-
Posts
304 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asieq
-
TARNÓW-prześliczny JAMNIK szorstkowłosy-MA DOM w Krakowie :)))
Asieq replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Spotkałam dziś na spacerku Bemolka. Cudny jest i widać, ze mu bardzo dobrze. Najpiew sie zdziwilam dlaczego Panstwo prowadza takiego niewielkiego pieska na lince trenigowej (tej takiej chyba 10 metrowej) ale potem sprawa sie wyjaśniła - boja się go stracić, wieć wybrali taka opje, zeby im nie uciekł, a zeby mógł się nabiegac do woli. Zakochani są to widac.... -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']Asieq nie być taka.... jakies foty nowe daj, czy aż tak bardzo Grafia utuczona, że wstyd?? :diabloti: :eviltong:[/quote] Już nie bede taka:eviltong: i napisze co nie co - ale fot nie dam, bo Grafia faktycznie powinna się na fitness zapisać... przytyło się mojej panience i jakoś wcale nam odchudzanie nie wychodzi.. choć Grafia chyba i tak czuje się pokrzywdzona bo jak ostatnio po drobnym wypadku kilka szprotek wylądowalo pod lodówką, to tak się dossała, ze w końcu je zjadła (jesli ktoś ma kłopot z zachowaniem czystości w kuchni to moge Grafię wynając, jest niezawodna...) ps. przepraszam za milczenie długie, ale zupełnie mnie domek pochlonął -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ludkowie Kochani, ja już wszystko wyjaśniam - w Krakowie jeszcze jesem i do Anglii narazie wcale mi się nie spieszy:eviltong: (no ale niestety w koncu trzeba tam bedzie wrócić...), niestety mam teraz nieco utrudniona sytuację rodzinną więc nie jestem w stanie zbyt czesto na dogo zerkac ani na spacerek się dokładnie umówić:-(... a na dokładkę jutro mam egzamin (tak, tak, egzamin na studiach, skoro na sesje wrociłam to dlaczego mam sobie nie zdać, to znaczy mam nadzieje ze zdam) wiec niestety nie bede mogła w spacerku uczestniczyć... żałuje bardzo (no chyba, ze wieczorem zgodzicie się spotkać:-)) acha i na wszelki wypadek, podaje wszem i wobec, ze mam nowy numer komórki: 516 426 371 -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
:grin::roflt: coż, my przyzwyczajamy się do tego co sprzedajemy.. (dlatego w smsach moi Rodzice pozdrawiają nas a Grafia kiełbaski....) choć właściwie to sporo z tego co sprzedajemy nie chce sie przywyczaić bo już jest w formie ucieczki.. długo by opowiadać.. [SIZE=1](tak Back Sheep wie jak wyglądają moje opowieści, więc nie jestem pewna czy powinnam proponować, ze coś opowiem..)[/SIZE] Narazie obstawiam opcje czasu wolną, żeby tu jak najdlużej dni trwały a tam licze na drobne przyspieszenie... Rany, po pół roku, to przecież Grafia mnie nie pozna... Ach i zapomniałam Wam napisac, ze mordeczka kochana ma wbudowany radarek. Kładzie się pod drzwiami na ok. 30 minut przed przyjsciem mojej Mamy... -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ela_and_Krzys']O Asieq :) a na długo jesteście? Może się w końcu na spacerek jakoś wybierzemy? :)[/quote] Kilka tygodni..potem niestety pół roku z dala od domku.. (oj, teraz to już wiem nawet za dobrze, że będę tęsknić...) Spacerek z przyjemnością - tym bardziej, że sesja odchudzajaca rozpoczęta i ruch mordeczce kochanej na pewno nie zaszkodzi ( juz dawno odkrylismy prawidłowość, że idac na spacer trzeba Grafię za sobą ciągnąc a wracając ze spaceru należy za nią biec... dlatego proponuje dlugą drogę "na spacer" i którtką do domu - Grafia szybko biega, ja nie nadążam:-)) -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Wyszłam dziś na trochę z domku a jak wróciłam to się okazało, że moja psineczka się bardziej ucieszyła niż wczoraj:-) Teraz śpi pochrapując. Zmartwiły mnie troche informacje dotyczące działania leków przeciwpadaczkowych związane z uszkodzeniami watroby. Wiedziałam oczywiście wcześniej, ze żaden lek nie jest obojętny dla organizmu, ale faktycznie nie zastanawiałam się jak temu przeciwdziałać.. no i nie zdawałam sobie sprawy, że uszkodzenia moga być tak poważne, żeby móc na przykład uśmiercić zupełnie młodego psa (niestety miliśmy na dogo taki przypadek...).Mam nadzieje uda mi się teraz zrobić Grafii próbe wątrobową tak na wszelki wypadek i może doktor coś nam osłonowego da.. -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
:oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops: O rany... ale mi miło.. dziękuję :oops: Grafuni chrapanie to chyba sobie nagram i bede odtwarzac w nocy - zupełnie inaczej się spi gdy się je słyszy... -
[quote name='kiwi']Witajcie kochani!! na dlugo przyjechaliscie?[/quote] Witamy witamy:-) Przyjechaliśmy na kilka tygodni, potem niestety znowu wybywamy i tak juz na stałe to wrócimy niestety dopiero w październiku (ale dluuugo...:-()... Nortonka by się mialo ochote pogłaskać - ale dobrze wiedzieć, że on niekoniecznie na nasze głaski ma ochote - wlaścicieli ma cudnych więc już do szczęścia mu nic nie trzeba (no może poza zdrowiem, ale mam nadzieje, ze to tylko kwestia czasu...) Pozdrawiam goraco
-
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Witammy, witamy, po przerwie... faktycznie nas do domków tęsknota przygnala, niestety tylko na tymczas - niedługo znw sobie pojedziemy, niestety tym razem na dłużej bez możliwości powrotu:oops: Ale za to teraz jest czas na wytulenie mordeczek. Grafinia moja nie była tym razem tak zaspana (osatnio, gdy wracalam po dluższej nieobecnosci, to mordeczke obudziłam, więc nie byla zachwycona) dlatego jak słusznie przewidzała Pani Ela łapki to nam sie zaplątały:loveu: Cudo moje przytyło (od rana zaczynamy kuracje odchudzającą:mad:), dom zawojowalo, zastanawiam się kiedy moi Rodzice zaczną pytac Grafię o pozwolenie na np. jedzenie... Tęskniłam za nią strasznie.. Ponieważ ona w łózku spać nie chce (powaznie, pytalam się jej..), to może ja się do jej budy przeniosę? Narazie dobranoc.. pozdrawiam wszystkich -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ufff...dzien wolny od pracy i jedyna okazaja, zeby dopasc choc na chwile internet (ale tu drogo maja...) Tak sie szczesliwie skala, ze dzis ROK mija odkad Grafia do nas trafila. Tata obiecal buzi jej dac i wiecej jedzenia (przypuszczam, ze to drugie ucieszy ja bardziej). Tesknie za moja stwora okropnie.. dostaje regularne raporty :-) Jak narazie Grafia zdazyla sie kilka razy wytarzac (coz, moi Rodzice nigdy dotad jej nie kapali, teraz przeszli przyspieszony kurs...), ale ma sie bardzo dobrze. Pozdrawiam wszystkich Swiatecznie, bo pewnie juz nie bede miala okazji. -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Tak, tak.. wredna ze mnie baba.. nie dośc, że Psa zostawiam, to jeszcze głodzę, do tego stopnia, ze bidulka musi polować na jedzonko..(a ten niedobry Doktor Kujawski mówi coś o nadwadze jeszcze...co za niesprawiedliwość.. - dobrze, że Doktor Słowiński broni, bo już by nawet na co polowac nie było..) a teraz jeszcze wypędze na długi spacer, żeby się z brzusiem nic nie dzialo, a tu takie zimno.. Jagienko, zastanów się, czy powierzysz mi jeszcze jakiegoś stwora, bo Grafia mnie nie rekomenduje.. ps. Kiwi niedlugo, to chyba bedziemy musieli nauczyć się przygotowywać posiłki, bez wyciągania ich z lodówki..:razz: -
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
Asieq replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AniaB']ależ naprawde sie nie gniewam - nawet mi miło ze taki tłum na naszym wątku...:loveu: :lol: :loveu: szkoda, ze wyjezdzacie :-( ale przecież wrócicie, nie???... wtedy my z leksa bukujemy pierwszy wolny spacerowy termin:evil_lol: :lol: :loveu: Pewnie, że wrócimy!!! Wlasciwie, to ja juz bym mogla wrócić:-) A wolny termin zaklepany, raczej będzie już letnio, wiec tym milsze spotkanie. Myśle ciepło, wyściskajcie Lexe, ja jej specjalnie butelek do gryzienia nazworzę. :-) Kiwi zapraszam!! :-) Numer komorki się zmieni wiec Ci nowy przyśle, jak nie ja, to Pani Ela mieć bedzie. -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Dzięki Jagienko :-) [SIZE=1]Proponuję, żebyś zaczeła już prowadzić z Pawełkiem pertraktacje dotyczace ilości psów, ja prowadzę od kilku miesięcy, ale wsparcie by się przydalo:-)[/SIZE] Grafia właśnie spałaszowała szynke i ser.. pozbawiając nas tym samym sporej czeci zapasów na jutrzejsze śniadanie.. :mad: No i teraz siedzi za kare zamknięta w lazience... No i jak ja mam z nią czas spędzac jak ostatnio ciągle musi siedzieć za kare w łazience, bo ciągle nam coś wyżera ze stołu...(naprawde, wystarczy wyjść na chwile..ech...). Moje Kochane Psisko... jaka szkoda, ze nie umiem jej opowiedzieć gdzie jade.. -
