Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. {*} [*]{*} Poproś moda o przeniesienie wątku do działu tęczowy most. Strasznie mi przykro, nie miej wyrzutów sumienia, nie jesteś wetem żeby wiedzieć że coś się może pokomplikować wet też nie zawsze może takie coś przewidzieć. Lesiu, biegaj wesoło za TM, stuknij noskiem wszytskie psiaki które ja musiałam pożegnać :( Oliega, wiem co czujesz :-( Przykro mi
  2. Podnoszę Lesię, może znajdzie się dom co ?
  3. Jeszcze trochę i jakiś moderator zamknie ten wątek jak nie potraficie się zachowywać, po diabła jeszcze te głupie komentarze ? Było już w miarę spokojnie to zawsze się znajdzie parę osób co to wspaniałomyślnie coś zacytuje, to jest wątek o pomocy dla psów z Ostrowi Maz. a nie prywatne pole wojny. Chcecie się jeszcze obrzucać błotem to może przejdzcie na pw lub maile....
  4. Iduśku, "nowa władza" jeździła do schroniska, a że zaprzestała miała widocznie jakieś powody, nie znaczy jednak, że jeździć nie będą. Jayo nie jeden raz była w schronisku z całą rodziną, teraz jest nowy zarząd który chce zorganizować jakoś pomoc, podzielić obowiązki, z góry załozyłaś, że nikt nie będzie jeździł do schroniska, mylisz się bądź wzięłaś pod uwagę tyle te teksty które Ci odpowiadały. Nie każdy ma możliwość jeźdzenia do schroniska, te osoby które mogą napewno będą jeździć (po to będzie podział obowiązków). Nie oczekuj jednak od zarządu, że w ciągu tygodnia nagle wszystko zorganizują, poza obowiązkami dotyczącymi psów mają też życie osobiste, pracę dom, musza na wsyztsko znaleść czas stąd termin miesiąca na ogarnięcie wszytskie, organizację i potem intensywną pracę nad niesieniem pomocy bezdomnym psom. Nie ma potrzeby wbijania jakiś szpileczek, szczególnie tutaj na forum, potrzebny jest czas, ten czas nalezy się nowemu zarządowi. I faktycznie, są niejako dwa obozy, myślę że tym obozom służy jeden cel, więc czas zjednać siły albo zastanowić się, czy będzie się w stanie pomagać czy na każdym kroku szukać zaczepki do awantury.
  5. Już ją umieszczam w paru miejscach. http://warszawa.gumtree.pl/c-Spo-eczno-zwierzaki-Ufna-sunia-w-typie-onka-szuka-w-a-ciciela-do-adopcji-W0QQAdIdZ76307837 http://gratyzchaty.pl/viewtopic.php?t=8952 http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=14208 Potem jeszcze ją gdzies umieszczę, mojej córce znudziło się siedzenie na moicg kolanach :/
  6. Wiecie co ? media sobie a sądy sobie, w zeszłym roku dwa onki sąsiadów i dwa kundle rzucily się na pekinka mojej mamy, pekinek prowadzony na smyczy przez mojego brata (brat 9 lat) a psy wybiegły z posesji sąsiadów. Pekinkowi na szczęscie oprócz szoku i drobnych zadraśnien nic się nie stało, tylko fruwal w powietrzu i pewnie był ponaciagany. Sąd postanowil umorzyc postepowanie z braku dowodów!!! Ciekawe czy jak moja mama rzuciłaby im zwłoki psa lub wypis ze szpitala że zostały pogryzione dzieci (mój brat i mój wówczas 3 letni syn) to czy też by umorzyli... Widać, trzeba zeby była tragedia aby winnych ukarać, teraz moja mama musi jeździć po prokuratorach tłumaczyc się, bo sąsiadka w akcie zemsty wysyła na nia jakieś irracjonalne pisma, że moja mama rzekomo nastaje na zycie sąsiadki, paranoja i cyrk na kółkach...
  7. Podnoszę, jutro a w zasadzie już dzisiaj postaram się wrzucić ja na gumtre i gratyzchaty, może sie ktos znajdzie.
  8. Jak tylko znajdę chwilkę wolną porobię ogłoszenia.
  9. Nie ma za co, tutaj widzę więcej fotek :razz:
  10. http://gratyzchaty.pl/viewtopic.php?t=8245 Jutro jak tylko dzieci dadzą mi możłiwość Szaki znajdzie się w większej ilości portali ogłoszeniowych :lol:
  11. Na jednym z for padło pytanie "czy małe dziecko (8-9 lat) powinno posiadać zwierzaka. Większośc odpowiedzi na szczęscie padało, że nie powinno, że jak już to rodzice powinni mieć a dziecko tylko uczyć się wzajemnych relacji ze zwierzęciem. Padła jednak jedna odpowiedź która mnie szalenie zirytowała "kota za to nigdy bym nie kupiła bo to głupie i fałszywe zwierzęta", rozłożyła mnie panna na łopatki. Sama jestem posiadaczką cudownego kocura, napisałam jej, że kto choć troszkę nie zna kociej psychiki nie powinien pisać takich głupot. To mi odpowiedziała, że jej znajomi mają kota który rzuca się na ludzi, no więc jej odpowiedziałam, że został źle wychowany i to wina ludzi a nie kota, tak samo jak dzieci się powinno wychowywać i jeśli rodzice zawiodą to nie oznacza, że dziecko jest głupie. Że na takiej zasadzie ludzie uważają psy obronne za psy agresywne, za mordercze bestie na czterech łapach a są to poprostu psy do obrony i tylko w nieodpowiednich rękach staną się agresywne, ale jak coś źle pójdzie, wydarzy się tragedia wtedy lekko się mówi "to wina psa"... Oj jak się zbulwersowała, że zwierzęta porównałam do dzieci (mi to nie urąga a posiadam też dwójkę dzieci), no to jej znowu odpisałam, że nie sprzeczam się z nią tylko wyprowadzam z błędnego myślenia. I tu jest sedno sprawy, ludzie myślą, że słodkie i puchate szczeniaczki to zwierzątka bezrozumne, "a czym skorupka za młodu nasiąknie..."
  12. Ale o to chodzi, że mi nie chodziło o sytuację z przechodniem, mi się w głowie nie mieści żebym musiała się gimnastykować i odwracać uwagę psy by wyjąć mu piłkę z pyska.
  13. Odwrócenie uwagi od przechodnia a po to by zabrać mu jakąs rzecz to też dwie różne sprawy, ja sobie nie wyobrażam sytuacji by mnie gryzł mój pies gdy chcę mu coś zabrać i żebym musiała odwracać jego uwagę, podrzucać smakołyki. Dla mnie takie postępowanie to jeszcze nagradzanie psa za jego agresję względem właściciela...
  14. [quote name='xxxx52']jezeli uwazacie ,ze pies musi oddac zabwki to przemoc? macie w takim razie inne metody wychowawcze dla psa dominujacego oprocz krytyki? Zalecenia pojscia do psiego psychologa juz byly ,ale i ten ma pewne zasady wg ktorych postepuje wychowujac psa. an1,pulli-to prosze podzielic sie swoimi dobrymi radami. Ps logicznie ,ze kiedy pies zawsze gryzie nie otworzymy psu pyska,zeby oddal zabawki,ale rzucajac smakolyk odciagajc jego uwage mozemy zabrac rzecz ktora sie bawil.Sa przeciez rozne metody,bez przemocy. jezeli chodzicie do super psich szkol ze swoimi psami ,albo chodziliscie PORADZIE zalozycielce watku takowa. Widze ,ze oprocz krytykowania nic nie zalecacie,a nie o to chodzi:shake:ja moge do kazdej z was sie o wszystko doczepic,gdybym nie miala co innego do roboty. Dajcie adresy dobrych psich szkol i dobrych psich psychologow,gdyz moze stac sie nieszczescie:-([/quote] No widzisz o to chodzi, że pies MUSI zrozumieć, że MA oddać zabawkę z WŁASNEJ woli a nie pod przymusem, widzisz subtelną różnicę od wyciągania mu zabawki z pyska czy odwracania jego uwagi od zabawki?? Nie doradzamy bo nie znamy psa, nie chcemy by komuś wyrządził krzywdę, wysyłamy do psiego psychologa/tresera po to by ten mógł poznać psa z właścicielem i dobrać indywidualny tok nauczania posłuszeństwa, miłości i szacunku do właściciela. Innej rady tutaj dać nie możemy, ewentualnie jak już ktoś napisał, możemy napisać jakie mieliśmy problemy/doświadczenia z naszymi pupilami co nie oznacza, że akurat ten pies zachowa się tak samo czy podziałają dane metody wychowawcze.
  15. [quote name='Jawellery'] do weta bo nie da sie z nim nic zrobić może wiecie dlaczego?)[/quote] Bo się boi, jest to raczej naturalna sytuacja, znam spokojne psy na codzień które u weta były agresorami. Mój dostaje 40 st. gorączki ze strachu. Dajcie sobie wszyscy na wstrzymanie, rady typu "wyjmuj mu zabawki z pyska" itp. przy tak nieobliczalnym psie są do bani pisząc wprost, można dać radę "skarć psa głosem, wysłaniem go na miejsce" itp. są napewno mniej inwazyjne i bezpieczniejsze, nawet jeżeli to jakiś terierek który równiez może solidnie skaleczyć (czyt. obdarcie palca ze skóry). Jawellery do weta popytać się o dobrego szkoleniowca, dodatkowo możesz przecież tutaj na dogo w odpowiednim działe założyć wątek z tytułem "dobry szkoleniowiec w Lublinie?" i problem częściowo z głowy, a nie gdybanie i tracenie czasu na bezowocną dyskusję.
  16. Nie zmienia to faktu, że pies z właścicielem powinien pojawić się na szkoleniu. Dodatkową radą napewno jest karcenie głosem, jak pies ziapnie nie nalezy uciekać tylko stanowczym głosem go uspokoić. Moja mama ma pekinka po przejściach, jak tylko oswoił się z nowym otoczeniam, pokochał nowych właścicieli zaczął pokazywać różki. Będąc na urlopie u mamy pekinek ugryzł mojego niespełna 5 letniego synka (Bambi służył w poprzednim domu jako popychadło i zabawka dla dziecka, boi się trochę dzieci), zaatakował go gdy mój syn przechodził koło legowiska psa. Nie było lamentu nad synkiem tylko w pierwszej kolejności skarcenie psa, bardzo stanowczym głosem wypowiedziałam jego imię i nakazałam mu iśc na swoje posłanie, pies ze skulonym ogonem poszedł, dziecka więcej nie ugryzł. Trzeba popracować z psem a nie nad psem, ale podziwiam rodzinę która zazwyczaj po takich sytuacjach nakazuje pozbyć się psa, cieszę się, że szukacie wyjścia z sytuacji :)
  17. Ja niestety jestem z wawy, ale przejdź się do weta i popytaj.
  18. Udać się z psem do psiego psychologa.
  19. Maćka

    Bambi

    Słuchajcie, sprawa z sąsiadką nadal się toczy hehe A więc w sprawie Bambiego sprawa została umożona ze względu na brak dowodu (szkoda, że mnie tam nie było bo bym się spytała czy miałyśmy dopuścić do zagryzienia Bambiego i przedstawić im martwego psa). Sprawę z piłką Wam opisywałam, ale ostatnio moja mama została wezwana do prokuratora na przesłuchanie... Sąsiadka "doniosła" na moją mamę, że moja mama rzekomo jej groziła, sąsiadka naopowiadała prokuratorowi bzdur, że się boi mojej mamy (a sąsiadka taka jak trzy moje mamy). Uśmiałam się niesamowicie, mama wytłumaczyła prokuratorowi, że sąsiadka się mści za sprawę z psem, że owszem powiedziała wtedy sąsiadce, że teraz jej tego nie podaruje, ale mówiła wtedy, że sprawa trafi do sądu i nie były to żadne groźby karalne, prokuratorka powiedziała mamie, że teraz daje jej upomnienie itp. a mama spytała się za co ? Za to, że są niestety sąsiadami ? Moja babcia przyjedzie i zaczyna juz prawdziwą wojnę sądową, bo tamci ciągle przestawiają płot zmniejszając nasz ogród, no więc jaja na całego. A u Bambiego wszytsko w porządku, jak mi się uda to w sierpniu pojadę do mamy na jakieś 2 tyg. ale to jeszcze nie wiem jak się ze wszystkim wyrobię.
  20. Oj coś mi się ubzdurało, że mają te same oko rozwalone. W sierpniu minie rok jak jest u mojej mamy, teraz jego charakterek nie wskazuje, że był to kiedys pies katowany. Honey napewno też trafi na wspaniały dom gdzie będzie kochany i zapomni o nieszczęśliwej przeszłości.
  21. Oktawio Honey jest przeuroczy i ma wspólną cechę z Bambim... lewe oko... [SIZE=1]tak na marginesie Bambi ma się dobrze i będę u niego w sierpniu.[/SIZE] [SIZE=3]Życzę szczęśliwego i kochającego domu dla słodziaka !!![/SIZE]
  22. Uśmiałam się dzisiaj do rozpuku, sąsiadki mama dostała zakaz od policji oddzywania się do mojej mamy. Brat kopał piłkę na podwórku i niechcący jakąs sflaczałą wykopał w krzaczory sąsiadki a wyobraźcie sobie co ona zrobiła, najpierw znawymyślała mojej mamie, nawrzucała jej epitetów na co moja mama tylko odparła "szkoda że pani jest taka wykształcona i szczyci się inteligencją" po czym odwróciła się na pięcie i poszła do domu, sasiadka wezwała policję hihihi do tej sflaczqałej piłeczki i nie kto inny jak zięć mamy kuzynki w mundurze przuniósł jej tą piłkę ze śmiechem. Przy okazji napomknął, że tamta jędza uważa, że moja mama struła jej psy na co mama odparła, że ona kocha zwierzęta i prędzej ją by struła a nie psa, na co wybuchnęli śmiechem. Mama ma się za jakieś dwa tygodnie zgłosić na policję i powiadomić ich czy sprawa epitetów się uspokoiła czy nadal sąsiadka jej ubliża. Bambi oczywiście systematycznie obszczekuje intruzów zaa płota, nie boimy się otrucia bo Bambi to francuski piesek, od obcych ludzi nic nie weźmie a byle czego też nie zje, ponadto jak wychodzi na podwórko to nie odstępuje mamy na krok a jak mama go wypuszcza rano to koniecznie musi stać przy drzwiach żeby Bambi ją widział bo jak znika w domu to zaraz jest drapanie w drzwi.
  23. nie ważne ile czasu się czesze, ale jak ;) Bambi mojej mamy sam sobie narzuca spacerki latem, drzwi ciagle otwarte więc wychodzi kiedy chce.
  24. Maćka

    Bambi

    [quote name='Lotty']Kocham czarne pekinki:loveu: Maćka Twój Bambi jest boski. Wygłaszcz go od nas:lol: Lotty i jej pekiny[/quote] Lotty Bambi to psiak mojej mamy i braciszka, mieszka na podkarpaciu a ja w wawce, obecnie posiadam dwa koty ;)
  25. Maćka

    Bambi

    :angryy:[usunięte = patrz regulamin]:angryy:
×
×
  • Create New...