Jump to content
Dogomania

rebellia

Members
  • Posts

    1703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rebellia

  1. W kwietniu minie... 16 lat.... wierzyć się nie chce. Nie ma już Hexy, Luny, Feli... nie mamy już nawet tamtego domu piesku.
  2. Po kilku latach sobie przypomniałam hasło do dogo :P Gizmulec wytrzeszcz kochany :)
  3. Ciekawe kto te uszy kopiował? Przecież za to samo powinien być kryminał....
  4. Słodziak faktycznie i powiem szczerze, że na żywo to ona szczuplejsza ;) - chyba ma jakiś fitness. ;) Kto jej dał te 10 lat? Praktycznie zero siwych włosków, dałabym jej połowę tego.
  5. Hej Agniestko... u mnie masakra jeśli chodzi o czas wolny... no ale tak to jest, jeśli chce się za coś żyć. Praktycznie nie mam z nikim z dogo stałego kontaktu (czasami coś popiszę z niektórymi ciotkami). Szkoda Żabulca... :( Wszystkiego dobrego na nadchodzące święta.
  6. Ale wieści! Wszystkiego dobrego Jeżyku! :)
  7. Dopiero się dowiedziałam, ojejku mam nadzieję, że piesiu się znajdzie. Poza tym jestem za AnnąA, dajcie spokój z nagonką. :shake: Dziewczyna okazała serce i zdecydowanie biorąc go do domu, błędów nie popełniają tylko ludzie, którzy nic nie robią.
  8. Przepraszam, że tutaj, ale tu wchodzą jamnicze ciocie, tak? [B]W schronisku w Jeleniej Górze jest od paru dni ruda, kilkuletnia jamniczka.[/B] Ponieważ dość niespodziewanie wypadł mi tam wyjazd, to zerknęłam dzisiaj do tamtejszego schronu. Siedzi w boksie z innymi suczkami, czyli jakoś się musi dogadywać. Bardzo się trzęsła i raczej była przeganiana. Niestety też szczerzy zęby i bardzo kłapie :shake: być może stres i strach, bo siedzi z innymi w boksach, ale się nie cofnie przed dziabnięciem. :shake: Marnie widzę adopcję, jeśli ktoś o tak przyjdzie z zewnątrz. Nie miałam czasu o nic pytać, bo tylko przelotem jechałam i po prostu "wstąpiłam", ale może ktoś jej pomoże? :-( Tu znalazłam ją na stronie: [URL]http://www.jelenia.schronisko.net/adopcja-id-69223.html[/URL]
  9. To trochę w typie collie? Może dziewczyny z tamtejszego forum pomogą.
  10. No niestety. Tak jak myślałam. Jutro przyjeżdża kot, co to miał być niespodzianką. :angryy: Nie muszę chyba mówić jaka jestem szczęśliwa. :angryy: Oczywiście kategoria "biedny" :angryy: bez dopytania o szczegóły tej biedoty. Ręce opadają. :angryy: Wiesz Marta, nigdy tego nie napisałam publicznie, sama nie wiem, lata 2006-2008 to piękne lata pomocy, kiedy mogłam się zrealizować. Wyjazdy z psami (bo to nie tylko Gdynia, ale i m.in. Łódź), pomoc na miejscu,pisanie ogłoszeń, robienie bannerów. Ciąża z komplikacjami i poważne problemy zdrowotne mojego dziecka w pierwszym roku życia uniemożliwiły mi kontynuację tego wszystkiego. Strasznie żałuję i coraz bardziej się boję, że nie będę miała jak do tego wrócić. Gubię się już na forach, nie kojarzę większości nicków, a duża część osób, które pamiętam się wycofała. Nowe osoby znowu nie kojarzą kompletnie mnie (bo niby skąd?). Przepraszam, że zaśmiecam wątek Rudzika. Mam ochotę się walnąć w łeb. ;(
