Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. Niestety zapomniałam wziąć do mamy aparatu więc zrobiłam pare fotek telefonem, jutro je tutaj wstawię bo dopiero wróciłam do domu od mamy. Bambulek zawojował swrce mojej mamy i nie tylko.... mój wujek jak go zobaczył chciał go natychmiast od mamy kupić, ale mama stanowczo powiedziała, że ten psiak nie jest an sprzedaż, że to jej Bambulek i nikomu go nie odda. Mama akurat miała ostatni dzień remontu dzisiaj, Bambulek czuje się juz jak pan na włościach i robotnikom nie pozwalał się ruszać w domu hehe obszczekiwał, warczał a mama śmiała się do rozpuku z robotnikami. Na mamę też juz patrzy zakochanymi oczętami, jutro wyslę umowę :) Buziaki jeszcze raz za tak kochanego psiaka !!
  2. Oki, umowa na moją mamę, bo na dworcu podawałam swój dowód póki co. Rano wyjazd, spakowani i gotowi do drogi :) A teraz trzy foteczki z dnia dzisiejszego: [IMG]http://images27.fotosik.pl/48/8fb7a3be3ad8c97c.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/48/c93767f8c8033b2c.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/48/e25296bb6124b5b9.jpg[/IMG]
  3. Dokładnie, siemie jest dobre też dla długowłosych, ale ja dzisiaj kombinuję jak wół pod górę z jedzeniem dla Bambolka bo wybredzioch hehe psiego jedzenia nie rusza a ja nie mam teraz gdzie kupić świerzego kurczaka, no więc nie wiem czy zechciałby jeść z siemieniem dodatkowo. Powiem mamie żeby jutro kupiła kurczaka i ryż i już mu nagotowała by miał co jeść jak przyjedziemy na miejsce. Ja myślę, że on jadł ludzkie jedzenie, jakieś resztko ze stołu bo żadnego psiego ani nawet kociego jedzenia nie rusza, powącha, ale nawet nie poliże sosu, galaertki ani nic.
  4. Zgadza się Agusiu, sierść ma matową, ale to wina tego, że Bambuś nigdy nie widział szczotki na oczy w poprzednim domu, będzie jeszcze troche matowa póki się nie pozbędziemy dredów a ma ich jak widziałaś multum, trochę potrwa rozczesanie ich wszystkich. Patrzyłam na odzywki dla psiwków z kołtunami i załamałam się jak zobaczyłam cenę, kurcze 100 zł :placz: Jakoś sobie poradzimy bez tego, za to kupię mu szampon dla psiaków z długim i czarnym włosem to też mu bardzo pomoże, ale kapiel też będzie za jakieś 2 tygodnie jak maluch dojdzie już do siebie po kastracji i nabierze trochę odporności. Zostawiony sam w domu w towarzystwie zafukanego kota był grzeczny a jak wróciliśmy z zakupów to radości nie było końca hehehe
  5. Krzesło stare do wymiany może obgryzać hehe, udało mi się troszkę dredów wyczesać, biedak ma pełno kołtunów przy skórze, ale pomalutku i delikatnie udaje się wyczesywać. Próbował mnie łapać ząbkami przy wyczesywaniu choć starałam się byc bardzo delikatna, wytłumaczyłam mu, że nie chcę jego krzywdy i potem z rozkoszą poddawał się zabiegom czesania. Jadę własnie na zakupy, może znajdę jakąs odżyweczkę w sprayu dla psiaków to kupiłabym i porozczesuje wtedy łatwiej. Ma bardzo zniszczoną tą sierść przez te kołtuny, ale jeszcze troszkę i będzie się cudownie prezentować, już teraz jest bardziej puszysty po częściowym wyczesaniu. Wieczorkiem wstawię kilka foteczek, Bambulek nadal gardzi jedzeniem, kupie mu coś dzisiaj innego.
  6. No właśnie obgryza mi krzesło od biurka a wcześniej zwinął kanapkę z lodówki hehe Musze mamie powiedzieć by uważała jak otwiera lodówkę bo chwila moment i Bambi już siedzi w środku :lol:
  7. Bambulek świetnie bawi się sznurkiem, atakuje dużego psa maskotkę mojego synka, potrafi sie naprawdę super bawić. A i tak najlepsza zabawa to patrzenie na fuczącego kota Dropsa. Kot oszalał i ciągle fuczy, siedzi na parapetach, blatach itp. aby wysoko, szurnięty ten mój kot, sporo większy od Bambulka a tak się boi, tym bardziej że pies dla Dropsa to nie pierwszyzna :evil_lol: Chciałam wstawić zdjęcia Bambulka jak się bawi sznurkiem, ale niestety baterie w aparacie mi padły, a te zrobione telefonem niezbyt ciekawie wyszły, jak tylko akumulatorki się naładują to zacznie sie sesja zdjęciowa. Jak to nie mam za co dziekować ?? Pewnie że mam, Bambulek to super psiak !!! Mam tylko jeszcze jedno pytanie, na kogo ma być ta umowa spisana, na mnie czy na moją mamę jednak ??
  8. Mam nadzieję że jutro bambulek czepi się jedzenia, przy stole dużo nie wysempił, raptem pare plasterów szyneczki, faktycznie pewnie nowe miejsce, więcej ludzi i wogóle podróż. Już nawet raz przed chwilka zaszczekał bo coś usłyszał na klatce, n spacerach to wogóle smiać mi się chcę, Bambulek pędzi wprost przed siebie jakby mu się strasznie gdzieś śpieszyło, jak sobie przypomni o potrzebie to ją załatwi hehehe
  9. Agusiu dziękuję Ci jeszcze raz za opiekę nad Bambulkiem, jest naprawdę kochany i wspaniały. Moja mama będzie zachwycona bambulkiem !!!
  10. Na początek serdecznie dziekuje za słodki upominek urodzinowy !!! Dziękuje chłopcom za przywiezienie Bambulka !!! Wielki i ogromne buziaki dla Was, za wszystko !!! No co ja moge o Bambulku powiedzieć, gdyby nie to, że u mojej mamie bedzie mu lepiej to juz by go nie miała, echhh to kochany psiak, cudo na łapkach. Sierścią się nie przejmuję, oprócz tego preparatu który Bambulek ma ze sobą kupie mu tez Roboran który działa zbawiennie na sierść i skórę i gorąco polecam w takich przypadkach, jutro malucha wyczeszę. Jest kochany jak jasny gwint, cichutki, spokojniutki a jak zawodowo sępi hehehehe Oczywiście musiałam pilnować synka koleżanki ( równo roczek ) który nie miał szans na zjedzenie biszkoptów bo Bambulek wyjadał mu z rączek :roll: Czym ja mam go karmić ?? ratunku, mam dla malucha karmę suchą, kupiłam też puszkę, kot ma w misce suchą i mokra karme a Bambulek nie chciał :( Wysępił troszkę szynki przy stole i tyle :( Błagam czym ja mam malucha karmić ??
  11. Agusiu jeszcze raz tutaj wielkie podziekowania za opieke i prezenciki dla Bambusia, ogromniaste podziękowania. W domu zje hehehe
  12. Domek na podkarpaciu więc spory kawał drogi. Agusiu dziękujemy za prezencik smyczkowy i obróżkowy dla Bambusia !!!!
  13. A ja z wielka niecierpliwością czekam na Bambusia :) Na dworcu będę kolka minut przed przyjazdem pociągu, gości urodzinowych zostawię pod opieką męża heheh Chciałam wszystkim serdecznie podziękować za pracę nad Bambusiem, plan mi się jednak trzyma jakoś i w poniedziałek jadę z Bambusiem pociągiem do mojej mamy. Niestety fotki będą tylko teraz na początku :-( Moja mama nie posiada cyfrówki, w telefonie też nie ma aparatu, więc narazie jak malucha zawiozę to parę fotek pstryknę telefonem a jak pojadę już do mamy na urlop to będę pstrykać cyfrówką i po powrocie wstawię :) Ale wieści od czasu do czasu będę przekazywać :)
  14. Hehe ciekawe jak zareaguje na mojego kocura :evil_lol: Kota mam wielkości mniej więcej Bambusia, wazy ponad 6 kg :eviltong: Jej to juz jutro :multi:
  15. [quote name='Ania_i_Kropka']Dzisiaj przygotowałam wszystkie papiery Bambusia. Maćka Wojtek musi Ci przekazać : umowę adopcyjną, książeczkę zdrowia Bambusia, naklejki z numerem jego czipa i pasek identyfikacyjny. To jest Wojtka pierwszy transport psiaków i bał się że czegoś zapomni, więc go przypilnuj.[/quote] Oki, mój wyjazd ciągle się przekłada :placz: Normalnie wczoraj o mału furii nie dostałam w urzędzie pracy, głupia baba skierowała mnie na spotkanie w sprawie pracy a jak nie przejdę się na rozmowę to mi nie wypłaci zasiłku, co za babsko. Doskonale wie, że szukac pracy będę, ale dopiero pod koniec sierpnia. No nic, będe musiała to odbębnić i znaleść dwa dni wolnego na wypad z Bambusiem.
  16. Pięknotka, niech robi rabanu a co, moja mama się ucieszy że Bambuś szczekliwy i w kasze sobie dmuchać nie da hehehe
  17. Ja tam Pańci Agusi nic nie sugeruje hehe To Twój dom hihihi Mówie tylko, że Bambi z czasem napewno się wycwani i mój brat z mama bedą biedni "bo Bambus ma takie smutne oczka..." hehehe
  18. Trzeba mu czasu, jak ja wzięłam swojego ze schroniska to zakladanie szelek przypominało kocioł w domu, pies tak paniecznie bał się wszelkich smyczy, szelek i obróż, a teraz usłyszy tylko szczęk kolczatki to dostaje szału z radości. Na ulicy nadal ma potwornego stracha już co prawda nie tańczy na smyczy na widok ludzi, ale zwykła reklamówka go wystraszy porzucona na chodniku. Niestety mam sąsiadke zołzę i mój psiak musiał zmienic miejsce zamieszkania, powedrował do teściowej do centrum gdzie go odwiedzam, ale tam ma chyba lepiej, psia kolezankę, dużo wieksze mieszkanie (to mix. rottka i prawdopodobnie kaukaza ), teściowa tez go rozpuściła jak dziadoski bicz, ale w nim nie ma cienia agresji, wielki kochany misiek do kochania. Boi sie nawet yorków, do tego stopnia był pzez kogos katowany, ze schroniska jak go wzięłam to miał pełno ran i strupów w sierści, tylną łapę napuchniętą, była potrzebna punkcja zy przypadkiem nie ma ropy w stawie skokowym, jak opuchlizna zeszła to uwidoczniła się przyczyna bólu. Ogrony krwiak wielkości kaczego jaja, goracy i bordowy. Idioci znajdujący sobie rozrywkę w katowaniu zwierząt. Gras na szczęście juz doszedł psychicznie po wszystkich przejściach, jest nadal tchórzem, ale szzęśliwym tchórzem, Bambi też szybko odzyska spokój i będzie sie cieszył życiem jak należy, już nie będzie musiał znosić pogardy i kopniaków.
  19. Pani Agusia nie musi byc nieugieta hehe Bambuś świetnie sępi i zapewniam Cię, że brat z mamą nie poradzą sobie z takimi "biednymi - wygłodniałymi oczkami" w rezultacie Bambus będzie najbardziej rozpieszczonym psem pod słońcem.
  20. A ja dzisiaj powiedziałam mamie o oczku Bambinka, uzyła paru niecenzuralnych słów na temat osoby która tak malucha skrzywdziła. Czeka na Bambusia cały czas.
  21. Kinga, nigdy nie wiedziałam jak się pisze nazwę tych pasożytów ;) Napewno nie jest to jedyny sposób leczenia jak wiekszośc chorób, Gras oprócz aniprazolu miał również zastosowany zwykły laremid, przeszło szybko i bezproblemowo, kolejne badanie nie wykazało już pasożytów. Aniprazolu używa się do normalnego odrobaczenia, ale jeżeli pies ma lambiozę wtedy stosuje się go przez trzy dni i wykonuje ponowne badanie. Tak mi wtedy weterynarz wyjaśniała, a akurat też u nas na Włochach wtedy panowała lambioza, do lecznicy trafiało kilka psów dziennie z silną biegunką. Ponadto Gras przynajmniej raz do roku ma krwawą biegunkę utrzymującą się przynajmniej jeden dzień jak "poczestuje" się choćby chrzastką z kurczaka, ma tak wyjałowiony żołądek po schronisku i wcześniejszej tułaczce pewnie że nie trawi wielu pokarmów które uszkadzają mu przewód trawienny. Wtedy wystarczy 10 tabl. węgla na raz rano i wieczorem powtórka.
  22. Pamiętacie, że Gras miał lambrie ? Leczenie tego paskudztwa jest w 2 formach, poprzez krople ( niestety zapomniałam nazwy ), daje je sie na grzbiet i wybijają wszelkie pasożyty z psich organizmów łącznie ze świerzbem, lub forma która była zastosowana u Grasa, przez trzy dni odpowiednie dawki wg. wagi aniprazolem a potem znowu badanie kału czy wszystko zostało wybite. Ja przy Grasie wtedy spanikowałam bo myślałam że ma parwo, podobne objawy, zresztą Gras przy byle biegunce ma krwawe biegunki.
  23. Urodzinowej hehe I w zasadzie nawet nie imprezka tylko spotkanie, bo beda tylko dwie moje przyjaciółki :)
  24. Oktawio zmiana planów, jadę jednak w poniedziałek nie w niedzielę, w związku z tym, że busy sie wypięły na psich turystów to i ja się już na dobre na nich wypięłam. Jadę pociągiem więc mogę jechać w poniedziałek, umówimy się na niedziele oki ? zapomniałam na śmierć i dzisiaj mąż mnie oświecił, że organizuje mi małe spotkanie ze znajomymi w sobotę u mnie w domu z okazji moich urodzin o których ja też zapomniałam :oops: Bedzie pasowac niedziela ?
×
×
  • Create New...