Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. Dziękuję za gratulacje :) [quote name='oktawia6']a ja najbardziej bezpośrednio czekam na wspaniałego Bambusia i jego cudną mordusię na zdjęciach! now!!!:mad:[/quote] Hehe no nie jest to prosta sprawa, mieszkam tak jak Ty w wawce a mama o przeszło 300 km ode mnie, ale ale moje drogie.... Mój brat bardzo chce przyjechać do mnie na ferie zimowe i kto oczywiście przyjedzie z mamą i bratem ? No jasne że Bambulek, nie zostanie w domu sam ani pod niczyją opieką hehe Przyjedzie terroryzować mojego kocura :evil_lol:
  2. [quote name='AgusiaTerierka']Od czasu, do czasu... Jak bedziesz u Mamy...;)[/quote] Oj teraz chyba nie prędko kochane hehe napewno jeszcze przed kwietniem będę ale potem już nie tak szybko bo.... jestem w ciąży i termin mam właśnie na kwiecień a jechać muszę bo tam mam całą wyprawkę dla dziecka i muszę to jakoś posegregować. Jak będę się wybierać to nie omieszkam Was poinformować, wezmę już wtedy napewno aparat i napstrykam psu obronnemu fotek byście miały na rok w zapasie hehehe
  3. [quote name='tigrunia']Co do tych dzieci i Yorków ... Ludzie zastanówcie się!! Broń boze dziecko nie może zostawać samo z takim maleństwem !! Wiem co chrześniaczka (3lata)mojego chłopaka potrafi zrobić mojemu Yorkowi i już na pewno jej nie dostanie do ręki !! Raz sie na nia przewróciła, potem wypadła jej z rąk .. Szkoda słów!! :angryy:[/quote] Wiesz, niektórzy rodzice (rozsądni rodzice) mogą się poczuć urażeni, nie każdy ma rozwydrzeńca w domu. Mój synek stroni od małych psów a mimo wszystko i tak nie będę miała nigdy małej rasy w domu i ze względów sentymentalnych i innych.
  4. Kurcze, mój brat nie potrafi wysyłać mmsów :( a mama to już zupełna noga jeśli chodzi o telefony komórkowe...
  5. Oj to chyba zależy od mentalności danej osoby, jednych nie stać na tak duży wydatek, ale na utrzymanie może już być stać bo jednak wydatki "rozkładają się na raty" a inni chcą mieć właśnie zabaweczkę w domu. Mi samej bardzo podoba się ta rasa, na uparciucha mogłabym składać pieniążki i sobie kupić, ale jestem na tyle rozsądna, że taka mała rasa to nie pies dla mojego synka czy może raczej przy moim synku. Choć mój urwis boi się małych ras jak na ironię bo teściowej jamniczka kilka razy go z zazdrości ugryzła gdy był jeszcze 11 miesięcznym berbeciem i np. pekińczyka mojej mamy z zasady nie tyka. Za to naszego mix. rottka uwielbia tulić i tęskni za nim bo przez głupią sąsiadkę musiałam niestety psa oddać teściowej, wierzę jednak że kiedyś się przeprowadzę i będę mogła odebrać mojego dużego pupila. Co do finansów zatem za bardzo bym nie wrzucała wszystkich do jednego worka bo nie trzeba mieć pokaźnego konta by móc zapewnić kosztem kilku wyrzeczeń odpowiednie warunki dla psa, raczej "czepiam" się ogłoszeń gdy ktoś prosi o psa małej rasy dla dziecka, ale tu też są dzieci i "dzieci".
  6. Nie wiem co u Bambusia bo ostatnio do mamy nie dzwoniłam, trochę już sobie nabiłam rachunku na tel. ale napewno wszystko w porządku, gdyby coś się działo to mama by dzwoniła :)
  7. A więc jeszcze mama nie dostała nic nowego z sądu na temat sprawy, czekamy dalej.
  8. Oj a ja zapomnialam spytać mamy a dzisiaj do niej już dzwoniłam, będę pamiętać żeby popytać. Bambi chodzi do lasu na grzyby z moją mamą, ze Śląska przyjechał mój dziadek do mamy, mimo że Bambi nie pozwala mu się ruszyć po domu bo zaraz szczeka to dziadkowi strasznie się psiak podoba :)
  9. Teraz jest karcony jedynie za gryzienie brata, a tak to kochaniutki psiak który nie stwarza problemów. Jak gdzieś się z domu wychodzi to po powrocie nie ważne są potrzeby fizjologiczne tylko przez pierwsze 15-20 min. musi się nacieszyć a dopiero potem wybiega na ogród.
