-
Posts
3299 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Witokret
-
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Ano to prawda - akurat na tym zdjęciu wyszło jej... więcej :evil_lol: - te cyfrówki po prostu kłamią :mad: No chodzi chodzi na smyczce po "wielkim mieście" i świetnie jej to idzie - normalnie jesteśmy z niej dumne :loveu: Jak masz ochotę to zapraszamy na wspólny spacerek i do odwiedzania Dzikuni u Gajowej - bo my niestety 12.10 na 2 tygodnie znowu musimy wyjechać :placz:, a dla Dzikiej człowiek to podstawa więc odwiedziny i spędzenie z nią trochę czasu jak najbardziej mile widziane - sama przekonasz się jaki to wspaniały psiak :loveu: [SIZE=1]Szczeniorka-znajdka jest już w swoim domku ;)[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Nasze Dzikusisko było dzisiaj w "wielkim mieście" :razz: Zabrałyśmy psicę do naszej wetki. Na początku był stres, strach i zdezorientowanie, ale jak już zorientowała się, że nic strasznego jej nie grozi z zaciekawieniem wszystko zwiedzała i obwąchiwała. Została oceniona na ok. 2 lata :lol: Jest zdrowiutka więc od razu ją zaszczepiłyśmy przeciwko wściekliźnie, a przy okazji została również zachipowana :lol: Dzikunia ma już swoją własną książeczkę o! (i właścicielkę - tę z chipa :cool1:). Wszyscy się nią zachwycają, że taka piękna i wspaniała :razz: Ma wiele cech fizycznych i charakterologicznych baucerona :lol: - prawda Lara ???? ;) Waży 33 kg - jej waga została oceniona jako IDEALNA - słyszysz Gdgt ??? :mad: Jako, że sunia ganiała po polach i łąkach, a więc dosyć miękkim terenie ;) od razu zrobiłyśmy manicure. No i najważniejsze - psisko jest przegrzeczne u weta i daje robić ze sobą/przy sobie dosłownie wszystko !!! Potem poszłyśmy na spacerek po osiedlach w okolicy lecznicy - chcemy zapewnić jej jak najwięcej miejskich odgłosów i bodźców ;) Dzika jest bardzo spokojnym i zrównoważonym psem - na smyczy absolutnie nie ciągnie, stara się trzymać blisko nogi (musimy jeszcze poćwiczyć chodzenie z jednej strony), a gdy cokolwiek ją zaniepokoi nie reaguje panicznicznie, tylko wpatruje się jakby z pytaniem - mam się bać ? :loveu: Po powrocie w okolice hoteliku, w którym przebywa zaliczyłyśmy jeszcze spacer po lesie - Dzika przeszczęśliwa :lol: no i w końcu powrót do ulubionego kumpla ala Frodo ;) - uwielbiają razem szaleć. Na razie na uspokojenie (wyciszenie stresu związanego z boksem) Dzikunia będzie przez jakiś czas dostawała Stressnal - ziołowo-homeopatyczny lek. Jutro zabierzemy Dzikulca na spacer po Konstancinie - pooglądamy sobie razem okoliczne rezydencje :razz: -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Kiedy obserwujemy jej paniczne trzymanie sie czlowieka, tym bardziej ciezko nam uwierzyc, ze ta psina przez tyle miesiecy byla kompletnie dzika :shake: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia25.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia26.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia27.jpg[/IMG] -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Dzika na razie bardzo zle znosi zamkniecie w kojcu :shake:. Za kazdym razem, kiedy "odbiera" jej sie czlowieka ma miejsce ogromna rozpacz i histeria. Zupelnie jakby ten pies nigdy nie zyl bez bez ludzi, az trudno w to uwierzyc. Dzikunia najbardziej chcialaby caly czas spedzac ze swoim czlowiekiem, wtedy sie uspokaja, bawi z innymi psami i jest szczesliwa. Jezeli ten pies kogos pokocha, to bedzie to juz milosc po grob. Tak pieknie nasza Dzikunia sie bawi: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia23.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia20.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia18.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia16.jpg[/IMG] -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Chyba wolimy nie zagłębiać się z myśleniem w temat szczeniaków... :shake: teraz i tak nic już na to nie poradzimy. Dzikunia nie najlepiej czuje się w kojcu :shake: ona bardzo lgnie do człowieka. Jak widzi Gajową albo kumpla z boksu obok ganiającego po wybiegu - to się uspakaja. Ogólnie jest przekochana i bardzo grzeczna - jak za bardzo skacze i zgani się ja za to, to od razu załapuje o co chodzi, podobnie jest z zostawaniem :lol: mądra psina. Przez całą noc nie załatwiła się w kojcu :razz: dopiero na porannym spacerku był zestawik. Ta psina jak nic musiała być w domu - skąd miałaby wiedzieć, że tam, gdzie się mieszka nie powinna się załatwiać. Dzisiaj po południu zawieziemy Dzikuni jej karmę (wczoraj byłysmy za bardzo zakręcone), a za moimi plecami pichci się już dla niej mięsko ;) - jak nic ciotka Gajowa w końcu nas pogoni :cool3: Musimy też podrzucić jej jakieś zabaweczki - to jeszcze duży szczenior :loveu: -
Do tego wątku zawsze warto wracać :loveu:. Poniżej Dzikunia - wspaniała sunia, która błąkała sie ponad 6 m-cy po łąkach w Wawrze stroniąc od ludzi. [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzika24.jpg[/IMG] Po 6 m-cach stał się cud... zaufała człowiekowi :lol:. Teraz tylko pozostaje znaleźć dla niej najlepszy dom z możliwych. [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia01.jpg[/IMG]
-
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Oj nie - to nie była ciąża urojona :shake: Niedługo przed porodem Dzika była wręcz kwadratowa - ledwo się ruszała, a potem nagle pojawiła się chuda. Poza tym na początku pojawiała się, zjadała i uciekała (pewnie podzielić się z maluchami). -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='gdgt']to może ich poszukamy :placz: ???[/quote] No niestety :shake: Dzikunia od dłuższego czasu nie karmiła, świadczy o tym stan jej sutków... poza tym poprzednim razem była bardzo troskliwą i opiekuńczą matką - nie zostawiałaby maluchów na całe godziny samych :shake: Tym razem (od jakiegoś czasu) cały czas przebywała w pobliżu naszego miejsca karmienia. Znalazłyśmy jej norę, ale... maluchów w niej nie było - albo ktoś je zabrał albo jakiś dziki zwierz sie pożywił :-( Przeczesałyśmy ostatnio okolicę i nie było śladu maluchów - ona naprawdę nie zostawiłaby ich na tak długo. -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='gdgt']A Gdzie Dzieci? :-([/quote] Dzieciaków niestety nie ma... -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Nasza kochana Dzikunia :loveu: już w hoteliku u Gajowej :lol: Nie mogłyśmy dłużej czekać :shake: sunieczka postanowiła być cały czas z nami i od samego rana koczowała pod furtką osiedla. Dzisiaj na okolicznych budowach pojawili się już robotnicy więc zaczęłyśmy bać się o Dzikunię - ona ewidentnie nie chce już być dłużej sama ! To duży psiak więc ludzie sie jej po prostu boją - nie chciałysmy żeby ciągłe przeganianie zaprzepaściło ostatnie miesiące. Suczysko zachowuje się jak typowy szczenior - bawi się piłeczką, podgryza rękawy, tarmosi za wszystko co jej się napatoczy ;) Wymaga jeszcze ogłady, ale to cudowny pies, który nie wykazuje cienia agresji. Z psiakami dogaduje się rewelacyjnie - wie doskonale jak z nimi "rozmawiać". Dzisiaj jak już znalazła się w naszym ogródku natychmiast podjęłyśmy decyzję - zgarniamy. Dostała na wszelki wypadek Sedalin, kupiłyśmy parciany kaganiec (taka szczęka to nie żarty), ale... Słowo daję Dzika zachowywała się jak pluszowy misiek - na rękach czuła się rewelacyjnie :cool3:zważywszy, że to ponad 40 kg gorzej było z rękami. Kaganiec okazał się zbędnym rekwizytem, obróżkę można jej zakładać i zdejmować do woli. Psisko cały czas trzyma się przy nodze więc i na smyczy świetnie sobie radzi :lol: Ma wspaniały kojec u Gajowej - dostała swoje kocyki (z zapaszkiem ;)) i... :-(Strasznie nam jej tutaj brakuje. Psina płakała jak odjeżdżałyśmy i próbowała się wydostać, ale (na szczęscie) nie ma jak. Mamy nadzieję, że nie zapragnie zwiać ! Na razie codziennie będziemy ją odwiedzać żeby łatwiej przyzwyczaiła się do nowego miejsca, w środę zabierzemy ją do naszej wetki - chcemy pomału przyzwyczajać ją do cywilizacji. Pewnie już śpi :-( -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szakulec zdrowieje :lol: Odzyskał apetyt, znowu cieszą go spacery i wszystkie napotkane koleżanki :loveu: Wczoraj dostał ostatni antybiotyk - w tym tygodniu czeka go jeszcze bateria z witamin i nakłuwanie kręgosłupa z biorezonansem. -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nic o tym nie wiedziałyśmy. Na karteczce, którą dostałyśmy razem z Szakim ze schronu był tylko wiek i poświadczenie szczepienia przeciwko wściekliźnie - jakby był chipowany, to powinna być jeszcze i o tym informacja plus nr chipa. Zresztą czytnik wyłapał tylko "naszego" chipa więc chyba raczej nie był. -
Lucy... rok w schronie, marznie, cierpi i czeka...
