Jump to content
Dogomania

Zu

Members
  • Posts

    838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zu

  1. Argosku...tak mi smutno, że odwiedzam cię za tęczowym mostem zamiast oglądać teraz twoje zdjęć z nowego domku w dziale "już w nowym domu"
  2. Konisia, mam nadzieje, że dziś będzie lepiej..trzymajcie się
  3. Simbik, może jak ty "weźmiesz sprawy w swoje ręce" to ktoś się znajdzie...ale z takim staruszkim będzie ciężko:placz:
  4. :placz: jaki on biedny!!! ale ja naprawde nie dam rady go wziąć:-( kto się zlituje nad staruszkiem???
  5. konisia, trzymaj się!!! mam nadzieje, że dziś jest troche lepiej
  6. dzieki Aganiok za dobre słowo...mam nadzieję że to jednak nie moja wirtualna opieka przyczyniła się do jego odejścia...ja naprawde nie mogłam go zabrać do siebie, nie dałabym sobie rady z dwoma wielkimi i agresywnymi psami, ledwie z Bubą jestem w stanie kontrolować sytuację... zresztą teraz to i tak nieważne bo nic już dla Argosa nie możemy zrobić...zaglądam do jego wątku po prostu żeby ktoś o nim pamiętał...
  7. nie wiem ale ciągle mi się wydaję, że gdybym się tak nie upierała, żeby go zabrać z Mielca to on by teraz żył i siedziałby w swojej nowej budzie razem z żoną i byłoby ok... wiem, że to irracjonalne, bo jeżeli miał guza to i tak prędzej czy później by musiał umrzeć ale dla mnie jego śmierć była takim szokiem...
  8. Argosku, ciągle o tobie myślę...:-(
  9. to nieźle u Was sie żyje Bodziulka, chyba z całą moją gromadką przejdę na wasz wikt...:evil_lol: u nas to sucha karma, kleik ryżowy..no i na boku rogaliki francuskie (szczególnie preferowany z serem i szynką), psie ciasteczka, herbatniki..przyzwyczaiły się że jak wychodzę z piekarni to coś ode mnie dostają i teraz już przy każdym sklepie czekają na mnie dwie gęby pełne roszczeń i pretensji jak nic im nie kupuje.. niedawno skonstatowałam, że psów jest u mnie 56 kg (Cezar 30 i Buba 26) a mnie tylko 47...poczułam się "przytłoczona"
  10. biedny Oskarek, już tyle wycierpiał, że nie wierzę, żeby to było to najgorsze...MUSI wyzdrowieć!!!!
  11. konisiu,trzymaj się ...i pamiętaj że gdyby coś się stało to ty zrobiłaś wszystko co w twojej mocy, żeby go uratować...ja cąły czas trzymam kciuki, żeby jednak lekarze umieli mu pomóc
  12. ja zawsze powtarzam że moje krówczaki mogłyby z to wystąpić w teleturnieju "zjem wszystko i w każdej ilości"...żadnego instynktu samozachowawczego..
  13. ale Cezar nieschroniskowy i też ma to samo...jak siedzi w ogródku u mamy to mogę go wołać i wołać, gardło zedrzeć a on nic, głuchy jak pieniek...ale niech no wpadnie do jego miski okruszek..nie mijają 2 sekundy i Cezar już jest w kuchni:evil_lol: a dzisiaj Cezar tak sie ucieszył jak powiedziałam, ze idziemy na spacerek że z radości przeskoczył przez Bubę jak przez kozioł...Buba troche się zdziwiła:crazyeye: ale uznała że w takiej sytuacji dama udaje że nic sie nie stało i statecznym krokiem udała się do przedpokoju:lol:
  14. uau...no to się Tigrze udało z tym domkiem!!!:loveu:
  15. konisia, niewiele moge pomóc, ale chociaż myślami jestem z Oskarkiem i trzymam kciuki!!!!
  16. super:loveu: :loveu: :loveu: !!! myslę że test wypadł pozytywnie, to że Kluseczka jest zazdrosna jest normalne, Cezar do dzisiaj jak Buba chce się do mnie przytulic to potrafi tak przejść niby to bokiem i bez zainteresowania ale tak naprawde to chyłkiem ją odepchnie i sam sie "podstawi" do głaskania...:evil_lol: jeżeli tigra się tym nie przejmuje to jest fajnie, z czasem dziewczyny sie oswoją i polubią i dopiero wtedy będziesz miała jak zaczną się rajdy po mieszkaniu!!!!
  17. jak myślę sobie jak ona strasznie cierpiała przez te uszy i musi cierpieć nadal to mam ochotę zabić jej poprzednich właścicieli...tak bym chciała żeby już się wyleczyły, to już ponad 4 tygodnie kuracji, z uszu już schodzi skóra bo te krople, które dostaje są dość silne a nadal jeszcze ją bolą i ma w środku ropną wydzielinę.. biedna Bubeczka:shake: dobrze że pomimo tego bólu uszu humorek jej dopisuje, wita mnie coraz bardziej wylewnie i podskakuje i w ogóle...na spacerku też interesuje się wszystkim i wcale nie przypomina już tego autystycznego psa, którego 14 lutego przywiozłam ze schroniska...a nade wszystko kocha jeść...mogłaby spokojnie mieszkać w lodówce bo kuchnia to jej ulubione miejsce...:eviltong:
  18. jak tam boksie?????
×
×
  • Create New...