Byłyśmy na oglądzie. Zawiozłyśmy siku na badania. A ponieważ podjadła kociej karmy krwi nie dałyśmy, jutro na 9 mamy podjechac. Mamy jakiegoś guzka na boczku, tak przy pachwinie. Już dawno go wymacałam i dzisiaj doktor macał i potwierdził, że "tego nie powinno być". Nie wiadomo co to, pod palcami "jak tłuszczak". Obserwować czy nie rośnie mam. Jak nie rośnie, to nie ruszać. Jak zacznie, będziemy się zastanawiać.