-
Posts
1339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maćka
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
W umaszczeniu :siara: -
[quote name='jayo']Szanowne Ciotki, zwroccie uwage na naszego Burka Wioskowego Toffikiem zwanego... Poduszka pod glowa to podstawa !!! I kto by pomyslal, ze to biedactwo prawie dalo sie zagryzc w tym okrutnym miejscu :shake: Odbija sobie wszytskie nieszczescia teraz :-)[/quote] Echhh Jayo myślę że czujesz się bezpieczna przy takiej obstawie :evil_lol:
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='jayo']Alfred rosnie.... zwlaszcza w okolicach brzucha... Luuuudzieeee, kto szuka "ONko-amstaffo-cos" do przytulania i targania kapci - oddamy z resztka dwoch par juz pozartych w polowie :evil_lol:[/quote] Mi tam przypomina Nesię ;) -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Mówić mi tu jak na spowiedzi, czy ktos z Was dodał sobie Alfredka do obserwowanych na allegro :mad: czy ma takie szczęście, że juz jakiś sie trafił komu wpadł w oko :razz: -
Zadarty Nosek ma nowy dom i nowe imię! <333333
Maćka replied to Dobermania's topic in Już w nowym domu
[quote name='esperanza']Ja nie byłam na Gagarina od ponad tygodnia. Ostatni raz jeszcze przed wizytą Salmona w lecznicy. Chyba, że ktoś inny spłacił przy okazji. Jeśli nie to zapłacę jutro.[/quote] Jak z Felą byłam na wizycie z Dominkiem tj. poniedziałek to zapłaciła za wszystkie psy. Ale proszę dowiedz się jeszcze na 100% od Feli, choć słyszałam że było wymieniane imię Salmonka. -
[quote name='Igusia']Tez sie martwie co z nim...ale naprawde nie mamy jak pojechac, autko na zimowe wypady sie nie nadje, a ja musze siedziec w domu i pisac prace magisterska bleeeee[/quote] Spokojnie cioteczki u mojego malucha narazie nie widac wirusówki, w każdym razie jest lepiej a nosówkę juz raczej wykluczam, do tej pory miałby ropny wyciek z nosa a ma tylko chwilami wilgotny jak to pies. Myślę że ich siostra padła ze względu na odwodnienie, zbyt silne jak wiadomo prowadzi do śmierci. U mojego Dominka podejżewam jak już to zapalenie oskrzeli, płucka ma czyste, doktor nic mu nie wysłuchał a ja sama przykładam często ucho do jego ciałka i słucham, oddycha czysto a kaszle tak jakby właśnie od oskrzeli no i prawdopodobnie jeden węzeł chłonny miał powiększony, więc pewnie to oskrzela itp. nie gorączkuje też, a esperanza mi powiedziała, że Brązik żyje i to są świeże informacje z wczoraj wieczór :)
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Alfredzik jest już na allegro, zakładam jak zwykle na 7 dni, jeśli bedzie potgrzeba to przedłużę: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=160847088[/URL] -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='jayo']Piekny brzydalek prosi o domek... Ma takie slodkie oczeta...[/quote] Zaraz zrobie aukcję, jak rozumiem maluch jest grzeczny i wogóle super więc moge pisać to co zwykle o szczeniakach tak ? Dorotko mam do Ciebie nowego maila juz zapisanego w swoich kontaktach a stary usnięty, oprócz maila podac jeszcze telefon i np. nr. gg ?? -
[quote name='Lara']napisalam na watku Mariki, ze dostalam maila i zdjecia od Pana. Nie wiem czy przyjedzie na SGGW (dzis juz na 100% nie), ale do lodzkiego szpitala nie trafi, sprawdzili i nie oddadza suni w takie warunki :-( :shake: Ja tego szpitala nie znam, polecono mi, ale polecila mi fundacja dogoterapeutyczna... Juz sama nie wiem, trudno mi oceniac. Mam nadzieje, ze uda sie zbic ta chorobe... Infekcja jest duza w sutkach, panstwo kilka godzin dziennie sciagaja suni rope z sutkow i to jej wyraznie pomaga. Ja sie nie dziwie, ze Panstwo moga miec do nas zal, nie pretensje, a zal... Przyjmujac psiaka nie byli przygotowani na takie tragiczne wydarzenia. Trzeba zrozumiec, ze jakis czas temu stracili swojego psa, teraz boja sie o Marike i czuja sie bezsilni ... To jest najsmutniejsze :-( :-( :-( a ze to ratowanie kosztuje... no coz, tez mogli byc nie przygotowani na starcie na takie koszta. Tym bardziej, ze obiecali wsparcie dla naszego stowarzyszenia :-([/quote] Ja się Netti spytam gdzie ma zaufanego weterynarza w Łodzi i dam Ci znać na pw. Netti opiekowała się naszymi pięcioma szczeniakami i działa na [URL="http://www.niechcianeizapomniane.org"]www.niechcianeizapomniane.org[/URL]
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Jutro jak tylko wróce ze zdjęcia szwów wystawie malucha na allegro z naszego stowarzyszeniowego konta ;) -
Zadarty Nosek ma nowy dom i nowe imię! <333333
Maćka replied to Dobermania's topic in Już w nowym domu
Hooopamy na górę Salmusiu, szukamy domku. -
[COLOR=red][B]Potrzebny pilny transport jutro z Ostrowi do Wawki jest dom tymczasowy dla rottki w Mysłowicach, jest transport do Mysłowic na jutro !!![/B][/COLOR] [COLOR=red][/COLOR] [COLOR=red][B]Czy mogłby ją ktoś przywieźć ?? Błagam, dom tymczasowy nam przepadnie i transport do Mysłowic też a trafia się wielka okazja dla suńki która szybko potrzebuje właściciela i opieki !!![/B][/COLOR]
-
Asiu nie w każdej adopcji zda to egzamin, ja do disiaj nie mogę przeboleć mimo że była ze mną Magdarynka, obie powtarzałyśmy, że Nesia może byc chora, że kaszle i że trzeba ją zabrać do weta i napewno bedzie trzeba leczyć, ludzie zapewniali że będą leczyć i wogóle wszystko ładnie pięknie, nic ale to nic nie zapowiadało, że to rodzina patologiczna, ot biedniejsza i tyle, a co potem wyszło ? Tak sie tez nie da, człowieka jak już nieraz tutaj każdy pisał, nie da się prześwietlić na wylot, nie przewidzisz do końca czy ktoś napewdę będzie w stanie zapewnic psu należyta opieke i czy w razie kryzysu nie będzie problemów. My wiemy, że biorąc psa z takiego schroniska trzeba sie liczyć z kosztami i mimo że w umowie jest jasno napisane, że właściciel ma obowiązek zapewnic psu opieke weterynaryjną, to niestety wielu przyszłych włascicieli tego nie jest w stanie pojąć i najlepiej wtedy zrzucić winę na nas wolontariuszy którzy staraja się tym psom pomóc.
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Maćka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kate1205']Na poczatku jak wzielismy Doriego, to nie myslelismy o kastracji, bo takie nerwowe zachowanie bylo nam obce (zaden z naszych psow tak sie nie zachowywal). Poza tym mielismy inny powod do niepokoju, przerosniety sutek, ktory w koncu po wielu naradach zostal operacyjnie usuniety i to byla dobra decyzja, jak sie okazalo. Jak zobaczy sunie na spacerze, to jeczy i merda potwornie ogonkiem... Nie mial chyba innego powodu do szalenstwa, bo byl wyprowadzony i najedzony.. Musimy pomyslec chyba o kastracji... Dori teraz jest juz spokojny, przeszlo tak niespodziewanie, jak sie zaczelo... Szalal chyba 3 dni, a teraz juz jest spokojny... Dori ma podobno ok. 7 lat, tak powiedzial weterynarz. Czy w takim wieku wielkiego psa mozna jeszcze wykastrowac? Asiu nie zmieniaj prosze tytulu, teraz juz wiemy, ze chodzi o sunie.... Myslelismy jeszcze o kojcu na powietrzu na te pare dni... Dziekujemy bardzo za pomoc :multi:[/quote] W wieku 7 lat jeszcze mozna wykonać kastrację, najlepiej jednak wykonac dodatkowe badania itp. weterynarz który zna Doriego napewno bedzie wiedział czy zlecić badania czy nie a jak tak to jakie :) Powodzenia :) -
[quote name='Igusia']To trzeba go temperować :diabloti:[/quote] Taaa temperuj go jak masz serce, ja nie mam choć nigdy nie miałam problemu z "ustawieniem" psa, Dominek jeszcze się wszystkiego boi, przymila sie merdając ogonkiem, ale tak naprawdę to przygotowany jest zawsze w kazdej chwili czmychnąć. Pomalutku i spokojnie nauczę go co mozna a czego nie :)
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Maćka replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pancio']Dawno tu nie zaglądałem, ale to, co czytam, to jakiś horror!!! Hormonalnie każde zwierzę musi być w stu procentach na wymaganym poziomie przez naturę. Każda ingerencja powoduje zawieruchę i w efekcie upośledzenie psa- nie chodzi o zdolność rozpłodową psa, czy suki, ale o ogólny stan organizmu. Przedmówczyni pisze, że kastracja chroni przed rakiem prostaty. A skąd ma takie informacje :crazyeye:??? Tysiące kastratów zmarło z powodu raka prostaty. To właśnie ten "koktail hormonalny" chroni każdy organizm ssaka przed chorobami, a dwa, trzy razy do roku "zakochanego" psa albo znosimy, albo robimy z niego pluszową maskotkę bez uczuć, bo nam tak wygodniej i spokój mamy z pluszakiem. To może misie pluszowe niech tacy kupują! Natury nie da się oszukać. Jeśli coś zabieramy, to coś innego zacznie stwarzać problem zdrowotny, gdyż równowaga zostaje zachwiana. Głównie jest problemem spadek odporności, któty prowadzić będzie tylko do rozwoju wszelkich chorób z nowotworami włącznie. To już przerabialiśmy na priva. Kastracja jest tylko poprawieniem komfortu psychicznego właściciela zwierzęcia i to do czasu, a nie lekarstwem na długowieczność pupila i jego zdrowie psychiczne i somatyczne, i zmianę upodobań seksualnych, którymi steruje natura, a nie właściciel.[/quote] Panu podziękujemy, zyczę Panu licznej gromadki psich dzieci tak ku szczęściu rodziny i zwierząt, oraz takiego rozrosu jak u Pani Villas, może Pan troszeczkę zakuma co na czym polega. Tak nawiasem pisząc, wielu ludziom tez ciachnęłabym ku przestrodze... -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Czy mluch jest gdzieś na allegro ?? Jak nie to zrobie mu aukcję z naszego stowarzyszeniowego konta. -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
Maćka replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Podnosimy maluszka na górę, teraz po ciężkiej chorobie należy mu się tylko i wyłącznie wspaniały domek !!! -
Mój maluch dostał na 3 dni zastrzyki, dzisiaj była jedna kupka bardzo malutka w nocy żadnej, ta z rana juz nie taka biegunkowata i bez krwi. Ma apetyt, przedewszystkim nie gorączkuje, jest wesoły i jak człowiek je posiłki to musi uważać bo nagle Dominek może wylądować mu w talerzu, skubaniec skacze wtedy po plecach i patrzy jak sie dorwać do talerza.
-
[quote name='EwelinaJ']jejku cieszę się bardzo żeby nie wy to nie wiem sama bym chyba po niego pojechała cóż w domu byłaby wojna jak nic ale bym się chyba nie oparła to dajcie znać do kogo tylko wpłacić pieniążki[/quote] Pieniązki na konto stowarzyszenia [URL="http://www.niczyje.org"]www.niczyje.org[/URL] tam są wszystkie dane potrzebne do przelewu ;)