-
Posts
1339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maćka
-
Bambi prawdopodobnie na to prawe oko nie widzi bo jak coś mu się daje od prawej strony to nie zwraca na to uwagi, ale nikomu to nie przeszkadza, Bambi i tak jest radosnym psiakiem. Przestało mu też ropieć to oczko a Bambi wśród znajomych mamy zrobił furorę :) Nikt nie chce wierzyć, że to pies ze schroniska, ale co oni tam mogą wiedzieć, namnożą burków a schroniska na oczy nigdy nie widzieli.
-
Witam :cool3: Może od początku... Szukałam małego pieska dla mamy i brata od jakiegoś czasu, pewnego dnia a było to 21 lipca 2007 znalazłam na dogo watek Bambula, weszłam przekonana że jak pekińczyk to napewno ma już domek a tu niespodzianka, Bambulek czekał, moja mama zapragnęła takiego psiaka i zaczęła się akcja adopcyjna. W szybkim czasie zostały załatwione szczepienia i kastracja, koniec kwarantanny oraz transport Bambulka z Olsztyna do Warszawy a z Warszawy osobiście zawiozłam Bambiego mojej mamie. Odrazu się w sobie zakochali i tak już zostanie po kres dni bo Bambi to typowy pekinek, złośliwy, szczekliwy a przy tym kochany jak tylko potrafi być pies. Wierny i zawsze gotowy bronić swojego terenu jak i ludzi których kocha, dzięki Bambulkowi jedna mała dusza odzyskuje spokój ducha po pewnej tragedii a Bambulek zapomina jaką ma za sobą przeszłość, no dobra chyba już zapomniał hehe Tak Bambi wyglądał przed adopcją, "wyniszczony" i totalnie zaniedbany przez poprzednią właścicielkę tyrankę: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/220/d4d80cacda4af0af.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/197/fea21b565de38a25.jpg[/IMG][/URL] A teraz Bambi prezentuje się tak: Buziak dla wszystkich dzięki którym wiem, że szczęście istnieje: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/196/487ac856c418f035.jpg[/IMG][/URL] Gotów do obrony swojej pańci przed sąsiadką której Bambi nie lubi: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/196/422f8377a18889ea.jpg[/IMG][/URL] Mały lord: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/196/e07a077e9f46006f.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='oktawia6']telepatia:multi::eviltong:!!!! Macko-obowiązkowo napisz 2 słówka że był bity i ze schroniska-każdy Pekin ma tam link do wątku i fotkę-te które były do adopcji i znalazły domy i ze 3 zdjęcia najładniejsze wstaw na wątku Pekińczyków, który założyłam i kiedyś zapraszałam-tam są vip-y Pekińczyki:razz:: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=93956[/URL][/quote] :oops::oops::oops: Ale gapa ze mnie co ? Oczywiście, do wieczora usiądę i wybiorę foteczki Bambula i napisze parę słówek :) Ale do wieczora bo koniecznie chcę dzisiaj pomyć okna.
-
Oktawio jakaś telepatia ?? hehe wyobraź sobie, że siedziałam do mniej więcej 2:00 i czytałam sobie wątek Bambulka, jakoś tak mnie naszło poczytać sobie jego historię a dzisiaj Twoja odpowiedź :) Zdjęć teraz prędko nie będzie, na dniach rodzę kochana więc ciężko będzie się wybrać niezmotoryzowanej babce z dwójką dzieci, brat co prawda ma już komplet potrzebny do robienia zdjęć, czyli cyfrówkę i komputer, ale nie ma nagrywarki. Mama teraz nie ma czasu bo brat 11 maja ma I Komunię, ale pogadam z nią po Komunii jak już trochę odsapnie (bo oprócz domowych przygotowań robi calutką dekorację do kościoła) żeby porobiła pieknisiowi trochę fotek i albo podjechała do Tomaszowa w punkcie wypaliła je na płytę albo u znajomej pod warunkiem, że znajoma naprawiła wejścia do USB. Mogłabym bratu kupić nagrywarkę, ale on się dopiero uczy obsługi komputera, więc napewno nie prędko byśmy się doczekali aż on będzie w stanie samodzielnie coś zgrać.
-
Pomagam w ogrodowych porządkach - siusianiem... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/173/f643f80bfd94742f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/173/0105f63407c03625.jpg[/IMG][/URL] Wspólne zabawy: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/173/1e33a22b976df8a8.jpg[/IMG][/URL] Spacer: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/173/76127a4d79a8f682.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/172/4bdd04a66fec3e73.jpg[/IMG][/URL] Z moim bratem: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/172/5c7f9bb6d76b64f0.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/173/1d068ae071cbae3a.jpg[/IMG][/URL] Zobaczyłem koty: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/173/de416840e6a4d1e6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/173/5e42d6a17c203d28.jpg[/IMG][/URL] U pani na kolanach najlepiej: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/173/7d4c1f68f590140c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/173/376c37afc1daefb6.jpg[/IMG][/URL]
-
A kuku, schowałem się pod łóżkiem: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/172/1ad55719597fcb5e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/173/0fdb884806e1263b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/173/68f5b90ed3380023.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/173/78e3da07d82e8242.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/173/666215401dccbb21.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/173/f7f058045a5429e8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/173/68a237e21497c514.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/172/dbb7a0c81f905320.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/173/6fa4ea0626895fde.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/173/270dbb48fdf3058e.jpg[/IMG][/URL] Na dzisiaj 10 sztuk, reszta będzie jutro :)
-
Obiecane fotki: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/173/e99bf2f6216436d6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/173/e28af38e2b35a408.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/173/46ce0ed90caf5c29.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/172/b48234adba10c8d1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/173/17e9a3d38b09bf6e.jpg[/IMG][/URL]
-
Już wróciłam, fotki postaram się wkleić na dniach bo muszę podłączyć dysk do kompa. Pogoda nam nie dopisała więc i fotek tak dużo nie ma, Bambulek ma piekną sierść, już się nie drapie. Poznał mnie bez problemu, najpierw oczywiście obszczekał, ale na moje pytanie na kogo to on szczeka kita zaczęła mu biegać na wszystkie strony. Przybrał też cudownie na wadze, nie jest otyły ale nie ma też zapadniętych boków :) Szczerze nienawidzi suki sąsiadów, mama jeszcze nie wie jaki jest finał sprawy, ale jedno jest pewne, nie mają już tego najgroźniejszego onka i kundla, została suka która jest onkowata i też gryzła Bambiego. Wszystkim rozpowiedzieli, że psy im ktoś potruł co jak dla mnie jest wierutnym kłamstwem, zastanawiam się tylko czy to wyrok nie wymusił na nich zrobienia czegoś z psami. Jak wspomniałam została tylko ta suka, mama graniczy z nimi płotem (murowanym) i akurat jak ona i Bambi biegają na dworze to jest jeden wielki hałas bo przekrzykują się szczekaniem, Bambi się wyszczeka na całego i wraca merdając ogonkiem do domu. Uśmiałam się u mamy bo na słowo "PROSZĘ" Bambulek biegnie do drzwi i obszczekuje intruza, śmiesznie to wygląda. Żebra przy stole wzorowo choć nic nie dostaje, jego największym przysmakiem są jabłka hihihi Postaram się jutro choć nie obiecuję na 100% podłaczyć dysk i zrzucić fotki.
-
Wyjazd już za tydzień, nie wiem jeszcze w który dokładnie dzień, ale najszybciej będzie to piątek za tydzień. Dziewczyny będę tam dłużej, musze z dzieckiem po lekarzach tam pobiegać, więc fotek mam zamiar sporo napstrykać, biorę ze sobą wolny twardy dysk na którym przywiozę foteczki, więc bez obaw foteczki napewno będą, ale po 20 stym a kiedy to dokładnie nie wiem bo 20 lutego mój syn ma juz tam zarezerwowaną wizytę u lekarza. Za to sa pusy takiego pobytu, zarzucę was tyloma fotkami ile się tylko da :) Bo potem wyjazdy już będa mało możliwe, z oseskiem cięzko mi się będzie wybrac taki kawał drogi, ale może z czasem namówię mamę by założyła braciszkowi internet, choć mama oporna pod tym względem.
-
[quote name='OlimpiaK'][SIZE=4]Dziewczyny potrzebuję suczki ok. 8-10 letniej. Chodzi o to żeby była starsza i spokojna. Domek u babci mojej wetki, więc dobry. :razz: Kandydatki potrzebne na wczoraj. ;)[/SIZE][/quote] W wątku yorkowatych jest spokojna suczka yoreczka, 10 letnia szukają dla nie własnie starszej Pani bo właścicielka zmarła.
-
Hehe ależ Bambus to przyzwoity rozrabiara hihihi W klikerka się zaopatrzę i poczytam troszkę na ten temat, napewno się to chłopcom spodoba. Bamulek jest madry, bardzo mądry, zwykle jak wchodze na posesję mamy to jest obszekiwanie mnie, wtedy kucam i mówię "a na kogo ty tak strasznie szczekasz?" i Bambulek wpada w euforie radości hehe Podczas zabawy łapię zabkami mysle że nie z faktu dobrej zabawy, ale w pewnym momencie chyba zaczyna się przeszłość do niego przebijać i atakuje ze strachu poniekad, ale sa to sporadyczne przypadki. Brat zaczął się bać takiego zachowania Bambulka po pierwszym dziabnieciu, jednak z tego co mi mama opowiada to zaczynają się coraz lepiej dogadywać i mam nadzieję, że klikerek pogłebi jeszcze ich więź.
-
Bambulek już wcina swoją psia karmę więc ten problem rozwiązany, ale roboran i tak mu podamy żeby jeszcze mu wzmocnic tą skórę i sierść, przeciez był trzy lata katowany pod tym względem (i nie tylko) zatem te kilka miesięcy dbania o niego jeszcze napewno mu nie wzmocniło tak porzadnie organizmu. Mama przez jakiś czas po pogryzieniu była przerażona bo ranki bardzo ropiały, ale rivanol zrobił swoje i wszytsko ładnie się pogoiło. Z sąsiadami to nie pierwsza taka jazda, małżeństwo nauczycieli, myślą że należą do jakiejś wsiowej elity i kazdy się z nich śmieje, że zadzierają nosy wyżej niż na to moga sobie pozwolić, jakby się sprawa nie zakończyła mają juz ostrzeżenie a oni jeszcze wcześniej zadarli z moją rodziną i Bambuś był dodatkowym ogniskiem zapalnym żeby wreszcie pokazać im, że nie wszyscy się ich boją i będą bić pokłony. Zabawy z Bambusiem czasem są trudne, stąd moje pytanie o co chodzi z tym klikerem to z pewnościa brat to wyprubóje, nie będę ukrywać, że lata znecania się nad Bambusiem wpłynęły na niego nieco niegatywnie pod względem charakteru, ale kazdy z nas kocha tego złosnika i wybaczamy mu drobne wpadki. Bambulek podczas zabawy poprostu się zapomina i potrafi nieźle dziabnąć, ale stanowczy ton, że tak nie można działa i Bambulek staje się pokornym winowajcą który zdaje sobie sprawę, że nikt mu już nie zagraża. Ta dziewczynka musiała mu szczególnie dac do pieca bo nie do końca potrafi zaufac właśnie mojemu bratu, u mnie był co prawda bardzo krótko ale zdecydowanie szybko oddaje serce kobiecie a przed reszta należy ją bronić, mojego syna poprostu toleruje, ale pewnie dlatego że moje dziecko boi sie psów tych gabarytów a jak na irionię biegnie do kazdego innego wielgachnego żeby przytulić (teściowej jamniczka dziabnęla go kilka razy z zazdrości o teściową), więc i Bambulkiem nie był szczególnie zainteresowany, owszem cieszył się z jego obecności, ale tak dla przezornosci nie tykał go wogóle. Nie mówie tu o nadmiernej agresji względem brata, ale nie można tez mówic o miłości, przyjmuje od niego przysmaki, pobawi się sznurkiem czy inna zabawką, ale na ręce już się mu nie pozwala wziąć (a Bambulka trzeba wnieść po schodach na noc i znieść bo się ich boi), nie pozwala się też za bardzo przytulić, kilka razy poczęstował go uzebieniem i w wyniku tego brat czasem czuje do niego strach, ale kocha go całym sercem i rozpacz jego była dla mnie ogromnym szokiem gdy myślał że te bydlęta zagryzły Bambulka, dziecko się poprostu rzuciło na ziemię z potwornym krzykiem, nigdy nie widziałam dziecka w takim stanie. Chciałabym bratu pokazać jakieś super zabawy z Bambulkiem jak teraz będę, zresztą może wszystko już się zmieniło po tylu miesiącach. Nie mniej, proszę o wytłumaczenie tej zabawy to zaopatrzę się w niezbędny sprzęt przed wyjazdem :)
-
Jak się naucze to nawet filmik jakis nakręcę, ale jeszcze nie wiem jak się obrabia te filmiki i gdzie umieszcza i wogóle bo kamerka to nowy nabytek więc filmiku aż tak na 100% tutaj na forum nie obiecuję. No szkoda że ta sprawa tak pozostała bez echa, ale myślę że sąsiad był jakos ukarany, psy są teraz pilnowane bo mama mi mówila, a pokryło jej się naprawdę dużo spraw z tym braciszkowym spadkiem bo mama nie była w związku małżeńskim i musiała to wszytsko też właśnie sądownie załatwiać a do dom, pola, samochód i takie tam, cała masa formalności. Ale co tam, jak tylko moja babcia wróci do polski to sąsiad znowu będzie miał sprawę w sądzie, co prawda w innej dziedzinie, ale pokażemy mu, że nie może sobie igrać.
-
Bambus ma się dobrze, mama zmusiła go do jedzenia psiej karmy, powiedziałam jej że ma go przetrzymać tyle czasu aż raczy jeść to co musi a nie to co chce i tak też uczyniła. Zdjęcia będą w lutym, jadę wtedy po ubranka dziecięce do mamy, nie wiem jeszcze jak to zrobię z fotkami bo akurat aparat postanowiłam dać w prezencie braciszkowi ale coś się pokombinuje i zdjęcia napewno będą, ale prosze o cierpliwośc ja naprawdę nie ejstem w stanie jeździć na podkarpacie co cholę tym bardziej w obecnym stanie a mama nie dosć, że nie ma cyfrówki bo dopiero teraz jej zawiozę to nie ma dostepu do internetu. Co ze sprawą sądową to mama tez nie wie, sąsiad chyba był jakoś ukarany, mama niestety nie mogła się stawic na paru rozprawach bo ani nikt jej tam o nic nie pytał a miała jeszcze inne sprawy do załatwienia, mój brat odziedziczył wszystko po swoim ojcu gdy tamten zmarł i mama musiała uporządkować sprawy spadkowe a trochę tego było. Babinowi kupiłam "roboran" i zawiozę mu go w lutym choć mama mówi, że jest to zbyteczne hehe bo sierśc ma cudowną, rozpieczony urwis z niego oczywiście, nadal atakuje intruzów i chyba tak już pozostanie hehe a mama sie cieszy z tego małego krzykacza w domu który robi za pewną formę dzwonka do drzwi hihihi Na podkarpacie mam zamiar się wybrać w pierwszych dniach lutego, tak po siódmym bo 6 mam wizyte u swojego lekarza i akurat tej wizyty nie mogę przełożyć, nie wiem ile zabawie u mamy, ale nie dłużej niż tydzień, więc do połowy lutego fotki naszego pięknotka znajdą się na forum :)
-
