Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. Moze ktos jeszcze pomoze????? prosimy w imieniu Kropeczki, ona juz dosc rodzila... Esperanza, daj na pw nr konta.
  2. Miki, bardzo bardzo Ci dziekujemy :loveu:.
  3. My dolozymy 100zl, wiecej teraz nie damy rady :-(. Moze ktos sie jeszcze zlituje...
  4. Faktycznie, psiak bardzo dzikulowaty.... Ciekawe dlaczego Dzikunia nie lubi nowego kolegi... czy on ma jakis watek? A czy Tusia ma watek?? Tusia jest przecudna :loveu: wcale sie nie dziwimy, ze Dzika sie do niej garnie... ma juz dosc samotnosci.
  5. Na przyszły tydzień jesteśmy wstępnie umówione z treserką - ma zerknąć na Dzikunię ;) Dzika nauczyła się już siadać, na spacerach potrafi pięknie maszerować przy nodze, a poza tym - gdy zbliża się ktoś obcy - zasłania nas swoim ciałem w pozie pt. no spróbuj tylko.. :evil_lol: Ona jest po prostu niesamowita :loveu: A propos sterylizacji - musimy po szczepieniu odczekać jeszcze minimum dwa tygodnie - na szczęście nie ma pośpiechu - kolejna cieczka szykuje nam się mniej więcej na styczeń.
  6. Trzymamy kciuki za Nelke. [SIZE=1]Lara, Dzika do kojca nie pojdzie!! nie ma mowy!! :mad:[/SIZE]
  7. Oj oj - to jakiś wyjątkowy ten nowy kolega... Dzikunia nie boi się żadnych psiaków - ze wszystkimi bardzo szybko się zaprzyjaźnia i chce się bawić. Mamy nadzieję, że jednak szybciutko się dogadają :lol:
  8. Ambra, uratowalas kolejnego przepieknego psa. Gdzie bedzie mial dom, to juz nie jest tak istotne, oby tylko ten dom byl dobry :)
  9. Musi! co z tego, skoro niewiele osob sie tym w ogole interesuje Skonczy sie na tym, ze Kropeczka, swietna przyjacielska i inteligentna sunia zamarznie ktorejs zimowej nocy w budzie....
  10. Dea, nam tez to nie przychodzilo wczesniej do glowy :shake:. Tak jak napisala Panca, trzeba zagladac psom miedzy nogi, jesli sie chce, zeby zyly dlugo i szczesliwie.
  11. A moze sprobuja zabrac ja do domu? Tam po jakims czasie moze czuc sie bezpiecznie. Wazne jest, zeby nie robic nic na sile. Byc z nia, ale nie patrzec bezposrednio na nia. Nawet jak sie do niej mowi i wyciaga reke, starac sie na nia nie patrzec.
  12. No więc dokładnie było tak...:-( Tego dnia Szakunio był bardzo słaby :shake: przestał już całkiem chodzić, był kompletnie wycieńczony. Nieomalże na sygnale trafił do lecznicy naszej wetki - dostał kroplówe na wzmocnienie - wczesniej po takiej baterii chłopak stawał na łapy i zaczynał zachowywać się jak nasz Szakuś :loveu: z ADHD. Tym razem było inaczej. Nie miał siły nawet się podnieść; gdy znosiłysmy go na rękach na siusiu nie miał siły nawet utrzymać łebka :placz: nie miał siły już na nic. Do tego widać było, że coś poza tym mu dolega - skóra na grzbiecie cały czas mu falowała i nie chodziło tu o ból kręgosłupa. Nasza wetka postawiła już wczesniej diagnozę - jedno jądro zawędrowało do jamy brzusznej i wytworzył się nowotwór, który bardzo mocno zaczął oddziaływać na szpik kostny - stąd takie koszmarne wyniki i zero regeneracji. Tego dnia Gdgt, na którą zawsze możemy liczyć, podjechała do lecznicy ze swoją sunią (która pomogła już wielu psiakom) żeby przetoczyć Szakusiowi krew. Poprzedniego dnia Szaki miał robione USG, które wykazało duże zmiany - w tym dużego guza o nieokreślonym charakterze. Nasz wilczek po prostu zaczął gasnąc w oczach. Po wspólnym przeanalizowaniu bardzo dokładnie z dr Wojciechowską wszystkich wyników, za i przeciw i po długim namyślaniu podjęłyśmy decyzję... :placz: Nie można było pozwolić żeby Szakunio tak cierpiał, zwłaszcza, że nawet po transfuzji i ewentualnej operacji - nie miałby żadnych szans :shake: Odchodził na naszych rękach cały czas przytulany i głaskany... cały czas upewniał się, czy jesteśmy przy nim... on po prostu spokojnie zasnął :-( Nasza wetka postanowiła upewnić się, co było przyczyną tak nagłego pogorszenia jego stanu - zrobiła sekcję. Dokładnie potwierdziła się jej diagnoza - ogromny guz - to było to jądro, które zawędrowało aż do jamy brzusznej. Na dodatek nastapiła immunopresja - zaatakowany był szpik kostny - nie było szans na uratowanie Szakusia :shake: Od tej pory dokładnie będziemy sprawdzały, czy psiak ma OBYDWA JĄDRA na miejscu...
