Jump to content
Dogomania

jo_ann

Members
  • Posts

    685
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jo_ann

  1. hiehiee, nie wiem , czymusi byc jagniecina ;) ma byc najdelikatniejsza, a forest rybki lubi, polewalam mu tez karme wycisnieta kapsulka omega3 /znaczy olejem rybim, alez po tym sa caluski slodkie:evil_lol: :diabloti: / musze poszukac miejsca, gdzie mozna zamowic/kupic max 3kg lub probke, bo jak zostane z 15kg karmy, ktorej forest nie ruszy ... :mad: :evil_lol:
  2. poradzcie mi prosze, ktora karma lamb&rice jest w miare smaczna? tzn zje ja pies, ktory srednio przepada za suchym zarciem :] mam adoptowanego sznaucera sredniego i oczywiscie najbardziesj smakuje mu Chappi i inne frolici /to jadl u innyc ludzi przez 2tyg/ u mnie jest na purinie dog chow z indykiem-zjada, ale bez entuzjazmu, no chyba ze sie poleje troche jogurtem ;) poniewaz mial podraznienia na skorze kiedy do mnie trafil i ma rzadkie kupy:cool3: chce zmienic karme na jakas z jagniecina. mialam kilka paczuszek probek z wystaw, byly tam jakies lamb, ale tych juz w ogole nie chcial ruszyc przez caly dzien ;) bede wdzieczna za wasze doswiadczenia :cool1:
  3. [quote name='socurek']Nie chcę być złą wróżką, ale radziłabym Ci mimo wszystko dbać o socjalizację z ludźmi. Mój też był milusiński. Do czasu... Wszystko się zaczęło 2 miesiące po jego przyjeździe ze schroniska, jak już poczuł się pewny. [/quote] Forest nie jest ze schroniska, zostal wyrzucony w lesie:angryy: mocno pracuje nad socjalizacja z psami, a z ludzmi on i tak ma duzy kontakt chocby dlatego, ze mieszkamy w centrum Warszawy i ludzie doslownie sie o niego ocieraja jak idziemy na spacer. Ze nie wspomne, ze poznawanie pieskow = poznawanie sie ich wlascicieli!:cool3: z psami tez jest coraz lepiej!:loveu:
  4. [quote name='Romas']A jeszcze wczaoraj moje suczki były w parku spotkac sie z innym sznaucerkiem i zachowywały sie jak dystyngowane damy .No i co z takimi zrobic .[/quote] bardzo dystyngowane :lol: ale ow sznaucerek tez potrafi miec rozne oblicza:evil_lol: jest dokladie tak jak piszecie- mozna sobie planowac, marzyc, wybierac rasy, hodowle, a potem..... tylko kochac:loveu:
  5. a ja sie pochwale:oops: :cool3: wczoraj bylismy drugi raz na konsultacji szkoleniowej i zobaczylam drugie, cudowne wcielenie Foresta:loveu: :lol: no normalnie to byl pies-aniol!! zero agresji, prawie posluszny:evil_lol: fakt ze skutkowalo poki sie nie rozstalismy sie ze szkoleniowcem , ale przynajmniej widzialam na wlasne oczy, ze moze byc dobrze. a jego spotkanie z 2 tosa inu przyplacilam prawie zawalem... a Forest i tosy nic, pelen luz, obwachanie, kulturalne rozstanie... /wszystko bez jakiejkolwiek ingerencji mojej i wlascicieli tosa, bez zagadywania, karmienia, szarpania/. ciekawe kiedy tak bedzie zawsze..?:diabloti: :lol:
  6. ja weszlam z labem kolegi do Zlotych Tarasow /centrum handl. przy dworcu centralnym/, w sklepie Kakkadu bylo ok, ale potem jak wychodzilismy zlapala nas pani kierownik ochroniarzy i pytala jakim prawem tu jest pies i ze nie wolno.. powiedzialam jej, ze nikt nam tego nie powiedzial, ze jej ochraniarze gdzies znikneli i ze sa wieksze porblemy niz lab, ktory idzie przymierzyc obroze. :mad: ale to bez sensu jest niestety:p
  7. e tam, zaraz samobojcze... samobojcze to mial forest wczoraj jak byla burza :eviltong: az sie zaczal slinic ze strachu :crazyeye:byl tak pobudzony i wystraszony, ze az zamknelam balkon, bo sie balam, ze sie rozpedzi kiedys i skoczy. no ale w koncu znalazl bezpieczna miejscowke pod stolem kolo mnie i tak siedzial tylem do okna...:lol: filmiku niestety nie mam, a szkoda ;) slodki twoj diabelek, i maluchy z poprzedniej strony takze!:loveu:
  8. a ja sobie to przeczytalam i poczulam sie lepiej :p bo sie okazalo, ze moj problem z FOrestem /adoptowany 2 tyg temu dorosly sznaucer sredni/ to nie jest najwieksza tragedia-Forest tez moim zdaniem ze strachu oszczekuje psy /jesli pies jest typem niereagujacym na to ze on idzie, to nie ma problemu i nie zaczyna ujadac/-no ale do ludzi to aniol:loveu: to co moge potwierdzic juz na pewno, to zeby jesli pies sie czegos boi, ograniczyc te sytuacje do minimum, jesli nie mozna ich kontrolowac. FOrest przez 3 dni spotykal tylko spokojne pieski, wiec nawet jak jakis wygladal niezbyt milo, to ciut sie pobudzal, ale powiedzmy ze nie reagowal bedac na smyczy, przechodzil tylko zerkajac. Wystarczyla jedna utarczka z labem /i slowo honoru-nie prowokowal go, wydawalo sie , ze zaczna sie bawic, skonczylo sie na wyrwanej kepie wlosow na karku i 2 strupach...:shake::mad:/ i wszystkie postepy sie cofnely. ZNow kazdy pies to byl wrog i znow trzeba bylo zaczac od nowa....:roll:
  9. to teraz ja nareszcie po kaze swiatu Foresta ...:diabloti: Forest w czasie naszego pierwszego spotkania w Poznaniu: [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0109.jpg[/IMG] [IMG]http://s198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/?action=view&current=Foto-0109.jpg[/IMG][IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0110.jpg[/IMG] tu juz w domu,ale przed fryzjerem : [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0121e.jpg[/IMG] a tu juz moja myszka po :loveu: nieostre, bo jak mowilam, ciezko go uchwycic nieruchomego...:evil_lol: [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0138.jpg[/IMG][IMG]http://s198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/?action=view&current=Foto-0109.jpg[/IMG] [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0133.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu::loveu: [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0140.jpg[/IMG][IMG]http://s198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/?action=view&current=Foto-0109.jpg[/IMG]
  10. Kasiu, mysle ze w tym temacie nie sensu sluchac rad przez net-bo szczekanie i agresja do psow moze byc z wielu roznych powodow i rozna psia psychika... Forest na razie spaceruje w kolczatce plus duzo nagrod. Dostalismy schemat pracy, ale jak to sznaucer moj diabel wymyslil alternatywne rozwiazania, z ktorymi nie bardzo wiem co robic, ale do niedzieli i kolejnego spotkania juz blisko :evil_lol:
  11. jo_ann

