Jump to content
Dogomania

Zu

Members
  • Posts

    838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zu

  1. Gosia wyslij mi na priva numer konta to jak tylko wpłacę mi pensję to wyślę jakieś pieniądze dla suni
  2. szmaja....:-( nie mogłam wiedzieć, że to jej ostatnie godziny, robiłaś wszystko w dobrej wierze, starałaś się tylko jej pomóc..pomyśl, że odeszła na Twoich kolanach, ze do końca czuła Twoją obecność...że do końca byłaś przy niej...
  3. szmaja nie płacz, proszę...ja myślę, że dla zwierzęcia to jest bardzo ważne jak i kiedy pozwala mu się odejść...że otacza się je miłością do ostatnich chwil ale nie zatrzymuje na siłę tego życia w sytuacji, kiedy przysparza ono zwierzęciu cierpienia i wiadomo, że nie ma szans na wyleczenie...robiąc dla niego wszystko pozwala mu się odejść z godnością.. ja nigdy nie zaakceptuje śmierci Buby, zawsze będę miała o to jakiś żal do losu, ale zaakceptowałam to, że nic dla niej nie mogłam już zrobić jak tylko pozwolić jej odejść no i znowu oczywiście rycze wypisując Ci takie "mądrości":placz: trzymaj się...albo chociaż postaraj
  4. Szmaja...nie wiem co Ci powiedzieć...zresztą nic nie powiem bo wiem jak to jest...trzymaj się kochana...mam nadzieję, że już biegają gdzieś razem z Bubcią wolne od bólu i cierpienia
  5. jak jej pomóc...ja niestety nie mogę zaoferować domku, nawet tymczasowego bo zaraz wyjeżdżam na dłużej, ale gdyby udało się jakiś niedrogi hotelik, to też się dorzucę
  6. Bubelku, szkoda że już cię nie ma, leżałabyś sobie w ogródku na słoneczku razem z Cezarkiem i Karolkiem...
  7. wskaku ja górę biedulko!!
  8. Cezarek to już taki się zrobił rozpuszczony jedynak, że ręcę opadają...przy Bubie jakoś tak wydoroślał a teraz znowu bez przerwy nudzi o wszystko i lamentuje jak nie dostaje tego co chce... a ja ciąglę tęsknie za Bubunią...mam taki straszny niedosyt Buby, pewnie dlatego, że była u mnie tak krótko..czasem wszystko to wydaje mi się snem...ostatnio mi się śniła i w tym śnie nagle zaczęła się dusić a ja wiedziałam, że ona umiera i nie umiałam jej pomóc i to było okropne uczucie....
  9. dzięki wszystkim za słowa pociechy...ja po prostu nie mogę uwierzyć, że to już miesiąc jak odeszła..dla mnie jakby to było wczoraj, tak samo boli..
  10. Bubuniu to już 3 tygodnie jak cię nie ma i dalej nie możemy się z tym pogodzić, że tak szybko nas opuściłaś...:-(
  11. dopiero teraz znalazłam wątek i ciesze się, że sunia ma chociaż domek tymczasowy...biedulka...nie mam słów dla ludzi co ją tak urządzili:mad:
  12. Bubelku dzisiaj mijają 2 tygodnie od czasu jak odeszłaś ale ciągle jesteś ze mną...
  13. super są te zdjęcia!!!
  14. Kodi, wiesz, że ostatnio nawet myślałam, że już tak długo nie ma Cię na dogo i tak się ucieszyłam, że jednak dałaś znak życia...napisz na priva jak tam Twoje sprawy..a u mnie jak widzisz żałoba... nie mogę się pogodzić z tym, że Bubel mnie opuścił, śni mi się każdej nocy i to są koszmarne sny typu że się dusi a ja nie jestem w stanie jej pomóc....strasznie za nią tęsknie i chociaż wiem, że zrobiłam dla niej to co mogłam, pomogłam jej też odejść bez cierpień, to czuje się okropnie... staram się jakoś iść do przodu, ale dalej jestem taka otępiała, nic mnie nie cieszy i na niczym mi nie zależy...
  15. trzymam kciuki za Tosieńkę!! mam nadzieję, że uda jej się wygrać z chorobą, tymbardziej teraz kiedy jest w domu otoczona opieką i miłością
  16. do góry śliczności...
  17. Maxiu, trzymamy kciuki
  18. Bubelku myślami zawsze jestem przy tobie...i Cezarek też
  19. mam nadzieję, że Bubie bylo u mnie dobrze...ale chciałabym też wiedzieć, że całe jej życie było szczęśliwe i tylko na koniec wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności znalazła się w schronisku, skąd ją zabrałam..że te 2,5 miesiąca u mnie nie były jedynem okresem, kiedy była kochana i przytulana...mam wielką nadzieję, że tak było... kochany Bubcik...mam nadzieje, że kiedyś cię spotkam po tamtej stronie:loveu:
  20. biedna psinka!!! ale miejmy nadzieję, ze teraz jak jest w domku, gdzie się o nią troszczysz, będzie miała więcej sił do walk z chorobą... jak Cezar był mały, miał jakieś 7-8 tygodni to strasznie chorował bo nie był prawidłowo odrobaczony (osoba, która mi go sprzedała twierdziła, że jest odrobaczony), miał podobne objawy, biegunkę, nie chciał jeść, był smutny i apatyczny, w końcu weterynarz wpadł na to, że może przyczyną są robale, dostał Drontal i od razu mu się polepszyło...okazało się, że w srodku był cały napchany robalami...:shake: (pies nie weterynarz) może spróbować dać jej coś na robale, jeżeli oczywiście nie jest ogólnie za słaba..?
  21. wcale nie jestem dzielna, bo płakałam codziennie jak ona była chora i teraz też nie ma dnia, żebym sobie nie chlipała gdzieś w rękaw...śni mi się każdej nocy i tak strasznie dużo bym dała żeby jeszcze trochę z nią pobyć...
×
×
  • Create New...