-
Posts
1339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maćka
-
[quote name='Igusia']W takim razie pewnie Brazik trafi do nas.Ale to jeszcze nic pewnego...Narazie bedziemy walczyc z lapka Łapki:cool3:[/quote] To radzę żebyście sie szybko zdecydowały, mój maluch coraz bardziej kaszle a jak jeszcze Ara napisała, że Brązik był w gorszym stanie to tu ie mogą liczyć dosłownie każde minuty :( ( oczywiście nie naciskam :) mówię jak jest, mnie zaczyna martwic mój maluch :( )
-
To bardziej imie Admirał do niego pasuje, taki dostojny i wogóle, śliczny nie wiem czemu jeszcze domu nie ma. Hellllo panowie, tu taki piekny pies który tylko klasy właścicielowi doda !!!
-
Zadarty Nosek ma nowy dom i nowe imię! <333333
Maćka replied to Dobermania's topic in Już w nowym domu
Jak tam maluch się czuje ? -
[quote name='EwelinaJ']aha mam pytanie czy duży urośnie ten piesek od suni miniastki?[/quote] To jeszcze raz ja, maluchy nie będą duże bo jak się wczoraj okazało, maja już po kilka miesięcy, mój ma pare stałych ząbków. Tylko boję się pomyśleć co może być z tym brązowym w schronisku bo jak mój już kaszle i ma biegunki to z tamtym może być tak samo :placz:
-
[quote name='jayo']Macka, jutro trzeba do Wojciechowskiej podjechac z malym.... Nasze wylaza z chorobska - jak stwierdzila wetka - bo na czas sie udalo zastosowac wszystko co trzeba bylo. Nie ma co czekac.[/quote] Kombinuje transport i do dr. Frydrycha chcę jutro podjechać mnie jakoś przekonał do siebie po Luciu który był juz poważnie zaawansowany w nosówce.
-
[quote name='EwelinaJ']pręgowany szczeniaczek brat chyba tego co wziełaś na tymczas jest słodki to nie urośnie duzy zaczynam szukać domku dla malego może cos wyjdzie[/quote] Nie, myslę że jeżeli nawet sie myle i podrosna więcej to napewno powyżej kolana nie będą siegać, nie są teraz wysokie a juz z 10 tygodni lekko mają.
-
[quote name='EwelinaJ']witam długo się nie odzywałam chcę tylko poinformować że sunią którą wziełam ze schroniska która znalazła domek jest w dobrych rekasz niedługo myslę że znowu Sonię odwiedzę i tym razem porobie zdjęcia , trzymam kciuki za szczeniaki oby szybko znalazły domki aha mam pytanie czy duży urośnie ten piesek od suni miniastki?[/quote] Który ?? Ja mam u siebie tego białego, ale oba powinny byc niskie, mniej więcej jak ich mamusia sięgajaca do połowy łydki, one ewentualnie moga być ciutke wyższe ale niekoniecznie.
-
[quote name='Fela']Mamusia białego królewicza? Czy inna mamusia? Bo mamy taką jedną czarną mamusię naszych chłopaczków-podrostków, okropnie fajna jest :loveu:[/quote] Aukcje mamuski mojego szkraba założę przy okazji robienia mojemu maluchowi, tzn. w jednej aukcji umieszczę oba psiaki i dodam jeszcze braciszka mojego szkraba - to na koncie stowarzyszenia a na swoim prywatnym zrobię dodatkowo swojemu maluchowi odzielną aukcję. Wątek na dogo też tak zrobie, myśle że tak będzie dobrze, bo ludzie będa mieli obraz jak mniej więcej wyrosną maluchy które zapowiadają się że moga być tak niskie jak mamusia, ewentualnie ciutke wyższe, ale biały powienien byc własnie taki niski bo ma króciutkie łapeczki.
-
Całuśny całuśny na całego hehehe Aro jeszcze raz Wam dziekuję za przywiezienie mi go :loveu: A Królewicz zmienił imię, po blizszym poznaniu i obserwowaniu maluch został ochrzczony Dominatorem :evil_lol: siedział sobie wieczorem u mnie na łóżku przytulony do mnie i gdy tylko podszedł Gras to zaraz mały na niego warczał i atakował :evil_lol: Narazie daję mu spokój z fotografowaniem bo maluch jeszcze jest wystraszony, nie wie co sie dzieje i swoja niepewność maskuje merdaniem ogona, a ogonek ma jak bicz, tłucze nim po podłodze, meblach itp. :) Noc przespał spokojnie pod krzesełkiem które upodobał sobie zaraz po przyjściu do domu, pościeliłam mu tam tylko kocyk, ma miseczki zaraz obok i tam sie czuje bezpieczny. Niestety nie chce jeść suchej karmy i tu mam problem, teraz mu namaczm może zechce jeśc taką, nie mam za co mu kupić puszek bo u mnie krucho z kasą, dzisiaj ugotuję rosołu więc z makaronikiem mu zaerwuję. Nie chciałam żeby był na głodzie, więc dałam mu rano odrobine bułeczki z mleczkiem, strasznie mu smakowało, mam nadzieję, że nie będzie miał biegunki po laktozie po takiej małej ilości mleka. Schudło przez ten tydzień w schronisku, ale nadrobimy to jakos, teraz przypomina kreseczkę, ale apetyt ma ogromny, koopki też ładne robi. Jest grzeczniutki i kochaniutki.
-
Królewicz już jest u mnie, nie wyglada na chorego, jest wesoły aczkolwiek troszkę wystraszony nowym miejscem, schował się pod krzesełkiem mojego Dancia i tam siedzi merdając ogonkiem. Obdarował mnie w domu całą masą buziaków. Troszkę schudł przez ten tydzień, ale nadrobimy zaległości. Do Grasika się łasi a kota olewa.
-
Dobra, jestem całkiem nieodpowiedzialna, ale wezmę malucha Króla jak jeszcze jest w schronisku, niech sie dzieje co chce. Niezbyt jasno dzisiaj funkcjonuje ale jak pomyslę, że może nie jest chory i będzie zdrowy w domu tymczasowym a może być odwrotnie jeśli zostanie w schronisku to wyrzuty sumienia mnie zabiją.
-
[quote name='esperanza'] Chciałam do wszystkich zaapelować. [B][SIZE=3]Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad przygarnięcięm na tymczas malucha, to nie wahajcie się, bo bez opieki te psiaki schodzą w schronisku. [/SIZE][/B] [SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][SIZE=2]Co z tego, że tydzień temu wyglądały dobrze, skoro kilka z nich nie doczekało dnia wczorajszego i pomocy weterynaryjnej :-([/SIZE] [SIZE=3]Smutno mi.[/SIZE] [/SIZE][/quote] Mi też smutno, ale nie wzięłam, po pierwsze to że teraz sama jeszcze biegam po lekarzach, po drugie to to, że powiem szczerze, boję się kolejnych wirusówek w domu, szczególnie że Grasa czeka niebawem szczepienie. A po trzecie nie miałabym jak jeździć z chorym psem do weterynarza, u mnie nie ma już żadnego ale to żadnego konkretnego.
-
Własnie dzwonił do mnie Janusz, sprawa rottków i jużaka jest wyjaśniona. Dzwonili do Siedlec, dowiadywali się co z tymi psami, powiedzieli, że moga je odebrać za jakies pół roku, Janusz powiedział, że napewno tyle czasu psa przecież trzymac nie bedą. Uważam, że to bezduszność ze strony właścicieli każąc psu tak długo czekać, jeszcze tych eksmitoanych to można zrozumiec, znaleźli się w trudnej sytuacji, a ta druga rottka to juz wogóle bez sensu, traktują schonisko jak przechowalnie nie martwiac się o nic, czy pies ma co jeść, czy jest mu ciepło i wogóle. Trzebaby więc zacząć działać w sprawie tych psów, rottke trzeba jeszcze "przetestować" jak się zachowuje, przydałby się jej dom żeby nie zdziczała na całego, nie mamy możliwości byc tam na codzień aby z nią pracować, rottek z eksmisji powinien tez znaleść dom gdzie już nie będzie robił za straszaka na łańcuchu, ten pies sie do tego nie nadaje i nie zasługuje na taki los. Ten rocio to kochana przylepka, powiedziałabym nawet, że trochę ciapowata, pozwala soba kierować, zagladać mu w zęby. Nie wiem jaki może być jego wiek, zęby ma paskudnie zniszczone być może ze względu na marne jedzenie, daje mu mniej wiecej 5 lat, nie nadaje sie do domu gdzie jest pies, nie ze wzgledu na innego psa a na jego bezpieczeństwo, łatwo go zdominować, jak była walka z jużakim rottek się wycofywał, siadał juz tyłkiem a jużak jeszcze do niego skakał. Ponadto, był potwornie głodny gdy dopadł się miski z innego boksu a w poprzednim u jużaka była pełna micha jedzenia, gdy rottka sie chciało głaskać jużak reagował zazdrością. Więc i jużak musi trafic do domu gdzie nie ma psów, gdzie właściciel będzie mógł tylko jemu poświęcać czas a nie innemu czworołapkowi, tak to juzak tez jest łagodny i potrzebuje człowieka do kochania. Nie wiem gdzie mieszkał juzak, rottek napewno był na łańcuchu, ale jużak nie ma śladu na karku po obroży, za to jego sierść jest zaniedbana, pożółkła, może mieszkał tez w budzie ale biegał luzem to by tez świadczyło o wzajemnej niechęci do siebie.