-
Posts
3299 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Witokret
-
No ja jestem zakochana w nim po uszy :loveu::loveu::loveu: CUDEŃKO !!! :lol:
-
OWCZAREK BELGIJSKI, już W NOWYM DOMU !!!!!! :))))
Witokret replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
I w ogóle nic nie musicie... To gość powinien UDOWODNIĆ, że to jego pies ! Może to jakis cwaniaczek, który po prostu chce sobie "zafundować" psiaka ??? Jeśli nie ma jakiegokolwiek dowodu na to, że pies jest ewidentnie jego - to niech się... buja :cool3: Póki co nie ma się czego zrzekać... -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
A można jakoś zgadać się z tym "łapaczem" ? Lara - dzięki - pytaj gdzie się da - może ktoś bardziej doświadczony w odławianiu dzikusów coś doradzi... -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='mariolka']kiedy miala cieczke?[/quote] Trudno dokładnie to określić - to wolno żyjąca suka - czasami zdarza jej się plątać z innymi psiakami tak po prostu - bez powodu... Nie zauważyłyśmy nic podejrzanego (tłumu kręcących się przy niej psów, itp) - więc :shake: -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Szczerze powiem, że nasza obecność ani nie pomoże ani nie zaszkodzi... tzn - suka do NIKOGO nie podejdzie - jak ją karmimy to jest bardzo blisko nas, ale jak tylko zrobi się jakikolwiek ruch w jej kierunku - to od razu ucieka. Co do odstrzału - szansa jest 40 do 60, że się uda - tzn., że pies zostanie uśpiony, a nie dosłownie odstrzelony - moim zdaniem to spore ryzyko - my nie chcemy jej się pozbyć :shake: -
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
No rewelacja :lol::loveu: A jak tam relacje z Pysią - dogadały się dziewczyny ? Bo z resztą stada, to chyba od początku było ok ? Wiemy, że to różnie bywa - ostatnio po blisko roku wspólnego bytowania - nasza najmłodsza suka zaczęłapod naszą nieobecność maltretować (dosłownie) dziadziunia Pimpunia :mad: A druga (jak to w stadzie bywa) zaczęła jej wtórować... Od niedawna muszą być rozdzielone - boimy się, że staruniowi może stac się krzywda :shake: -
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Nasza kochana Rudzineczka :loveu::loveu::loveu: A jak jej łapeczka ? -
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
O masz... :shake: jak nie urok... to cieczka :cool3: -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Acha... cały czas szukamy - już nawet chciałysmy kupic, ale nigdzie czegoś takiego nie ma :shake: Sedalin odpada, odstrzał też - słowo daję nie wiem co innego można zastosować. -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Kobitki - całkowicie zgadzamy się z Wami, że nie powinno dojść do kolejnego porodu :shake: Tylko my naprawdę nie możemy wszystkiego rzucić i zająć się tylko Dziką... Musimy jakoś zarabiać na swoje psiaki i całą resztę, która jest na naszym utrzymaniu. MUSIMY regularnie wyjeżdżać i nic na to nie poradzimy niestety. Stąd też nasze regularne prośby o pomoc w kwestii Dzikiej i jej dokarmianie. Gdybyśmy cały czas były na miejscu mogłybyśmy pośwęcić jej więcej czasu, ale niestety :shake: Lara - klatka/łapka to coś takiego, co zatrzaskuje się za psiakiem, który wejdzie do niej - np. zwabiony zostawionym w niej jedzeniem. od dłuższego czasu już szukamy takiego "sprzętu", ale bezskutecznie. Jakiś czas temu zwróciłysmy sie o pomoc do p. Agnieszki z Anioła - po powrocie spróbujemy jeszcze raz. Obawiam się tylko, że po naszym powrocie do Wawy może być za późno na sterylkę aborcyjną :shake: -
OWCZAREK BELGIJSKI, już W NOWYM DOMU !!!!!! :))))
Witokret replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Wici rozesłane - czekamy teraz na wieści, ale będą dopiero jutro (pewnie po 7...) Jutro jeszcze zadzwonimy w jedno miejsce, ale dzisiaj już niestety za późno :shake: Niestety troszkę więcej czasu trzeba... -
Florcia - maleńka sunieczka z Palucha ma już swój własny domek !
