Jump to content
Dogomania

wellington

Members
  • Posts

    5144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wellington

  1. [quote name='Odi']AgaG, uznanie :modla: za kolejny list do premiera - rozbiłaś wypociny GLW w drobny pył i to merytorycznie z podaniem zarówno podstawy prawnej, jak i stanu faktycznego. Tzw. "odpowiedź" GLW jest kolejnym dowodem na to, że żyjemy w państwie bezprawia, a nasi urzędnicy administracji państwowej są leniwi, niekompetentni, zaś ich własne poglądy świadczą o ich wybitnej ciasnocie umysłowej. Dosłownie nie do wiary, że tak mierny pracownik zajmuje takie stanowisko, przecież ON SIĘ KOMPLETNIE NIE ZNA NA SWOJEJ ROBOCIE! Bardzo, bardzo się cieszę, że znalazł się Ktoś, kto poruszył ten ogromnie trudny i wielowątkowy temat masowych wywózek bezdomnych psów do Niemiec.[/QUOTE] Odi, podpisuje sie pod wszystkim co napisalas. List wedlug mnie jest pod wzgledem formalnym jak i merytorycznym napisany wzorowo. Ws. tematu wywozek masowych zagranice, ktory na tym watku dotyczy glownie Niemiec, nie zapominajmy ze psy masowo sa wywozone rowniez do Holandii, do Belgii i do Szwajcarii, czy to bezposrednio czy okrezna droga przez Niemcy.
  2. [quote name='stonka1125']Link do strony fundacji jest podawany na wątku co jakiś czas :) ale proszę bardzo [url]http://www.dutchyadoptions.com/[/url][/QUOTE] Dziekuje ! Przepraszam, musialam przeoczyc :(
  3. [quote name='stonka1125']Ja tam w Polsce boje się tak samo, schronisko pewnie tez sie boi, każda adopcja to wielka niewiadoma. W Holandii psy tez wracają z adopcji, wrócił tez jeden z krotoszyniaków, został przez [B]fundacje[/B] umieszczony w dt i czeka. Sa informacje z nowych domów, zdjęcia, raz w roku dzień psa na który zawsze sa zapraszani przedstawiciele schroniska i rodziny które psy adoptowały, czego więcej wymagać? Wera w schronie siedzi od początku grudnia 2010, cały czas w boksie, jaka ma szansę? Ty o niej myślisz, ja o niej myśle i nic z tego nie wynika niestety.[/QUOTE] Stonko, moglabys prosze napisac o jaka fundacje chodzi ?
  4. [quote name='epe']Aga! Właśnie przeleciałam całą swoją subskrypcję,bo miałam ten wątek - ale "cudownie" zniknął!:crazyeye: Pamiętam go doskonale - oczywiście,jeśli mówimy o tej samej suni. Ona była w schronisku w Rudzie śl. Zabrała ją pani Draabe, a ona się nigdy nie kryła z tym,że zawozi polskie psy do schronu w Hamburgu! Myślę,że wątek "wyparował",bo pokazano zdjęcia Lary z nową panią - a nową panią była p.Draabe:diabloti: Często korzystałam z tego wątku / zdjęcia,cytaty/ i długo był, ale się zbył:diabloti: Fotki z cudownej adopcji chyba mam na kompie.[/QUOTE] W przypadku Lary nawet watek "wyparowal"....
  5. [quote name='AgaG']Tak Pomidorcia jest mniejsza niż Pomponik. Wazy zaledwie 5 kilo :loveu:[/QUOTE] Do czasu... Jak znam Age to Pomidorcia wnet bedzie pekac w szwach, i zamiast Pomidorci wielki pomidor bedzie sie rozkladal pod kolderka :)
  6. [quote name='bros']ta historyjka znakomicie nadaje się na wątek Metamorfoz :)[/QUOTE] Tak, jaknajbardziej ! Teraz jak jest czysciutki dopiero widac jakie on ma piegowate nozki :loveu: Dobrze ze juz te zime spedzi pod pierzyna !