  11. Nie no, Edi zna mojego męża z czasów pierwszej walki z tym żmigrodzkim babskiem, Ulv Bartka też dość dobrze kojarzy i on jest pro psi jak najbardziej. Razem zresztą wieźliśmy Duszka, którego nikt nie chciał zawieźć z Gdyni do Wołomina (tak, dokładnie z Wrocławia do Buku, potem do Gdyni i stamtąd do Wołomina i do domu w dobę). Teraz tylko muszę się dowiedzieć, czy on w międzyczasie czegoś nie nawywijał z tym kotem, bo coś mi intuicja mówi, że już coś załatwił. Za kwadrans napisał ma przerwę i będę mogła się dodzwonić.
  12. To teraz ja się próbuję dodzwonić do męża. :(
  13. Rozumiem, oczywiście. Ja właśnie dlatego zostawiłam Ci mój numer telefonu, bo obiecałam, że poinformuję męża na czym stoimy nim wyjedzie, a tak myślałam, że nie zdążę wrócić na net przed tym. A to klops. :(
  14. Jasna cholercia, dopiero doczytałam, bo wróciłam dopiero i wysłałam męża do pracy ze świętym przekonaniem, że najpóźniej w czwartek jedziemy po jakiegoś kota, skoro Rudzik taki. Masakra :(
  15. Cioteczko, wysłałam PW. Jak będziesz coś już wiedziała daj znać. Czy on ma jakieś ogłoszenia gdzieś? I jeszcze jedno, teraz zauważyłam, że "nie ufa mężczyznom". Tylko jak to się przejawia? U mnie, kiedy pracuję, musiałby spędzać czas z mężem, tutaj nie ma alternatywy. :(
  16. Będę wdzięczna, dopytaj proszę jeszcze czy nie broni miski. Generalnie po prostu musi być spokojny. Jak się nie nadaje do domu z małymi dziećmi, to mogę Wam pomóc przy jakiejś innej biedzie, jak zajdzie potrzeba. Mąż marudzi, ale obiecałam mu, że to nie na zawsze tylko szukamy mu domu. Jak nie na zawsze, to się zgadza. ;) (Przez ramię mi gada, że jak TOZ potrzebuje DT dla jakiegoś kota, to się zgadza jeszcze bardziej. Kazał mi to zaznaczyć, to zaznaczam.)
  17. To znaczy ja bym mogła męża namówić i wziąć go na DT do siebie, jeśli faktycznie macie podbramkową sytuację. Wymotać byś musiała tylko tyle, żebym mu mogła obrożę, smycz i paczkę karmy na dzień dobry. Nie wiem za bardzo za co brać 300zł miesięcznie? Albo się pomaga, albo się robi biznes. Tylko, że ważny jest jego stosunek do dzieci, bo u nas w domu szkrab, więc jakiś "żywotnik", który skacze, demoluje nie wchodzi w grę. Spokojny, odrobaczony pies nie ma problemu.
  18. Marta, pisałaś, że on się zgadza do dzieci, tak? Czy ten piesek jest we Wrocławiu? I jakie kryteria musi spełniać taki DT?
  19. Oj, ja pytałam o nią, bo znajomi szukali psa w typie myśliwskiego do adopcji. Ich poprzednia sunia odeszła na jesieni. Niestety kilka dni temu już przygarnęli psa. :-(
  20. Konisiu!!! Witaj! Cieszę się, że u Was tak dobrze. Doskonale rozumiem, że rzadko zaglądasz... tak chyba jest u wielu, starszych stażem dogomaniaków. Ściskam Was serdecznie :)
  21. Boss... kolejny raz przyjdzie mi się zmierzyć ze wspomnieniami...
  22. Nie chcę się głupio przypominać, bo wiem, że jesteście mega zajęte, ale czy ktoś pobrał foty z serwera i czy będę następne potrzebne, czy jednak nie?
  23. [quote name='shirrrapeira'] Formica jest w Zabrzu, ale to chyba jest jeszcze śląskie...[/QUOTE] Tak, ale z tego co rozumiem pieski są w dolnośląskim ;) mniejsza o to :) Edytka, jak się czujesz? Żałuję, że nie mam jak pomóc. :(
×
×
  • Create New...