Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. [B]POMOCY! PILNIE SZUKAMY DT LUB DS![/B] Nie mozemy malej u nas trzymac dluzej, bo zle sie to moze dla niej skonczyc. Nasze psy nie toleruja szczeniakow :( Sytuacja robi sie naprawde nieciekawa :( [B]HELP![/B] Te malenka znalazlysmy pod supermarketem MarcPol przy Trakcie Lubelskim w Wawrze. Biegala bidusia miedzy ludzmi i na nasze pytania uslyszalysmy tylko: aaa ona juz od jakiegos czasu sie tu kreci, pewnie ktos o niej zapomnial, ale moze po nia wroci :shake: Nie myslac wiele zabralysmy ja pod pache do samochodu i wlasnie spi w garazu. Sunieczka ma czerwona indianska materialowa obrozke - zaszyta tak, ze nie mozna jej regulowac. Jest dobrze odkarmiona i bez "kompleksow" :) Jak czegos chce, to szczeka i piszczy. Wlasnie niedawno przeprowadzilysmy krotki kurs wychowania - skutki uboczne to podrapana sciana w garazu i zirytowani sasiedzi, ale efekt byl tego wart - sunia spi jak zabita. Niestety nasze suki nie toleruja innych psow i mala nie moze u nas dlugo zostac :shake:
  2. Mamy jeszcze lepsze wiesci... Dzika sie przelamala i juz drugi dzien z rzedu bierze kawalki miesa z reki :multi:. Pewnie niedlugo zbankrutujemy, bo codziennie poza ogromna micha zarelka Dzikunia dostaje teraz kilka kawalow gotowanego miecha (skoro juz raz wziela z reki, to trzeba to pielegnowac, prawada? :cool3:) Strasznie sie cieszymy. To ogromny postep. Poza tym na slowo: Dzikunia, od razu merda ogonem :lol:. [SIZE=1]Oczywiscie, zeby nie bylo nam za dobrze, dzisiaj znalazlysmy przy Trakcie Lubelskim 3 m-czna laciata suczke. Biegala miedzy ludzmi przy MarcPolu - oczywiscie nikt nie zareagowal, ale to juz standard. Sunia jest slodka, sliczna i strasznie rozrabia - jak na szczeniaka przystalo. SZUKAMY DOMU![/SIZE]
  3. ...mam nadzieje, ze to uspienie to jakas bzdura....
  4. Szczeniaków jeszcze nie wyprowadza więc póki co nie ma szans na takim terenie ich znaleźć :shake: Za to Dzika... :lol: po raz pierwszy dzisiaj POWĄCHAŁA RĘKĘ !!! :multi: Jest coraz lepiej :razz: Od dwóch tygodni - regularnie przychodzi w okolice naszego ogrodzenia na michę ;) Mamy nadzieję, że któregoś dnia przyprowadzi maluchy. Za każdym razem jak nas widzi - cieszy się jak szczenior podskakując i wywijając ogonem - może jednak się uda ją oswoić... Baaardzo byśmy chciały - to naprawdę piękna i kochana psina :loveu:
  5. Matko :shake: Strasznie nam przykro... [*]
  6. No proszę :lol: tym atrakcyjniejsza :razz:
  7. Maćka - na Ciebie jak zawsze można liczyć :loveu:
  8. No nareszcieeee !!!! :multi: Najwyższy czas żeby Kajtuś miał swój własny domek :lol: W takim razie wszystkiego dobrego psinko w nowym domku :lol:
  9. Lesia czeka na swoj dom!
  10. Dodam tylko, ze sunia zostala roboczo nazwana Lesia i mimo, że smutna i wycieńczona, jest wyjątkowo urodziwa. Sami zobaczcie, jakie ma spojrzenie... Myślę, że sunia raczej została porzucona niż się zgubiła. Szukamy domu dla onkowatej! Chyba lepiej bedzie zmienic tytuł na: porzucona w lesie onkowata Lesia - okolice Żyrardowa.
  11. Kilka fotek jest - później wrzucimy (podeślemy również na maila) - nie za wiele bo pogoda była paskudna - błoto jak nie wiem co i co chwila lało :shake:. [SIZE=1]Maluszki opstrykane ;)[/SIZE]
  12. Kropeczka to wspaniała i kochana sunia - podczas wczorajszej podróży samochodem wpakowała się na kolana, na rączki :cool3: i nijak już nie chciała zejść ;) W końcu to kawał psa, ale zachowuje się jak nakolankowiec :loveu: Szkoda tej sunieczki do boksu ! Ona z pewnością o wiele lepiej czułaby się na jakiejś kanapie :razz: a już na pewno przytulana przez swojego pana/nią.
  13. Dla kierowcy też jakaś "micha" się znajdzie :razz:
  14. Kobitki, to jak z tym transportem (bo nie bardzo mogę się doczytać) - udało się Wam coś znaleźć ?
  15. Ależ on jest słodki :loveu::loveu::loveu:
  16. Qrcze obawiam się, że nas jednak ten rosołek nie ominie ;) [SIZE=1]Wredne baby będą biednej, karmiącej, bezdomnej suni wyżerać :evil_lol:[/SIZE]
  17. Dziękujemy bardzo za kciuki - na pewno się przydadzą :lol: Nam też się wydaje, że powinno udać się ją oswoić - największy problem będzie ze złapaniem.
  18. Maćka kochana jesteś :loveu: Dziękujemy baaardzo :Rose:
  19. A to zapraszamy - Dzika na pewno się podzieli ;)
  20. Słuchajcie, przed chwilą przezyłysmy szok ! Dzika ostatnio kręci się w pobliżu naszego ogrodzenia w określonych godzinach w oczekiwaniu na obiadek :razz: No więc dostała niedawno michę ciepłego żarełka z rosołkiem - jak do niej wyszłyśmy - skakała, szalała, merdała ogonem ! Jeszcze chwila i dałaby się pogłaskać ! No słowo daję - z wrażenia nie zrobiłyśmy tego jednak :cool3: Zreflektowała się po chwili, że chyba za bardzo sie spoufala i odskoczyła kawałek. Ona jednak dałaby się (w sprzyjających warunkach) oswoić ! Tak rozbawionej jeszcze jej nie widziałyśmy. gdybyśmy miały nieco więcej miejsca postawiłybyśmy jej kojec i próbowały na siłę oswajać. Aaa... tak tylko musiałam się tym podzielić :oops:
  21. Wspaniałe wieści :lol: Beatko - to Wam należą się podziękowania, że dałyście dom temu "małoadopcyjnemu" gryzoniowi :razz: To wspaniały i cudowny psiaczek, ale tylko Wam był w stanie zaufać :lol: Wytarmoś futrzaka od ciotek, co już ze 100 lat go nie widziały :lol:
  22. Dopiero teraz trafiłyśmy na ten wątek. Wielki, ogromny szacunek !!! Często jeździmy na trasie Wawa-Katowice więc jeśli któryś psiak miałby szansę znaleźć domek na Śląsku, to chętnie pomożemy w transporcie, sprawdzaniu domku, itp... Zawsze jeździmy z 3 psiakami, ale dla jakiegoś maleństwa miejsce zawsze się znajdzie :lol:
  23. Poprzednio maluchy zostały odłowione troszkę za wcześnie niestety. Z ośmiu szczeniaków przeżyły tylko 3. Teraz chcemy odczekać do oporu (ile się da) - zawsze to zwiększy ich szansę na przeżycie. Im dlużej będą z matką tym lepiej.
  24. Super - bardzo dziękujemy :lol: Przyjmujemy dalsze zapisy na kolejne pychole ;) Jeszcze nie wiemy ile ich będzie, ale... czas tak szybko płynie. Według naszych wyliczeń powinny mieć teraz około 2 tygodni - jeszcze z 5 i będzie można zgarniać.
  25. Poprzednie maluchy urodziły się w lutym, Dzika była kompletnie zabiedzona i zywiła się obierkami (razem z dzieciakami) - teraz codziennie dostaje michę ciepłego gotowanego żarełka i karmę dla suk karmiących - tym razem maluchy sa dobrze odzywione ;) Mamy tylko nadzieję, że nie będzie powtórki z poprzedniego miotu z tym paskudnym wirusem :shake:
×
×
  • Create New...