Jak byłam u mamy we wrześniu to już mu i olejem podlewałam, i olejem pozostałym ze smażenia np. kotletów, ale on nie chciał tego jeść a głodówka na niego nie działa, może nie jeśc i dwa dni, trzeciego już nie miałam serca go przetrzymywać. Czasami skubnie kurczaka gotowanego ale i to bez ryżu i bardzo rzadko, u mamy nie ma rywala do miski niestety. Mama swego czasu zastanawiała sie nad przygarnięciem jeszcze kota, ale mając takie potwory za płotem zrezygnowała bo nie byłaby w stanie upilnować kota by nie wchodził na posesje sąsiadów. Sierśc ma ładną u mamy pięknie mu odrosła, ta przebarwiona mu wypadła i wyrosła piękna czarna z połyskiem, ale on się wiecznie drapie, mama jeszcze go sprawdza regularnie czy nie łapie jakis insektów, ale nie ma żadnych. Zovbaczymy czy witaminy pomoga, jak nie to po nowym roku i tak jakoś będę musiała do niej jechać, zabiorę wtedy Bambiego do Tomaszowa Lubelskiego na wizytę i badania. Już po pierwszej rozprawie, oczywiście sąsiedzi wyprali się, powiedzieli że taka sytuacja wogóle nie miała miejsca, będzie wzywany weterynarz u którego byłam z Bambim, a sąsiad powiedział że moja mama założyła tą sprawę bo go nie lubi, moja mama odparła, że to nie jest prawda, że sprawyby nie zakładała gdyby przyszli się spytać o stan jej psa oraz ją przeprosić za zachowanie ich psów oraz ich samych, ale oni się nawet nie zainteresowali stanem jej psa. Następna rozprawa będzie 5 grudnia.
-
Z jedzeniem mama tez ma problem, Bamb niestety nie chce jeśc psiego jedzenia, już zresztą o tym pisałam. Mama kombinuje jak wół pod górę, głupio pisać, ale Bambi toleruje tylko i wyłacznie chleb z pasztetową :( Jeżeli mama chce go zmusić do jedzenia psiego jedzenia to Bambi tak długo się głodzi zanim mama mu nie da jego ulubionej pasztetowej. Bambi jest poprostu pod tym względem niereformowalny. Gotowała mu zupki, kurczaka z ryżem i inne dania o których jej mówiłam, że nadają się dla psa, zmieniała suchą karmę na różne rodzaje, ja jej podsyłałam różne próbki do których ona na codzień nie ma dostępu, kupowała mu mokra karmę, ale wszystko w rezultacie lądowało u sąsiadki dla jej psa bo Bambi odmawiał spożywania czekokolwiek :mad:
-
Oki, mam nowiny. Dzisiaj o 14:00 jest rozprawa w Sądzie w sprawie pogryzienia, wieczorkiem napiszę jak przebiegła. Bambino nadal ma problemy ze skórą, narazie będzie dostawał siemie lniane a po pensji kupię dla małego fajne i sprawdzone witaminki które bardzo pomogły mojemu sierściuchowi. Sierść moja mama mówi jest piękna i lśniąca, ale nadal koszmarnie się drapie, tarza i wydrapuje sobie sierśc do łysa, nie ma jednak łupierzu, zobaczymy jak te witaminki nie pomogą to zrobimy może jakąs zeskrobinę, ale w zasadzie nie ma z czego bo mama mówi,że skóra jest tylko delikatnie zaróżowiona w tych miejscach, ewentualnie wydrapie sobie naskórek do krwi, wtedy mama przemywa mu to rivanolem.
-
[quote name='oktawia6'][B]co nowego u Bambusia?[/B] [B]zapraszam Macka na wątek edukujący poszerzający choryzonty myślowe na gr.9-tą-który założyłam o Pekińczykach-ale [COLOR=red][U]tylko z nowym zdjęciem Bambusia!!!::mad:[/U][/COLOR][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=93956[/URL][/quote] Hehe nie mam zdjęć i narazie mieć nie będę. Nie jeżdżę do mamy zbyt często :lol: