-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
I nie zostawiaj bez kontroli - nie wiadomo co strzeli takiemu do głowy.
-
Taks chodziło mi o zachowanie, które mogę pokazać. Ale dziękuje za pomysł z budową mózgu - wykorzystam. Pinczerka_I_Gizmo - między zapłodnioną komórką jajową, a zwierzakiem, który ma w pełni wykształcony układ nerwowy jest spora różnica, przynajmniej dla mnie;) Tak samo dla mnie spiralka jest metodą antykoncepcji, dla KK bardzo wczesną aborcją. Aborcję dopuszczam do 3 mieiąca życia - dopóki płód nie ma jej czym czuć. Nie wiem czy szkolenia nie można storpedować jako programowania psa, coś jak robota. Ale sztuczki do pokazu napewno będę klikać bo obydwie to lubimy. To o śnie zapamiętam i wykorzystam:) WildH dzięki!:multi:
-
jaki tam interes, wygodniej by było;) slyszałam o nutro, bida się zrobi w karmach za trochę i w końcu się przerzucę na BARFa:roll: mi to nie przeszkadza jak Su pachnie, bo nie czuć od niej jedzenia chyba że zaraz po chrupaniu, ale ode mnie też pewnie pachnie jedzonkiem zaraz po posiłku;)
-
A to nie dwa lata ma tylko człowiek na odnalezienie psa? Więc termin minął w styczniu 2008. Jeżeli chodzi o kradzież itd - ten człowiek musi udowodnić że pies był jego, równie dobrze rozmnażacz czy inne ścierwo może chcieć suczkę pozyskać:mad:
-
Ja kiedyś na religii - jeszcze w gimnazjum, normalnie prehistoria:lol:- usłyszałam że oczywiście że zwierzęta duszę mają, ale w odróżnieniu od ludzi dusza zwierząt jest śmiertelna. Wtedy powiedziałam że jeżeli w niebie nie ma zwierząt to ja protestuję i wybieram się tam gdzie zwierzaki będą, teraz podtrzymuję decyzję - wybieram się za TM. Jednak wydaje mi się (możliwe że błędnie) że KK nie podważa teorii ewolucji, ani biologii i uznaje ludzi za zwierzęta hmm więc jak ma się to do śmiertelności duszy? Evl mojej klasie katechetka pokazała film o aborcji - jakiś koszmarny, ze zbliżeniami na płody w tym takie z bardzo późnych aborcji czy po prostu urodzone martwe (cholera wie kto i jak to zmontował) - i na koniec zapytała czy wciąż jestem za legalną aborcją. Na odpowiedź że owszem, stwierdziła że nie mam sumienia, jestem amoralna itd ciekawe czy widok zaszlachtowanych zwierzątek też ją tak porusza. Wybiórcze miłosierdzie drażni mnie strasznie - tak ratujmy każdą zapłodnioną komórkę jajową, każdy plemnik itd ale psa czy świnkę katować, a nawet zjeść można i już to księżom nie przeszkadza:angryy: Pinczerka_i_Gizmo ja jeszcze najpierw muszę oddać esej na temat 'Moje przemyślenia związane z encykliką Evangelium Vitae' oj przemyśleń mam dużo bo tam o eutanazji, aborcji itd jest napisane.:diabloti: Kombinuje właśnie jak pokazać że psy myślą - macie jakiś pomysł po za kombinatorstwem w stylu '101 zabaw z czymś'?
