pies po mnie skacze i kryje moją nogę:angryy: przy braku zainteresowania ze strony właściciela.
  15. [quote name='evl']miałam się już tu nie wypowiadać, ale sorry - a kto Ci tak powiedział? to nie jest fakt, ani ogólne stwierdzenie, tylko wierzenia jakiejś grupy ludzi. jeśli dusza ludzka jest nieśmiertelna, a psia, kocia czy nawet chomicza śmiertelna i w raju ich nie ma [B]to ja @#$%^&*^ taki raj[/B] :diabloti:[/QUOTE] moja katechetka jak jej powiedziałam coś w tym stylu się mocno zapowietrzyła:evil_lol: Nie da się udowodnić śmiertelności lub nieśmiertelności duszy, sprawa człowieka w co wierzy.
  16. moim zdaniem nie to samo - są psy które kolce mają w doopie, a oe użyte w treningu działa, jest też bardziej precyzyjnym narzędziem niż kolce przez co bardziej niebezpiecznym itd
  17. jeżeli kolce są takie bolesne czemu psy nie piszczą/nie wiją się w torturze, ba że po kolcach nie ma śladu na skórze? Dobra kolczatka nie jest kolczatką ostrą. Jak to ładnie brzmi sprawiamy psu tylko dyskomfort:evil_lol: i nie, nie używamy dławika używamy smyczy behawioralnej. :evil_lol: uznaję halter jako narzędzie szkoleniowe, ale nie dla wszystkich i martwi mnie popularność i dostępność haltera/oe/kolcy/łańcuszków.
  18. uuu mogę się poczepiać? Jeżeli ma problemy z przewodem pokarmowym to zamiast odrobaczać regularnie, rób co jakiś czas badania kału tak aby nie podawać bez sensu trucizny na robale bo nie są to tabletki obojętne dla zdrowia. A tarczyca, trzustka, wątroba ok? Wet nie doradzał żadnych badań? Uczyłeś wyciszania się na posłanku/w klatce? Nie każdy pies ma opcję off i trzeba ją hm zrobić, bo męczy się sam ze sobą. Ograniczona powierzchnia to może być posłanko w zacisznym miejscu, nie musi być zasieków;)
  19. Ale czas na dogomanię jest - kolejne minuty które można poświęcić na robienie czegoś z psem. Moja suka mimo innej przeszłości zapewne zjadłaby Ci mieszkanie, sterroryzowała wszelkie okoliczne psy a na koniec nie wspuściła Cie do mieszkania - z nudów i braku zajęcia, po za tym to urocze zwierzątko. :diabloti: Może chodzi głodny? Zmieniałeś pory posiłków, ilość posiłków, skład, czy wogóle to czym karmisz? Może zrób badania na robale - może psiak ma kolegów podłączających się do posiłku. Zamiast myszkowania - kula smakula/kong/gnat ze szpikiem. Plus ja bym ograniczyła powierzchnię dostępną dla psa - w większym mieszkaniu może czuć się niepewnie, a własne miejsce wycisza.
  20. [QUOTE]są psy które można bić , kroić , podpalać , dusić ..i nic nie działa bo wpadają amok podniecenia [/QUOTE] Vectra, muszę o to zapytać...próbowałaś tych metod?:lol: Su przeobrażała się wtedy w demona seksu na pare dni i terroryzowała małe pieski - raz podszedł do nas yorczek, młodziak niekumaty więc sucz postanowiła mu zademonstrować jak zachowują się samce:roll: zawsze wiedziałam że jest inna. Bonsai88 od razu bestie, ja ZAWSZE jestem miła i urocza:diabloti:
  21. Na 24h 'poświęcasz' psu pół godziny? Czy pół godziny na dzień to szkolenie - to już nieźle jakieś 6 fajnych sesji. Choć moim zdaniem i tak mało. Dla mnie to jakiś koszmar - planując posiadanie psa, a nawet dwóch zakładamy że przez ileś lat jesteśmy za zwierzaka odpowiedzialni. Pies nie rozumie 'a sorry Burek w tym miesiącu nie mam czasu, ale za miesiąc to się pobawimy'. Pies jest jak małe dziecko, nie umie zaspokoić własnych potrzeb sam. Po za tym znudzony pies to pies niegrzeczny. Wyobraź sobie że jesteś sam w domu, nie masz nic do roboty, odespałeś wszystkie zaległości i tak przez następne ileś dni. Ja bym po ścianach chodziła z nudów i chyba moi państwo by mnie oddali;)
  22. [quote name='AngelsDream']Baaj biega w mieście z linką i wcale nie jest w kupach...[/QUOTE] na mokotowie to niemożliwe - przynajmniej na osiedlach, w parkach się da. wrr wracając ze spacerku dwa pieseczki luzem - najpierw coś z krzaczków wyszło a pani właścicielka 'kochanie nie zaczepiaj pieska', a później drugie coś, które od dawna mnie wkurza i mam ochotę zagryść.
  23. linka - wielkie [B]nie[/B] w mieście - była by cała w kupach. Po za tym już widzę aportowanie/frisbee z linką, jak dla mnie samobójstwo. Zresztą co mi da linka? To nie jest metoda antykoncepcyjna, a podejście Su do psów znam bo jakiś czas już się znamy;) ale dla mnie temat nieaktualny bo Su ciachnięta.
  24. [quote name='martita']WŁADCZYNI, a gdzie dr Zając przyjmuje???[/QUOTE] przy Wołoskiejul. Wołoska 52 Paw. 12 tel. 844 17 93 Monia ze mną była koleżanka która cieła tam dwie suczki, ale i tak byłam przerażona. A i jeszcze jako asystę miałam pluszową kaczkę - Su dostała dopiero po paru dniach bo pozrywałaby szwy jakbym dała wcześniej. [QUOTE]Bardzo ryzykujesz puszczając sukę z cieczką bez smyczy [/QUOTE] Martens suki nie są wiatropylne, czemu ja mam ograniczać ruch mojej odwoływalnej suki? Nie wierzę że nie da się uczynić samca odwoływalnym:shake:
  25. eh nie mając czasu dla jednego psa zdecydowałeś się na drugiego. Zmęcz psy przed zostawieniem, niech nie mają siły myśleć o głupotach. Jeśli nie możesz wszystkiego zabezpieczyć czy wydzielić pomieszczenia w którym nie ma nic do demolowania zainwestuj w klatkę. Jest tańsza niż cena wszystkich zniszczonych rzeczy. Naucz psa zostawania w klatce - rad na ten temat na dogomani masa. I zajmij się jego wychowaniem - naucz go co ma robić w czasie ludzkic posiłków, niech np. leży na posłaniu i memla sobie konga czy gnata, bo na ludzkim stole nie ma nic dla psa.
×
×
  • Create New...