Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. Nie nie - nie codziennie :lol: A czy mogłabyś jakoś z nami w tym tygodniu się się tam spotkać - zdradzimy Ci tajemnicę gdzie ukrywa się Dzika :razz: PS Ona tam naprawdę ma świetne warunki (póki co) i gdyby nie groźba cieczki i kolejnych (niepotrzebnych) szczeniaków to nie wiem, czy chciałybyśmy ją odławiać... Niejeden psiak tak nie ma. To ogromny teren, kompletnie nic na razie się tam nie dzieje, a Dzika ma swoje kryjówki i wychodzi tylko na "specjalny" sygnał ;)
  2. Laruś - pewnie, że pomoc zawsze się przyda :loveu: Już raz podałyśmy Dzikiej Sedalin - działanie było po jakichś 4 godzinach... Niestety każdy psiak reaguje indywidualnie (dostała naprawdę końską dawkę). Psiak w schronie mógł być (i pewnie był) osłabiony - ona dostaje od nas porządną michę zarełka codziennie i no i ogólnie to tam gdzie jest ma raj na ziemi (niestety do czasu) ;) Jest w rewelacyjnej formie ! Podchodzi do nas już bardzo blisko, merda ogonkiem (wprawdzie jeszcze mocno zawiniętym pod brzuchola) i ogólnie reaguje już na nas jak "normalny" psiak. Przeciąga się, ziewa, robi takie śmieszne uniki :lol: Gdybyśmy mogły spędzać z nią więcej czasu pewnie już osiągnęłybyśmy więcej, ale na razie jesteśmy na tym etapie... Gdgt - czy nadal możemy liczyć na Twoją pomoc w dokarmieniu Dzikiej jak wyjedziemy ? Jesteśmy w Wawie do końca tygodnia - potem na dwa znowu wybywamy :shake: Oczywiście Arka (jak zwykle) również zaangażujemy :razz: Chociaż ostatnio stwierdził, że ją za bardzo rozbestwiłyśmy bo nie chce jeść zwykłej suchej karmy :evil_lol: (nie dziwne jak od nas dostaje michę mięcha z kluchami albo ryżem).
  3. Ależ cudowne wieści :multi::lol:
  4. To my dziękujemy :Rose::Rose::Rose:
  5. Black kochana jesteś :loveu: Musia ma ok. 3 lat - jeżeli chodzi o stosunek do innych psów - nie ma okreslonego - jedne kocha, inne niekoniecznie... sama wybiera sobie psich towarzyszy. Ludzi kocha nad życie - co do dzieci - obawiamy się, że jeśli dziecko męczyłoby ją za bardzo albo wsadziło jej palec w oko mogłaby pokazać ząbki ;) PS sunieczka ma już allegro, wystawiłyśmy ją również na gratce. Kontakt w ogłoszeniach do mnie: 601 299 709 Agnieszka Wielkie dzięki za pomoc :)
  6. No niestety do Przemyśla nie damy rady :shake: Kobitka z hoteliku przełozyła na kilka dni wyjazd więc tyle jeszcze mamy... Jak najszybciej cos musimy znaleźć :shake:
  7. No fotki jak najbardziej mile widziane :razz: [SIZE=1]PS Od wczoraj niestety...(DT)[/SIZE]
  8. Halbinko dzięki :lol: - pewnie, że spróbujemy - tylko najpierw musi się DT znaleźć... a na razie nic z tego :shake: PS do Maggie wysłałyśmy już wczoraj maila odnośnie Muszki.
  9. :shake: biedna psineczka... strasznie nam przykro [*]
  10. Dzisiaj juz sobota, niedlugo poniedzialek, my na Slasku, a Muszka w hotelu pod Gliwicami... prosimy o pomoc... :-(
  11. Azorek to rzeczywiscie wyjatkowo piekny psiak :loveu:. Trzymamy kciuki za domek!
  12. No niestety sprawa zaczyna być pilna... Szakuś jest już w hoteliku od listopada :shake: do dnia dzisiejszego wydałyśmy już na niego ok 5.500 zł Nie wiemy jak długo jeszcze będziemy w stanie go utrzymywać :shake: Mamy niestety jeszcze na głowie kilka innych psiaków, a fundusze niestety topnieją. Dlatego musimy poszukać dla niego tańszego miejsca. Zainteresowanie Szakusiem jest kompletnie zerowe niestety :-(
  13. :multi::multi::multi:no rewelacja !!! Czyli możemy ją ściagnąć z allegro ? [SIZE=1]BTW Dea - gdybyś miała jakiś tymczas na 2-2,5 tyg dla maleńkiej 5kg suni - plizzz daj znać !!![/SIZE]
  14. [quote name='GrubbaRybba']OK, to ja pogadam z TZem.[/quote] Wielkie dzięki :Rose:
  15. Ronja kochana - wiemy wiemy, że Ty doskonale o tym wszystkim wiesz :lol: Absolutnie nie chciałyśmy żeby to zabrzmiało jak mądrzenie się - to tylko takie "głośne myslenie"... W schronie, podczas spacerków Rudzia wyrywała się do innych psiaków, uwielbiała ich towarzystwo i była przy nich zdecydowanie spokojniejsza. Ona po tym blisko roku w schronie poczuła się wreszcie szczęśliwa i kochana i pewnie po prostu boi się to stracić - stawiamy na zazdrość jednak...
  16. Chodzi o 2 - 2,5 tygodnia potem będzie mogła wrócić... Już piszemy pod podany adres.
  17. [SIZE=5][COLOR=red]BŁAGAMY O POMOC!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]
  18. Ronja - niestety to nie człowiek ustala hierarchię w stadzie... Tę kwestię zwierzaki ustalają między sobą (czasami niestety). Chociaż byś bardzo chciała może się zdarzyć, że po jakimś czasie Pysia uzna jednak przywództwo Rudzi - trudno wyczuć. Może Rudzia po jakimś czasie prób (jeśli nie jest faktycznie "silniejsza") zrezygnuje - w tym przypadku to może być zwykła zazdrość o to, że w jakiś sposób "faworyzujesz" Pysię.
  19. [SIZE=4][COLOR=red][B]BARDZO PILNE !!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] Przed chwilą odebrałam telefon z hoteliku, w którym przebywa Muszka... W poniedziałek (najdalej wtorek) sunia musi na 2 - 2,5 tygodnia zniknąć z hotelu (jedna z pań idzie na urlop, a druga nie zyczy sobie w hoteliku Muszki) - jeżeli do tego czasu sunia nie zniknie niestety trafi do schronu :shake: My niestety dopiero w czwartek możemy jechać na Sląsk, a i tak nie mamy co z sunią zrobić :placz: [SIZE=4][COLOR=black]Błagamy POMOŻCIE !!!!![/COLOR][/SIZE]
  20. No no... jaki tu ruch się zrobił :lol: Cały czas trzymamy kciuki za cieszyńskie psiury !!!
  21. Ale przystojniacha z tego Krecika :razz::loveu:
  22. Uuuuaaauuu !!!!!!!! No to z całych sił trzymamy kciuki :lol: :thumbs::thumbs::thumbs:
  23. Dorotko - można - tylko my nie mamy niestety póki co całego dnia na to :shake: a tyle trzeba by poświęcieć... Obawiamy się, że przy nikim innym suczysko nie będzie chciało kręcić się przez kilka godzin - ona naprawdę jest dzika. Do nas już przywykła więc cały czas się nas trzyma - jak Arek daje jej w naszym zastępstwie michę, to sunia wcina i zaszywa się... To ogromny teren - byłby wielki problem żeby ją znaleźć po podaniu Sedalinu.
  24. Byli jacyś chętni, ale... kompletnie nie nadawali się :shake: Tequilka cały czas szuka domku.
  25. Lara - masz racje - też nieustannie się o nią martwimy, ale chwilowo nic więcej nie możemy dla niej zrobić - mamy tyle roboty, że nie wiemy w co ręce wkładać :shake: Dzisiaj Dzikunia chciała do nas podejść i już już prawie... ale w ostatniej chwili zorientowała się co robi i... w nogi :evil_lol: Jeszcze trochę a pomyli się i da się w końcu pogłaskać ;) OBY !!!
×
×
  • Create New...