Witokret replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Matko :shake: ale sunieczka ma pecha... bidusia :-( -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
:loveu: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia05.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia06.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia10.jpg[/IMG] -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='jayo']Sunia sliczna :lol: Macie pomysl, co z nia teraz..?[/quote] Cały czas intensywnie myślimy, ale jeszcze nic mądrego nie wymyśliłyśmy :shake: -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Że niby jaka ??? :mad: A co mamy biednej, bezdomnej, szczennej, karmiącej suce żałować ???? :razz: No byś się wstydziła :cool3: -
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
Witokret replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
A jednak ucieka z kojca? -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj odpuścimy sobie wszelkie komentarze... [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia03.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia04.jpg[/IMG] -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj Neriska - z "prywatnymi" psami też od czasu do czasu trza do weta pojechać nie ;) -
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
Witokret replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Czy Kropka ma allegro? Kiedy pomysle, jak ona teraz musi marznac w tym kojcu :shake:. To jest sunia, ktora kocha ludzi. Nie zasluguje na takie zapomnienie... -
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Witokret replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nooo bo Szakusio był u pani doktor :razz: Chłopisko nam prawie wyzdrowiał :multi: wprawdzie dostał znowu potężną baterię, ale poprzednia postawiła go na nogi :lol: Znowu było nakłuwanko kręgosłupa - tym razem już całkowicie bezbolesne. Jako, że w "naszej" lecznicy trwa akcja bezpłatnego chipowania - Szakulec też się załapał :razz: Czeka nas jeszcze w sobotę antybiotyk i w przyszłym tygodniu kolejna homeopatia i rezonans na kręgosłup - do tej pory przyniosło to wspaniałe efekty :lol: Razem z wilczurem zabrałyśmy dzisiaj do lecznicy jedną z naszych suk - no i nam się chłopak znowu zakochał :loveu: Wprawdzie dostał kilka razy po nosie, ale on potrafi KAŻDĄ okręcic sobie wokół ogona :razz: jest niesamowity ! Od razu chłopina odżył :lol: Neris - a ta sunia już w swoim domku ;) -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vege666']Witam wszystkich. Nareszcie mogę zacząć pisać, a nie tylko czytać historię Waszej walki. Postaramy się razem z Oliegą aktywnie uczestniczyć w pomocy dla Dzikuni i jej maluchów, jak się objawią. Niestety wciąż mamy problem z dostępem do netu, mamy go tylko w pracy, a tu bywa ciężko z czasem.[/quote] No witamy witamy :lol: i serdecznie zapraszamy do grona dogomaniaków ;) -
Piękna, mądra, młoda i kochająca ludzi - już nie szuka domu :)
Witokret replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj pół dnia spędziłysmy w lecznicy z Szakim, który ma ostatnio poważne problemu z kręgosłupem i dopiero teraz udało nam się dotrzeć. Dzisiaj z racji wizyty w lecznicy poszłyśmy do Dzikiej nieco wczesniej, ale paskuda zamiast pojawić się na dobre żarełko wolała wałęsać się z wielkim kudłatym kumplem :cool3: Zamerdała tylko i poleciała z nim ganiać po polach, no cóż... ;) Dostała dzisiaj tylko troszkę jedzenia - staramy się ją nauczyć, że nie ma żarcia bez podchodzenia do nas i obowiązkowego mizianka :razz: Jutro na pewno w związku z tym zgłodnieje i przyjdzie - czeka już na nią odpchlacz i odkleszczacz. Zrobiłyśmy sobie dzisiaj wycieczkę po okolicy w poszukiwaniu maluchów -powinny już pomału zacząc się pojawiać, a tu nic :shake: Znalazłyśmy norę, jaką Dzika wykopała... ale niestety była pusta :-( albo maluchy zostały gdzieś przeniesione albo... jak pisałyśmy wcześniej - ktoś/coś podkradł maluchy. Poprzednio cały czas spędzała w ich pobliżu, teraz gania po całej okolicy więc zaczynamy się zastanawiać, czy są jeszcze jakieś maluchy. Czekamy do jutra - postaramy się zafundować Dzikuni kolejną sesję :razz: -
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
Witokret replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Nie rozumiem dlaczego ta psina kompletnie nie wzbudza zainteresowania :shake:. TO NAPRAWDE SWIETNA SUNIA!