  7. [quote name='Leila52']Bardzo madrym posunieciem bylo zalozenie Stowarzyszenia "Interwencja dla Zwierzat".Stowarzyszenie domaga sie wyjasnienia losow setek psow wywiezionych z Polski i w ten sposob ukrocenia "wolnej amerykanki" dla handlarzy psami.W Niemczech jest sporo przeciwnikow przywozenia i handlowania psami z Polski i innych krajow wschodniej europy.Problem polega na tym ze interes stal sie lukratywny i handlarzy psami przybywalo jak grzybow po deszczu.Kazde zero moze zalozyc w Niemczech Tierschutzverein wystarczy ze ma siedmiu kompanow i zarejestrowac w sadzie jako e.V.Najgorsze jest to ze tego typu dzialalnoscia zajal sie " abschaum" ktory nie ma nic wspolnego z ochrona zwierzat a po prostu znalazl zrodlo dochodu.Za troche uzywanych lumpow i karmy ktorej nikt nie chce w Niemczech wyworza handlarze masami psy z gminnych schronisk w Polsce i robia z nimi co chca poniewaz w kieszeni maja zrzeczenie sie praw do psa przez Polskie schronisko.Jezeli handlarze mieliby dobre intencje to po co podstawiaja do podpisu takie umowy.To sa gangsterskie metody w ten sposob nie sa nikomu winni wyjasniena co stalo sie z psami i gdzie wyladowaly.Urzedy Niemieckie juz dawno stracily kontrole nad ta sytuacja, wprowadzane sa przepisy uzupelniajace ale to wszystko niewiele zmienia i tak dlugo jak Polacy beda handlarzom umorzliwiac wywozenie masami psow tak dlugo interes bedzie sie krecil.Dlatego czapka z glowy dla tych ktorzy odwazyli sie nareszcie polozyc kres wywozeniu bid z Polski ktore i tak juz w swoim zyciu dosc przeszly.Najgorsze jest jeszcze to ze wsrod pomagierow handlarzy sa tacy ktorzy wyjechali albo uciekli z Polski. Masz zupelna racje. W Polsce musi byc polozony szlaban na wywoz psow i kotow. Wszystkie niemieckie stowarzyszenia maja 'pomagierow' lub 'akwizytorow' - jak to ktos b. trafnie nazwal 'przeflancowanych' :) Ktos przeciez musi te sciezki handlowe wydeptac, poszerzac, kontakty w rodzimym jezyku utrzymywac.... C.d. Buffik, ktory pojechal via Szczecin do Agnieszki Dr.do Hamburga . Ostatnia strona watku zawiera wiele sprzecznych informacji : http://www.dogomania.pl/threads/44066-Buffik-mix-sznaucera-POJECHA%C5%81-DO-NIEMIEC-)/page7
  8. [quote name='Alexa77']Cos dla kolektywu eksporterow psow do Niemiec.Dzisiaj w trakcie trwania akcji zbierania datkow prowadzonej przez Niemiecki Tierschutzbund i transmitowanej przez WOX zostalo wyraznie powiedziane ze zamiast sprowadzac masami psy do Niemiec powinno sie tym psom pomagac w ich krajach. W Niemczech sa ogromne ilosci psow ktorym trzeba pomoc powiedzial to Martin Rütter prowadzacy ta akcje.Powiedziano tez ze coraz czesciej wlasciciele pozbywaja sie psow poniewaz nie sa w stanie ich utrzymac.Nasuwa sie oczywiscie pytanie; gdzie laduja psy przywozone z Polski? Wielu na tym watku zadawalo juz to pytanie i nie otrzymalo odpowiedzi. Martin Rütter powiedzial w trakcie tej audycji ze niemieckie schroniska wydaja rocznie ok. 10 tysiecy psow do nowych domow. Rozumiem ze pozostala reszta kilkuset tysiecy importowanych psow rocznie do Niemiec znajduje ds dzieki obrotnosci niemieckich fundacji ? Zamieszczam tutaj [SIZE="3"]odpowiedz glownego lekarza weterynarii, Janusza Zwiazka :
  9. Gerda Brysia zaakceptowala ! No to najlepszy dowod na to ze Brys jest ekstra :)))
  10. [quote name='Draugia']wellington - poki co nie moge znalezc...ale obiecuję ze jak tylko znajde, dam znac ;) Faro - jak najbardziej się zgadzam z Tobą...również uczestniczyłam w adopcjach (bezpośrednio i pośrednio) zwierząt starych, trójłapków, ślepaczków, z uszkodzonymi kręgosłupami itd... nieukrywajmy, że takie zwierzęta mają wszędzie taką samą (niestety nie za wielką przeważnie) szansę na adopcję - i tu, w kraju i za granicą. Nie róbmy z Niemiec raju, a z Polski totalnego dna... wiadomo, że w kwestii zwierząt wiele nam brakuje, ale bez przesady ;)[/QUOTE] Bardzo Ci dziekuje za szukanie :)
  11. Draugia, moglabys napisac dokad te psy jada i czy to jest na pokladzie samolotu ? Link odsyla tylko do zdjecia, podaj prosze link do artykulu Humane Society z tym zdjeciem ! Dziekuje !
