Jump to content
Dogomania

Asieq

Members
  • Posts

    304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asieq

  1. Agnieszko - przypominam, ja jutro w okolicach 14 (no może 14:30) bede u Twojej Mamy po Nore :-) Więc Ty już nie chodź :-)
  2. [quote name='kiwi']o mamuniu uzgodniliscie to z mar.gajko?[/quote] Kiwi ja nie jestem samobójcą:diabloti: :eviltong: (Mar. Gajko - uklony :-)) Pewnie, Mar Gajko o wszystki wie, i kazda decyzja należy przede wszystkim do niej!!!
  3. Nortonek to dzielny chlopak, wizyte przetrwał bardzo dobrze. Doktor Słowiński sądził, że nie obejdzie się bez glupiego jasia do zdjecia, bo musialo być wykonane w bardzo nienaturalnej pozycji. Ale Norton da ze soba zrobić wsyzstko, a że bylyśmy razem z Pawłem, a Doktorowi pomagala Pani Doktor, to w efekcie my robiliśmy za głupiego jasia a Nortonek leżał lekko zakłopotany:diabloti:. No i w sumie dobrze, że jednak dmuchaliśmy na zimne bo okazało sie, że Notronek musi byc operowany.. Trzeba usunac główkę kości udowej, żeby z czasem nie pogorszył się z stan biodra. Pozatym, wbrew temu co sądziliśmy, to Notrona jednak ta noga boli tylko okazuje to znacznie spokojniej niż inne zwierzaki - dostal już leki przeciwbólowe, wiec narazie jest wszystko dobrze. Narazie na operacje do doktora Kujawskiego umowilismy sie na najbliższy wtorek. Ja bardzo mocno wierze, że przyprowadzimy na nią Nortona razem z jego nowymi właścicielami... ale jeśli nie - to ze wzgledu na Nortona i niestety też nasz wyjazd operacja powinna być zrobiona jak najszybciej. Po niej Nortonek nie będzie przez kilka dni mógł chodzić, a że nie jest malutki, to Pani Ela nie może zostac z nim sama.
  4. [quote name='erka']Z tym biodrem Nortona to juz bardzo przestarzała sprawa. Nie ma chyba sensu nic z tym juz robić. Od tego ciecia z hurtowni wiemy, ze Norton był kiedys bardzo pobity, bo poszedł do jakiejś suki z cieczką. Przez długi czas nie chodził na tą łapę , ale nikt z nim nie był u lekarza i jakos sam sie wylizał . Trzymam kciuki za domek dla Nortonka.:happy1:[/quote] My sie zastanawiamy czy przypadkiem jeszcze cos sie z ta lapka nie podzialo. Norton wyraźnie ma ja slabszą. Podmuchamy troche na zimne - mysle, ze nie zaszkodzi :-) a kto wie, może sie okazać, ze pomoże:evil_lol: Pozatym jest taki piękny, że ja tak myśle, że doktor może by chciał miec takiego pięknego psa..:diabloti: (zrobimy mu też małą prezentację w poczekalni, może się znajdzie jakis dobry duszek..)
  5. [quote name='karusiap']w piatek bym sie postarala bo mam bardzo latany dzien ale jakos bym dala rade...a w czwartek moge po 16 tzn jesli nie jest to za pozno to ok 16:30-40 moglabym po nia byc....mam na studiach tragicznie niemadry grafik..wiecie po 2 godz bezsensownych przerw ale damy rade:)[/quote] to czwartek jeszcze ustalimy, dobrze? :-)
  6. [quote name='karusiap']a no to faktycznie blisko...moj TZ jest z Olszy wiec wszedzie bliziutko:)[/quote] :-) Karusiap ja moge w środe Nore zaprowadzić. Problemem jest piatek, bo wtedy ja na pewno tez nie dam rady. No i czwartek, to sie jeszcze okarze. :-)
  7. [quote name='karusiap']a czy jest potrzebna pomoc np wlasnie przy norze(spacer czy cos??)...no i pieniazki rozumiem nadal potrzebne?wysle cos z rzeczy z bazarku..[/quote] Karusiap :-) jesli masz troche czasu, to skontaktuj sie z Agą. To chodzi o zaprowadzenie Nory do Malgosi wetki na plukanie i na zastrzyk (pomiedzy 10-18, ale tez trzeba sprawdzić czy Mama Agnieszki jest w domu). Ja akurat jutro nie mogę, Aga mowila, ze da rady, ale moze jej to jeszcze ulatwi zycie, gdyby ktoś zamiast niej poszedł? Co do srody i czwartku, to tez jeszcze możemy pozostac w kontakcie:-) Dzięki Cie wielkie!!