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
No zdjęcia bomba :lol: Widać, że psica ma się dobrze ! Pozdrawiamy całą rodzinkę. -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Laruś - tak niestety się zdarza... nie zawsze antykoncepcja działa (to tak jak u ludzi). Plan mamy taki - po powrocie do Wawy (pewnie Dzika juz się oszczeni) spróbujemy odnaleźć miot - może nam się uda - jeśli maluchy będą ślepe, to... Jeśli jednak już zdążą podrosnąć to będziemy szukały dla nich miejscówek (niestety) :shake: - przychodzi Wam coś do głowy ? Tym razem jednak - po poprzednich wydarzeniach z maluchami - będziemy starały się żeby były one z matką jak najdłużej. Miki - niedługo każda pomoc się przyda - zobaczymy jak wszystko się potoczy. Czy ktoś może wie skąd można zdobyć taką duuużą klatkę/łapkę ??? -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fela']Niestety, nie bywam u znajomych. Ale nie bardzo mogę zrozumieć, dlaczego nie możecie dogadać się z sąsiadami :shake:[/quote] A my nie bardzo rozumiemy o co w tym, co napisałaś, chodzi :shake: Z sąsiadami dogadujemy się swietnie ;) Problem polega na tym, że nie wszyscy ludzie są "rąbnięci" na punkcie zwierząt - tak jak dogomaniacy - no niestety. Pomoc naszych sąsiadów ( a konkretnie Arka) ogranicza się do dokarmiania Dzikiej jak nas nie ma - za co zresztą jesteśmy mu bardzo wdzięczne - gdyby nie on - suka chodziłaby przez kilka tygodni głodna... -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Niestety już po cieczce... Dzika dalej dzika i co więcej w kolejnej ciąży... Szukamy chętnych do dokarmiania jej podczas naszej niobecności - może przy okazji wizyty u znajomych - Fela ??? Zawsze można też próbować dalej ją oswajać i ewentualnie złapać :) -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fela']Miesiąc prawie bez wieści... Co u Dzikiej? Wciąż dzika czy już złapana i oswojona?[/quote] Bez wieści na dogo, ale Ty z pewnoscia jesteś na bieżąco - Twoi znajomi nie informują Cię jak sprawy się mają ??? ;) -
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Biedactwo :shake: A jak ona się miewa ??? -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to nasz wilk wczoraj, zobaczcie jaki jest piekny :loveu: -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nasz wilczurek jest w bardzo dobrych rękach :lol: na szczęście może tam zostać. Kompletnie nie rozumiemy dlaczego taka piękna i cudowna psina nie może znaleźc domu :angryy: W hoteliku kobitki dbają o niego jak nie wiem co - więc jest teraz naprawdę przepiękny - czyściutki i wyczesany - nic tylko się zakochać :loveu: -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj byłyśmy z Szakusiem u naszej wetki na wizycie kontrolnej - Szakunio jest już w świetnej formie :lol: Wystarczyło kilka zastrzyków, a przede wszystkim serce, jakie ma okazywane w miejscu, w którym aktualnie przebywa :loveu: To nie ten sam psiak - odmłodniał o dobre kilka lat :razz: Do zakończenia kuracji zostały nam jeszcze trzy zastrzyki i... wszystko powinno być już ok. Odczekamy jeszcze chwilę i na nowo rozpoczniemy poszukiwania domku dla wilczka. -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Neris - on dogada się z KAŻDYM ! To psi ideał - słowo daję ! Ta psina wymaga teraz specjalistycznej opieki, którą od kilku dni ma zapewnioną - to szalenie wrażliwy psiak, który wymaga przede wszystki miłosci i kontaktu z człowiekiem... -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szaki ma taki charakter, ze to raczej jemu przyjdzie rozruszac sunie :). On sobie swietnie radzi z kazdym psem i suczka. Jestesmy naprawde pelne podziwu :loveu: -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nasz Szakunio dostal dzisiaj kolejna dawke zastrzykow. Jeden z nim jest podobno bardzo bolesny, ale Szaki to najdzielniejszy pies pod sloncem :loveu: Szakulec byl dzisiaj wesolutki i rozesmiany, wydaje nam sie, ze troche lepek troche mniej przekrzywiony, ale dalej ma troche niestabilny chod. Mimo tego biega, jak mlodzieniaszek. Zwiewal przed burza szybciej od nas ;). To taki wdzieczny i kochany psiak. Nalezy mu sie wszystko co najlepsze. -
Ruda staruszka - ma najlepszy domek pod słońcem !!!
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Ucałowanka dla Rudzielczyka i uściski dla całej Waszej gromadki :lol: -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jayo, wielkie dzieki :loveu:. Poki co udalo nam sie zakonczyc przeprowadzke, wiec dajemy rade. Od wczoraj Szakus jest w nowym miejscu - od dluzszego czasu szukalysmy dla niego czegos innego, bo mialysmy wiele zastrzezen do hoteliku, w ktorym przebywal. Psiak w jego stanie wymaga stalej opieki i ogromnej dawki czulosci. Od wczoraj Szaki jest dopieszczany i jest mu poswiecane wiele uwagi. Psiak od razu odzyl i nabral checi do zycia. Kontynuujemy leczenie, jutro nastepna seria zastrzykow, a pod koniec tygodnia wizyta kontrolna u naszej wetki. Mamy nadzieje, ze teraz bedzie juz coraz lepiej. Ze wszystkich objawow Szakiemu zostala lekko przekrzywiona na lewo glowa i prawdopodobnie brak powonienia z lewej strony nosa. Oczko tez dalej bardzo metne, lewa zrenica nie reaguje na bodzce. Wszystko to jednak nagle znika, kiedy nasz wilczek zobaczy na horyzoncie jakas suczke :razz:. Teraz mieszka az z dwiema i jest przeszczesliwy :loveu:. My tez jestesmy juz o niego spokojniesze. A to nasz kochany wilk: