Jump to content
Dogomania

Asieq

Members
  • Posts

    304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asieq

  1. :-) Tym bardziej ślę wielkie uściski i muszę powiedzieć, że jednak te Czworonożne Istotki to mają zbawinny wpływ na ludzi. Moi rodzice nim wziełam Grafię, chodzili po domu mówiąc "nie, nie i jeszcze raz nie". Teraz też chodzą ale pytają o to gdzie Grafia, a co je, a co robi, a daj łapkę, a jakś ty piękna... Za to je teraz musze się domagac, żeby na mnie popatrzyli:-) Dlatego gratuluję tym bardziej. I tym bardziej się cieszę, jakby Twoja Mama miała jeszcze jakie kolwiek wątpliwości (w co akurat wątpię), to niech dzwoni do mojej... zapewne będą rozmawiać o tym, która psina jest ładniejsza:-) :-D
  2. Przesyłam dużo uścisków, gratulacji i pozdrowienia od koleżanki Morii - Grafii. :laola: No i slowa podziwu dla Pani Agnieszki... :multi:
  3. [FONT=Comic Sans MS]Dziekuję za rady!!!!! Mój mail: [/FONT][EMAIL="asieq@poczta.onet.pl"][FONT=Comic Sans MS]asieq@poczta.onet.pl[/FONT][/EMAIL] [FONT=Comic Sans MS]Pozdrawiam Panią gorąco. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]My z Grafunią właśnie wybieramy się na spacer - ale chyba nie długi bo tak zimno, ze pewnie i Ona nie ma ochoty na biegi:-)[/FONT]
  4. [FONT=Book Antiqua]Dziękuję za buziaczki:-)[/FONT] [FONT=Book Antiqua]Po wczorajszym spacerku musze powiedzieć, że Grafunia to ma jednak charakterek. Nie dość, że zazdrośnica to jeszcze musi dominować nad ninnymi (na szczęście dla mnie jako niedoświadczonej "pani" chodzi tylko o psy). Z Luką się polubiły i choć poki co trudno nazwać to przyjaźnią to wierzę, że za jakiś czas się do siebie przyzwyczają :-)[/FONT] [FONT=Book Antiqua]Jakoś w tym tygodniu zrobię Jej zdjątka. Na tych już zamieszczonych, choć widać, że jest pięknym Pieskiem to nie ma tego Jej "uroku szczeniaka". Nie mam pojecia z czego to wynika, ale czasem mam wrażenie, że Ona nie ma pięciu lat tylko pięć miesięcy :-)[/FONT] [FONT=Book Antiqua]I właśnie, mam jedno pytanko, do szanownych Forumowiczów. Otóż jak juz wspomniałam, nie mam żadnego doświadczenia w wychowywaniu piesków. Nie zależy mi, żeby Grafia była psem wyszkolonym, chodzi tylko o to, że gdy zostanie na dłużej z moimi Rodzicami, żeby nie weszła Im na głowe ( z ich stosunkiem do Niej to nie takie trudne. Tata przed chwilą tłumaczył Jej przez dobre 20 minut, że przecież pieski nie jedzą ciasta, to dlaczego tak na Niego patrzy :-) ). Zastanawiam się jak prostymi, bezbolesnymi i skutecznymi metodami nauczyć Ją, że musi słuchać nie tylko mnie, ale też moich Rodziców.. Wiem, ze po pierwsze potrzebny jest czas i że póki co mineło go zbyt mało, aby wymagać od Niej cudów. Ale z drugiej strony, pewnie im wcześniej sobie pewne rzeczy uświadomi tym lepiej.. Może znacie Państwo kogoś, z kim mogłabym się skontaktować i kto by podsunął mi kilka propozycji?[/FONT] [FONT=Book Antiqua]Śle pozdrowienia. I kilka szczeknięć od Grafuni. Jest naprawde niesamowita... :-) :-)[/FONT]
  5. Cytat: [I]"A w ogóle to witamy Cię serdecznie w gronie dogomaniaków!!!!!:popcorn::popcorn::popcorn:"[/I] Dziękuję:-) !!! I ja się cieszę, że mogłam do tego grona dołączyć. Spełnilo się moje marzenie.. I myśle, że też marzenie moich Rodziców (pewnie takie nieuświadomione, ale jednak) bo choć początkowo o żadnym psie "nie moglo być mowy", to już jak Grafia miała się pojawić - swoje "nie", przetykali pytaniami, gdzie ją ułoże, co jej dam jeść i czy ich polubi:-) A teraz co jakiś czas przypominają sobie, ze przecież psa nie chcieli, i w odpowiedzi na to przypomnienie, zastanawiają się czy może jednak Grafia nie ma ochoty na tą szyneczkę co właśnie ją jedzą:-) Tak więc..wszycy odnależliśmy się w nowej roli :-)I teraz mam tylko nadzieje, że mój planowany wyjazd nie sprawi Grafii przykrości.. Ps. A dziś wybiaramy sie na wspólny spacer z Luką (dawną Helgą). Mam nadzieję, że obie Panie się polubią.. Przesyłam pozdrowienia.
  6. Witam serdecznie wszystkich Czytających:-)! Dziękuje za miłe slowa. Grafia jest już u mnie od ponad tygodnia. Cieszę się bardzo, że do mnie trafiła, już podbiła seca wszystkich Domowników. W tym miejscu chcę bardzo podziękować wszystkim dzięki którym stało się to możliwe: w pierwszej kolejności Mojemu Ukochanemu i Jego Mamie, Pani Eli (właścicielce Luki, której historia równiż była tutaj opisywana) - dzięki którym zrodził się pomysł na adopcję; oraz oczywiście Pani Agnieszce i Grześkowi! To jest bardzo zawikłana historia, w skrócie mozna powiedzieć tak: Pani Ela, skontaktowała mnie z Panią Agniaszką. Przez tydzień sytuacja ulegała zmianie, najpierw miałam zabrać do siebie Kasanowę, potem Liska, potem to już jakiegokolwiek psa potrzebującego pomocy. Początkowo miał być to dom tylko "tymczasowy". Ale od niedzieli wszystko się wyjaśniło i zmieniło o 180 stopni. Zamierzałam zabrać ze schroniska niewielkiego pieska z krótką sierścią na okres tymczasowy, żeby znaleźć mu dom; tymczasem mam dużą, "kudłatą" suczkę na zawsze... I za to ją uwielbiam najbardziej :-). Jest niesamowita. Bardzo inteligentna i spokojna. Wigilię w której uczestniczyło dużo ludzi (w tym małe dzieci) przetrwała bardzo radośnie. I to, co najbardziej wzruszające to jej przywiązanie. Gdy pierwszego dnia musiałam na chwilę wyjść z domu i została pod opieką moich rodziców to znalazła moją rękawiczkę i czekała z nią pod dzwiami do mojego powrotu... Postaram sie za jakiś czas zamieścić jakieś zdjątka. Myśle ciepło i trzymam kciuki za wszystkie pieski potrzebujące pomocy.. Ps. Co też zabawne w tej historii to to, że sama jestem absolwentką liceum Ojców Pijarów, gdzie odbyła się aukcja w której uczestniczyła Grafia.
×
×
  • Create New...