  8. Wykupiłam dzis Norze ostatnie (mam nadzieje) dawki lekarstw. Wydalam w sumie 30 zlotych [SIZE=4]DZIEKI UPRZEJMOSCI DOKTORA [COLOR=Red]SłOWIńSKIEGO[/COLOR], KTóRY JAK ZAWSZE POLICZYł NAM MNIEJ!!![SIZE=2]:loveu:[/SIZE][/SIZE] [SIZE=1] [/SIZE]
  9. :klacz: To może jeszcze zdjecia z Nortonkiem? Tez są fantastyczne! (wiem, ze to nie temat Nortonka, ale zapraszam i tam. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27136 Nortonek chodzi za Panią Elą krok w krok;) Musimy zrobic zdjecie jak za wszelka cene musi byc obok, nie wazne czy miejsce na to pozwala czy nie:-))
  10. Potwierdzam slowa Kiwi - Nortonek mieszka na drugim koncu Krakowa (prawie):-) Pani Doktor bardzo mila, ale dzis skonczylo sie tylko na kropelkach do oczka (czerwone ma..nie wiemy dlaczego), bo lapce trzeba zrobic zdjecie RTG - u Doktorw Kujawski-Slowinski nie bylo terminow, a ze Nortona lapka nie boli, to postanowilismy troche poczekac i w przyszlym tygodniu sie zorientujemy co i jak. Za to nasz Kawaler, to cudo istne. Z Panią Ela na specerach szaleje, biega za patykami (niestety tylko na smyczy, ale nie ma innej mozliwosci). Z nami dzis do weta grzecznie psozedl, zawachal sie przy wejsciu, ale obylo sie bez problemow. I w dodatku wzgardzil poczestunkiem Pani Doktor, w zamian dal Pawlowi lapkę ("jedzenia od niej nie wezme, ale Ty mnie przytul..").Pani Doktor byla nim zachwycona, przekonywalismy ja do adopcji..kto wie..:evil_lol: Pieszczoch ogromny, troche sie z Luka wadzi o wzgledy Pani Eli. Pilnuje mieszkania ostrzegajac cichym warknieciem kazdego, kto przechodzi obok drzwi. Ogonkiem merda juz na calego, brzucho daje go glaskania :-)
  11. Pecia. ja dopiero trafilam na ten watek, jak zobaczylam zdjecia Bolka to serce mi stanelo - jak dobrze, ze nie zstawiliscie go, ze sie nim opiekujecie i ze jest juz bezpieczny. Moze to nie wiele zmieni ale z calego serca dziekuje..
  12. [quote name='AgaG']Asia długi hotelowe popłacone są. Aga G dobrze kasą gospodaruje i na styk starczyło. wszystkie wyliczenia sa w wątku zbiorczym. Ani zlotóweczka się nie zxmarnowała:lol:[/quote] Agnieszko nigdy nie watpiłam w to, ze dobrze gospodarujesz kasa:-) Faktycznie nie zerknelam do watku zbiorczego. Ale i tak sie pali, a narazie wydatkow nie brakuje.. acha no i jeszcze jedno..przeciez Nora jest na Twoim utrzymaniu.. mimo wszystko to teaz sa koszty - ja postaram sie dla niej cos dobrego kupic i Ci w weekend podrzucic.
  13. [quote name='AgaG']Pieniądze załozyła Asieq, u mnie jest dla iej 100 (+ 5 na przyszłość) a u Kiwi też 100 (80 od pati i 20 od Foksi i dzekusia), natomiast Norę czeka leczenie i druga operacja za jakiś czas - sterylka. Zalecane teraz płukanki pochwy (jak rozumiem ma to pomóc w gojeniu po usunieciu guzów) będe robić u małgosi. Sama się obawiam, aby czegos źle nie zrobić. [/quote] [U]Agnieszko, uregulujcie najpierw dlugi w hoteliku![/U] I trzymaj pieniazki na jutrzejsza wizyte. Ja wykorzstalam swoje rezerwy, ktorych bede potrzebowac dopiero pod koniec miesiaca (przed wyjazdem) - zreszta i ja sie dokladam:-)
  14. Nortonek umie podawać łapkę;-) Ponieważ nauczył się, że dostaje za to coś dobrego, stara się podawać ją jak najczęściej:diabloti:. Zadomawia się chyba coraz bardziej, bo zdążył już odkleić tapetę z przedpokoju (prawdopodobnie w proteście, że zostaje sam w domu..potem udawał, że to Luka zrobiła:cool1:). No i też ma podejrzane plany wykonczenia konkurencji..dzis podczas zabawy na spacerku probowal przyduszac Lukę - nieco zbyt nachalnie jak na zabawę:mad:. Pozatym przestał się już obwiać wchodzenia do windy, wciąż ma respekt wobec Pawła. Niepokoi nas staw biodrowy tylnej lapki, który wyglada na wybity, dlatego wybieramy sie z nim w piatek do osiedlowego weta, zeby zobaczyl co to mu sie podzialo.
  15. [quote name='kiwi']dziekujemy foksi za 20 zl na norcie :loveu:[/quote] Dziękujemy, bo nie wiem, czy pamietacie, ale to juz kolejne pieniazki przekazane od Foksi!!!!:Rose:
  16. Ufff już po wszystkim. [FONT=Arial Black]Norcia ma się dobrze[/FONT]:multi:, operacja przebiegla bez problemu. Srut usuniety (w sumie 5), nie wiem czy jeszcze gdzies jest (narazie pozbylismy sie tego, ktory byl pod skora). Smutna jest niestety nadal, ale po dzisiejszym dniu to trudno sie jej dziwic. Doktor powiedzial, ze dzielna jest i ze nic jej nie bedzie (podobno sie sporo naszczekala po wybudzeniu). Wzielam wedle zalecenia fakture na alarmowy fundusz.. koszt wyniosl 200 zlotych (150 zabieg polus 50 leki). Nie trzeba teraz zadnych lekarstw kupowac, bo to co trzeba jej podawac juz zostalo wykupione. [SIZE=3]Kontrola w czwartek rano (to znaczy o pelnej godzinie: od 10 - 13). [/SIZE]
  17. [quote name='Aga_Mazury']:kciuki: :kciuki: :kciuki: i móstwo pozytywnych myśli płynących prosto z mazurskich lasów ;)[/quote] Ooo takie "zdrowe" kciuki na pewno Norci pomogą:-)
  18. Ojej Asiu, dałas się wciągnąc w internetowe opowieści. Ta historia krazy po internecie, tylko, ze jest przypisywanu Słowinkiemu:diabloti:. Dzwoniłam nawet do onetu, zeby potwierdzic skad ta historia sie wziela i wszystko wyglada na to, ze to tylko spam. Slowiński sie z niej dlugo smial, mowil mi, ze takiej jeszcze na swoj temat nie slyszal. Mysle, ze Kujawski tez by sie smial:-) To naprawde swietni lekarze. Aga, nie denerwuj sie, juz sie wsyzstko wyjasnilo:-) Po Norcie zglaszam sie ok. 17. Od 18 jest transport (w najgosrzym wypadku chwilke poczekamy). A teraz trzymajcie kciuki ludziska!!!!
  19. Cudowne stworzenie z Luką znajduje wspólny język bo obydwoje to "strachajła" :diabloti: - moga się razem bać, zawsze to raźniej :cool1:.
  20. [quote name='AgaG']iza g napisała mi na pw. "Przelew zrobiony :smile: 23,00 za sól + 27,00 za przesyłkę i na coś smacznego dla Nory :smile:" bo Kiwi wystawiała na bazarku sol do kąpieli. W kązdym razie i tak mamy za mało..:-( :-( leki tez kosztują i kontrole itd... a przecież potem też sterylka musi być... __________________[/quote] Agnieszko jak bede odbierała Norę, to wezmę ze sobą pieniądze i założę za operację, żeby długów nie robić już w lecznicy (niestety nie jestem teraz w stanie za nią zapłacić:oops:, ale tez coś tam na pewno dorzucę).
  21. O rany, a to urwis z niego..:mad: ale strachu to pewnie sam też się najadł.. adresownik to naprawde wazna sprawa..dobrze, ze go mieliscie. Mama nadzieje, że niezależnie od tego czy bedize na smyczy czy nie, już nigdy mu do glowy podobne pomysly nie przyjdą..
  22. :-) Dziękuje za spacerek, aura niespecjalna ale za to atmosfera jaka miła:-)
  23. [quote name='elik']Nie tak dawno moja sunia (schronówa ;)) miała sterylkę. Zawieźliśmy ją o godz. 12, a odebraliśmy ją już o 16.[/quote] Hmmm a Eliocik przywieziony na 9 na zabieg był do odbioru od 17, w efekcie czekalismy do 20.. Niestety, w roznych lecznicach roznie to wyglada a czasem nawet w tej samej w zaleznosci od kolejki itp. Natomiast pewna jestem, ze odbior bedzie najwczesniej o 17.. a zawsze jest wielgachna kolejka..
  24. [quote name='karusiap']ile potrzeba jeszcze pieniazkow??i o ktorej bedziecie odbierac Norcie??moze moglabym pomoc w transporcie...zawsze lepiej niz wydawac na taxi..tylko zalezy od godziny..[/quote] Zgodnie ze słowami mojego Pawełka możemy samochodem odebrac Norę ale dopiero ok. 18. Ja mogę być wcześniej ale Paweł ma do 18 zajęcia. (znając kolejki do doktora to odbiór bedzie nawet później...)
  25. Acha zapomnialabym: dzis moje Ukochane Stworzenie czytac mi w myslach zaczelo.. Otoz mielismy miec gosci i gdy robilam nalesniki na kolacje, pomyslalam, ze bylo by smiesznie jakby Grafi wszystkie zezarla i musialabym pizze zamawiac.. dlatego tez chwile pozniej gdy wyszlam z kuchni uslyszalam dzwięk tluczonego talezyka.. uratowalam cztery nalesniki..:mad: i jeszcze sie teraz zastanawiam czy ta Cholera szkla nie wsunela..:roll: Ja nie wiem - od niedawna jej sie tak zaczelo, ze ze stolu rusza, poza incydentem z zamrozonym kilogramem miesa cos takiego jej sie nie zdazalo. A teraz juz ma na koncie te nieszczesne opakowania z serdelek (dobrze, ze jej brzuch nie bolal), sniadanie mojej Mamy i moja kolację - zanaczam, że zjedzone z taleza bez naszj zgody.. no i naleśniki.. (nie wspominam juz o posiłkach moich Siostrzencow wyciaganym im bez skrupolow z rąk.. - no coz ich rece sa na poziomie jej pyska..)
×
×
  • Create New...