  13. Dzikunia pojechala dzisiaj z nami do pani doktor. Zostala zaszczepiona przeciw wirusowkom. Byla baaaardzo bardzo grzeczna. Niestety jazda samochodem jest ponad jej sily i po 30 minutach mialysmy juz cala reklamowke sliny i innych plynow :evil_lol:. Za to pozniej byl spacerek po Konstancinie, czyli sama przyjemnosc :lol:
  14. Szakus byl pod nasza opieka tylko niecale 13 miesiecy. Byl wyjatkowym psem. Nigdy nie okazal w stosunku do swoich opiekunow nawet cienia agresji. Kochal ludzi, kochal zycie. Umarl kochany i bezpieczny i to chyba najwazniejsze.
  15. Poprosiłam Doddy, zeby umiescila Kropke na stronach bullowatych. Czy ktos jeszcze moglby Kropke pooglaszac? Sama domu nie znajdzie :-(
  16. Ona jest nie tylko ladna, ale rowniez wyjatkowo kochana!! To naprawde swietny pies. Tyle super psiakow siedzi poupychanych w boksach i budach, ze to az przerazajace :shake: Kropeczka bardzo schudla :( TEN PIES NIE NADAJE SIE DO BUDY!!!!
  17. Szukamy sportowca dla Dzikuni!! Tymczasem wrzucilysmy Dzika na Gumtree.
  18. No prosze!! Dzika faktycznie ma zdecydowanie lepsza postawe :cool3:. Obserwujac jak Dzikunia sie porusza ma sie wrazenie, ze to nie pies, ale sarna, ze wzgledu na wyjatkowo dlugie tylne lapy. Dlaczego nie mozemy jej zatrzymac :placz::placz:
  19. No i czyz ona nie jest piekna??!! Moglabym patrzec na nia godzinami :loveu::loveu::loveu:. Bylysmy dzisiaj na spacerku z Dzikula. Zwiedzilysmy spory kawalek Konstancina. Na smyczy Dzika chodzi nadzwyczaj dobrze - jak na psa, ktory tyle czasu blakal sie bez czlowieka. Dzika za wszelka cene stara sie zwrocic na siebie uwage. Widac, ze bardzo bardzo potrzebuje czlowieka. Jest przy tym niesamowicie energetyczna. Wlasciciel uprawiajacy jogging bylby dla niej chyba idealny :cool3:. Jutro, jesli z nasza sunia bedzie wszystko w porzadku - od czwartku siedzialysmy z nia w lecznicach :shake:, zabierzemy Dzika na szczepienie.
  20. Biedy Przypadek... same przypadki sie go imaja :shake:
  21. Ale Dzikunia miała urozmaicony dzionek :) Jakoś nie dziwi nas jej stosunek do facetów... "robole" z okolicznych budów dali jej się we znaki !
  22. Kropka ma wyjatkowego pecha :(. Nikt jakos sie nia nie intersuje, a to naprawde taka fajna sunia :shake:...
  23. Bardzo dziękujemy w imieniu Dzikuni :) Jesteśmy przekonane, że ta psina znajdzie swój dom. My już ją strasznie kochamy :)
  24. Dzikulą na razie nikt sie nie interesuje (oprócz nas oczywiscie ;). Gość, który miał dzwonić, nie dzwonił. Jednak nie ma co się martwić. Ta sunia jest dla nas bardzo ważna i i tak nie wydamy jej byle komu :). We wtorek chciałybyśmy podjechać do Dzikiej. W tygodniu planujemy również wziąć ją na spotkanie z treserką, czekamy jednak na informacje, kiedy będzie miała czas. Jak Dzikunia zareagowała na to, że została sama? Dzikunia ma allegro: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=479251094]Dzika - wierna i mądra sunia, mix beaucerona (479251094) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Jest również na [URL="http://www.adopcje.org"]www.adopcje.org[/URL].
×
×
  • Create New...