-
U mnie puppy odpada - za dużo białka. Bzikowa a 9 kg byś chciała? Bo ja to max. 3:siara: Albo wciągniemy w to jeszcze kogoś i każdy weźmie po 4 kg:cool3: Czemu zmieniasz?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja bym dociągneła do końca, a w razie potrzeby pieseczka skasowała. Ewentualnie przy rozmowie z SM/policją wspomniałabym że panienka się odgraża że coś zrobi:diabloti: -
Mój ukochany temat, miałam ostatnio na ten temat rozmowę z Księdzem Profesorem :diabloti: Zaczeło się od tego że zwierzęta, wedle Księdza Profesora to coś jak roboty - nie zdolne do myślenia, nie posiadające wolnej woli, nie myślące abstrakcyjnie i nie obdarzone uczuciami, kierowane przez instynkt. Ja się z tym oczywiście nie zgadzam, a od kiedy mam Su nie zgadzam się bardziej - wielokrotnie Su udowodniła mi już że myśli i to jak myśli, czasem podejrzewam że jej myślenie abstrakcyjne jest na wyższym poziomie niż moje bo ja nie wpadam na to co ona:lol: Zaczełam z nim rozmawiać o tym że gdyby pies był robocikiem kierowanym instynktami nigdy nie mógłby się uczyć i myśleć (patrz choćby psi przewodnicy, czy psy polujące - myślą i analizują na bierząco zmieniające się warunki!) etc Przeszłam też do zabijania zwierząt i jedzenia mięsa - od razu usłyszałam że przykazania dotyczą ludzi tylko i wyłącznie. Więcej Ksiądz Profesor nie chciał ze mną rozmawiać:evil_lol: za to powiedział że mogę przedstawić swoje racje na zajęciach w II semestrze - już szykujemy się z Su do pokazu:diabloti:
-
Dostałam próbki (super miły kontakt!) - Su zachwycona karmą na łososiu:multi: Mam nadzieję że nie będzie sensacji jak jej zwiększe ilość białka w jedzeniu (2% to chyba nie jest baaaardzo dużo?) i nie rozbierze mi się z futerka:( Czekam na końcówkę hillsa z wołowiną i zamawiam mały woreczek łososiowego f4d :) granulki mogły by być mniejsze - za duże na smaczki do klikania:cool3:
-
W-lenka - uniemożliwić pogoń i pracować nad skupianiem psa na przewodniku w każdych warunkach i powracaniu na komendę bez względu na sytuację lub chociaż zatrzymanie. Jeżeli pies kiedyś wyrwie za ptakiem czy czymkolwiek przy ulicy może tego nie przeżyć. Jeżeli pies już wie że z właścicielem jest super etc to ćwiczyłabym w coraz większych rozproszeniach aż doszłabym do chodzenia przy nodze na kontakcie przez gromadę ptactwa. A po tym jak wystrzeliła do kury - ja bym czymś rzuciła (klucze na przykład) tak żeby głośny odgłos zwrócił uwagę psa, przywołała i skupiała psa na sobie wszystkim czym się da (głos, machanie łapkami itd) nagradzając. Tak żeby porzucenie zdobyczy było bardziej opłacalne. Warto też zrobić komendę wypluwania ofiary;) tylko bez aportowania, bo z tym bywa ciężko jak ofiara duża:diabloti: przy zagrożeniu życia najlepiej managment a później ciężka praca, bo ukarać w momencie pogoni ciężko - zwykle zwierzak luzem i daleko no i zachowanie wysokosamonagradzające więc bodziec musi być silny aby wyparł takie zachowanie.
-
zdjęcia też chętnie obejrzę:) ale chętnie bym też poczytała o tym co omawiałyście, a pojawić się nie mogę niestety.
-
A pochwalicie się notatkami/filmikami/nagraniami?:)
-
Zacząć uczyć psa prawidłowych zachowań. Jeżeli nigdy nie robiłeś tego sam najlepiej pod okiem osoby która pokaże Ci jak nawiązać z psem kontakt, porozumiewać się z psem i szkolić go przez zabawę. Podwórko MUSI być zabezpieczone tak aby pies nie uciekł! Jak Ci dziecko z podwórka wyjdzie i wpadnie pod samochód to też będziesz pytał czemu dziecko się dziwnie zachowało? Grzeczny pies to zmęczony pies, a bieganie po podwórku nie jest męczące. A pani która ma tak wiele piesków bo jej się mnożą opowiedz o kastracji suk i psów.
