jo_ann
Members-
Posts
685 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jo_ann
-
[quote name='LALUNA']Jednak, nie mam potrzeby chodzić do centrum miasta, bo jest to dla mnie męczące. Uciekam od takich miejsc sama a co dopiero z psem. Do centrum z psem musiałaby mnie pognać jakaś musowa sytuacja.[/quote] nie lapmy sie za slowka, nie przechodzmy na dyskusje o tym, co to dokladnie jest centrum miasta i czy w ogole warto tam z psem sie wybierac ;) skoro sie zgadzamy , ze trzeba uzywac glowy, to dla mnie jest tak samo uzasadnione zapiecie psa na smycz na Marszalkowskiej w Warszawie, na parkingu w lesie, gdzie jest duzo samochodow i na osiedlu calkiem na przedmiesciach, jesli idziemy wzdluz trasy dojazdowej ;) wlaczylam sie do tematu, bo mnie rozbawil tekst Iwony: [quote name='iwona&CAR']Tak ze widzisz maxxel sa przepisy "plynne" wszystko zalezy od sytuacji. Sa przepisy na ktore nie ma tlumaczenia ani tolerowania .Sa to przepisy m.in.dla kierowcow.[/quote] taka "plynnoscia" mozna wytlumaczyc wszystko ;) m in podejscie do kopiowania, z czym walczy Iwona. stracila wiarygodnosc moim zdaniem ;) pozdrawiamy :)
-
[QUOTE] Wiekszosć psów nie ma takiego wyszkolenia, ale nie znaczy to że nie ma psów o doskonałym wyszkoleniu w posłuszeństwie. Tym bardziej że jest to kwestia wyszkolenia w posłuszeństwie a nie kwestia decydowania przez psa kiedy ma przejsć przez ulicę. Dlatego trudno oceniać czyjegoś psa skoro sie go na oczy nie widziało. [/QUOTE] wiem duzo o koniecznosci posluszenstwa-bo mozesz mi wierzyc, moj piesek nie jest z tych, co sobie spokojnie tuptaja obok nogi /chyba ze tego akurat wymagam/-ma niespozyta energie i zawsze ochote na dzialanie ;) [QUOTE] W 100 % nigdy niczego nie przewidzisz, ale w duzej ilości tak na tyle ze masz mozliwosc kontrolowac sytuacje. [/QUOTE] poniewaz nie przewidze w 100%-uwazam, ze dla dobra mojego psa-prowadze go na smyczy w centrum miasta. a oprocz tego kontroluje sytuacje ;) mysle, ze ty robisz podobnie ;)
-
onek, czy myslisz, ze gdyby ten piesek byl bez smyczy, cos by sie zmienilo? pomogloby go ocalic? to ze ludzie sa w wielu przypadkach bezmyslni to wiem. od tego jest wlasciciel po drugiej stronie smyczy, zeby przewidziec i kontrolowac. nigdzie nie napisalam, ze sama smycz zalatwei sprawe. co do uzywania glowy sie zgadzam w zupelnosci.
-
[quote name='onek']Króciutko to jest tak: trzeba głowy używać :lol:[/quote] i niech to bedzie mottem kazdej tutejszej dyskusji!!:lol:
-
[quote name='LALUNA']A na ile procent taka osoba jest w stanie skontrolowac psa? Co powiesz o tym przypadku, kiedy niewidomy popychał psa przewodnika, do windy której nie było?[/quote] na duzo moim skromnym zdaniem ;) i to niekoniecznie w tak wyjatkowych sytuacjach jak winda, ktorej nie ma ;) poza tym chyba sie zgodzisz, ze miedzy psami przewodnikami a wiekszoscia psow istnieje zwykle kosmiczna roznica w wyszkoleniu i przewidywalnosci wlasnie. ale nadal to nie sa automaty.
-
[QUOTE]Napisał [B]jo_ann[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10543077#post10543077"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]i to ma byc dowod na to, ze pies jest bezpieczniejszy bez smyczy?:shake:[/I] A kto tak twierdzi? Daj cytat :smile:[/QUOTE] dobrze, to juz bylo ustalone, ze nie rozumiem, co ma na mysli Laluna. wiec mi mozesz wytlumacZyc krociutko, prosze...;)
-
[QUOTE] Napisał [B]jo_ann[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10543077#post10543077"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]i to ma byc dowod na to, ze pies jest bezpieczniejszy bez smyczy?:shake:[/I] Jo_ann to raczej jest dowód na to co napisała Onek. Moze przeczytaj ze zrozumieniem to zdanie. Cytat: Ale też smycz ani kaganiec [B]nie sa w stanie zabezpieczyć[/B] w 100% przed nieszczęściem. [/QUOTE] nie mowie, ze sa w stanie. dla mnie to nie powod, zeby zrezygnowac ze smycz w miescie-dla dobra psa. chodzenie po chodniku tez jak widacn ie zabezpiecza w 100% przed wypadkiem z udzialem samochodu-ale nie bede z tego powodu chodzic srodkiem jezdni.
-
[quote name='iwona&CAR']Skoro nie wierzysz Joanno ,to jak mozesz spuscic psa ze smyczy ? i to ,jak piszesz w roznych miejscach. Jezeli ja uwazalabym ze kazdy pies jest nieprzewidywalny nie spuscilabym ze smyczy.[/QUOTE] ja przewiduje i jesli przewidze niebezpieczesntwo-lapie psa na smycz. [QUOTE]No to musisz wspolczuc niewidomym na jakie ryzyko sa narazeni skoro uwazasz ze wszystkie psy sa nieprzewidywalne.[/quote] miedzy nieprzewidywalne a w 100% przewidywalne-jest moim zdaniem roznica. znam psa-przewodnika i widze, ze jest kontrolowany przez przewodniczke, ona nie jest po prostu doczepiona do drugiej strony uprzezy...
-
[quote name='LALUNA']Znajoma szła po osiedlu z czarnym terierem. Był na smyczy. Przechodziła przez uliczke osiedlowa. Jakis pirat pędzac potrącił psa, jej się udało, psu juz nie.[/quote] i to ma byc dowod na to, ze pies jest bezpieczniejszy bez smyczy?:shake:
-
[QUOTE] No wlasnie Van Okonska jak bym tak miala myslec to nie powinnabym z domu wyjsc , bo tez mogli za mias w poscigu pod prad to nawet wjechac na chodnik . Tak przeprosili , nie u nas nie ma takiej policji jak u Was . Gdzie stoja na kazdym kroku i z bieraja mandaty najchetniej bez pokrycia. Czyli lapowki . U nas przepraszaja , to oni byli niebezpieczni nie ja. No ale Tobie to trudno zrozumiec ze u nas przechodnie sa traktowani jak swiete krowy na ulicach. [/QUOTE] wiesz Iwona-to sie nazywa relatywizm, skoro przepisy sa wg ciebie plynne i to jest ok. bo ja potrafie sie przyznac, ze moj pies chodzi po wielu miejscach bez smyczy, choc lamie w ten sposob prawo obowiazujace w Warszawie. W psy przewidywalne w 100% nie wierze i nikt mnie nie przekona.
-
[QUOTE]Czy uwazasz że Twoje pytanie było bezsensowne?[/QUOTE] tak:evil_lol: Laluna-zaczynasz watek od mojego postu zawierajacego zdanie: "czy mozecie odpowiedziec na moje pytanie?"-i tytulujesz go ogon i uszy-zbedny dodatek? kazdemu kto nie brnal przez poprzednia dyskusje-wydaje sie jasne, ze o to wlasnie pytam. o pytalam o to, czy taki buldog jest nieszczesliwy ze swoim ogonkiem. nigdzie nie napisalam, ze uwazam, ze ogony i uszy sa zbedne psom. jezeli nad czyms sie zastanawiam, to jak bardzo sa potrzebne. [QUOTE] Piszesz zbędna interwencja a nie chcesz wiedzieć, jakie konsekwencje ona niesie dla psa? Jezeli tak piszesz, to dalej nie przeczytałas tego tematu. A szkoda. [/QUOTE] kartkowalam, czytalam, ale niekoniecznie musze sie zgodzic ze wszystkim. o tym juz pewnie bylo wiele razy-ale potrafie zrozumiec kogos, kto ciachnie psu ogon ze wzgledu na kwestie estetyczne, skoro np wiekszosc kastruje psy wylacznie ze wzgledu na wlasna wygode i to nie jest potepiane. [QUOTE]To fajnie, ale chyba to tylko slowa. Gdyby było za nimi coś więcej, nie napisałabyś w ten sposób Cytat: a jaki bedzie moj nastepny pies-to sie okaze.[/QUOTE] wiesz jak mowia-nigdy nie mow nigdy. ten mi sie trafil juz bezogonowy. [QUOTE]TYLKO TAK POJMUJESZ KOPIOWANIE ?:crazyeye: Wg Ciebie [B]jo_ann[/B],WAZNE TYLKO KTO WYKONA ![/QUOTE] nie, nie tylko tak je pojmuje, ale niewatpliwie jest to dla mnie najwazniejszy argument przeciw kopiowaniu.