  12. [quote name='luka1'] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/163/dscn1539kopiowanie.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/7084/dscn1539kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] [quote name='luka1'] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/42/img2532kopiowanie.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7079/img2532kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Finka to juz teraz blyszczacy zadbany palacowy piesek :loveu: Przecudna byla i przedtem :)
  13. [quote name='Faro']Jeśli myslisz o boksiu z padaczką - to tak pamietam , jego losy znam z relacji wolontariuszki, która sie opiekowała tym boksiem,gdy przebywał w schroniski w jednym z duzych miast Polski . Myślała , że "przychyliła mu nieba" wyadoptowując go do Niemiec do rodziny weterynarzy . Niestety biedak j strasznie szybko tam odszedł w trakcie kolejnego ataku padaczki, wcześniej miał jeszcze operację , pytanie tylko W JAKIM CELU ??? Było to w okolicach 2004 roku (wtedy adoptowałam mojego Pirata i poznałam tę wolontariuszkę )[/QUOTE] Tak, tak, to ten. Czy pamietasz jak sie nazywal ? Edit: juz mi sie przypomnialo - to byl Kołek.
  14. [quote name='Faro']Miałam mocną wolę nie włączania się w tę dyskusję mimo iż śledzę ten wątek od początku, ale niektóe wpisy są po prostu aż żenujące . Nie wiem czy to tak daleko idąca naiwność nie pozwalająca spojrzeć obiektywnie na pewne rzeczy , czy też upór brnięcia w przysłowiowe "zaparte" . Wszystkim obrońcom adopcji zagranicznych dedykuję watek Argosa z mieleckiego schroniska . To był rok 2006 więc nie wiem czy ktoś pamięta tę historię - ja tak i będę ją pamietać baaaardzo długo . Tu jego wątek http://www.dogomania.pl/threads/16170-Argos-odszedl-Za-Teczowy-Most/page29?highlight=Argos dla tych którym brak czasu na wgłębienie sie polecam stronę 28 -30. Argos wyjechał do Niemiec pod koniec lutego2006 , najpierw były zachwyty , że wszystko jest super, potem pojawił sie na wątku wpis , który był "nie na rękę" bo wprowadził wątpliwości - były więc nieporadne próby tłumaczenia sytuacji, potem ciszaaaaa przez ponad dwa tygodnie i dopytywania sie "polskiej strony" (zwłaszcza Zu, która "wirtualnie" adoptowała Argosika jeszcze gdy był w schronie ) 18.III jak "grom z jasnego nieba" pojawił sie wpis "strony niemieckiej" o bardzo poważnych problemach zagresją Argosa , a w odpowiedzi propozycje "strony polskiej" powrotu Argosa (wiem, z rozmów telefonicznych z ZU , że gotowa była finansowo wspomóc ten powrót) I cóż się stało - ARGOS NAGLE UMARŁ nie doczekał nawet badań które miał pono zapewnione tam na miejscu !!!! (dla mniej spostrzegawczych zestawiam daty : od wyjazdu do koniec lutego - częste wpisy pajuni, pierwsza połowa marca - cisza z "niemieckiej strony" i dopytywania o Argosa "polskiej strony " , 18.III. wpis pajuni o problemach z Argosem, 18.III - wpisy ZU i propozycja powrotu Argosa do Polski 19.III - ARGOS NIE ŻYJE . Nie będę komentować wpisów , że mogło sie tak zdarzyć - fakt, mogło, ale dla mnie jest to conajmniej dziwny zbieg okoliczności !!!! Zbyt wiele watpliwości i pytań , choćby to najprostsze - dlaczego przez dwa tygodnie nikt nie napisał , że są problemy z Argosem ??? (mimo aktywności internetowej w tym czasie, mimo istnienia telefonów (w przypadku braku dostępu do netu). Jeśli jest tyle "dobrych dusz" za granicami Polski , chcących pomagać naszym bezdomnym psom to - mozna tę pomoc realizować tu na miejscu , przez wspieranie fundacji ratujących i leczących bezdomne psy ,przygotowujących te psy do adopcji i szukających im domów - a niemieckie domy, chcące adoptować psiaka - na pewno znajdą wystarczającą ilośc bezdomnych bied w niemieckich schroniskach. a tak przy okazji - jaki jest koszt adopcji psa z niemieckiego schroniska - może ktos mnie uświadomić ??? Faro, byl jeszcze taki bokser ktory pojechal do wetki w Niemczech, cos mial z oczami jesli dobrze pamietam, i tez chyba po krotkim czasie zostal uspiony. Przypominasz sobie tego psa ?
  15. [quote name='kaszanka']jak na niego patrzę to na myśl mi przychodzi, że chyba ktoś chow chow'ka kupił a wyszło,ze to tylko Bryś :( Uszy do góry - i tak przepiękny jesteś chociaż bez granatowego języka[/QUOTE] Co znaczy 'tylko Brys' :mad: ? Pewnie ze jest piekny, a kolor jezyka w slaskiej odmianie jest zupelnie nieistotny :eviltong: Tamb, jak z czystoscia malego rudego czała ? I w ogole jak sie zachowuje w domu ?
  16. [quote name='hektor2461']Opiekun zastrzegł, aby nie podawać na niego namiarów. Prof. Dr med. Wet. Peter F.Suter- Klinika Weterynaryjna w Szwajcarii Dr. med. Wet. Brigitte von Rechenberg-Klinika Uniwersytecka Weterynaryjno-Chirurgiczna w Zurychu. Szwajcaria Nikt nie ma prawa zadawać zwierzętom bólu i cierpienia ani działać na ich szkodę. Człowiek w określonych sytuacjach decyduje zarówno o czasie jak i rodzaju śmierci zwierząt. Eutanazja oznacza piękną śmierć lub inaczej lekką śmierć. W praktyce weterynaryjnej obejmującej małe zwierzęta najczęstszymi przyczynami powodującymi konieczność wykonania eutanazji to: 1. Ciężkie zranienia powypadkowe 2. Przewlekłe, nieuleczalne choroby 3. Przewlekłe stany bólowe 4. Złożone problemy związane z wiekiem 5. Wysokie koszty diagnostyki i leczenia choroby 6. Bardzo duża agresywność psa 7. Brak możliwości przekazania zwierzęcia nowemu właścicielowi Decyzja o eutanazji ma być podejmowana z właściwą odpowiedzialnością i kompetencją, a także z sympatią dla zwierzęcia oraz zrozumieniem szczególnej sytuacji osoby opiekującej się zwierzęciem.[/QUOTE] W Polsce , inaczej niz w Szwajcarii, tylko punkt 2. i punkt 6. pozwalaja prawnie na wykonanie eutanazji.
  17. [quote name='majku33krakow']nie wszystkie niemieckie fundacje są złe![/QUOTE] A napisz jakie sa 'dobre', prosze !
