Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Ano byliśmy u weta. Nortonek, jak było do przewidzenia, nie był zadowolony ani z jazdy autem, ani z wizyty w gabinecie. Siłą i godnością osobistą został wciągnięty do środka, gdyż waga na stałe przymontowana i nie dało się wynieść. Jakoż jak już został wciągnięty okazała się pacjentem wdziecznym i spolegliwym. Pani Ania obejrzała go od ogona do nosa. Nie jest źle. Ma dużo różnych drobnych "dolegliwości". I zapalenie napletka, i stan zapalny skóry i oka. Ale zasadniczo jest w formie zadawalające. Żadnych tragedii nie ma. Ponieważ ten stan zapalny skóry mógł być od pasożytów skórnych, no i kleszcze szaleją dostał Frontleinek na karczek, dwa zastrzyki, które zniósł dzielnie i receptę na antybiotyk. Oczywiście wizyt abył a"na kreskę' bo stan moich finansów jest zerowy. Wisimy za Nortonka u weta 70 zł. Mamy sie pokazać za 8-10 dni. Nortonek w gabinecie był w kagańcu i baaaaaardzo mu się to niepodobało, ale ręce moje wetki rzecz cenna i nie darowałabym sobie ich uszkodzenia. Grzecznie robi na spacerkach kupke i siusiu. Kupę ma bardzo ładną, apetyt ma umiarkowany - nie iwem co on jadł, teraz jest na suchym, więc może nie bardzo lubi. Waży 29 kg. Powinien nabrać jeszcze ze 3-4 kg.
  2. Że cuda, Agnieszko to ja wiem. Ale jak mowa, że dwa razem, no i że mają te 10,11 lat. To wszelkie chęci adopcji zanikają. A jak jeszce się dowiadują, że Pajuś po raku jąder a Saba miała cysty i guzy na sutkach, to tylko "Acha" słychać. No cóż, ludziska same nie wiedzą co tracą. Wszystkim Paniom dzięki z aplakaciki. Nóż, widelec...
  3. Moja droga, chcemy być jak najwcześniej. Przed 18. Zabrać Nortona do weta. Tam robimy mu badania i wracamy. O której to będzie nie mam pojęcia. Nie wiem jaka kolejka będzie u weta, jak on się będzie zachowywał. To wszytsko płynne jest, i nigdzie nie można szybciej.
  4. No właśnie w tej organizacji problem, bo my dzisiaj musimy być wcześniej (nie wiem jak to się uda) żeby Nortonka do wet azabrać, a w międzyczasie tyle różnych jeszcze.
  5. Aniu kochana, dzisiaj przydałabyś się bardzo. Choćby żeby koty "obrobić" i pogadać z Grappą. Ale nie jak nie mogę wymyśleć jak się z Tobą umówić. Jak i gdzie? Odpisuję telefon, jak co i będziemy przejeżdżać, bądź nam się plany całkowicioe skrystalizują, będę dzwonić. OK?
  6. [quote name='AgaG']Sama wiesz, jakie urwanie... ja nawet bym się z Wami zabrała, ale mąż się buntuje, że chcę go z 5 psami zostawić...Ci ludzie sa pewni, natomiast podpiszczie z nim umowę amicusową, bo jest lepsza...[/QUOTE] Mąż ma wakacje, niech się nie buntuje. Przecież nie musicie cały dzień oboje w domu siedziec, niech on siedzi. Umowę AMICUSOWĄ możemy podpisać, ale jak ją czytałaś to wiesz że bierzemy na siebie zobowiązania zarówno finansowe jak i "moralne" jeżeli spisujemy ją z adoptującymi.
  7. No i dzisiaj Rudek idzie do nowego domku. Czy ktoś pojedzie go wydać, jeszcze nie wiemy, a jak nie pojedzie to my będziemy musiały jakoś to "wcielić" między spacery, jazdy do Krakowa z Nortonkiem, maście etc.
  8. Aniu, my jak jedziemy prosto, jedziemy obwodnicą (spod makro) a jak mamy coś po drodze to przez miasto. Dzisiaj mamy po południu tak dużo, że nawet nie wiem jak się umawiać. Po pracy kotkę na kroplówkę do weta (ile zajmnie czasu???) oczywiście własny pies i koty - też chwila; potem muszę odrobaczyć malucha (ale to blisko) i natychmiast pędzimy na hotel, aby zabrać Nortonka do weta na zeskrobinę i oglądanie. Więc umawiać się w tej chwili nie mogę; wstępnie na jutro - może będzie luźniej przed wyjazdem do hotelu. Weź pod uwagę iż taki wyjazd to powrót ok. 21-22, zazwyczaj tyle nam schodzi we dwie, ze wszytskimi spacerami, maściami, kropleniami.
  9. Dzięki asiu-s. Jutro będą nowe zdjątka tej pociechy. A ucha ma prześmieszne. Ciekawe jak nam dzisiaj pójdzie u weta?????
  10. [quote name='AgaG']staruszek rotek ktory ma w hotelu dożywotni byt[/QUOTE] No rottek to moja czysta żywa przyjemność i zachcianka. Nie odstępuję nikomu!!!! A z miłych informacji: temu staroctwu, głuchemu Agnieszka P znalazła normalny dom na dożywocie:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Tak się ucieszyłam, aż ho, ho!!!!
  11. Owszem boi się szczekań, ale jest coraz lepiej. Kilkakrotnie (oprócz spaceru) podchodzimy do boksu i "rozmawioamy" z nim i już wczoraj wieczorem zacząłl machać ogonkiem. A jak rozmawiałąm z Rudzikiem (boks obok) to szczekał z zazdrości. Będziemy prosić jeszcze nasze znajome aby z nami jeździły, by z nim chodzić, aby nie przyzwyczaił się tylko do jednej osoby i nie uznał że ją już 'ma".
  12. Nortonek jest bardzo przestarszony i leko ogłupiały. Nie chcieał wyjśc z boksu na spacerki. Trzeba do niego wchodzić i zapisanć mu smycz, na smyczce chodzi łądnie, ale ma takie unikowe odskoki. Jakby byl bity. Wszytskie wpłaty na Nortona prosze kierowac na konto AMICUSA, jest na stronie [url]www.amicus.malopolska.pl[/url] . Dzisiaj jak się wyrobimy, będziemy robić zekroobinę z tego placka na boku. A potem wsyztskie inne rzeczy. Norton pozdrawia Kileckie ciotki. Czy on reagował na imię?? Bo raczej jest mu obojętne.
  13. Mało mi różnych w tym tygodniu. Widocznie. To jeszcze na koniec dostałam. Zadzwoniła Pani (ewidentnie po programie Kundla), że ona znała nasze malutki jak mieszkaly z poprzednim właścicielem. Zawsze się gryzły i nikomu to nie przeszkadzało, a jak przeszkadzało to były bite do nieprzytomności, te krzywe bioderko Sabuni to po pobiciu przez właściciela i ta rana po oparzeniu - okropna - to wynik "uczenia" psa posłuszeństwa. Celowo zostala tak rozlegle oparzona. Pani opowiadała 40 minut. A ja już nie wytrzymałam, siedziałam jak głupia w robocie i łzy mi ciekły z żalu i bezsilności. Cztery razy były w schronisku i trzy razy zostały oddane temu barbarzyńcy. Gdybyśmy nie zabrały ich - odebrał by je i czwarty raz - gdyż miał taki zamiar. Mało tego dostał od p. Baranowskiej w KTOZie legitymację wolontarisza, chyba tylko po to aby mógł "uczyć" je w schronie. Wiecie, ta podłość i bezmyślność i przyzwolenie na katowanie mnie przerasta.
  14. TEn jamnik to dzisiaj? Czy też w sobotę. Jak dzisiaj to może my go zabieramy??? Mam net tylko do 15. Potem tel.
  15. Czyli uprzedzam p. Tomka, że ile psów jedzie???? Dwa słonka na 100%; czarny i Norton. A te inne???
  16. Będzie DUUUUUUUUUUŻY transport, ale szczeniaki i hotel to pomysł taki sobie. One pewnie nieszczepione, a tam różne bidy ze schronów bywają, aby czego nie załapały. Ale piękne są!!!!!!
  17. [quote name='joannasz']No właśnie - gdzie ejst Garet? Przyjedź sprawdzić. Joa[/QUOTE] A nie podstęp to???:cool3: Ja przyjadę i ... wyjadę z tym wyglansowanym zwierzem:evil_lol: :evil_lol:
  18. [quote name='kiwi'][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6688/pierwsze4911zt.jpg[/IMG] ALE ON PIEKNY!!!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie wiedzialam ze amicusy takie rozdaja! :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] Kiwusiu, już pakuje w autko wszytsko co posiadamy i JADĘ, JADĘ do Ciebie!!!! A wiem gdzie mieszkasz:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  19. [quote name='rk66'][SIZE=2]Jaka jest szansa żeby oba psy odebrać w jednym miejscu?[/SIZE] [SIZE=2]Jeżeli nie bardzo da się to załatwić , to podajcie adres gdzie mamy podjechać (czy psiaki znajdują się w zupełnie innych częściach miasta?) [/SIZE][/QUOTE] Ewo, ty to do nieba w butach pójdziesz. Jakieś WIELKIE ciacho ci się należy!!!!!!!!:lol: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  20. [quote name='kiwi']ojej, upieklo mi sie branie udzialu w akcji tym razem :lol: zartuje, tak naprawde mialam nadzieje ze sie dla mnie znajdzie miejsce na sobote ale nie dam rady przez te cholerne egzaminy... za tyo mam nadzieje w sobote wieczorem wpakowac sie do amicusow i odwiedzic psiaki w hotelu, amicusy macie miejsce na malenka, drobniutka, grzeczna cichutka i niegadatliwa kiwi? ;)[/QUOTE] Mamy! Nawet jak będzie wielka, gruba, niegrzeczna i bardzo rozmowna:evil_lol: .
  21. Jesteście kochane!!!!!!!!:Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:
  22. Tylko co by mu si e te rany nie zapaprały. Erko kochana oglądajcie go co jakiś czas bo jak martwica pójdzie to będzi eproblem.
  23. Dziewczyny te rany to nie problem, ewentualnie lekarz da jakiś antybiotyk. A z tymi wyłysieniami, nie wygląda to grzybicznie, chociaż tak ze zdjęcia ...; jeżeli się da - wieźcie go do Krakowa. Zawsze tu znajdzie dom, prędzej czy później. A u was chyba ma małe szanse - macie tyle pięknych psiaków -- że sama bym brała i brała.
  24. [quote name='Kajasz']Garyś w swoim :evil_lol: łóżeczku: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/2447/pierwsze4623cs.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8186/pierwsze4745in.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6688/pierwsze4911zt.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Joasiu, A GDZIE JEST JETT GARET III, jr??????????:crazyeye: :crazyeye: Bo to chyba jakiś nowy piesek???????:eviltong: :eviltong: :eviltong:
  25. No to trochę mi spokojniej, a już podejrzewałam jakiej wyłysienia złośliwe. Jak szczotką za szczotką takiego pierza zgarniałam.
×
×
  • Create New...