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
Asieq replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Palec krażący nad mapą przez przypadek taki jeden pan ściągnął - no i padło na Southampton (wiem Kiwi, ze to południe, które mi odradzałaś, ale juz wszystko załatwione, jak nie wyjdzie, pojedziemy do Szkocji...). Obawiam się tylko, że do netu bede zaglądac, bardzo, bardzo rzadko... No za moją Grafią to już tęsknie..:-( Elu, niestety, za tydzień już nas nie bedzie, więc spacer musimy przełożyć na wakacje.. Aniu, przepraszam za off ale mnie sprowokowali :cool1: -
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Jestem wyrodną właścicielką.. Wedle planów z przed roku, wyjeżdzam na dłuższy czas.. nie mam pojęcia jak to mojej Mordeczce wyjaśnić, myśle też, że nie powinnam liczyć na jej wyrozumialość.. :-( bede bardzo, bardzo tęsknić, właścicwie to już zaczełam... -
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
Asieq replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj.. ale to nie dobrze, z ta alergią.. bardzo niefajna sprawa.. bidusia..Myśle o Was ciepło.. ps. i niestety musimy zawiesić spacerki, bo juz za tydzien wyjeżdzamy.. :oops: Bede z Wami spacerowała w myślach, w realu mogą zastapić mnie Rodzice:roll:. -
ooo fakt - Nortonek jest przez Panią Elę rozpieszczany do granic niemożliwości. Obiadaki na życzenie, smakołyki w "międzyczasie" no i czasem troche karmy, ale obowiązkowo z ręki:p. Wszystko jednak w rozsądnych granicach, żeby się chłopak nie roztył. Nie martw się Mariolu, ja Ci najwyżej rozpaczliwy list przyśle, to nas będziesz ratować:evil_lol:.
-
Karmy jest jeszcze pół worka ;-) !!!!! A przyznawac sie nie będzie! :razz:
-
Tak - wiemy doktorzy nam mowili... Faktura na pewno juz czeka. To są znakomici lekarze, tylko nieco gorsi organizatorzy.. Naprawde nam milo bylo, jak doktor Kujawski, mimo, ze juz odjeżdżał samochodem, na nasz widok zawrocil (a raczej na widok Nortona, bo my to tylko takie niewazne jego dodatki:evil_lol:) a doktor Słowinski, specjalnie nas bez kolejki wpuszczal, zeby się psina nie meczyła;-) - no i oczywiscie za każda wizyte mniej liczyl -[U] jak zawsze[/U]!
-
Uff.. ulżyło nam ;-) Podczas dzisiejszej wizyty, dowiedzieliśmy się, ze jednak troszke przesadzamy obawiajac się tak o każdy ruch Nortonka. Doktor Kujawski specjalnie sie wracał, żeby go zobaczyc. Powiedział, ze wszystko ładnie się goi i że mamy przestać prowadzić go na szaliku (pod pupcią - żeby nogi nie obciązał). Szwy ściągane bedą w poniedziałek. Dla odmiany nadal martwi nas oczko, ktore mimo masci nie chce sie wyleczyć. Dostalismy dziś dodatkowo kropelki przeciwzapalne.
-
Nortonik jak narazie nawet śpi (z krotkimi przerwami, co jakiś czas, ale już na szczęście bez tych przeraźliwych pisków).. oby przespal tak spokojnie całą noc, troche ze względu na nasze obawy o jego łapkę:evil_lol: ale przede wszystkim dlatego, żeby wreszcie odpoczął i troche spokojnie poleżał.. w jego stanie to konieczne, tylko on jakoś nie do końca to akceptuje. Mordka kochana jest tak spragniona czlowieka, że jak tylko choć na chwile się oddalamy, to kuśtyka za nami.. idealnym rozwiazaniem jest, gdy się siedzi z nogami pod jego glowa i trzyma się go za łapkę;-)
-
KRAKÓW GRAFIA sunia z aukcji ma cudowną pańcię i kochany domek
Asieq replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A co to za pomówienia?!:mad:Asia trzymała Grafunie i Lukunię, bo jeszcze wtedy Notronek miał magiczne szelki, które rozpinały się przy każdym jego gwałtowniejszym ruchu..więc problemy techniczne wymusiły taki układ;):eviltong: Ale też prawdą jest, że opanowanie calej gromatki wymagalo troche ekwilibrystyki;-) szczególnie w domu, gdzie Grafi bezbłędnie, jeszcze zanim zdażyła na dobre wejść, wywęszyła niedokończony obiadek Nortona.. moja głodomora kochana:loveu: -
Chłopak powoli rozrabiać zaczyna. Choć nadal jest niewyraźny gdy trzeba wstać, to mimo to ciągle probuje wstawać i już nas zaczepia - szkoda, że tak trudno wyjaśnić mu, że chętnie się z nim pobawimy, ale wszystkie zabawy obowiązują w pozycji lezącej..:roll: