Jump to content
Dogomania

florida_blue

Members
  • Posts

    2903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by florida_blue

  1. a ja Twojego spanielka :>:>:>
  2. [quote name='Ambra'] Florida ale żeś strzeliła ona własnie w tym Ostrzeszowie zaginela!!!:crazyeye:[/quote] :diabloti::diabloti::diabloti: (bo to jedyna miejscowość na O, którą tam znam , hihihiiiii) Co ja widzę.... wiecie co... to jest NAJLEPSZY DOM dla Funi !!!!!!!!! Bo to od razu był jej dom.... wybrała go sobie sama :) BRAWO :) nie zdejmuje jej z allegro, niech pytają, moze dzieki niej jeszcze inne psiaki znajdą domy
  3. juz nie 7 ..... już 8............
  4. [B]Ambra[/B] - w wielkopolsce jest np. Ostrzeszów - tak mi sie skojarzyło- to miasto jest, nieduże co prawda... [B]Mona4[/B] - to wspaniała wiadomość - wiecie, że Funiaka obserwuje 7 - słownie: SIEDEM osób ???:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Rekord :D A inne moje aukcje - po 1 osobie albo nikt...
  5. [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/7713/toffeeyu8.jpg[/IMG] [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/9035/toffee1ib0.jpg[/IMG] zobaczcie jak smiesznie jest ostrzyżony :lol::lol::lol: (ten kłaczek obok to nie smiec tylko zabawka kota )
  6. to musi byc dom, gdzie nie bedą jej zostawiać samej w mieszkaniu, moze w jakimś domku z ogródkiem, żeby ją zostawiać na zewnątrz... Biedna Funia.... Tyle razy zmieniała juz dom w ciągu tak krótkiego czasu, wszystkie tyczmasy zwiedziła, i domki stałe ją oddają... Bidulka pewnie panikuje żeby znów domu nie stracić ... ja sie nad nią zastanawiałam - i ode mnie też by wróciła:shake: bardzo mnie niepokoi ta jej agresja do innych psów, do szczeniaka szczególnie - i taki nagły atak .....
  7. [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=141846035[/URL] Funia na allegro.......
  8. dzisiaj dostał wszystkie warzywa z zupy rozgniecione + kluseczki + gotowane mielone mieso (jak to mielone, oczywiscie dość tłuste :/, chociaż utuczenie mu na razie nie grozi, bo żeberka pod palcami) Znikneło natychmiast - no ale moze to z powodu ostatniego niejedzenia :> :diabloti:
  9. A Toffee [B]straszliwie[/B] śmierdzi z pyska. Wczoraj go dopadłam i umyłam troche zęby, niewiele dało, on sie strasznie wyrywał i nie da sobie myć zebów. Myłam szczoteczka, ale nie wyobrażam sobie wcierania przez szmatke - przecież by mi odgryzł reke :P W koncu kupiłam jakiś preperat bephara. Na tyle pomógł, że można z nim przebywac w jednym pomieszczeniu :D mycie zebów raczej odpada - przy jego zachowaniu :shake: czyszczenie kamienia - serce moze nie wytrzymać narkozy... Co ja mam z nim zrobić????? Myslałam, że to ze schroniska pozostałosci, ale paskuda nie bedzie jadła puszek (kupiłam chappi jako pachnące - ledwie powącha), suchego tez nie bedzie jadł - no kocie ewentualnie moze chrupnąć. Gotowane - gotuje miesko z kurczaka, udka, piersi + ryż albo ew. kasze, do tego starte warzywa lub bez warzyw, dodaje olej, jajka surowe i gotowane - rózne opcje i nic mu nie smakuje. Za to po obiedzie poskładałam z talerzy na jeden, ziemniachki, resztki surówek, mieska nie zostało. Pózniej mu zsunełam na miske i znikneło w mgnieniu oka :roll: Z przyzwyczajenia wrzucam kosci do kosza - wyciągnie sobie i zeżre. :angryy: Zje wszystki - nawet ten gotowany ryż z miesem jesli jest z "naszym jedzeniem" - tzn mam na mysli sos z miesa (siłą rzeczy przyprawiony) Już sama nie wiem co mu podawać.
  10. [IMG]http://olimpia14000.w.interia.pl/po%20strzyzeniu.jpg[/IMG] a to poprzedni nasz pudelek - po moim strzyżeniu ;) to był straszny dziwak :P Zastanawialismy sie pozniej czy jeszcze pudla chcemy... tak nam dał popalić.
  11. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28567 dom dla PON-ki
  12. kurcze, nie doczytałam, że po odpowiedzi magdziak były nastepne ;) z tym serduszkiem jest w miare ok, ale szmery mamy przy oddychaniu. Na razie jeszcze odrobaczamy - zaczynamy od eliminacji robalów. Dzisiaj go troche rozczesalam, chyba jeszcze wykąpiemy, do tej pory znajduje drobinki słomy w kudełkach... Oczywiście mnie użarł przy czesaniu :cool3: Nie moge nigdzie dostać lanoliny - byłam już w trzech sklepach zoologicznych i nie mieli. Zamówiłam lanolinke z trixie. A moze lepszy bedzie olejek norkowy jednak?? Chciałabym żeby rozczesać, żeby sie nie filcowały, ale wolałabym , żeby były skręcone...
  13. wczoraj u weta dał taki popis, ze naprawde miałam ochote na reklamację :mad::mad::mad: Chyba musze go troche utemperować... znudziło mu sie, chciał już iść, wiec zaczał szczekać, gryźć smycz, skakać i PODGRYZAĆ. Łapie za brzeg kurtki... no no no.... rozkręca sie chłopak, nie wiem jak tam w poprzednim domku było. Za to mam pomysł na szukanie- ktoś go przecież obciął, mam kontakt do psiego fryzjera w czestochowie (takiego najbardziej znanego, ponoć uczy innych) i pochodzę, może ktoś paskude rozpozna... Bo jesli ktoś go szuka??? Ledwo 3 tygodnie mijają... Właściciel mógł dzwonić do schroniska i pytać o morelowego pudla 12 letniego. A oni mieli tylko czterolatka beżowego... no to mógł się nie znaleźć..
  14. no i dzisiaj bylismy wreszcie u weta... noo... i sie wydało... Toffee ma zaćme - no miałam racje, wywalił sie na schodach, nie widział kota w ciemnym przedpokoju... Oczka nie takie jak trzeba - jest w nich troche błękitu. Siekacze ma ładne, dalej sam kamień .... Serduszko takie w miarę ale szmery są - a on pokasłuje rano - myslałam, że to moze ze schroniska, że przeziębiony, ale chyba jednak nie... A oceniony został na ... przynajmniej 8 lat... raczej 10 może 12. Upssss Dostalismy odrobaczenie... Toffee wszedzie wejdzie, ale jak mu sie znudzi to jest OKROPNY!!!! skacze, szczeka natretnie - terrorysta jeden....
  15. dzisiaj został sam - dwa razy na prawie 3 godz i na 4... I było ok :) spiełam mu włoski nad oczami - zdrapuje spinkę :/ bylismy na spacerku - spotkalismy panią z kundelkiem - ma go od dwóch miesięcy. Pani wyglądała nieciekawie, taki typ trochę...hmmm.. ale jak z nią porozmawiałam... Dostała tego psa z łancucha, pies ma rok, mały długowłosy kundelek, wyczesany i puchaty. Były dwa ale jednego wywiezli do lasy i zabili łopatą i ona powiedziała ze wezmie tego... uratowała mu życie... pokazywała mi jak ma wytartą sierść na szyi od obroży... mówiła, że miał az pozarastane... Opowiadała mi jak poszła z psem do apteki, zostawiła go i wyszła za moment i zobaczyła samą smycz - szukała go w alejach i wróciła do domu a on na nią czekał :) Narzekała, że pożera kanapy w domu, że zżarł jej kapcie i odgryza guziki... karmi go taką karmą dla psów w batonach (taka jakby kaszanka czy coś) - i widać ze jej nie stać na wiecej - ale ten pies ma dom. Prawdziwy DOM.