  10. Kochani, własnie wróciłam z podkarpacia, miałam nieoczekiwany wyjazd bo moja mama trafiła do szpitala a ja musiałam się zająć bratem i Bambim. Bambulek przybrał ładnie na wadze, niestety nie miałam głowy do robienia fotek bo i pracy przy dzieciach miałam sporo i martwiłam się o mamę. Ale Bambulek wypiękniał, jeszcze się drapie strasznie ale naskórek już się nie sypie, stracił całą starą okrywę włosową i wyrastają mu piękne zdrowe włosy. Tylko mały łobuz musi być dość często kąpany, bardzo lubi się tarzać na ogrodzie i to futerko szybko się brudzi razem ze skórą. Z moim bratem coraz lepiej się dogaduje, jeszcze potrafi go dziabnąć, ale kilka razy skarcony pomału łapie, że Mateusz nie zrobi mu krzywdy, nawet wskakuje mu już na kolana i się łasi. Wniosek do sądu już trafił jeśli chodzi o incydent z wakacji, mama dostała pismo z policji.
  11. Pewnie troszkę potrwa zanim ta sprawa trafi na sądową wokandę, jak to prawo u nas niestety.
  12. [quote name='ziuta-23']Racja Agusiu :loveu: Więc czekamy cierpliwie jak synek się nauczy wysyłać MMSki :cool3:[/quote] Braciszek :evil_lol: Pogadam dzisiaj z nim, może już potrafi.
  13. U Bambusia wszystko w porządku, nie dzwonię teraz często do mamy bo mam bieganinę w domu, dziecko do przedszkola itp. Dałam mojemu bratu telefon z aparatem, może nauczy sie szybko wysyłać mmsy z Bambusiem.
  14. Dziewczyny trzymajcie kciuki bo moja mama nie popuściła i wniosła na policji odpowiednie papiery by sąsiadom narobić koło tyłka za brak odpowiedzialności. Mam nadzieję, że dostaną jakąs karę i nauczą się jak należy dbać nie tylko o swoje bezpieczeństwo.
  15. Oktawia ta kiełbaska to był wyłudzony smakołyk, mama mu kombinuje jedzenie jak się da, Bambulek musiał być żywiony właśnie resztkami ze stołu. Suchej karmy nie chce żadnej, mokrej u mnie nawet wąchać nie chciał mimo, że kupowałam przeróżną, za to do lodówki gdy coś tam chowałam wlazł mi calutki bo coś go zapachem nęciło. Za to uwielbia psie przysmaki np. wędzone kurze łapki itp.
  16. [IMG]http://images21.fotosik.pl/386/3589b804efa1c20f.jpg[/IMG] Dali mi kiełbachę i nie wiedziałem co z nią zrobić :p (biegał z nią 15 min zanim zjadł) [IMG]http://images25.fotosik.pl/69/6b62efe4d807c55d.jpg[/IMG] Prawie śpię a tu mi foty pstrykają !!! [IMG]http://images23.fotosik.pl/70/ffecb8d896e80d3bmed.jpg[/IMG] Tak wyglądam gdy wytarzam się w trawie :) [IMG]http://images28.fotosik.pl/70/d0dcc2c0fb915798med.jpg[/IMG]
  17. Z nową Pańcią: [IMG]http://images26.fotosik.pl/69/70c805ed60b6e0e1.jpg[/IMG] Z moim synkiem: [IMG]http://images23.fotosik.pl/70/ccef5844d45ed1b8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/54/1189d9525cfdeb9dmed.jpg[/IMG] Wesołe turlanie: [IMG]http://images21.fotosik.pl/386/61515d41939da42emed.jpg[/IMG]
  18. A teraz foteczki Bambulka: Taki ze mnie teraz dumny psiak: [IMG]http://images13.fotosik.pl/53/8667204109225f72.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/69/3705728bcd351b1dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/70/6046b79a5428a055.jpg[/IMG] [IMG]http://images13.fotosik.pl/53/883e902798230271med.jpg[/IMG] Reszta fotek będzie później bo mąż wrócił z pracy, trzeba mu dać jeść :p
  19. Ona przygarnęła tą kotkę, tak samo jak dwa inne koty i jeszcze psa, jak widzi na ulicy zabiedzone zwierze to bierze do siebie, przynajmniej jeść im daje, kotka była już kotna jak ją zgarnęła. Ale wiesz, z drugiej strony to tam jest jak na każdej wsi, nikt się nie martwi, że kot czy pies ma dwa razy do roku młode, wrzucą do szamba i po robocie... Ludzie się pukali po głowach jak widzieli moją mamę płaczącą z powodu psa, mama Bambiego przytuliła a każdy jej krzyczał, żeby nie dotykała bo jak go coś boli to ją pogryzie... Paranoja, z psami sąsiadów też się zrobi porządek, też mieliśmy kiedyś onka suczkę która w dzień zazwyczaj przebywała w kojcu a na noc była puszczana wolno, na spacery też wychodziła na smyczy, nikogo nie atakowała, nie biegała luźno, tyle że tam wszyscy mają to w głębokim poważaniu, jak pies im ucieknie to wzruszą ramionami i zamruczą, że jak zgłodnieje to wróci. Psy które zaatakowały Bambiego są już w innej części podwórka sąsiadów, mama nieczęsto tamtędy przechodzi, Bambiego teraz zabierają na spacery do pobliskiego lasu i nigdy nie jest spuszczany ze smyczy, tam przybłęd nie brakuje a Bambi, no cóż to też mały agresorek który lubi szczerzyć zęby do innych psów, więc ze względu na bezpieczeństwo nigdy jeszcze nie był luźno puszczony ze smyczy, jak chce pobiegać to na ogrodzie.
  20. Dobrze, że wspomniałaś o gazie, moja mama ma taki kieszonkowy w domu, powiem jej, żeby brała ze sobą jak będzie szła na spacer z Bambim. Te psy mamę zaskoczyły, od bramy posesji sąsiadów było dosłownie 5 metrów, to były sekundy jak się dopadły do Bambiego, nie było ich wcześniej widać bo sąsiedzi mają akurat w tej części warsztat wulkanizacyjny, pełno opon i bałaganu na podwórku, psy były tam ukryte. Całe szczęście, że w przypadku Bambiego wszyscy zareagowali natychmiastowo i skończyło się tylko na zadrapaniach. Kilka dni wcześniej sąsiadki kotna kotka nie miała tyle szczęście, wbiegła na posesje tych bandytów, rozerwali jej cały tył, kicia dosłownie doczołgała się do domu, moja sąsiadka siadła w kącie i wyła a moja mama przemyła jej rany rivanolem, wyczuła że kocięta nie żyją (miała się okocić na dniach ) i chciała już dzwonić po weterynarza gdy kotka wyzionęła ducha. Nie trzeba było czekać długo gdy sąsiad tychże potworów nieopatrznie wypuścił na ulicę psa sąsiadki "od kici" to duży onkowaty pies i tak samo była jatka na ulicy. Bambiego zaatakowały jako ostatniego, o tym że sąsiadki psa zaatakowały dowiedziałyśmy się już po zdarzeniu z Bambim, dlatego moja mama powiedziała, że teraz nie podaruje i założy im proces, że trzymają tak agresywne psy bez opieki, teraz zwierzęta na tym cierpią a niebawem będą atakowani dorośli ludzie i dzieci.
  21. Właśnie wróciłam do domu, dzisiaj mała relacja a jutro będą foteczki bo wszystkie akumulatorki mi padły do aparatu tak, że nawet zdjęć nie przerzucę. Bambi jest zakochany w mojej mamie, mama go rozpieszcza czym się da, Bambi siedzi przy stole kuchennym i szczekaniem domaga się przekąsek a moja mama oczywiście mu daje hehe Mój brat przyjechał z wakacji w środę, na początku Bambi źle na brata reagował, próbował go gryźć itp. ale wystarczyło że moja siostra wyjehała w rodziną i w domu ciszej się zrobiło to Bambi natychmiast się zorientował, że Mateuszek to jego nowy pan który super drapie za uchem i też dokarmia przy stole. W piątek miała miejsce nieprzyjemna sytuacja która zakończy się w sądzie, moja mama wzięła mojego brata i mojego synka do sklepu, wzięli ze sobą Bambinka na smyczy, gdy wracali i byli już na "naszej" ulicy to z posesji sąsiadów wybiegły dwa owczarki niemieckie i jeden kundel, rzuciły się na Bambiego, w dodatku na ulicy był jeszcze jakiś inny obcy pies i też się dołączył do ataku na Bambiego, brat wpadł w panikę jak to ośmiolatek ale próbował wyrwać im Bambiego bo cały czas trzymał go na smyczy i nie puszczał, mama natychmiast podbiegła i narobiła wrzawy tak, że wszyscy sąsiedzi się zbiegli i zaczęli odrywać rozwścieczone psy od Bambiego. Cała sytuacja na szczęście skończyła się na powierzchownych rankach. Ja całej sytuacji nie widziałam bo byłam w domu, jak brat w panice wpadł na ogród i rzucił się na ziemię krzycząc "Mój kochany Bambi, już go nie mam, zabili mi go...." itd. to wybiegłam natychmiast na ulicę, Bambi leżał przytulony do mojej płaczącej mamy, był w totalnym szoku, wystraszony panicznie, sprawdziłam szybko czy nie krwawi i nie jest powykrzywiany, porwałam go na ręce i pojechałam do weta. W tym czasie mój mąz wezwał policję, Bambi ma ranki od w zasadzie pociągnięć kłami, nigdzie skóra nie jest rozerwana, ale na następny dzień gdy mama go wykompała uwidoczniły się ranki z ropą. Zabrałam go znowu do weta, zapisał, że pies został pogryziony przez psy i powiedział że rany wystarczy przemywać rivanolem co już wcześniej zrobiłyśmy. Brat teraz nie chce brać Bambiego na spacery, boi się, za to bawi asię z nim piłeczka i sznurkiem, Bambi bardzo fajnie się bawi tymi rzeczami. Zauważyłam, że Bambi bardzo nie lubi mężczyzn, jak jacyś przychodzą do mamy to potrafi złapać nawet za nogawkę hehe Sierść mu juz bardzo ładnie odrasta, gdyby nie te przeklete owczarki to miałby już naprawdę zarośnięty tył, one go ciągnęly jeden w jedną stronę a drugi w drugą stronę i powyrywały mu trochę tej sierści. Moja mama jutro idzie na policję złożyć odpowiednie pismo by wytoczyli sąsiadom proces o niedopilnowanie agresywnych psów, tym bardziej, że jak się potem okazało to nie pierwsza taka sytuacja. Bambi nabrał też trochę ciała, sierść nabiera już połysku, zmatowała i zbrązowała wypada i po kazdej kapieli coraz więcej się jej wyczesuje. Naprawdę nie poznałybyście Bambiego, chyba tylko po oczku które i tak nie rzuca się w oczy. Dłuższy czas nie pozwalał się ruszać za ogon, nawet mnie dziabnął jak próbowałam mu go wyczesać, wyczułam tam jakiegoś małego krwiaczka, widać to dziecko nieźle Bambiego traktowało, ale wczoraj dał sobie wyczesać ten ogonek bez szemrania i krwiaka nie czułam. Co mnie też dziwi, mimo że był bardzo źle traktowany jak domniemam równiez przez to dziecko to mojegu synkowi nic nie mówił od początku, na brata zgadza się źlę zareagował, ale na mojego Damianka nawet nie warknął nigdy. To kochany psiak, mama ma dom pietrowy i spi na górze, Bambi nie chce chodzić po schodach, więc mama go co wieczór wnosi i co rano znosi ze schodów, wyobraźcie sobie jak został Bambino pokochany z wzajemnością :)
  22. Umowę dzisiaj wysłałam listem poleconym priorytetem, tak więc w poniedziałek powinna być w schronisku. Jutro o 5:00 wstaję i jadę na urlop :)
  23. My też się cieszymy z Bambusia i to baaardzo !!! Ja malucha juz w sobotę będę widziała ponownie ;) Kurcze o tej umowie zapomniałam, ale jutro ją na bank wyślę, tyle miałam na głowie, wszystko mi schrzanił urzad pracy, ale na jutro ustawiłam sobie przypomnienie w telefonie że trzeba wysłać to wyślę priorytetem poleconym. Na zdjęciach sierść Bambulka wygląda fantastycznie prawda ?? Ale realnie nie jest tak pięknie, kupiłam dzisiaj jednak szamponik specjalnie do jego sierści z różnymi proteinami itp. tak więc się małego doprowadzi do ładu i składu pomalutku, z dnia na dzień bedzie coraz piękniejszy aż nie będzie realne by było lepiej ;)
  24. Bambusia nikt nie ukradnie, mama uważa, nie zostawia go samego na ogrodzie jak gdzieś wychodzi nawet na chwile, bierze smycz i idą razem :) Jedno co zauważyłam a zapomniałam o tym napisać, u mojej mamy jak wejdzie mężczyzna na mamy teren to Bambulek ostrzej reaguje niż na kobiety, wydaje mi się więc, że to jakiś facet go tak pobił, mężczyźnie też nie pozwala się dotykac w okolice pyszczka. Mojego męża nie atakował, ale już moj tata o mało nie posmakował ząbków jak chciał go pogłaskać hehehe Fajnie szczeka i alarmuje o intruzach a mojej mamie o to chodziło, żeby krzyczał ile wlezie jak ktoś do niej idzie bo sama mieszka więc troszke jej raźniej z psiekime. A teraz obiecane foteczki: Bambulek pomaga podelwać kwiatki: [IMG]http://images25.fotosik.pl/52/ac88eadc99c299ffmed.jpg[/IMG] Przylepka: [IMG]http://images27.fotosik.pl/52/8f945d9e4e089f7dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/52/bfb02e7e26e30a6emed.jpg[/IMG] Bardzo fajnie i ładnie bawi się piłeczką, sznureczkiem też, ale woli piłeczkę: [IMG]http://images28.fotosik.pl/52/125c7d048c4f2a14.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/52/1a39494ef3052533med.jpg[/IMG]
  25. Niestety nie widziałam psiaka u nas na osiedlu, ale tu jest dużo psów i napewno nie wszystkie znam :( Ogłoszeń nie ma, równie dobrze na Ryżową mógł przywędrować z Ursusa.
×
×
  • Create New...