-
Paulinko Ramonkowa-gdyby chciec wycinac kolejny watek, to mod powinien zrobic to o kilka postow wczesniej-ew dac odnosnik. i tyle :lol: my tu gadu gadu, a na kopiowanie lub nie i tak wplywu w sumie zadnego nie mamy ;) w takim tez razie zabieram mojego gada na spacer-polazimy sobie nad Wisla... [IMG]http://i198.photobucket.com/albums/aa84/jo_annn/Foto-0263.jpg[/IMG] :lol: /mial to byc portret, ale nie wyszlo ;) /
-
[QUOTE]Twoje pytanie dotyczyło funkcji ogona, skoro nie dotyczyło jako tako kopiowania, nie powinno się tam znaleźć, wobec czego zostało wydzielone wraz z odpowiedziami na to pytanie.[/QUOTE] niby ok.. ale teraz wyglada to tak, ze nagle postanowilam zalozyc watek o tak bezsensownym temacie :p nie podoba mi sie to. [QUOTE] A tego nie rozumiem?:hmmmm: [/QUOTE] widac tak juz jest, ze wszyscy czasem nie rozumiemy;) tych watkow jest tak duzo, tyle stron.. a w sumie tresci na 3 posty. cala reszta-bicie piany i histeria. i coraz dziwniejsze argumenty za i przeciw. moim zdaniem niepotrzebne. dla mnie jest oczywiste, ze obecnie kopiuje sie, bo sie tak komus takie psy bardziej podobaja-a nie kopiuje, bo to w sumie zbedna ingerencja chirurgiczna. i tyle mi wystarczy. a jaki bedzie moj nastepny pies-to sie okaze.
-
[quote]Jedne psy muszą się przyzwczaić do swojego kalectwa bo natura tak chciała, inne bo człowiek tak chciał. Na naturę nie mamy wpływu, na to co robimy tak.[/quote] Laluna, ale czemu piszesz to a propos mojego posta? dlaczego manipulujesz wypowiedziami, tnac watki tak, jak zrobilas to w tutaj? jesli juz bardzo chcialas, to trzeba bylo dac jakis odnosnik, ze to kontynuacja wczesniej dyskusji. post, od ktorego zaczelas ten watek scisle wiaze sie z poprzednimi:konkretnie z tym: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114284&page=44[/URL] [quote] a co z pomoca ogona w szczesliwym zyciu u psow naturalnie prawie bezoogonowych? /PONy, pembroke, albo nawet buldogi/ [/quote] na to pytanie nikt nie udzielil odpowiedzi:p a piszesz mi o tym, jak slepa suczka sie przystosowala-w co wcale nie watpie. a zeby byc grzeczna to przyznam, ze nie przeczytalam tamtego watku-ale skoro tam jest odpowiedz, to moglas albo ja tu powtorzyc, albo nie-ale bez potrzeby mowienia wciaz tego samego nie na temat o biednym okaleczonym azjacie i psie bez lapy. Dla mnie nie musisz wymyslac/wyszukiwac kolejnych argumentow przeciw kopiowaniu. Ale prowadzicie rozmowy tu w taki sposob, ze zwolennikow sobie nie przysparzacie...