  16. Eweelinaa, pudelki z Twojej stronki mają podobny kolorek do Toffee.. Zawsze myslalam, ze morelowe są jaśniejsze - tu sąsiad ma takiego jakiegoś z ogonkiem i jest taki jasny, taki piaskowy własciwie :) A moze ja tatuażu powinnam poszukać ;) hihihiii bo chipa to nie mamy.... i w schronisku też nie dali, bo juz nie chipują u nas ...:(
  17. już wiem po co mu była półkolczatka :mad::mad::mad:
  18. mam nadzieje, że nie bedzie tego bardzo wydatnie okazywał mojemu synowi ....:mad:
  19. :):):) tak - mnie już ukradł :) troche sie zmartwiłam, bo lezał sobie, syn go pogłaskał, tak mimochodem, a Toffee pokazał zęby. upsss
  20. a on coz z qpa nie tak, łazi i łazi i tak po troszku i na razie mu nie chciałam dawać takich kostek, poza tym była połamana, dałam mu inną, taką w całości, poobgryzał i zostawił :)
  21. na spacerach jest ok, dzisiaj duzo padało, więc mało z nim wychodziłam. Jeszcze go nie spuszczam. Nie boi sie ruchu ulicznego, tramwajów, ludzi... Spotkalismy jednego psa, takiego wiekszego, obwąchały sie i nic. (tamten czasem atakuje) ogone toffee trzymał wysoko, ale rozeszli się spokojnie. Grzecznie chodzi na smyczy, przy trawniczkach idzie na luznej smyczce, na ulicy - przodem, ale tez nie ciągnie. Jak sie podniesie reke (tak jakby sie cos trzymało w palcach) i powie "poproś" to patrzy w góre i daje głos :D Kładzie sie na krzesełku obok mnie, to takie moje awaryjne krzesło, nieco chwiejne ;) w kazdym razie stara sie blisko byc. Przed chwilą przyszła sąsiadka i zadzwoniła - poszczekał na dzwiek dzwonka. Dzisiaj wyciągnął sobie z kosza kość z żeberek, byłam przy tym i zabrałam mu ją z pyska i dałam kawałek kurczaka, żeby mu nie było przykro ;) (Baran by mi za to odgryzł palce)
  22. oj delmik jaki kochany :loveu: nie padało u was dzisiaj ????
  23. [URL=http://img233.imageshack.us/my.php?image=0008ma8.jpg][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1489/0008ma8.th.jpg[/IMG][/URL]
  24. ja nie znalazłam takiej fryzurki jaką ma Toffee ;) całe ciałko króciutko, ogonek długi, na głowie długie, nasada ucha lekko podcieta i uszy też długie. i łapki tylne tak od stawów skokowych dłuższe i przednie na tym samym poziomie. zresztą postaram sie o fotke :) a kota nadal ignoruje :) Ramzes sie uspokoił, tzn nie szaleje juz i nie panikuje, jednak nadal prycha... Pies nie biega, nie podchodzi do niego i Ramzesik sie nie boi... Dzisiaj siedziałam na fotelu i myziałam psa siedzącego koło nóg, Ramzes zszedł na oparcie fotela, pozniej na to oparcie na ramię.. ułożył sie i cos zagadał. Wyprostowałam sie o okazało sie ze jest jakieś 50 cm od psa... Zjeżył sie i odszedł, powoli ostroznie... ogon oczywiscie jak wiewiorka ;)
×
×
  • Create New...