  18. [quote name='KasiaKia']I właśnie takie opinie zapaliły mi czerwoną lampkę na jakiekolwiek hurtowe wywożenie psów z PL. Również zdanie znajomego z Niemiec, którego rodzina ma hodowlę psów. I niech sobie zwolennicy tych wywózek mówią co chcą, ale póki co - moich wątpliwości nie rozwiali. Można adoptować psa do Niemiec, oczywiście - tam też są ludzie dobrego serca, którzy się zdecydują na pomoc dla psa z okropnych polskich schronisk, w większości mają pewnie lepsze warunki na adopcje więcej jak jednego psa, ale zawierzanie kilkudziesięciu czworonogów jednej osobie jest lekko naiwne.[/QUOTE] Kasiu, wykazalas sie wielka odwaga cywilna przeciwstawiajac sie jako jedyna fanatykom wywozu do Niemiec i nie pozwalajac na to zeby twoj ukochany Martinek, nafaszerowany srodkami uspakajacymi , wyjechal w klatce do Reichu ! Glupie komentarze i zaczepki ze strony mieleckiego towarzystwa nie tylko ze Cie nie zbily z tropu ale wrecz odwrotnie, spotegowaly twoje watpliwosci i twoja nieufnosc wobec masowych wywozek. Teraz mozesz spokojnie spac bo dla Martina znalazlas wspanialy dom w Krakowie, dom, ktory osobiscie sprawdzilas, ktory mozesz odwiedzic i przekonac sie ze Martin ma ludzi ktorzy go kochaja i o niego dbaja . Mozesz utrzymywac kontakt , mozesz tam pojechac, mozesz zadzwonic i sie dowiadywac jak Martin sie sprawuje :) Tak trzymaj !
  19. Tu sa oglaszane koty z krakowskiego schroniska na niemieckiej stronie : http://tierhilfe.cat-watch.de/tag/katzen-tierheim-krakau/ Zastanawiam sie ile kotow dzieki AFN wyjechaly do Niemiec ?
  20. [quote name='tayga'][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/419/0d0d5377e1b0253fmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Tayga, jak Ty dasz rade sie z takim cudem rozstac ?
  21. [quote name='KaL']Toż to mały chochow! Cudny![/QUOTE] Tak, to ewidentnie slaski chow-chow nizinny ! Natychmiast go rozpoznalam i napisalam o tym do togii :p Jest przecudny i taki ...nietuzinkowy :loveu:
  22. [quote name='emilia2280']Kto mial w tym interes zeby znalezc tak bliskie podobienstwo dwóch róznych psów i wciskac kit, skoro JESLI ktos zadal sobie trud (szacun Lilek) porównania tych fotek, latwo sprawdzil ich daty a wiéc absurdalnosc. To juz nie jest naiwna zabawa w gadanie o "dobrych niemiecikch domkach" a wyrachowana taktyka, majáca na celu przekonanie kogos o czyms co nie jest prawdá...[/QUOTE] Kto mial w tym interes ? No wlasnie, kto ? Kluczowe pytanie przy kazdym przestepstwie.
  23. [quote name='Lilek']Ano, nie jest. To zdjęcie zostalo wstawione na wątku Ozzy' ego .Brakowało tylko tytułu: "Oto Ozzy szczęśliwy w nowym domku."Tytułu brakowało, ale to zdjęcie zostało pokazane jako zdjęcie Ozzy' ego w nowym domu wraz z mailem od pańciów. Coś mi sie zaczęło w mailu nie zgadzać. Otoczenie też dziwne jak na czyściutkie Niemcy (byłam, widziałam, gdyby ktoś mi chciał opowiadać, że skoro nie byłam, to nie powinnam się wypowiadać, bo tam brud po uszy), więc zaczęłam się przyglądać psu. Nawet (w ramach samoobrony przed nerwicą z natręctwami sugerowaną mi przez niektórych uczestników wątku) wysłałam te dwa zdjęcia kilku osobom bez wtajemniczania ich w szczegóły sprawy pytając, czy uważają, że to ten sam pies.Odpowiedź była jednoznaczna- to są dwa różne psy.Pogrzebałam trochę tu i ówdzie i okazuje się, że zdjęcie Ozzy' ego dolne było rzeczywiście robione w schronisku, natomiast zdjęcie górne zostało zrobione -uwaga- w 2003.Przypominam, że Ozzy wyjechał w 2009, a więc nijak nie mógł w 2003 być w nowym domu w Niemczech. A więc gdzie jest Ozzy? Co sie z nim stało? Najzabawniejsze jest to, że ja sama nabrałam się w pierwszej chwili na to sfałszowane zdjęcie. Wilczurowaty pies,starszawy, niby wszystko ok.Nie rzuciłam sie sprawdzać i porównywać tego zdjęcia ze zdjęciami z początku wątku.Tylko parę rzeczy w mailu nie zgadzało się i dlatego zaczęłam w ogóle porównywać.Myśle, że tak własnie może to działać w wielu przypadkach.Hura!!! i tu stosowne emotikonki.Ma domek!!!i znów trochę emków.Dziewczyny, jesteście wielkie!!!! I tu bukiet kwiatów!!! Nikomu nie przyjdzie do głowy przyglądac się bacznie i porównywać ze zdjęciami i wiadomościami gdzies tam z początku wielostronicowego wątku. Gdyby jakieś panie znów denerwowały się brakiem dowodów, to mogę solennie zapewnić, że sa w moim posiadaniu. Ok, co robimy ? Nie mozna tego zostawic tak . Niestety, z braku czasu przelatujemy watki pobieznie i nie przypatrujemy sie zdjeciom dokladnie - i dlatego takie oszustwa nie zostaja wykryte , bo przypuszczam ze takich podkladanych psow jest wiecej... Lilek, rozumiem ze masz screen calego watku Ozziego ?
  24. [quote name='Doggi123']i.G. als Verein gibt es nicht. i.G. ist eine bedeutungslose Bezeichnung. Es gibt A) eingetragene Vereine ( e.V. ) . Diese sind eine voll rechtsfähige juristische Person wie eine AG, GmbH oder KG. Sie dürfen jedoch keinen wirtschaftlichen Zweck ( Gewinn ) verfolgen sondern nur idielle Ziele haben. Der offizielle Begriff ist Idealverein. Als solcher wird er als * gemeinnützig * anerkannt und Spenden an den Verein sind steuerlich abzugsfähig. B) nicht eingetragene Vereine. Diese sind parteifähig, aber jedoch keine juristische Person. Spenden an nicht eingetragene Vereine sind steuerlich nicht abzugsfähig. Weitere gravierende Unterschiede betreffen die Haftung der Vereinsmitglieder. Verein i.G. ist eine freie Erfindung. Rechtlich bedeutungslos. http://www.sosdalmatiner-polen.de/index.php/sos.html Jesli okreslenie 'in Gründung' jest bzdura to czemu tak szanowana organizacja jak SOS-Dalmatiner Polen e.V. sie nim posluguje ?
  25. [quote name='Lilek'][FONT=Arial]OZZY[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Pochodzenie: schronisko dla bezdomnych zwierząt w Łodzi, ul. Marmurowa[/FONT] [FONT=Arial]Przejęty przez: Laikinię ze schroniska, następnie przewieziony do domu tymczasowego Kikou w Gryfowie Śląskim i przez nią dostarczony na parking pod Berlinem, gdzie nastąpiło przekazanie psa organizacji Hundehilfe Polen w roku 2009-marzec[/FONT] [FONT=Arial]stan: pies bardzo stary, w złym stanie zdrowia (stwierdzone badaniami zwyrodnienia starcze stawów biodrowych i lędźwiowego odcinka kręgosłupa), depresja[/FONT] [FONT=Arial]ostatnia info: 24 marca 2009 + zdjęcia, które okazały się sfałszowane[/FONT] [FONT=Arial]Osoby biorące czynny udział w wywózce Ozzy' ego: Ania i Kajber, Niewiasta21,Aska25[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Link do wątku Ozzy' ego[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] http://www.dogomania.pl/threads/175207-Stary-OZZY-w-drodze-do-Kiku-czekamy-na-wiesci-!!!!!/ [FONT=Arial][/FONT] Lilek, dopiero po wklejeniu zdjec przez P.W. zauwazylam rozbieznosci :angryy: Czy to znaczy ze ten pies na drugim zdjeciu NIE jest Ozzy ?
×
×
  • Create New...