Dorota jest bardzo miłą osobą i gwarantuję, że jeśli coś nie wyszło, to najwyraźniej równo jej się zawalił świat. Dużo osób wie ile zrobiła dla innych psów i nagonka na nią to po prostu wstyd. Czy ktokolwiek wie co się stało? Może ma naprawdę jakieś problemy? Wypadki - niestety - chodzą po ludziach i nikt nie ma monopolu na "pewne" życie.
Jeśli dług nadal rośnie, to nie wiem czemu nikt nie pisał tego od czasu, kiedy zaczęło brakować pieniędzy. Co to znaczy, że nie można odebrać psa? Żaden pies w żadnym hoteliku nie będzie kwitł za darmo tylko dlatego, że właściciel go nie odebrał. Logiczne jest, że lepiej zabrać psa i wtedy spłacać należności, niż czekać, aż koszty wejdą w tysiące złotych.
Czy pies jest na allegro?
Rzeczy można wystawiać na psim bazarku.