-
[quote name='LALUNA']A czy przeczytałaś dokładnie ten topic? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70841[/URL] Nie jest tego duzo, ale moze warto sie zastanowić, dlaczego okaleczania zdrowych zwierzat jest złe. Zobacz kiedys na żywo azjatę kopiowanego. Popatrz na dwie potworne dziury zamiast ucha i spytaj się siebie, czy było zbędne to ucho ze mu je tak obcieli i czy to przyniosło mu jakąkolwiek korzysć.[/quote] Laluna-nadinterpretujesz moje slowa i tez nie czytasz dokladnie tego, co ja pisze-bo juz napisalam wczesniej, ze wcale nie jestem zwolennikiem kopiowania. Nie dlatego, ze dobry wet to zrobi szybko i bezproblemowo-tylko dlatego, ze inny ktos zapatrzony na zdjecia ciachnie swoim szczeniakom nozem. Teraz chodzilo mi tylko o to, co napisalam-czyli czy rzeczywiscie ogon jest psu niezbedny do szczescia. Bez zwiazku z kopiowaniem.
-
u mnie sie nie skonczyl:evil_lol: dziekuje, przekonalas mnie ;)
-
az tak bardzo temat kopiowania mnie nie intryguje, wiec nie przebrne przez wszystkie topici. ale wplyw braku ogona na szczescia-owszem, ciekawy. wiec wniosek mam taki, ze pembroke jest nieszczesliwy i zle mu sie pracuje.;)
-
czy mozecie odpowiedziec na moje pytanie? nie traktujmy tego jako argumentu za/przeciw kopiowaniu, tylko w rozwazaniu-po co psu ogon i co, jak pies go nie ma? serio pytam.
-
a co z pomoca ogona w szczesliwym zyciu u psow naturalnie prawie bezoogonowych? /PONy, pembroke, albo nawet buldogi/
-
a w ogole najlepsze jest to, ze ja nie jestem wcale zwolennikiem kopiowania... ale jak czytam takie dyskusje... to mi sie marzy ciety nastepny:evil_lol:
-
[quote name='iwona&CAR']Ja tez sie poplakalam tylko z innego powodu :p mysle ze zamiast reklamowac link [B]Walt Disney kontra B.F.Skinner [/B] powinnas sama zrozumiec co w nim jest napisane , czytajac tutaj Ciebie to chyba nie za bardzo rozumiesz o co w nim chodzi ;) np : " W dzisiejszych czasach powinniśmy wręcz być odpowiedzialni za to,[B] by orientować się w podstawowych potrzebach gatunku,[/B] z którym próbujemy żyć oraz w tym jak modyfikować zachowanie psów, by wpasować je w nasze społeczeństwo[B] nie łamiąc ich natury.[/B] "[/quote] i jak rozumiem Ty sie super orientujesz, inni nie:lol: moj pies zostal wpasowany wlasnie, jego natura nie zostala zlamana, o dziwo mimo uzycia metod, ktore na pewno bys zanegowala. co wiecej-on tez nie ma ogona!!! bidulek siedzi teraz w domu i na pewno placze z tego powodu!! na szczescie ja nie rwe sobie wlosow z glowy z tego powodu, ze codziennie musze patrzec na mojego psa bez ogona-pewnie powinnam sie wstydzic z tego powodu...
-
[quote name='maxxel']ty bys go pewnie kawa poczestowala.Nie wiem ,czy koles by wytrzymal historii o traumatycznym psie:lol:[/quote] przepraszam, ale poplakalam sie ze smiechu:lol: zadnej awersji!!! nawet wobec przestepcow :evil_lol:
-
oby sie zmienilo.. jakby Fakt puscil kilka razy artykul w taki tonie, to by mialo wieksza sile :p nie macie wrazenia, ze jednak jakby troche mniej bullowatych widac? bo ja coraz czesciej widuje "jorki" i "labladory"-niektore sympatyczne, inne mniej, ale zawsze to lepsze niz rozswieczony ttb z emerytka na spacerku...
-
a on tak ma od nowosci?;) 16letni obecnie pies moich rodzicow-jak go kiedys mialam na przechowaniu i probowalam przwglodzic-wymiotowal zolcia i generalnie czul sie slabo-ale zarcia mojej produckji nie ruszyl... tez sie skonczylo na kanapkach i parowkach;)
-
ja czuje, ze symulowal:lol: poznalismy ostatnio jednego staffika-wygladal na cwaniaka:lol: wlasnie przegladalam posty sprzed roku-kiedy wzielam Foresta do domu-on wtedy tez nie lubil suchej karmy!!!!!!:crazyeye::crazyeye: ale mu przeszlo i lubi wszystko:evil_lol: i jeszcze schudl 2 kg ostatnio:loveu: