Jump to content
Dogomania

jo_ann

Members
  • Posts

    685
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jo_ann

  1. [quote name='Mrzewinska'] Raszka jest oblednie lakoma, zapoprzednia suka kochala nade wszystko prace, poprzedni pies kochal tylko mnie, Raszka kocha zarcie. [/quote] Forest tez jest oblednie lakomy:evil_lol: bardzo lubi prace, ale mysle, ze to przez zarcie:lol: chcialabym kiedys trafic na psa, ktory bedzie kochal tylko mnie, ale po ostatniej lekturze ksiazki J.Donaldson zwatpilam:lol: W kazdym razie zapewne awersyjnie F zostal nauczony, ze zarcie sie nie bierze ze stolu, nawet jak siedzi ze mna na lozku i postawie tam swoj talerz, to tez raczej nie wezmie, co najwyzej powolutko chce sie za to zabrac.. ;) ale wczoraj wpadla do nas Dorota, a na blacie w kuchni lezaly rzeczy do zrobienia sniadania. F tak sie ucieszyl i podekscytowal, ze najpierw zauwazylam, ze staje na 2 lapach przy blacie, ale na EJJ przestal. po chwili sciagnal caly ser /w opakowaniu na szczescie ;) /-dal go i=sobie latwo odebrac, ale z tym jego pobudzeniem nie jest latwo :mad::diabloti:
  2. [quote name='Mrzewinska']Po pierwsze - kto skarcil psa, grdy kierujac sie wechem chcial sciagnac zarcie ze stolu, a kto nie skarcil a nauczyl, ze tzreba siedziec, aby zarcie do dzioba wpadlo? :oops::lol: ja! pytanie-jak w przyszlosci nauczyc psa, zeby czekal na to zarcie, albo tak jak Pani gdzies wczesniej napisala-polozyl sie jak Raszka i zaszczekal? :lol: karcilam za zdechla mysze i za z wielka pasja wytropione ludzkie kupy:roll::p aportu tez uczylam i nie bylo latwo, bo F nie mial zadnej, naprawde zadnej umiejetnosci zabawy czyms:roll: wiec dla niego aport to jest glownie przyniesienie czegos po to, zeby dostac zarcie. zdarzaja sie chwile, ze jakby odblokowuje sie i zaczyna sam bawic tym aportem jak wraca, albo chce sie poszarpac-ale generalnie pasji w nim do tego nie ma. zastanawiam sie, jaki poped odpowiada za dobry aport?-bo F ma silny poped pogoni, podejrzewam, ze umie upolowac cos "na smierc" /nie wiadomo, ile sie wloczyl po lesie i czy to mu nie uaktywnilo pewnych zachowan-ale jak dopadl zamarzajacego golebia, zanim ja go zauwazylam, to nie mial oporow, zeby go zlapac i troche uszkodzic.../
  3. a czy ja mowie, ze on nie chce?:lol: on chce, on uwielbia robic cokolwiek :lol: tropic pewnie tez, przed kastracja zawachiwal sie w suczych tropach pewnie, teraz tez uwielbia pogonic po tropie, albo wyczuc gdzies w krzaczorach jakies ptactwo:eviltong: ale z ta parowka jest jak jest-woli oczami spod grzywki zezowac, moze sie musi przestawic:cool3: w sobote nie mam czasu-pracuje............. w niedziele dla odmiany tez pracuje.............:shake: za to tydzien w niedziele bedziemy na Polach, no i 27 tez sie szykujemy na jakies spotkanie:multi:
  4. rok temu o wiele rzeczy bym sie zalozyla-a dzis juz nie..jak to czlowiek moze zmadrzec przez jednego psa..:evil_lol: chetnie poczytam, co moglam popsuc i jak robic, zeby nastepnemu nie psuc:lol:
  5. no jemu to ja nie popsulam, ale poprzedniemu pewnie tak:p jesli parowka spada na rowna powierzchnie to zawsze reaguje na jej widok-jak spadnie w trawe to na haslo szukaj/takie sie zrobilo w trakcie szkolenia przypadkiem/-to owszem weszy, ale efekt jest sredni:roll::lol: a teraz w sniegu... wystarczylo cm sniegu i juz nie mogl poczuc, lazil z nosem nad i mijal-genaralnie mialam watpliwosci, jak psy potrafia zasypanych w lawinie odszukac:lol: ale taki kot na przyklad... to inna bajka:evil_lol:
  6. [quote name='Mrzewinska']Jesli schowamy sie na dzien dobry psu na spacerze, a jest to pies impulsywny - i jak kazdy domowy pies przyzwyczajony do kontaktu wzrokowego, zacznie szukac wzrokiem lub na stozek zapachowy, co utrudni potem spokojna prace wechowa na sladzie. [/quote] F mlodziakiem nie jest, ale szuka dokladnie tak, jak Pani pisze-glownie wzrokiem, potem sie cofa do miejsca gdzie mnie ostatnio widzial-byc moze wykorzytuje tez nos, ale tego nie wiem ;) nie robie tego czesto, czasem sam sie zapodzieje za krzakiem:eviltong: za to jak patrze, jak szuka nosem rzuconego kawalka parowki, to mam wrazenie, ze ma uposledzony wech-albo wlasnie tak bardzo sie przyzwyczail do wzrokowego szukania:eviltong: Berek-jak tylko sie ociepli... bedziemy w kontakcie:lol:
  7. [quote name='Berek'] Mam wysoko wyspecjalizowanego deptacza nawet.[/quote] a czy ten deptacz moglby specjalistycznie zdeptac Foresta, tak zeby on potem byl juz grzeczniutkim pieseczkiem?:evil_lol: /F lubi wszystko do jedzenia-z wyjatkiem chałwy:crazyeye::lol:/
  8. wlasnie z tego powodu nie ucze F szczekac na komende:lol: on w sumie nie jest szczekliwy i niech tak zostanie-za duzo mam do stracenia:lol: [quote name='Berek'] Jo_ann, nie wiem jak jest u innych. U nas dobrze byloby żeby Forsest umiał wracać na wołanie i był w stanie nie zjeśc innych samców (ktore i tak są pod kontrolą, ale jednak...) - wiem w czyich jestescie rękach, że tak powiem, więc nie wydaje mi się żeby były jakiekolwiek problemy. no w sumie wraca i nie zjada:cool3: przy czym z nim jest taka sprawa, ze w checi zjedzenia wazniejsze od plci jest zachowanie-jak sie trafi szczekajaca na niego suka to gorzej niz spokojny pies:p albo biegajaca szalenczo suka.. ale generalnie wlasnie w nowych sytuacjach, gdzie jest duzo psow i ludzi zachowuje sie zwykle lepiej, bo mu pewnosc siebie chyba gwaltownie opada:lol: samodzielnych prob, czy F bedzie chcial tropic ludzi i czy to lubi- sie nie podejme, stad pytanie o jakies grupy;) ale moze pracujecie na sladach zajeczych? albo moze kocich? a jako nagroda na sladzie jest kacza kupa?:evil_lol::diabloti:;)
  9. a tak przekornie spytam-co pies musi umiec, aby dolaczyc do grupy i moc sie pobawic w tropienie?:razz: i czy takie tropienie /traktowane wylacznie jako zabawa/ nie powoduje czasem u psow zakochania sie w weszeniu czegokolwiek i wynajdywania sobie na wlasna lape takiej rozrywki po spuszczeniu ze smyczy?;) kto wie, moze nam sie zacznie wiosna nudzic?:evil_lol:
  10. [quote name='Abi']Ale dlaczego trzeba? Moj pies na codzien jest latwy w obsludze i nie problematyczny, jego slabosci traktuje z przymrozeniem oka, bo sa typowe dla rasy, a posluszenstwo na zawody - nie ma czym sie chwalic - ale winny jest tylko moj brak czasu, gdy jednak jest go wiecej z psem cwiczy sie cudownie, przyjemnoscia sa sukcesy osiagane nawet w niekonwencjonalny sposob:). [/quote] o no jak nie trzeba, to cudownie. ale pisalas, ze to nie wchodzi w rachube, a nie ze nie trzeba:eviltong: jak u F nie bedzie trzeba, to tez zaniecham-moj blad polegal na tym, ze kilka razy za szybko zarzucilam "przemoc" i to sie mscilo glownie na mnie:mad::roll:
  11. zycie mnie nauczylo, ze bywa trudno, ale da sie. jak sie nie da, znaczy, ze to Ty nie umiesz :evil_lol: nie traktuj tego osobiscie, ja tez przemocy nie kocham, ale jak trzeba.. :evil_lol: tyle, ze nie zawsze umiem-ale sie ucze:mad::diabloti::lol: /w moim avatarze F ma kolnierz-ale zapewniam, ze to nie z powodu mojej agresji:cool3::lol:/
  12. [quote name='Abi']....nigdy nie uzylam wobec niego przemocy, nawet gdyby mnie kusilo, wiem ze zadna przemoc w rachube nie wchodzi - taki pies, ot co - toleruje marchewke, kija nie.[/quote] z ciekawosci spytam: czemu w rachube nie wchodzi? z osobistych przekonan Twoich czy psa?:razz:
  13. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    ja sie na ta niedziele nie pisze-bede na pewno /i Dorota tez chyba:cool3:/ w nastepna niedziele czyli 20stycznia-miedzy 10 a 12. zeby zaczac spotkanie o 13 zima to chyba nie damy rady...:evil_lol:
  14. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    ej, a niedzielne poludnie?:diabloti:
  15. [quote name='Berek']Cały problem w tym że ludziska nie do końca rozumieją jak dobrać bodziec awersyjny - i na ogół zatrzymują się wpół drogi, mówiac brutalnie - psa nie rusza ich rachityczne pociąganie za obróżkę albo grożenie palcem :fe, niedobry piesek! W sumie jedynie nakręca psa do działania i tyle.[/quote] heh,sie podpisuje dwiema rekami. ciagle ze soba walcze, kiedy sie na pewno uda, jestem coraz grozniejsza:evil_lol::angryy: :mad: [quote name='Abi']Berek, chcialabym zobaczyc jak szybko przy pomocy maloprzyjemnych bodzcow oduczasz mojego psa pogoni za kotem, pies ma kota nie gonic ale nadal przyjemnie kojarzyc otoczenie, smyczke, obrozke i co najwazniejsze mnie:cool3:, nie ma szans:shake:[/quote] nie wywoluj wilka... ja wiem, ze by sie udalo. i z negatywnym kojarzeniem osoby nie ma problemu-zeby nie powiedziec, ze jest odwrotnie:loveu: :evil_lol:
  16. cwiczylam chwilke te przeskoki-nie bylo lekko, bo F nigdy przez zadna moja czesc ciala nie skakal:roll: kiedy ja staralam sie zwrocic jego uwage na moje plecy, co nie jest latwe w tej pozycji :evil_lol: on pokazal mi wszystkie swoje sztuczki, zdychal jak marzenie, rollowal sie, potem cudownie cwiczyl przechodzenie pode mna:evil_lol: udalo sie dopiero, jak sie skulilam, skoczyl kilka razy. co wiecej, za pierwszym razem mialam ten etap, ktory mial byc nastepny, czyli zatrzymanie na mnie:razz: kujon jeden, wyprzedza moje mysli:evil_lol: strasznie bym chciala popatrzec, jak doswiadczone w pracy z psami osoby ucza takich glupotek dla samego poznania sposobow na radzenie sobie z roznymi dziwnymi sytuacjami, ktore psy wymyslaja w trakcie:lol:
  17. no jak o sredniakach mowa... co do socjalnego zwiazku ze mna, to F ma duzo, duzo lepszy niz wiekszosc psow spotykanych na ulicach /nie mowimy tu o psach pijaczkow, bo o tym juz bylo:razz:/-ale czy to jest bardzo duzo czy nie-to sie okaze, jak bede miec kolejnego psa ;) co do checi pracy-nie odmowi nigdy, pod warunkiem ze sa nagrody. jak nie pracujemy, to bedzie szedl ze mna, ale im lepiej zna teren, tym dalej sie zapuszcza-no a o spokojnym czlapaniu obok mnie moge zapomniec :evil_lol: jak dla mnie najwieksza wada Foresta, a moze i wiekszosci sredniakow jest nadpobudliwosc i histerycznosc-i jednoczesna koszmarna odpornosc na negatywne bodzce fizyczne. F mozna skarcic skutecznie wylacznie uzywajac razem z bodzcem fizycznym/niewazne, czy to FE, czy rzut lancuszkiem czy szarpniecie/ terroru psychicznego :evil_lol: byle kogo to on sie nie wystraszy :eviltong: a tak w ogole to tez sie slini!!!! ja sleczalam na tym watkiem od 2 godzin i jadlam pomarancze-a F siedzial obok i zrobil kaluze sliny :lol: idziemy na spacer a potem pociwczymy to skakanie-czy mozna psa zachcecac rekami jakos?:evil_lol: i bez zarcia ma byc?:lol: nie bedzie latwo ;)
  18. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    o rety, ta parka to zupelnie jak u Romas :lol: nawet ogony takie same ;) Gassira jest sliczna! to kto sie pisze na spacerek po Polach? :)
  19. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    o widzisz, jakie mam wyczucie :lol: a co do "pani"-osoba kontrowersyjna, ale to ze widzialas Foresta w takim stanie wsrod psow /czyli w normalnym ;) / to wylacznie dzieki niej i mojej pracy polrocznej pod jej kierunkiem /F jest adoptowany/ :) jedno jest pewne-nie warto sie uprzedzac, zanim sie nie pozna ;) a co do spacerkow-to moze sie kiedy spotkamy? :) ja i Dorota z Atosem bedziemy na polach za 2 tyg w niedziele miedzy 10 a 12, moze troche dluzej :)
  20. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    czy Gassira nie byla dzis na Polach Mokotowskich? :) spotkalysmy piekna mloda sredniaczke czarna, moze to Wy? :lol:
  21. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    Foresciak ma cos kolo 48-49cm -musimy go zmierzyc komisyjnie ;) a wazyl poczatkowo 18kg-teraz pewnie z 20. ale on jest malutki w porownaniu z wiekszoscia sredniakow, wiec zastanawiam sie, ile np Atos wzrostu? nie wiem, czy dziewczyny juz pokazywaly nasze stadko :lol: od lewej Bianka, Zuzia, Atos i Forest ;) [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/PICT2439.jpg[/IMG]
  22. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    aha-i jeszcze mala ankieta, czego sredniaki nie zjedza?:cool3: bo jak do tej opry sa 3 rzeczy, ktorych nie je-grillowany czosnek, cytryna/te probuje, ale wypluwa:evil_lol:/ oraz ......... chałwa :lol: nie wiem, co mu nie pasuje w chalwie, ale za nic nie chce wziac do pyska, co mnie strasznie zdziwilo :lol:
  23. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    a jak Wasze sredniaki reaguja na petardy? F. na wczesniej na dzwiek burzy panikowal, w koncu siadal w kacie i sie slinil ze strachu.. a teraz przez 2 dni chcial zaatakowac te **** wystrzaly..:mad::diabloti: nie wiadomo, co lepsze :roll: a wczoraj jak wracalismy z nocnego spacerku na siku kolo 3 w nocy trafilo nam sie mocno upojone stadko kynologow na schodach. Ja sie balam, zeby F w tych nerwach nie przyszla jakas glupota do glowy, a tu mily pan mowi "o jaki ladny piesek! sznaucer!" /z duma!/ a kobieta, z jeszcze wieksza duma: "pewnie, sznaucer miniaturowy!":evil_lol: w sumie sie czepiam, poki nie widzieli w nim bialego bulla bylo niezle :evil_lol: pozdrawiamy noworocznie!:) [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/P1010068.jpg[/IMG] [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/P1010067.jpg[/IMG]
  24. jo_ann

    SZNAUCERY(ŚREDNIE)

    [quote name='Romas']Matko , Animacja , Ty do mnie mowisz? Piesek mi sie kroi ,naprawde :-) [/quote] Magda, jaki piesek, jaki piesek?????:cool1: nowy piesek? jak cudownie :evil_lol: /jak nic skonczymy w tych Tworkach:evil_lol:/ czy Wasze sredniaki poluja? robia rasowa stojke?:cool3: ja sie jeszcze pochwale, ze Forestowy nie zjada kaczych kup! no chyba ze sa zamarzniete i on woli cieple-ale i tak sie ciesze, bo bardzo go intersowaly na poczatku, a nad Wisla tego bogactwa strasznie duzo.......:roll::evil_lol:
  25. my jestesmy na etapie stawiania "kropki nad i" OE wlasnie. i chwale los, ze zeslal nam na drodze takie osoby, jakie zeslal:cool3: jesli ktos chce miec OE jako panaceum na wszystko.. albo jesli czuje smrod spalonego futra na mysl o OE.. albo jesli mysli, ze to fajniej cale zycie np. na smyczy chodzic, zamiast szybko i zrozumiale dowiedziec sie, co nie jest dobre.. tkwi w bledzie :evil_lol: pozdrawiam inne katowane pradem i kilogramami parowek&watrobki pieski:diabloti:
×
×
  • Create New...