-
[quote name='smallpati']moja suka nawet jak niebyła obcięta to radziła sobie w lecie więc myślę że aż takie golenie psa żeby mu ulżyć w lecie jest zbędne, ale to już zależy od ciebie ;)[/QUOTE] dodajmy że nie zawsze mniej futra znaczy chłodniej. Mam gładkowłosą sukę, którą w lato powinnam trzymać w lodówce bo inaczej nie działa :evil_lol: trymowanie nie pomaga, ostrzyc nie bardzo mam co.:mad:
-
też nie wiem - ważne że działamy dla tego samego środowiska;) dodam że na uksw, a jestem absolutnie niewierząca i nie cierpię pewnego rodzaju księży (takich z klapkami na oczach) - jazda bez trzymanki, zwłaszcza na niektórych wykładach:evil_lol: ale po za tym jestem słodkie dziecko:evil_lol:
-
MusliStracciatella zawsze mi się wydawało że otwarte ropomacicze jest lepsze niz zamknięte. Czemu otwarte gorsze? Mnie jeszcze tycie intryguje - Su wycięta w lutym y tego roku, więc minie niedługo prawie rok i nie zauważyłam zmian ani w apetycie, ani nabieraniu masy. Tuczy się ją tak samo ciężko, ale odniosłam mini sukcesik - nie ma żeberek na wierzchu:multi: jest warstewka tłuszczu, mam nadzieję że tego nie spali bo znowu będzie marznąć nawet mimo kubraczka:shake:
-
post pewnie przeze mnie skoczył bo edytowałam:oops: nie ma za co, polecam się na przyszłość;)
-
Ochrona środowiska:diabloti: ale to nie obowiązek puszczania, tylko prawo:cool3: więc wciąż właściciel decyduje, ale za to mundurowi nie mogą się doczepić i można ścigać ludzi z niewychowanymi pieskami 'bo on jest młody/chce się pobawić/bo wie paniiii/z suczką na spacer?!/itd':lol:
-
umów się z panią Boczulą, ma też indywidualne zajęcia, a metod używa przeróżnych i rozsądnie:) albo z ludźmi z canistica - oni są tylko pozytywni.
-
Tinka hmmm ale klikerowe? Canistic? Nie wiem od kiedy działa, wiem że klikerowi szkoleniowcy szkoleni w Alteri. Bzikowa do roboty bo Cię kliknę:diabloti:
-
Bączku bawi mnie Twoja dojrzałość i oczywiście bardzo dojrzałe wycofanie się rakiem. Odpowiedzi konkretnej brak, jak rozumiem argumentów również. Jak rozumiem Twoje pełne doświadczeń życie nie zawierało lekcji szacunku do innych - nicki piszemy takie jakich człowiek używa, oraz wszelkie zwroty 'wy'/'was'/'ciebie' piszemy wielką literą. Owszem agresja mi skacze jak czytam że pieski tylko gonią sarenki, przecież to normalne i wogóle o co chodzi. Pies nie ma prawa robić takich rzeczy, a rasa/pobudliwość nie jest istotna. A że studia wybrałam odpowiednie to jak dobrze pójdzie za pare lat troszkę będę utrudniać życie takim ludziom:diabloti: Bonsai - zakładając że pies jest odwoływalny miałabyś szansę na zółty znaczek;) bo zielony to dla ideałów;) edit jeśli chodzi o wiek - jak ktoś nie ma argumentów to zawsze wypływa argument wieku. Fenomenalne to jest dla mnie, zwłaszcza że zwykle wśród dyskutantów jestem najmłodsza:lol:
-
[QUOTE]Grami by się wystraszył i skulił ogon[/QUOTE] Su czasem nawet nie zauważy że coś nad nią leci...;) A jak bym miała czekać aż Su sobie obwącha wszystko to bym w życiu na wykład nie zdążyła:evil_lol: Bzikowa - 'Click to calm...' jak na razie ciekawa ale dopiero zaczełam, a nie bardzo mam czas żeby sobie usiąść i przeczytać więcej - czytam w czasie jazdy na uczelnię :) A próbowałaś obiegania z dwoma przedmiotami ? Znaczy z lewym i prawym tak żeby to on musiał wybrac?
-
rozsmarowanie? nooo mi niewiele trzeba żeby wkurzyć ;) Ostatnio praktykuje rzucanie w psa zabawkami - tak żeby musnąć, a nie zabić. Zauważam większe zainteresowanie mną i chęć współpracy. :evil_lol:
-
Bzikowa cofnij się do samiuteńkiego początku - z naprowadzaniem nawet jak trzeba i ocen czy trzeba zmienić komendę. Jeżeli trzeba zmień komendę psu łatwiej zakumać nowe słowo na zachowanie które zna niż wrócić do reagowania na spaloną komendę. Przynajmniej Su tak ma...:roll: [QUOTE]znam ten ból Gramiego interesują tylko zapachy, nawet jak mu macham przed nosem serem, który uwielbia, to nie zwraca na niego uwagi, widzi tylko te swoje ptaszki, myszki, króliki...[/QUOTE] Rozsmarowałabym psa po trotuarze za takie zachowanie;) choć Su też czasem myśli tylko nosem, ale wraca do reala co jakiś czas żeby sprawdzić czy pańcia jeszcze jest czy już porzuciła Łaciatą. Jestem dziś szalenie dumna z Su - wszystkie stój/do mnie wykonane dziś i zero agresji w sytuacjach podbramkowych typu inny rzucający się pies (Su bez smyczy!):multi: Plus piękne aportowanie itd Chyba zwęszyła że pańcia ma nową książkę o klikaniu i będzie pilić pieseczka:diabloti:
-
[QUOTE]Władczyni jak będziesz w moim wieku to porozmawiamy.[/QUOTE] tak czy tak różnica wieku będzie i będziesz mogła ją użyć jako argumentu, więc to bez sensu. [QUOTE]Cierpie na chroniczny brak czasu niestety. Pracuje zawodowo, wychowuję córkę, uprawiam ogródek, siedze na Dogomanii itp itd[/QUOTE] Średnio mnie interesuje Twoja organizacja dnia, ale chyba ona szwankuje/masz źle ustawione priorytety jeśli zrównujesz opiekę nad psem/dzieckiem z siedzeniem na dogo. Ja na dogo jestem wtedy kiedy mój pies pada na pysk. [QUOTE] Nie mam czasu męczyc psa inaczej, niż na spacerze.[/QUOTE] Rozumiem że go nie szkolisz, bo po co? [QUOTE]A że czasem pogoni sarnę. Trudno. Ja nie mam gdzie z nimi chodzić, wychodzę za dom, a że wszędzie są sarny. Czy to egoizm z mojej strony.[/QUOTE] Owszem egoizm - zamiast nauczyć psa respektowania komendy stój/do mnie siedzisz na dogo. [QUOTE]Przypomniała mi się historia z Parku Jordana w Krakowie. Pies pogonił wiewiórkę, ta wlazła na słup elektryczny i została porażona przez prąd. Ktoś to widział zawiadomił straż miejską i włascicel psa miał sądny dzień.[/QUOTE] gdybyśmy mieszkały niedaleko siebie i wiedziałabym że Twój pies goni sarny również bym to zgłosiła. [QUOTE]I jeszcze jedna historia. U sąsiada sarna w zimie próbowała przeskoczyc przez ogrodzenia. Włożyła nogę w oczko siatki i już jej nie wyciągneła. Jak sąsiad wrócił z sarny były tylko strzępy. Zeżarły ją psy, lisy i co tam jeszcze.[/QUOTE] Sąsiadowi również robiłabym problemy - siatki, ogrodzenia etc muszą być tak zrobione aby dzikie zwierzęta nie robiły sobie o nie krzywdy. [QUOTE]Zwierzęta wchodzą do miast. Za chwilę sarny pojawią się również na przyosiedlowych łąkach. I co wtedy. Gdzie będziecie wychodzic z psami.[/QUOTE] Tylko że to MY zabraliśmy zwierzętom tereny, a nie na odwrót. Bonsai - ja jestem za znaczkami w iluś kolorach, zielony - puszczaj gdzie chcesz, żółty na terenach mniej zaludnionych, czerwony na lince/lub na terenie zamkniętym. I gigant egzekwowane kary za nierespektowanie znaczków:diabloti: