Jump to content
Dogomania

florida_blue

Members
  • Posts

    2903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by florida_blue

  1. no i juz po nocy - spędzonej z boksią w łóżku :diabloti: oczywiscie mowy nie ma, kocyk fajny, ale spac na nim NIE BEDZIE i juz, zamknełam drzwi - zaczeła piszczeć, jęczeć i drapać w drzwi :mad::mad::mad: Uległam argumentom.... w koncu o 2 nad ranem to wiekszość sąsiadów śpi i troche by sie pewnie denerwowali :cool3:
  2. co jutro robię..... jestem w domu.... a jak TŻ przyjedzie to bede musiała z nim jechac na roboty ;) krew.... nie mogli jej wyciągnąć z boksu na smyczy bo straszyła zębami, wzieli chwytak - i ona ten chwytak pogryzła - razem ze swoimi fafelkami - całe spodnie mam brudne - własnie się piorą... fafelki ma spuchnięte... ona najpierw była sama, ale nie dała podejśc do siebie - pozniej taki miły pracownij ją jakoś zabrał na smycz i przeprowadził do boksu z innymi suniami, ona slicznie sie dogadała, ale niestety dalej był problem ze złapaniem jej... była ta wtorkowa akcja, strasznie sie rzucała, ledwo ją zaszczepili... dostała etykietke agresywnej - a ona tak ze strachu. dzisiaj byłam i zastanawialismy się nad przeniesieniem jej do zamknietego kontenera - tam spokojniej jest... no i nie mogli jej złapać - poszłam tam, pracownicy odeszli a ja zaczełam z nią rozmawiac, gruchać itd, na początku bardzo warczała, na zblizoną reke pokazywała zęby... ale stopniowo się uspakajała, dotykałam jej pyszczka przez oczka siatki... w koncu przyszedł ten fajny pracownik, też warczała i zeby szczerzyła, ale pozniej już dała spokój... no i w koncu przyszła kierowniczka... weszła tam, a sunia się do niej przytuliła - no i sie dało.... wczesniej pani kierowniczka powiedziała, ze mi jej nie da na spacer, bo ona agresywna, ze nie bedzie odpowiadac za nią - ale jak już ją miałysmy na smyczy i robiłysmy zdjęcia - [B]sama powiedziała, zebym ją zabrała[/B] - gdziekolwiek... [B]doceniam bardzo,[/B] bo takie praktyki z tymczasami do tej pory były raczej nie do pomyslenia w naszym schronisku... wolontariat kiełkuje dopiero...
  3. szkoda ze nie zabrałam aparatu - jakbym zrobiła jej zdjecie w tym boksie, umemłanej sliną z krwią...:placz::placz: nie uwierzylibyscie że to ten sam pies...
  4. [quote name='kiwi'] jak dlugo moze byc jeszcze u ciebie?[/quote] do jutra do ... 13- 14 ??? moze 15 ??? moze jeszcze ciut dłużej.... gdybym ją zostawiła samą to mogłaby być do czwartku.... ale nie ma kto z nią siedziec a boje sie ją zostawic....
  5. niech oni do mnie dzwonią błagam - bo ja juz bardzo niewiele mam na karcie :oops: 507 384 974 ale ona tego grzybka potencjalnego jeszcze powinna podleczyc... do psów ZERO agresji, spotkalismy dzisiaj kilka, piłeczką sie mozna bawić, dzieci kocha, nie skacze na nie, nie liże po buziach - dzisiaj widziała dwulatka no i mojego syna - nie boi sie go, razem skakali po kanapach. szczerze mówiąc gdyby nie ten wyjazd nagły i te swiąteczne kilkugodzinne (chciałabym miec jeszcze gdzie mieszkać....) a nie mam kiedy jej zacząć stopniowo zostawiac - to mogłaby siedziec u mnie na tymczasie a moze nawet na stałe - bo dziecię zachwycone, TŻ też, ja zakochana....
  6. to nieduża boksia taka.... nawet sie na krzesełku zmiesci :diabloti::diabloti::diabloti: [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/2848/00010zs2.jpg[/IMG]
  7. sunia z moim synem :) [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/7271/0015at9.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/8688/0013xq3.jpg[/IMG] a vellamo i jej TZtem: [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/5664/0008yj0.jpg[/IMG] masaż :) [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/4963/0003ns3.jpg[/IMG] w objęciach cioci vellamo: [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/9439/0010rm0.jpg[/IMG] znów bardzo bojąca się facetów Passa :diabloti: [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/8387/0017do8.jpg[/IMG] a tu TŻ vellamo ogląda sobie dłonie - w obawie przed potencjalnym grzybkiem :P [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/3311/0019qv5.jpg[/IMG] i najsliczniejsze na koniec: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://img335.imageshack.us/img335/2240/0022nu8.jpg[/IMG] podziwiajcie a my idziemy na siusiu :P
  8. [B]moge ją zawieźć jutro rano do mosii, bede musiała pokryć koszty paliwa, ale mogę... ale mosii nie odbiera telefonu ...... Mam czas do jutra w południe... [/B] Jutro po południu bede musiała chyba wyjść - do wieczora, nie chce jej zostawiać tak długo samej, być moze wyjedziemy jeszcze w nocy albo w piątek rano na calutenki dzien.... nie moge jej mieć, nie ma się kto nią zająć. sunia ma chyba przeziebiony pecherz, czesto sika, na chodniku też, idzie i nagle kuca... w domu też mi nasikała :mad::mad::mad: pomidorowej zjadła najwyżej z poł szklanki a ciastem się sama poczestowała :> prosze na mnie nie krzyczeć :> jutro kupie mieso :) a zeskrobinek jeszcze nie robilismy, wogóle z tym leczeniem to tak troszke nie bardzo zaledwie wczorej była szczepiona, nie dopytałam o odrobaczanie...
  9. ja jej nie chciałam brac bo mam cieżko w domu teraz, musiałam wyjść na 3 godz, dwóch sąsiadów zaangazowałam (jeden przyszedł[B] do [/B]psa) miał wyjść o 9 i zostawić psa u sąsiadów naprzeciwko.... ale przyszła vellamo z TŻem i sie zaopiekowali Passą :D Apetyt - wsuwa wszystko, tabletki zjada podane z ręki, wrąbała ciasto ze stołu :> zupe pomidorową i kluski z odrobiną darlinga puszkowego (nie moge po miesko teraz lecieć):roll: Mój TŻ zakochany w niej wymyział, podzielił się mieskiem z pomidorowej, pogadali po bokserkowemu, psina sie tuli do wszystkich
  10. Torres bezpieczny a ja mam boksie pod biurkiem :) A zdjęcia - MIODZIO
  11. na razie tak - dopóki u mnie jest tel 507 384 974 mail [email]olimpia14000@interia.pl[/email] teraz tak.... krwiożercza bestia odwiedziła pana weterynarza: waży 18,5 kg krzywice ma ząbki młode ale są ubytki w szkliwie - prawdopodobnie przez niedożywienie ma ok 1,5 roku, nie wiecej skóra.... moze być grzybek lub malasezja (jak przekreciłam ....) w kazdym razie ucha są czerwone, swedzi ją, miedzy paluszkami też czerwono łojotok mamy, i łupieżu troche... w srodku w uszkach też troche za dużo, ale jeszcze znośnie bioderka cos nie bardzo, coś chrupie.... zakupiłam: A+E tran olej z ogórecznika Ketokonazol nizoral zapłaciłam z aniołkowych (25 i 35 zł - chyba pozniej sprawdze) zachowanie: na smyczy chodzi bardzo ladnie, na ulice nie wybiega ia stoimy to stoimy, do windy wchodzimy, na kanapy sie pakujemy (tylko ciotka florida goni) :roll: zapoznała sie z moim synem - juz kumple są :loveu: no i sie kąpalismy - przysznic nie jest najlepszy do takich operacji ale jakoś sie pomiescilismy :P w koncu nie jest pełnowymiarowym boksiem :P
  12. dobra, kochani ja spadam do weta, pozniej po dziecię do szkoły, ja jeszcze aniołki musze robić, szukajcie tymczasów hotelików - czego chcecie, ZERO AGRESJI , na razie ze spraw finansowych - musze zapłacić symbolicznie za adopcję (tzn szczepienie) - ale to juz zrobie chyba z moich zebranych aniołkowych ;) [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/6277/boksia2ac4.jpg[/IMG]
  13. na razie nic nie potrzebuje, mam troche kasy aniołkowej, pojde do weterynarza i zobaczymy - martwi mnie ta skóra troche ząbki bielusie, uszate czyste, jest chyba szczeniakiem jeszcze , cycuszki maciupenkie, brzuszek sliczny i do myziania oceniam ją na rok .... co najwyzej...
  14. moze byc Passa, zobaczymy jak do niej pasuje :) jest przesłodka :) drobna, zaledwie do kolan, krzywica - i zeberka sterczace no i dolna szczęka jak kajak taka długa, ale zęby jej nie wyłażą
  15. tymczasu szukajcie jeszcze mąż jej nie widział :D:D:D poza tym zaraz jedziemy na calusienki dzien i moze też noc (moze w czwartek) nie dała sie dotknąc, panowie poszli ją wyciągnąc z budy i chciali przenieść do innago boksu, nie pozwoliła, atakuje ale ze strachu.... posząłm do niej, pogadałam, no i sie dało. w koncu pani kierowniczka ją złapała, weszła a boksia od razu sie przytuliła, pozniej już luzik , fotki wsciekłej boksi macie, mam ją w domu, zjadła próbke suchej karmy , zwymiotowała i znów zjadła, zaraz tuptamy do weta, ma zmiany na skórze drobne.... kot na nią nasyczał a ona bardzi ciekawa ale bez agresji.... do miski dokładałam ręką, zero agresji przy jedzeniu, samochodem jezdzi ślicznie:)
  16. [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9141/boksiacg7.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2150/boksia1gy2.jpg[/IMG]
  17. MAM ją w domu ...... :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  18. Torres jest młodziutkim chłopczykiem :) To taki przerośnięty szczenior :D
  19. na szczescie mam troche kasy z aniołków ..... zaraz do niej jade ocenic sama .... mój tel 507 384 974 bede tam ok 11:20 ... z mosii juz rozmawiałam
  20. nie adoptowali.... [SIZE=4][COLOR=Red]NIE DAŁA SIE DOTKNĄĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mosii RATUJ !!!!! JĄ TRZEBA ZABRAĆ NATYCHMIAST !!!!! [/COLOR][/SIZE]
  21. [SIZE=3][COLOR=Blue]dzisiaj trafiła do nas ośmioletnia sunia owczarka niemieckiego. Sunię oddała jej włascicielka, gdyż choruje na raka i nie jest w stanie już się nią dłużej zajmować... Suczka jest po szkoleniu, jest bardzo posłuszna, reaguje na komendy... Jest prześliczna, ale troszkę zaniedbana - z powodu choroby swojej pani... Obecnie suczka przebywa w domu tymczasowym - i czeka na nowy dom... Odbierała ją moja koleżanka, Renata, pani wetkneła jej psa i prawie wypchneła za drzwi... :-(:-(:-([/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/2087/p1000118dk4.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3773/p1000120aj8.jpg[/IMG] [IMG]http://img95.imageshack.us/img95/2581/p1000119rx0.jpg[/IMG] [COLOR=Red] wątek na PWP - prosze o odpowiedzi tam ...: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2630524#post2630524[/URL][/COLOR]
  22. lavinia :loveu::loveu::loveu: to jak ja u niego byłam ostatnio tez był taki fajowo sympatyczny i myziaty (tyle że ja [B]nie mogłam[/B] go zabrać na spacer - no i znałam go tylko z opisów i z tego pierwszego wrazenia, no i tym kotem mnie nastraszyli) ale tez sie slinił i troche tulił- głównie jednak był zainteresowany małym psiakiem któremu panowie robili zdjecia. ale na głos reaguje faktycznie fajnie :) jak dobrze ze juz bezpieczny....
  23. nic nie wiem :oops: dzisiaj byłam tak zalatana, zaspałam, spozniłam sie, mój syn ma urodziny, robiłam tort, nie zdazyłam aniołków - no tragedia ..... nie dostałam też info ze schroniska ze czeka na nas,.....
  24. No ma imię TORRES :D MOSII ???? JAK TO SIE STAŁO ????? coś ty mu zrobiła że do kojca wchodzi ???? ja widziałam jak go w trzech chłopa nie mogli zamknąć .... wiecie co ? to chyba pomyłka i podmienili nam psa w schronisku ;)
  25. [URL]http://czestochowa.schronisko.net/kontakt.html[/URL] a dojechac od strony warszawy : przejezdzasz trasą koło tesco (po lewej) i dwóch McDonaldów (po obu stronach drogi), jedziesz cały czas trasą aż do [B]estakady[/B] - trasa się rozdziela - dwa prawe idą górą a dwa lewe dołem, jedz dołem i[B] pod tą estakadą [/B][B]w LEWO[/B]. Bedziesz musiała przejechać przez tory tramwajowe i jechać wzdłuż nich cały czas, za około kilometr bedziesz miała most (wiadukt nad torami), jedziesz cały czas prosto , przejedziesz nad małą rzeczką i bedzie skrzyżowanie : po lewej bedzie stacja paliw - [B]skręc w prawo[/B] - a schronisko masz na wprost ... :)
×
×
  • Create New...