    sczekliwość

    [quote name='eria']on się tam chyba żali że nikt się z nim nie chce bawić :evil_lol: dodam jeszcze że nie szczeka nigdy na ludzi, ale na psy owszem[/quote] to samo u foresta... :evil_lol: przy czym zauwazylam, ze jak jestesmy sami we 2, to do siebie i do mnie mniej mowi, bo nie reaguje, wiec poszczeka chwilke i sie zamyka. ale jak tylko jest ktos jeszcze, to sie pieknie popisuje .... nie caly czas ale potrafi w tym stanie trwac np 3godziny i przy kazdej okazji siadac przed kims i szczekac w sufit:diabloti:
  12. jo_ann

    sczekliwość

    a jak wasze psy reaguja na psa ktorego nie lubia? albo nie chce polubic? Forest sie wydziera, wydaje mi sie ze ze strachu i ciezko go zamknac :shake: :diabloti:
  13. jo_ann

    sczekliwość

    a moj diabelek sredniak nie szczeka przy drzwiach, na dzwonek, na ludzi, czasem z raz przed spacerem jak sie bardzo nakreci. ale szczeka na psy chodzace pod balkonem ina wszystkie inne. i kiedy cos bbbbbaaaaaaaaardzo chce. z tym wlasnie walczymy :diabloti: najwazniejsze, ze nie szczeka kiedysiedzi sam w domu, z reszta damy rade :)
  14. a my lecimy na szkolenie... trzymac kciuki, zebysmy sie nie rozpuscili od upalow :p
  15. a nas na spacerze wlasnie przyatakowal wielki lab....:-( i forest wcale nie szczekal na niego, byl na smyczy, tylko sie wachaly... skonczylo sie wyrwana kepke wlosow na karku,ktora wyglada jak kolejna blizna teraz... mam nadzieje, ze nasze postepy co do zachowania wobec psow wlasnie sie nie cofnely:angryy::-(
  16. [quote name='eria'][URL]http://pl.youtube.com/watch?v=yBPvvYnJxV4[/URL] cecha większości sznaucerów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] forest ma cos takiego, tylko jak na sredniaka przystalo- 3 razy szybciej, glosniej i dluzej :evil_lol:
  17. gratulujemy!!:razz: ps. Z forestem coraz lepiej! /tfu tfu, odpukac!:diabloti:/ coraz mniej sie irytuje na widok innych psow /nie, zeby w ogole... ;)/ podrywal dzis beagl'ielke o puszstych ksztaltach, ganial sobie za nia i nawet przez to zignorowal innego psiaka :) i pierwszy raz widze go zmeczonego- wrocil ze spaceru i padl!:evil_lol::loveu:
  18. ja, jako wlascicielka sredniaka o "charcich" uszach ;) powiem tylko, ze dla mnie bez sensu ten spor o uszach. Albo hodujemy tak, zeby wygrywaly psy o najlepszym eksterierze, czyli tez o naturalnie najlepszych uszach, albo w ogole powinno sie rozszerzyc wzorzec o inne ksztalty... wiem , ze to bez sensu brzmi troche, ale obnizanie oceny psu dlatego ze nosi naturalnie uszy na bok z promowaniem np. psa, ktory ma wzorcowo ciete uszy,ale nie wiadomo jakie bylyby naturalne, przy zalozeniu ze oba psy maja je dobrze osadzone - jest hipokryzja. to troche tak, jak lamanie ogonow u ONow, zeby nie byly zwiniete do gory /nie wiem, czy to prawda, mam takie info w ktorejs z ksiazek o chorobach psow z lat 80tych ;) / wiem, ze jestem idealistka pod tym wzgledem, ale dla mnie hodowla powinna byc selekcja osobnikow pod katem cech, ktore maja szanse byc przekazane nastepnym pokoleniom. a prywatnie- bardzo podobaja mi sie ciete sznaucery, dogi, dobermany. ale wiem, ze nigdy swiadomie nie zrobie tego mojemu psu. asia i forest bez ogona :cool3:
  19. tylko sie nie kloccie przez Foresta :diabloti: :lol: moj aniolek obudzil mnie wczoraj wieczorem, bo zobaczyl przez okna psa ;) strozowanie dla niego to znaczy oszczekanie psow- na ludzi nie raguje lub macha ogonem ;) z jedna suczka chwile sie dzis bawil, a kiedy byla zbyt gwaltowna po prostu skulil tylek i chcial odejsc, nie warczy - zawsze cos :) byle do niedzieli :cool3:
  20. weszko... teoria teorią... a praktyka... :diabloti: ja naprawde przeczytalam w zyciu duzo o psach, pocwiczylam na wspominanym juz kiedys labie kolegi. No ale sznaucer to sznaucer:evil_lol: waruj ze smakolykiem- nie da sie:D ile razy nie probuje, tyle razy przyjmuje rozne dziwne pozycje, nigdy sie nie kladzie wtedy ;) ignorowanie szczekania - tez fajny sposob, ale mieszkam w bloku, wiec dlugie szczekanie nie jest wskazane /pomijam fakt, ze mnie tez wkurza troszke :diabloti: / zmeczenie zabawa na dworzu - sami wiecie, ze sznaucera ciezko zmeczyc, zwlaszcza na smyczy /mamy linke 10m, ale ona sie tak placze :p / jutro sie wyprowadzamy na weekend na Prage, gdzie wiecej zieleni i terenow do zabawy. No i oczywiscie czasu wolnego bede miec wiecej :) co do korygowania szarpnieciem- on chodzi na zwyklej skorzanej obrozy-szarpniecia nie odczuwa prawie. Tez testowalam na labku- pomogla zmiana obrozy na zwykla lancuszkowa. Ale tu poczekam do niedzieli, zobaczymy co fachowa sila powie. chcialam, to mam :loveu: :loveu: :diabloti: :loveu: ogolnie
  21. nie mam netu teraz w domu, a tak bardzo by mi sie przydalo wsparcie...:cool3: wiec tak-Forest to typowy sredniak-uparty jak osiolek i sprytny... probuje dptad, az mu sie uda.A przy tym jest rozbrajajaco slodki, kiedy stoi i macha do mnie swoim mikroogonkiem i robi mine "ja, nie...ja..? ja jestem kochany i grzeczny!:diabloti: " :lol: w domu zostaje grzecznie. pakuje mi sie do lozka, nawet jesli zasypiam bez niego, to budze sie z broda obok :cool3: w sumie nie jest to problem, oprocz tego, ze chyba mnie pogryzlo jakies "zwierze" z niego... ale jest po 2 kapielach, wiec chyba sie ten problem skonczy. na nodze tam gdzie sie wylizuje, ma takiep odraznienie, wypuklosc. Na razie nie ide do weta, obserwuje tylko, bo chce mu dac odpoczac od dziwnych sytuacji. I jest ok, juzn ie lata w kolko:) duuuuzy postepbo naprawde sie balam, ze bedzie z tym ciezko........ co do "onanizmu" -wczoraj wieczorem znow sie zdarzylo /w sumie 2 takiep rzypadki/, ale w ogole on czesto lazi z pobudzonym "psiurkiem" ;) co do psow-jest lepiej. jesli pozna, ze to suka, to piszczy i leci na oslep /to akurat srednio dobrze, no ale wazne ze bez agresji/. Jesli pies, albo nie pozna-roznie bywa.. dzis np poznal sie z wielkim labem, szczekal,ale potem bylo ok. Bardzo bym chciala, zeby suie uspokoil nieco, bo jak wpadnie w taki amok, wydziera sie, to nie reaguje zupelnie na nic.Ciagnie na smyczy wtedy, nie da sie go zachecic jedzeniem,wiesze sie na smyczy, ludzie nas wyzywaja...:( w domu tez dostaje czasem takiej glupawki-zaczyna wydzieram buzka-szczeka na mnie i merda ogonem. Chyba mu sie nudzi wtedy, ale niekoniecznie chce sie bawic w moje zabawy ;) zdaje sobie sprawe ze jest poki co niewybiegany, niewyzyty, ale nie bardzo mam pomysl co wtedy robic. cwiczymy wtedy siad /za cholere nie wiem, jak go polozyc na waruj:D / czasem chce mu sie aportowac -jesli ma chce to ladnie przynosi sznur i sie nim chce przeciagac, niestety na dworze on go nie intreresuje. W niedziele idziemy na konsultacje szkoleniowa. I kastracja w przyszlym tygodniu. A potem spacerki z nowymi znajomymi z dogomanii :razz: ps. co do zjec- niestety, nie moge zlapac go kiedy sie nie rusza :lol: kazde jedno jest rozmazane, ew jako czarny zlewa sie w jedna ciemna plame :D ale bedziemy probowac dalej ;)
  22. malawaszko- wiem ze nie ta kolejnosc, jednak ze wzgledu na to jak reaguje na psy, chcialam miec jak njaszybciej papier o szczep. na wscieklizne. co do wylizywania-to nie moj pierwszy pies-chlopak, ale takiego zachowania nie widzialam nigdy:] on sie nie lizal TAm, ale lapie za noge.A efekty sa takie..hmm..imponujace...plus ejakulacja :] ot, taki niezwykly osobnik mi sie trafil:diabloti: :eviltong: Forest przyblakal sie do ludzi niedaleko Poznania, wpadl do ogrodka, na taras i juz zostal. Szukanie wlasciciela nie odnioslo skutku, wiec szukali nowego, bo duzo wyjezdzaja i nie mogli go zatrzymac. I tak trafil do mnie.. siedze w pracy i nie moge wytrzymac. Byle do 15!
  23. mam sredniaka!!:razz: pierwsze godziny spedzilismy w pociagu-bylo ok, chociaz siedzielismy na korytarzu :] bo oczywiscie w naszym przedziale full ludzi i male dziecko... w domu tez ok.Wczoraj zaliczylismy weta /nie daj boze trafic do takiego... nigdy wiecej, no ale Forest zostal zaszczepiony, mamy tabletki na odrobaczenie/, popoludniu wizyta u p.Swieton, gdzie moj biedaczyna zamienil sie w prawdziwego sredniaka:crazyeye: :loveu: naprawde, wyglada lepiej niz niejeden czarny sredniak na ringu... prosty grzbiet, ladnie katowane nozki. jednynie uszy nosi bardziej no bok niz do przodu. ALe wyszlo przy okazji tego inna historia- forest ma sporo blizn w okolicy pachwiny. zagojone, wygladaja jak slady po pogryzieniu :shake: i to niestety tlumaczy, ze agresywnie reaguje na psy.. nawet bardzo agresywnie... niewazne pies czy suka, duzy czy maly, blisko czy dalego-szczeka i sie wyrywa szalenczo. Plus jest taki, ze dzis rano wyszlimy na spacer i spotkalismy taka osiedlowa suke podobnej wielkosci-obszczekiwal ja strasznie, usadzilam go z 3 razy , wlozylam kaganiec, suka sie nei bala jakos specjalnie, i w koncu sie powachaly i jakby chcial sie bawic z nia. Nie szcekal nie warczaal, merdal ogonem i zaczepial. Wiec moze jest jakas nadzieja, ale pracy bedzie sporo/ Jest jeszcze jedna dziwna historia-pies przez te 2 dni po spacerze zaczynal latac w kolko i wgryzac sie w swoja jedna tylna noge. Wczoraj po fryzjerze ta scena byla najmocniejsza- tak na pierwszty rzut oka wydawalo mi sie ze to jakas forma rozladowania stresu. no i okazalo sie ze on sie onanizuje :] w kazdym razie podniecil sie strasznie, mysle ze bardziej nie mozna, trwal w tym stanie jakies 15 minut i w koncu zmeczony zasnal... po wieczornym spacerze ani rano juz tego nie bylo. Ale w ogole widze, ze reaguje podnieceniem /puchnie mu psiurek :]/ w wielu sytuacjach. Planuje szybko kastrtacje, a potem intensywny trening. slodki jest, ale czeka nas duzo pracy jeszcze:diabloti: jesli macie jakies pomocne sugestie albo polecicie mi wetow w Warszawie najlepiej z okolic centrum albo pragi poludnie, bede wdzieczna...
  24. mowie o przypadku, kiedy kastruje sie calkiem doroslego psiurka :razz: ok2-4letniego /znalezionego.../
  25. a czy pies po kastracji w dorozslym wieku nadal bedzie ciamkac sucze siuski? i rozgladac sie z obledem w oczach za panienkami?:diabloti: :cool3:
×
×
  • Create New...