Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. to razem dostaniecie bukiet czarnych kwiatków :evil_lol:
  2. Odwiedziny mają być po 01.11., koleżanka obiecała mi już wycieczkę :lol: Ona ma też innych znajomych w tym hotelu, więc będzie dwa w jednym. Ucałowania przekażę :p
  3. brak słów na ludzi :angryy: tylko robić im awantury, że krzyczą, że hałasują, że drażnią psa... tylko nic pozytywnego to nie da :roll:
  4. Wizyta poszła dobrze. Pani nam się spodobała a jej Horacy :lol: Pani jeszcze pracuje nad mężem, który twierdzi, że dla niego za wcześnie po poprzednim psie. No i na ten weekend wyjeżdżają, więc to by nie był dobry moment na adopcję. Jesteśmy umówieni na spacer u nich po niedzieli. I ja po cichu sobie marzę, że po spacerze będzie adopcja. I jeszcze jak dla mnie (i znających mego psa) zaskakująca nowina - mój gbur bawił się z młodym!! :-o
  5. ja póki co trochę poodnawiałam z rana
  6. póki co Mojo ma 80 zł deklaracji, oj za mało, za mało... gdzie ta moja dobrze płatna, stała praca? to bym mogła się sama porządnie dołożyć :-(
  7. [quote name='Czoko'] [IMG]http://i577.photobucket.com/albums/ss212/kussad_ewa/Mikus/DSCN2273-1.jpg[/IMG] [/QUOTE] :loveu: bardzo się cieszę, że zwierzaki się doagdały i "mój" kocurek ejst wreszcie szczęśliwy Czoko, dzięki :lol:
  8. [quote name='migdalena']A ja nowego męża,który chce więcej psów!!!:diabloti:[/QUOTE] :evil_lol: [COLOR=Silver]ech, czemu nie można mieć jednocześnie odpowiedniego TZta i odpowiednich warunków?[/COLOR]
  9. [quote name='APSA'] Znowu chcę mieć dom z gumy.[/QUOTE] a ja "chlew z klepiskiem" i kasę na życie i utrzymanie zwierzyńca
  10. migdalena, to może tymczasik na próbę :eviltong:
  11. Horacy ma dziś wizytę. Może, może... :cool3:
  12. Fajny tekst, oby mu szczęście przyniósł. Amel też mi ciągle w głowie siedzi (wśród kilkudziesięciu innych.. ).
  13. [quote name='APSA'] Połowa pawilonu 7 ma podesty zamiast błota, Lesti ma dywanik.[URL="http://s573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/tymczasowy/?action=view&current=IMG_7881.jpg"] [/URL][/QUOTE] Dziękuję za r-Aport :loveu: Filip ... :shake: czasem uciekinierzy sami wracają... mi tak Santo zwiał i chyba po 10 dniach wpadł sam do schronu.
  14. W allegro link zmieniłam wczoraj. I dodałam reklamę bazarku we wszystkich moich aukcjach na allegro. Link w wątku za moment zmienię. Ja ogłaszam (i staram się odnawiać tam Trevora) zwykle na: allegro, gumtree, ojej, tresura, oferta, petworld, adopce.org, adopcjapsa, morusek, alegratka, pajęczyna, kupsprzedaj. Czasem więcej jak się porządnie przysiądę. Za wszelką pomoc ogłoszeniową będę wdzięczna.
  15. Ale ja wiem kogo nazywają wolontariuszem Refrena :diabloti: Bo moja to jest Frezja :loveu:
  16. migdalena, ja kilka tygodni w schronie nie byłam :shake: Mam nadzieję i zamiar wreszcie to zmienić... w niedzielę może wreszcie pojadę, jeśli rodzina mnie nie zmusi do opuszczenia Wawy (01.11.)
  17. Zdjęcia super :loveu: Nie podziwiałam, bo od soboty na dogo nie byłam. Cieszę się, że jesteś zadowolona z hotelu. Karma dla Kręciołka dotrze w tym tygodniu. No i w sobotę Kręcioł został na miesiąc zabezpieczony od kleszczy w ramach hotelowania. Teraz "tylko" domu stałego potrzeba!
  18. Dziewczyny, a czy wiecie na 100%, że Borys dogaduje się z innymi samcami, że jest łagodny? W hotelu u Megii1 nie ma warunków, żeby oddzielać psy "agresywne" w stosunku do innych psów. I nie mam tu na myśli agresorów, które pienią się na widok psa, same zaczyną bójki itp. Po prostu psy, które tam trafiają muszą być przyjacielsko nastawione do innych. Ostatnio hotel ten musiał w trybie pilnym opuścić średniej wielkości kundelek, bo w bezpośredniej konfrontacji pogryzł się z większym samcem. Dziwi mnie, że Megii1 po tym zdarzeniu potwierdziła chęć przyjęcia do siebie mixa kaukaza. Zapraszam do lektury wątku Kręcioła, który musiał opuścić hotel Megii1: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=145069&page=19[/URL] (od postu 185).
  19. Kręciołek miał dziś mimo wszystko fajny dzień - dużo miziania (jeszcze tyle czasu nigdy mu nie poświęciłam, ale cały dzień spędzałam w hotelu i spora część czasu była dla niego), godzinny spacerek nad Wisłą, zabawy na podwórku, przysmaki. Został dzis zabezpieczony od kleszczy. Pierwszy worek karmy mu obiecałam, więc zostaje "tylko" zebrac kasę na pobyt. I zakładamy, że dom stały znajdzie zanim te 15 kg karmy przejje :eviltong:
  20. pw dotarło, dzieki Ogłoszenia sama robię, ale jak widac mało skutecznie :shake:
  21. [quote name='APSA']Jest jakikolwiek odzew z ogłoszeń?[/QUOTE] niestety nie :shake:
  22. [quote name='magdyska25'] Morisowa jak rozmawiałyśmy przez tel to aż byłam w szoku kiedy powiedziałaś że Kręcioł z Horacym ok. [/QUOTE] Ponieważ mam w domu dwa "dziadki" (Magdyska nie bij za takie określenie Kręciołka :eviltong: ) i jedno szczenie do wybiegania to obecnie system spacerowy jest taki: 1.tura to mój gbur + Horacy 2.tura to Kręcioł + Horacy. Na spacerach to Kręcioł teraz lepiej znosi gnojka niż mój pies :evil_lol: Całkiem ignoruje zaczepki do zabawy i nagłe wyskoki gnojka, polowania na siebie :crazyeye: Bo od mojego to się Horacy zawsze warczenia nasłucha :diabloti: [COLOR=Silver]brat dał cynk, że w poniedziałek przyjeżdża... gdybym mogła Kręcioła zamknąć w pokoju z resztą, nie byłoby problemu... Magdyska, jak nic nie wymyślisz do niedzieli, to będzie trzeba prosić KWla o pomoc i Apsę o zgodę - razem może coś się uda.[/COLOR]
  23. marysia55, przebiłaś mnie tym tekstem, że hej! nikt nawet nie zauważył Kręcioła z Horacym.
  24. Mam (marne) filmiki - z zabawy i ze zwiedzania pokoju razem z Horkiem. Właśnie rejestrowałam się na youtube, więc jest szansa, że uda mi się wstawić (na razie czekam na maila od nich). Wstępne zapoznanie z Horacym było przy pomocy KWLa[COLOR=Gray] (przedwstępne bez ;) )[/COLOR]. Kręcioł reagował dopiero, gdy młody był zbyt nachalny w lizaniu po ... psim interesie[COLOR=Gray] (młody tak ma... mojego psa i Vita też tym irytuje :roll: )[/COLOR], kładł mu łapę na kark czy entuzjastycznie podbiegał na spacerze i zaczepiał do zabawy. Takie bronienie się na zapas. Oczywiście uważaliśmy, młody nie oberwał i nie zraził się do czarnucha. Ale nie było (zbytniego) problemu, żeby pójść razem na spacer - w dwie osoby i te dwa psy na smyczach. Dziś byłam sama, ale Kręcioł był nakręcony ;) na zabawę i szczylek mało go obchodził. Obyło się bez jednego nawet warknięcia. Oczywiście to były krótkie spotkania i ciągle pod kontrolą. Póki co nie ma mowy o normalnym otwarciu drzwi w domu.
×
×
  • Create New...