Trochę zjedzone było, ale albo po tym Luminalu, albo był następny atak, bo posłanko zasiusiane było jak wróciłam z pracy. Jeszcze po wczorajszym poprzednie nie wyschło.
Coraz dłużej i trudniej dochodzi do siebie po tych atakach. Okropnie kręci się w kółko. Nie trafia na posłanko, do miski. Bida mała kochana.